Nowy
Liczba postów: 64
Liczba wątków: 0
Słyszałem sporo przychylnych opinii na temat tego dzieła. Z wielkim entuzjazmem zabrałem się więc za seans. Samo wykonanie jest w porządku. Tępo akcji bez wątpienia daje rade. W końcu podtapianie, torturowanie, , bicie, itp. członków siatki terrorystycznej, nareszcie zyskało kinową ilustracje. Niemała gratka dla zainteresowanych tematem . Ale w moim odczuciu to taka trochę propaganda CIA. Twórcy od początku narzucają nam, że od terrorystów, szpiedzy CIA różnią się jedynie ideologią. Ponad przeciętność wybija się realizm sytuacyjny. Nie mamy tutaj szybkich wymian ognia, okrzyków bohaterskich czy rannych kompanów broni. To thriller szpiegowski, tutaj rządzą analizy, sposób podejmowania decyzji i wreszcie najważniejsze - śledztwo. Na tym polu Zero Dark Thrity spełnia swoją role należycie. Końcówka to już wisienka na torcie. Acha byłbym zapomniał. Z przyjemnością się patrzy na Jessice Chastian, która z wrażliwej ambitnej gówniary przepoczwarza się w surową sukę CIA. A co jest na końcu? Powiewająca flaga USA, ofcurse.
Przyzwoite kino, przyjemnie się oglądało. Ale opadu szczęki nie stwierdzono. 7.5
18-01-2014, 20:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2014, 20:23 przez Mr. Puma.)