Dla mnie serial jest lepszy z serii na serię, co prawda tylko dwie, ale jednak. 1 seria była dobra, ale 2 sezon to dla mnie najlepszy serial zeszłego roku. A czy klimat się zmienia i ogólnie serial to raczej nie, choć wydaje mi się, że występów na scenie jest o wiele mniej w 2 serii (a przynajmniej tak pamiętam bo widziałem drugi sezon w grudniu 2018 roku). Dla mnie to trochę taka bardziej lajtowa wersja seriali takich jak Breaking Bad, czyli o antybohaterach. Chodzi mi o to, że główna bohaterka się zmienia i w 2 serii nie traci sympatii widzów, ale czasami zachowuje się tak, że chciałoby się jej nakopać. Brosnahan jest świetna w tej roli, zarówno w 1 i 2 serii.Ciężko wzrok od niej oderwać, jest to chodzący ekranowy żywioł, choćby ta naturalność z jaką aktorka wyrzuca z siebie duże ilości tekstu. Nie mogła twórczyni serialu Gilmore Girls trafić lepiej z castingiem, równie dobra jest aktorka wcielająca się w Susie.
Drugi sezon mnie zachwycił tym samym co było dobre w pierwszej serii, ale w drugim sezonie jest jeszcze lepiej. 1 seria przypominała mi trochę filmy Woody Allena, a w 2 serii miałem skojarzenia z Aaronem Sorkinem. Są szybkie dialogi wypowiadane w zawrotnym tempie, czego najlepszym przykładem jest fenomenalna scena w 2x01 w paryskim klubie z panią Maisel opowiadającą dowcipy i tłumaczką. Ledwo nadążyłem z czytaniem.
Podoba mi się, że w 2 serii wszystkie postacie zostają rozwinięte. Nie mam na myśli tylko Midge, ale też jej rodziców oraz Susie i byłego męża. Kapitalna jest w 2 serii Marin Hinkle w roli mamy Midge i Shalhoub w roli ojca, który ma kilka popisowych scen, zwłaszcza w finale 2 serii. Reszta obsady też się świetnie spisuje.
Dzięki temu jak postacie rozwinięto to są bohaterowie z krwi i kości, którzy mają kilka warstw. Najlepszy przykład to tytułowa bohaterka czyli dziewczyna inteligentna i wyzwolona, ale też można odnieść wrażenie, że nie liczy się z rodziną, dziećmi i swoją menedżerką, tylko najważniejsza dla niej jest kariera. W sumie to prawie antybohaterkę robią z niej w 2 serii i przyznam że to jest ciekawe rozwiązanie. Oczywiście to nie jest np. “Breaking Bad”, "Shield" , czy inne seriale o antybohaterach, bo w przypadku produkcji Amazonu mamy do czynienia z lekkim serialem poruszającym poważne tematy gdzie głównej bohaterki trudno nie lubić, nawet jak wkurza i zachowuje się głupio. Czasami przydało by się jej kilka mocnych słów, żeby ktoś zwrócił jej uwagę. Serial idealnie łączy sceny dramatyczne z komediowymi nic nie tracąc ze swojego uroku. Pierwszą serię można podsumować zdaniem, że stand-uperzy wywlekają przed widownią wszystko co im leży na wątrobie, a po 2 serii można dodać, że prowadzą samotny tryb życia i wcale życie komika nie jest usłane różami, czyli nic czego byśmy nie wiedzieli, ale jak to jest zagrane i zrealizowane, jak ten serial wygląda wizualnie.
Jestem ciekaw w jaką stronę pójdzie 3 sezon, czy dalej będzie lekko i przyjemnie, a może coraz więcej dramatycznych wyborów. Ale coś tak czuję, że twórcy nie będą próbować odkręcać tego co zaszło w finale 2 serii, a w 3 sezonie dostaniemy dalszy rozwój Midge i reszty bohaterów. 1 sezon był fajny ze świetnym żeńskim duetem i kapitalną grą aktorów, to 2 sezon dla mnie jest o kilka klas lepszych, ale czy coś w tym serialu zmienia się, to przyznam, że specjalnie nie zauważyłem, oczywiście poza tym jak bohaterowie się zmieniają.
Drugi sezon mnie zachwycił tym samym co było dobre w pierwszej serii, ale w drugim sezonie jest jeszcze lepiej. 1 seria przypominała mi trochę filmy Woody Allena, a w 2 serii miałem skojarzenia z Aaronem Sorkinem. Są szybkie dialogi wypowiadane w zawrotnym tempie, czego najlepszym przykładem jest fenomenalna scena w 2x01 w paryskim klubie z panią Maisel opowiadającą dowcipy i tłumaczką. Ledwo nadążyłem z czytaniem.
Podoba mi się, że w 2 serii wszystkie postacie zostają rozwinięte. Nie mam na myśli tylko Midge, ale też jej rodziców oraz Susie i byłego męża. Kapitalna jest w 2 serii Marin Hinkle w roli mamy Midge i Shalhoub w roli ojca, który ma kilka popisowych scen, zwłaszcza w finale 2 serii. Reszta obsady też się świetnie spisuje.
Dzięki temu jak postacie rozwinięto to są bohaterowie z krwi i kości, którzy mają kilka warstw. Najlepszy przykład to tytułowa bohaterka czyli dziewczyna inteligentna i wyzwolona, ale też można odnieść wrażenie, że nie liczy się z rodziną, dziećmi i swoją menedżerką, tylko najważniejsza dla niej jest kariera. W sumie to prawie antybohaterkę robią z niej w 2 serii i przyznam że to jest ciekawe rozwiązanie. Oczywiście to nie jest np. “Breaking Bad”, "Shield" , czy inne seriale o antybohaterach, bo w przypadku produkcji Amazonu mamy do czynienia z lekkim serialem poruszającym poważne tematy gdzie głównej bohaterki trudno nie lubić, nawet jak wkurza i zachowuje się głupio. Czasami przydało by się jej kilka mocnych słów, żeby ktoś zwrócił jej uwagę. Serial idealnie łączy sceny dramatyczne z komediowymi nic nie tracąc ze swojego uroku. Pierwszą serię można podsumować zdaniem, że stand-uperzy wywlekają przed widownią wszystko co im leży na wątrobie, a po 2 serii można dodać, że prowadzą samotny tryb życia i wcale życie komika nie jest usłane różami, czyli nic czego byśmy nie wiedzieli, ale jak to jest zagrane i zrealizowane, jak ten serial wygląda wizualnie.
Jestem ciekaw w jaką stronę pójdzie 3 sezon, czy dalej będzie lekko i przyjemnie, a może coraz więcej dramatycznych wyborów. Ale coś tak czuję, że twórcy nie będą próbować odkręcać tego co zaszło w finale 2 serii, a w 3 sezonie dostaniemy dalszy rozwój Midge i reszty bohaterów. 1 sezon był fajny ze świetnym żeńskim duetem i kapitalną grą aktorów, to 2 sezon dla mnie jest o kilka klas lepszych, ale czy coś w tym serialu zmienia się, to przyznam, że specjalnie nie zauważyłem, oczywiście poza tym jak bohaterowie się zmieniają.
28-08-2019, 15:28
Spoiler




