(03-03-2019, 02:56)Kuba napisał(a): 7 odcinków, prawie każdy trzyma wysoki poziom, nie licze jedynie kiepskiego epizodu retrospekcyjnego, nie cierpie wrzucania takich motywów na takim etapie produkcji.
Zgodziłbym się z Tobą, bo też nie lubię takich numerów na takim etapie produkcji, ale w przypadku tego serialu widać, że nie było to wymyślone, bo tak, ale miało swój cel, że akurat w tym momencie serialu pokazano retrospekcje. Serial nie stara się zyskać sympatii widzów do bohaterów od pierwszego odcinka, ale udało się Stillerowi sprawić, że kibicowałem im od pierwszego odcinka by udało się uciec. Nie polubiłem, ale kibicowałem planowi, tylko do czasu, czyli piątego odcinka. Bo właśnie w tym odcinku Stiller pokazał co doprowadziło do wylądowania Richarda i Dawida w więzieniu i tak mnie uderzyły ich czyny, że po prostu znienawidziłem ich od tego odcinka. Coś tam wcześniej było wspomniane i można było się domyślić za co siedzą, że na pewno nie za niewinność ale jak pokazali, np. historię od której odcinek piąty się zaczyna to mnie zmiotło po prostu emocjonalnie. Więc po piątym odcinku byłem całkowicie po stronie gliniarzy. Odwróciły mi się priorytety. Świetnie to sobie Stiller ze scenarzystami wymyślił, w tym przypadku takie rozwiązanie było super.
Oczywiście serial dobry, nawet bardzo, ale dla mnie trochę za wolno się rozkręcał w pierwszych trzech odcinkach, choć kolejne to nadrabiają. A co do aktorstwo to prawda, że trójka głównych aktorów świetna, choć grają obrzydliwe typy i niesympatyczne. Ale równie dobry jest Eric Lange w roli męża Tily. Gra za przeproszeniem wieśniaka (plus charakteryzacja świetna, nie tylko jego), ale też to jedna z niewielu postaci, której było mi zwyczajnie szkoda. Facet dał się omotać Tilly a jednocześnie ją szczerze kochał.
03-03-2019, 03:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2019, 03:47 przez michax.)





