Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
BM napisał(a):To co napisałem, to moja subiektywna opinia i mam nadzieje, że nikt nie odmawia mi prawa do jej posiadania?
Nie o to chodzi, ty zaprzeczasz istnieniu fenomenu. To tak jakbyś napisał, że po drogach niby jeżdżą sobie jakieś "samochody". Jakie samochody? Przecież twoim zdaniem to wcale nie są samochody.
BM napisał(a):czytaj - za cholerę nie dam się tu wyciągnąć na żadne dłuższe analizy
Właśnie straciłeś czas na napisanie wypowiedzi 3x dłuższej niż rzeczowa odpowiedź na moje pytanie. Wystarczyło napisać:
1. scena ta i ta
2. scena ta i ta
3. scena ta i ta
Ale widać lepiej napisć siedem linijek o tym, że nie masz czasu i ci się nie chce. Szanuję twoją opinię, ale skoro nie chcesz rozmawiać o tym filmie, to po cholerę tu piszesz?
17-09-2009, 14:30
Nowy
Liczba postów: 309
Liczba wątków: 4
military napisał(a):Nie o to chodzi, ty zaprzeczasz istnieniu fenomenu. To tak jakbyś napisał, że po drogach niby jeżdżą sobie jakieś "samochody". Jakie samochody? Przecież twoim zdaniem to wcale nie są samochody.
Nie zaprzeczam, że po drogach jeżdżą samochody. Co najwyżej mówię, że samochód, który sprzedaje się świetnie i który masowo pojawia się na owych drogach nie zaspokaja mojego indywidualnego poczucie gustu i dobrego smaku.
Przepraszam, że profanuję kult - już nie będę. ;)
military napisał(a):Ale widać lepiej napisć siedem linijek o tym, że nie masz czasu i ci się nie chce. Szanuję twoją opinię, ale skoro nie chcesz rozmawiać o tym filmie, to po cholerę tu piszesz?
Chciałem być miły i odpisać na posta (tak, również teraz zżera to czas co pewnie zaraz zostanie mi wypomniane). Jednak wracanie do tych scen jest dla mnie formą swoistego masochizmu więc wybacz ale mimo tego, że łapiesz mnie za słowa, to tego nie zrobię.
eot.
17-09-2009, 14:39
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Nie odpowiem na twojego posta. Po prostu nie odpowiem. Mógłbym - bardzo błyskotliwie i na 100% przekonalbym cię do swoich racji, ale tego nie zrobię. Po prostu mi się nie chce, nie warto, nie ma po co. Ale mógłbym. Ale tego nie zrobię.
(taki właśnie sens mają twoje wypowiedzi)
17-09-2009, 14:47
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,266
Liczba wątków: 67
Rodia napisał(a):Może jestem idiotą, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć w jakim języku oni mówili, a przede wszystkim, jak to możliwe, że ludzie ich rozumieli? Przecież nie jest to wyjaśnione. W całym filmie nie ma ani jednej, jedniutkiej sceny, w której spróbowano by pokazać obcych jako coś więcej niż zbiorowisko ogłupiałych żebraków.
fakt, wczoraj zupełnie o tym zapomniałem, ale podczas filmu też mnie to irytowało - ludzie mówią sobie, obcy sobie, ale wszyscy doskonale się rozumieją, czyżby mieli w uszach rybki-tłumaczki Adamsa? :)
Poza tym zabrakło mi też - jeśli mogę się jeszcze poprzyczepiać trochę - jakiegoś większego halo. Kosmici wylądowali, a na Ziemii nie było żadnego hype? WTF? Transmisja jednej lokalnej stacji i pomnik z jednej ze scen to za mało jak dla mnie. Ale to akurat zrzucam na skromny budżet - gdyby był większy, to zapewne twórcy poszliby dalej.
