Film roku? Do czasu premiery "Dragged Across Concrete" na pewno.
Akurat dzisiaj próbowałem sobie przypomnieć jakiś tegoroczny obrazek, który zrobiłby na mnie jakieś wrażenie no i bida, nic nie przychodziło mi do głowy. Kilka filmów, które widziałem było spoko i to w sumie tyle, żaden nie pokazał nic co zostałoby mi w bani na dłużej. Ok, może poza kilkoma momentami i patentami z "Anihilacji".
I nagle wyskakuje jak królik z kapelusza nowy film typa, który grał w "Pile";) Aż mi się nie chce wierzyć, że ten sam gościu napisał i wyreżyserował najlepszy film sci-fi jaki widziałem od lat. Budżet ponoć w okolicach 5 baniek, efekt - czapki z głów. "Upgrade", w bardzo wielkim uproszczeniu, to cyberpunkowa wersja "Death Wish" - mamy kolesia, który szuka morderców, tyle że wspomagany jest przez sztuczną inteligencję STEM - w sumie tyle wystarczy wiedzieć o fabule, żeby nie psuć sobie przyjemności z seansu. Do tego klimacik, akcja i brutalność "Dredda" połączona z rozkminami z "Her".
W głównej roli zaskakująco dobrze wypada bieda-Hardy z "Prometeusza", super zdjęcia, świetna muza no i masa fajnych patentów - pierwsza akcja gdy STEM przejmuje kontrolę - perełka.
Zwiastun trochę za dużo pokazuje, dlatego lepiej nie psuć sobie zabawy i go nie oglądać;)
Krótko - "Upgrade" to czysta B-klasowa zabawa w stylu 8'ties, tyle że jakimś cudem wyskoczyła na powierzchnię całkiem niedawno. Kapitalny film.
Akurat dzisiaj próbowałem sobie przypomnieć jakiś tegoroczny obrazek, który zrobiłby na mnie jakieś wrażenie no i bida, nic nie przychodziło mi do głowy. Kilka filmów, które widziałem było spoko i to w sumie tyle, żaden nie pokazał nic co zostałoby mi w bani na dłużej. Ok, może poza kilkoma momentami i patentami z "Anihilacji".
I nagle wyskakuje jak królik z kapelusza nowy film typa, który grał w "Pile";) Aż mi się nie chce wierzyć, że ten sam gościu napisał i wyreżyserował najlepszy film sci-fi jaki widziałem od lat. Budżet ponoć w okolicach 5 baniek, efekt - czapki z głów. "Upgrade", w bardzo wielkim uproszczeniu, to cyberpunkowa wersja "Death Wish" - mamy kolesia, który szuka morderców, tyle że wspomagany jest przez sztuczną inteligencję STEM - w sumie tyle wystarczy wiedzieć o fabule, żeby nie psuć sobie przyjemności z seansu. Do tego klimacik, akcja i brutalność "Dredda" połączona z rozkminami z "Her".
W głównej roli zaskakująco dobrze wypada bieda-Hardy z "Prometeusza", super zdjęcia, świetna muza no i masa fajnych patentów - pierwsza akcja gdy STEM przejmuje kontrolę - perełka.
Zwiastun trochę za dużo pokazuje, dlatego lepiej nie psuć sobie zabawy i go nie oglądać;)
Krótko - "Upgrade" to czysta B-klasowa zabawa w stylu 8'ties, tyle że jakimś cudem wyskoczyła na powierzchnię całkiem niedawno. Kapitalny film.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
15-08-2018, 03:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-08-2018, 04:01 przez slepy51.)






