Hm, w zasadzie coraz bardziej mi się wydaje że "Cruella" jest w zamyśle początkiem serii filmów o tej postaci która właśnie w pewnym sensie "anuluje" filmy z Glenn Close. Mam wrażenie że Disney chce wykreować swoją nową księżniczkę - piękną, przebojową, prowokującą i ekscentryczną kreatorkę mody z Londynu lat 70ych i 80ych. Kogoś realniejszego i ciekawszego niż disneyowskie księżniczki z tych wszystkich bajkowych Nibylandii.
Dlatego sięgnięto po "realistyczniejsze" "Dalmatyńczyki" i przerobili kompletnie postać.
Hm :)
Dlatego sięgnięto po "realistyczniejsze" "Dalmatyńczyki" i przerobili kompletnie postać.
Hm :)
01-06-2021, 20:31