Crov napisał(a):Wyraźnie motywacja Wikusa to pomieszanie poczucia winy, wkurwienia i chęci powrotu do żony. A w takim wypadku nie ma za wielu wariantów do powiedzenia. "Biegnij, robalu, biegnij"? Choć mógł krzyknąć "Wypierdalaj stąd! Zrobie im z dupy jesień średniowiecza!"
Po 1 mógł krzyczeć cokolwiek mniej oklepanego, a po drugie powinno mu także zależeć na dostaniu się do statku - w końcu na Ziemii jest już wyklęty przez własna rasę. Niby Christopher mówił cały czas "3 lata", ale jestem pewien, że na statku Wikus miałby lepsze szanse na spokojną przyszłość. Chęć powrotu do żony? Niby ona piękne, bardzo propagandowo wypowiada się we wstawkach dokumentalnych, ale poza tym cipa go olała z miejsca niemal.
Cytat:Wuja Neill chyba mówił, że 30-50 minut materiału jest usuniętego, więc może będzie na DVD director's cut, który będzie jeszcze lepszy.
czekam na DC w takim razie
Cytat:Wuja Neill mówi
aha, najgorszy argument wszechczasów - ktoś tam coś tam mówi w wywiadach. Gówno mnie to obchodzi! Takie sprawy powinny być wyjaśniane w filmie. Czasu ekranowego starczyło dla pokazywania oczywistości palcem, a na parę wyjaśnień nie? Sorry. Tym sposobem filmy można kręcić bez fabuły, a wszystko wyjaśniać widzom w wywiadach i udawać mądrego :P
Cytat:I o które zbiegi okoliczności chodzi? Bo wierzę, że pewnie są w tym filmie jakieś, ale sam nie mogę sobie teraz przypomnieć żadnych.
niemal całe 30 minut finału, halo?
A już najbardziej wkurzały mnie sceny, w których dowódca najemników ma kogoś zabić - chce zabić Christophera, to oczywiście musi przedtem coś pomamrotać, tak żeby szansa mu przepadła (żeby nie było fajnie, bo Chrisa polubiłem, ale dajcie spokój...); wydaje potem rozkaz zabicia Chrisa, to jego ludzie stoją i 5 minut celują, choć wcześniej oporów nie było przed zabijaniem innych krewetek; ma okazję zabić Wikusa - oczywiście musi mu wcześniej napieprzyć, jaka to będzie dla niego przyjemność. Dżizas krajst.
Cytat:Dlaczego? Zaczął się zmieniać, wg niego, w potwora, ludzie obrócili się przeciwko niemu i go torturowali. Tu nie ma większej przemiany. W pewnym sensie zauważa, że krewety nię są tylko do kopania i że mają przerąbane, ale większość jest podyktowana jest jego chęcią powrotu do żony i złością.
Snappik napisał(a):Ja twierdzę wręcz przeciwnie. Jego przemiana jest wiarygodna. Zobacz co on musiał przeżyć wśród "braci" w podziemnym laboratorium. Po drugie, chcieli mu odrąbać łapę, a resztę poćwiartować. Zachowanie Wikusa to pełen survival - bez stosowania wyrafinowanych środków, panika i chęć przeżycia do następnego dnia.
Zgadzam się i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że wcześniej Wikus miał wielkie problemy z kabelkiem od mikrofonu (!) czy innymi banałami, a tu od razu robią z niego Rambo.
17-09-2009, 14:48
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mefisto napisał(a):A już najbardziej wkurzały mnie sceny, w których dowódca najemników ma kogoś zabić - chce zabić Christophera, to oczywiście musi przedtem coś pomamrotać
Daj spokój, przecież to najklasyczniejszy z filmowych motywów.:) A D9 jest tak filmowe, że trudno szukać bardziej filmowego filmu.:)
Poza tym:
Mefisto napisał(a):powinno mu także zależeć na dostaniu się do statku - w końcu na Ziemii jest już wyklęty przez własna rasę
W godzinę miał bez mrugnięcia okiem porzucić całe dotychczasowe życie? To by dopiero było nierealistyczne.
