Film ratuje obsada (zaznaczam, że nie padam na kolana przed Kulig, to OK rola i nic więcej), ludowe utwory, czas akcji i fantastyczne zdjęcia, tworzące, jak w Idzie, specyficzny klimat.
Historia miała potencjał na coś wspaniałego, ale na potencjale się skończyło. Dlaczego scenariusz to ledwie niechlujny, pospieszny szkic? Nie uwierzyłem w tę miłość, bo nie dano czasu jej wybrzmieć. To króciutki zbiór epizodów, który gdyby nie pojawiające się daty mógłby dziać się na przestrzeni najwyżej kilku tygodni, ale nie dekady. Zakończenie pozostawia po sobie tylko puste echo, obojętność, rozczarowanie.
Mimo wszystko 6/10 bo warto go obejrzeć.
Historia miała potencjał na coś wspaniałego, ale na potencjale się skończyło. Dlaczego scenariusz to ledwie niechlujny, pospieszny szkic? Nie uwierzyłem w tę miłość, bo nie dano czasu jej wybrzmieć. To króciutki zbiór epizodów, który gdyby nie pojawiające się daty mógłby dziać się na przestrzeni najwyżej kilku tygodni, ale nie dekady. Zakończenie pozostawia po sobie tylko puste echo, obojętność, rozczarowanie.
Mimo wszystko 6/10 bo warto go obejrzeć.
02-11-2019, 12:25





