Tak, zgadza się. "Ida" to była pierwsza pełna fabuła Żala. Warto jednak przypominać, że w tamtym filmie pracował z Lenczewskim. Byli tam podpisani pod zdjęciami w równym stopniu.
Żal ma przed sobą cały świat. Nominacja za "Zimną Wojnę"? Czemu nie. To jednak kwestia czasu, aż zacznie pracować z wielkimi reżyserami. Czasu i jego woli. Nie wiem, może woli siedzieć w skromniejszym kinie artystycznym? Wyjdzie to z czasem.
Sam Pawlikowski ma dobrą passę. Przy tym co gada zyskuje też chyba popularność i sympatię w kręgach filmowych. Może się skończyć tak, że będzie takim egzotycznym pupilkiem Hollywood, nominacja wtedy może wpaść a za nią propozycję już z wielkich wytwórni. Tacy reżyserzy też mają tam miejsce. Żeby daleko nie szukać, tego typu drogę przeszli choćby Inarritu czy Del Toro, choć z Meksyku trochę łatwiej tam się dostać.
Niemniej duo Żal - Pawlikowski jest być może u progu wielkiej kariery.
Żal ma przed sobą cały świat. Nominacja za "Zimną Wojnę"? Czemu nie. To jednak kwestia czasu, aż zacznie pracować z wielkimi reżyserami. Czasu i jego woli. Nie wiem, może woli siedzieć w skromniejszym kinie artystycznym? Wyjdzie to z czasem.
Sam Pawlikowski ma dobrą passę. Przy tym co gada zyskuje też chyba popularność i sympatię w kręgach filmowych. Może się skończyć tak, że będzie takim egzotycznym pupilkiem Hollywood, nominacja wtedy może wpaść a za nią propozycję już z wielkich wytwórni. Tacy reżyserzy też mają tam miejsce. Żeby daleko nie szukać, tego typu drogę przeszli choćby Inarritu czy Del Toro, choć z Meksyku trochę łatwiej tam się dostać.
Niemniej duo Żal - Pawlikowski jest być może u progu wielkiej kariery.
.
23-05-2018, 00:25