17-09-2009, 14:52
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Mefisto napisał(a):A już najbardziej wkurzały mnie sceny, w których dowódca najemników ma kogoś zabić - chce zabić Christophera, to oczywiście musi przedtem coś pomamrotać, tak żeby szansa mu przepadła (żeby nie było fajnie, bo Chrisa polubiłem, ale dajcie spokój...); wydaje potem rozkaz zabicia Chrisa, to jego ludzie stoją i 5 minut celują, choć wcześniej oporów nie było przed zabijaniem innych krewetek; ma okazję zabić Wikusa - oczywiście musi mu wcześniej napieprzyć, jaka to będzie dla niego przyjemność. Dżizas krajst.
Jak śmiesz odzierać film z płaszcza arcydzieła. Fanatycy zaraz Cię złożą w ofierze...
A tak na serio, to wszystko OK, ale z językiem to jestem w stanie zaakceptować, że po 20 latach obie rasy są w stanie rozumieć język drugiej strony - oczywiście tyczy się to płatnych pracowników MNU, Christophera i części krewetek, które chciały się uczyć w przerwach od głupkowatego biegania po terenie D9.
military napisał(a):W godzinę miał bez mrugnięcia okiem porzucić całe dotychczasowe życie? To by dopiero było nierealistyczne.
I tak był krewetką, ja bym wolał być krewetką w kosmosie niż na tym zadupiu. No ale ja jestem dziwakiem.
17-09-2009, 14:53
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,266
Liczba wątków: 67
military napisał(a):W godzinę miał bez mrugnięcia okiem porzucić całe dotychczasowe życie? To by dopiero było nierealistyczne.
akcja filmu toczy się parę dni, a życie odebrali mu w parę godzin jego pobratymcy, którzy sobie na nim swobodnie eksperymentowali. Potem próbował się z kimś skontaktować, chciał żeby ktoś mu pomógł i odzew wyniósł zero - jak dla mnie po tych 70kilku godzinach obrazek był jasny. Dodaj sobie do tego jeszcze wciąż zachodzące w nim przemiany i wybór: lecieć na statek obcych, gdzie można uzyskać pomoc, albo zostać na Ziemi i latami kryć się po slumsach jako robal. Faktycznie - decyzja trudna do podjęcia. :)
17-09-2009, 14:55
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Craven napisał(a):No ale ja jestem dziwakiem.
Nie, po prostu człowiekiem o najtwardszej psychice w historii swojego gatunku. Powiem ci - spierdalaj do Azerbejdżanu, bo jak nie, to za godzinę robię ci wjazd na chatę i rozwalam ci łeb bejzbolem. I co, już się pakujesz?
[ Dodano: Czw Wrz 17, 2009 15:56 ]
Mefisto napisał(a):życie odebrali mu w parę godzin jego pobratymcy, którzy sobie na nim swobodnie eksperymentowali
Qrwa, a mnie kiedyś pod własnym blokiem zaczepili dresiarze, ale z tego powodu nie zapragnąłem wyjechać do Afryki.
17-09-2009, 14:56
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Dzwonię po ziomów z dzielni :P
Masz jeszcze jakieś przaśne riposty w rękawach? Jak nie to polecam post Mefisto. Bardziej się rozpisał.
EDIT: porównanie do dresiarzy - nuuuda i żal.
17-09-2009, 14:58
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No to się nie zdziw, jak za godzinę spuszczę ci wpierdol w twoim własnym domu. Potem będę się zastanawiał, czemu byłeś taki głupi i nie uciekłeś, kiedy dawałem ci szansę.
Śmieszą mnie do rozpuku takie chojraki, co to z fotelika w domciu roztaczają wizje swojego bohaterskiego zachowania w sytuacji ekstremalnego stresu.
