(10-02-2019, 14:34)Snappik napisał(a): Nie mam alergii na artystyczne kino, ale nie lubię gdy pod takim płaszczykiem przemyca się film prosty jak budowa cepa, a do tego pozbawiony emocji na podstawowym poziomie, z dialogami sztucznie pompowanymi "kurvami" i kończący się bez pomysłu (to było straszne).
Prosta jak budowa cepa to jest bohaterka grana przez Kuligową i stąd te "kurvy". To taki typ kobiety to by była dzisiejsza blachara na dyskotekach, tylko jak na tamte czasy
osadzona w zespole socjalistycznej pieśni, tańca i ruchańca. Poza układem cepa to taki nawet dosyć ładny film o prawdziwej miłości ponad wszystko. Nie oglądam melosów.
i nie wiedziałem że to to, ale w sumie nie żałuję dobre odtworzenie tamtych czasów, trochę pokazany zachód aby podkreslić polskie dziadowstwo powojennych czasów. Chyba
trochę ze zbyt dobrej strony pokazali możliwości bezpieczniackich chłopców, szkolonych przecież do gwałcenia szczotką klozetową niepokornych a tutaj rasowy uciekinier z kraju socjalistycznego
i jakoś mi czegoś tu brakowało... nie powiem że to niedoróbka po prostu niedosyt :D
Jak przyjdzie ochota na powtórkę to se sprezentuję to na płycie bluray.
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków
14-02-2019, 17:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2019, 17:39 przez Pai-Chi-Wo.)





