Od momentu,, gdy pojawia się wąs Malek jest doskonały. Jest kawałem chodzącej charyzmy, tylko szkoda, że bardziej nie przypakował. Muzyka wiadomo, klasa, bo Queen.Technicznie jest świetnie, czyli zdjęcia i dźwięk. Live Aid to jedne wielkie ciary. Co jest ogromnym minusem? Reszta zespołu miała swój udział w tworzeniu filmu i to widać. Oprócz Freddiego wszyscy tam są świętoszkami. Podczas, gdy Freddie baluje, chleje i ćpa(? chyba, bo tego nie pokazano), reszta jest zajęta swoimi rodzinami. Najbardziej boli ten rzekomy długi rozpad zespołu. 6.5/10 za wzruszenie na końcu.
19-01-2019, 20:18