17-09-2009, 15:00
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mefisto napisał(a):Po 1 mógł krzyczeć cokolwiek mniej oklepanego, a po drugie powinno mu także zależeć na dostaniu się do statku - w końcu na Ziemii jest już wyklęty przez własna rasę. Niby Christopher mówił cały czas "3 lata", ale jestem pewien, że na statku Wikus miałby lepsze szanse na spokojną przyszłość. Chęć powrotu do żony? Niby ona piękne, bardzo propagandowo wypowiada się we wstawkach dokumentalnych, ale poza tym cipa go olała z miejsca niemal.
C'mon, "mógł krzyczyć coś mniej oklepanego"? To nie tak, że krzyknął "Niech Moc będzie z tobą!". To były zwykłe słowa informujące. A że z innych filmów są naleciałości to już wiesz... ;)
No to co, że go żona olała? Jak ciebie dziewczyna rzuca to mówisz: "A no to już jej nie kocham." Zresztą później ona wyraźnie mówi, że mu wierzy.
Cytat:Cytat:Wuja Neill mówi
aha, najgorszy argument wszechczasów - ktoś tam coś tam mówi w wywiadach. Gówno mnie to obchodzi! Takie sprawy powinny być wyjaśniane w filmie. Czasu ekranowego starczyło dla pokazywania oczywistości palcem, a na parę wyjaśnień nie? Sorry. Tym sposobem filmy można kręcić bez fabuły, a wszystko wyjaśniać widzom w wywiadach i udawać mądrego :P
Bejb, to nie argument. Tak jest. Przyjmujesz to albo nie. I nie "ktoś" tak mówi tylko twórca. To raz. Dwa, dam głowę Gluta, że w filmie jest gdzieś powiedziane, że Chris jest mądrzejszy niż inne krewetki.
Tak teraz o tym myśle i może być tak, że Chris naturalnie zaczął myśleć bardziej zorganizowanie, kiedy został ojcem i teoretycznie mogą być podobne, trochę bardziej niż zwykłe zorganizowane krewetki.
Cytat:Cytat:I o które zbiegi okoliczności chodzi? Bo wierzę, że pewnie są w tym filmie jakieś, ale sam nie mogę sobie teraz przypomnieć żadnych.
niemal całe 30 minut finału, halo?
Te, Lionel Richie, ale ja prosiłem o konkret.
Cytat:wydaje potem rozkaz zabicia Chrisa, to jego ludzie stoją i 5 minut celują, choć wcześniej oporów nie było przed zabijaniem innych krewetek
Ja to odebrałem tak, że mija dosłownie parę sekund przed strzałem Wikusa w najemnika. Tj. moment w którym Szef (Koobas czy jak on miał?) mówi, żeby zabić Chrisa i moment w którym Wikus to słyszy są w tym samym czasie, a następne co widzimy to już urwanie ręki najemnikowi strzałem.
Cytat:ma okazję zabić Wikusa - oczywiście musi mu wcześniej napieprzyć, jaka to będzie dla niego przyjemność. Dżizas krajst.
True, to można było lepiej zrobić.
Cytat:Zgadzam się i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że wcześniej Wikus miał wielkie problemy z kabelkiem od mikrofonu (!) czy innymi banałami, a tu od razu robią z niego Rambo.
Rambo? On nawet w mechu się prawie potykał. :P
17-09-2009, 15:00
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
military napisał(a):Śmieszą mnie do rozpuku takie chojraki, co to z fotelika w domciu roztaczają wizje swojego bohaterskiego zachowania w sytuacji ekstremalnego stresu.
Oświeć mnie... Co bohaterskiego jest w spierdoleniu na statek kosmiczny przed ogólnoplanetarną obławą?
Crov napisał(a):Bejb, to nie argument. Tak jest. Przyjmujesz to albo nie. I nie "ktoś" tak mówi tylko twórca.
Nie jest. Film zaczyna się i kończy. Jeśli ktoś z ekipy w wywiadach musi tłumaczyć co też mieli na myśli, to jest to jawna nieudolność twórców.
17-09-2009, 15:01
Nowy
Liczba postów: 309
Liczba wątków: 4
military napisał(a):Nie odpowiem na twojego posta. Po prostu nie odpowiem. Mógłbym - bardzo błyskotliwie i na 100% przekonalbym cię do swoich racji, ale tego nie zrobię. Po prostu mi się nie chce, nie warto, nie ma po co. Ale mógłbym. Ale tego nie zrobię.
(taki właśnie sens mają twoje wypowiedzi)
Hehhe, dobre (serio - gratuluję celnej riposty i zrobienia ze mnie głupka). <ok>
btw - błagam, wszystko tylko nie przekonuj (wiem, że gdzieś tam w środku Cię korci ale nie rób tego). ;)
17-09-2009, 15:03
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Craven napisał(a):Crov napisał(a):Bejb, to nie argument. Tak jest. Przyjmujesz to albo nie. I nie "ktoś" tak mówi tylko twórca.
Nie jest. Film zaczyna się i kończy. Jeśli ktoś z ekipy w wywiadach musi tłumaczyć co też mieli na myśli, to jest to jawna nieudolność twórców.
No to napisałem zarąbistą alternatywę i nie płacz. :)
17-09-2009, 15:05
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Ale to IMO ważny aspekt :)
Co do alternatywy - Wikus mówi "obviously he's a sharper one" zanim zaczyna go szantażować dzieciakiem.
17-09-2009, 15:07
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
No i widzisz. Czyli głowa Gluta nie poleci, a problem Chrisa mamy z głowy. :)
17-09-2009, 15:07
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Craven napisał(a):Oświeć mnie... Co bohaterskiego jest w spierdoleniu na statek kosmiczny przed ogólnoplanetarną obławą?
Poza psychiczną zdolnością przyjęcia do świadomości nowej, zupełnie obcej sytuacji, i natychmiastowego opuszczenia wszystkiego, na co pracowałeś przez trzydzieści lat, opuszczenia żony za którą szalejesz, po prostu dorobku całego życia i nawet własnej PLANETY - z istotami które dotąd miałeś za obrzydliwe, za głupie, nie szanowałeś ich - nie, to nic takiego. Pestka. Rzekłbym - mały pruczek. A teraz, proszę, zmaterializuj mi tutaj cadillacka, przecież to też dla ciebie łatwe.
17-09-2009, 15:09
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Ale pamiętasz, że to tylko na 3 lata życia w krewetkowym ciele? Poza tym wciąz nie widze w tym nic bohaterskiego. Zwykła samolubna próba odzyskania tego na co pracowałeś przez 30 lat włącznie z żoną. A teraz zmaterializuj konkretniejszą odpowiedź.
Crov napisał(a):No i widzisz. Czyli głowa Gluta nie poleci, a problem Chrisa mamy z głowy. :)
Tak, głowa Gluta uratowana. Ale czy problem Chrisa to już nie jest IMO tak proste. Już wcześniej wspominałem, że nie przekonuje mnie zachowanie zostawionych luzem robotnic, szczególnie jeśli wśród nich wykształtował się z czasem mądrala (chociaż w sumie chyba był od razu skoro 20 lat zbierał płyn).
17-09-2009, 15:14
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Zostawienie luzem, w sensie przez ludzi? No ja nie wiem. Jedynym innym wyjściem byłaby masowa eksterminacja chyba. Tu wchodzi też mój zarzut, że nie pokazano reakcji świata (i ONZ), bo zakładałem, że pewnie wiele krajów chciało przynajmniej pozornie potraktować obcych po ludzku.
17-09-2009, 15:16
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Aaaa, no tak, tylko trzy lata. Co tam - trzy lata (jeśli krewetki nie kłamią) na świecie tak obcym, że nie potrafisz go sobie wyobrazić, w samotności, nawet bez przedstawiciela flory czy fauny żyjącej na twojej planecie. Nie no, luzik, podwijam kiecę i lecę.
17-09-2009, 15:16
|