Enemy Mine (1985) (Reż. Wolfgang Petersen)
#1
[Obrazek: 6995553.3.jpg?l=1265945213000]

Ludzkość toczy we wszechświecie wojnę z rasą Draków. Pilot Willis Davidge podczas kosmicznej bitwy zmuszony jest do awaryjnego lądowania na wulkanicznej planecie Fyrine IV. W obcym świecie rozbija się również Shigan – przedstawiciel cywilizacji Draków. Aby przetrwać w obcym i wrogim środowisku, Davidge i Shigan muszą współpracować. Z czasem dawni wrogowie uczą się języka, zwyczajów i religii przeciwnika. Stopniowo wrogość zastępowana jest przez przyjaźń.

[Obrazek: enemy_mine_large_07.jpg]

Wczoraj postanowiłem sobie odświeżyć ten film i muszę przyznać, że oglądało mi się go tak samo dobrze jak za pierwszym razem. Obraz powstał w najlepszym okresie twórczym Wolfganga Petersena i naprawdę to czuć. I mimo, że film nie jest przeładowany akcją, a cały galaktyczny konflikt mamy na boku, to jednak film nie nuży, a ogląda się go naprawdę ciekawie. Nie należy też zapomnieć o przesłaniu filmu, które na szczęście nie przeobraża się w kicz i niepotrzebne politykowanie.

[Obrazek: enemy3.jpg]

Jak sam film prezentuje się po latach? Nad wyraz dobrze. Oczywiście niektóre efekty w kosmosie już trochę się postarzały, ale za to ujęcia na samej Fyrine IV wyglądają przekonująco. Podobnie zresztą jak i samo wykonanie, make up rasy Draków.

[Obrazek: enemy-mine_288x162.jpg]

Naprawdę udane i ciekawe science fiction z przesłaniem. Ale niestety coś czuję, co w sumie było widać także po niedawnym plebiscycie, że film jest troszeczkę zapomniany. A szkoda, gdyż to naprawdę dobre kino.

7,5/10

[Obrazek: enemymine5.jpg]

Dla tych co nie widzieli, na zachętę trailer zdradzający sporo fabuły:





/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#2
Mickey Mouse is one big stupid dope!

Uwielbiam ten film :)

Odpowiedz
#3
a ostatnio go szukałem i znalazłem - świetne kino, które pamiętam doskonale i po latach robi takie samo wrażenie.
loading podpis...

Odpowiedz
#4
nie było tematu przypadkiem?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#5
Nie mogłem znaleźć, więc chyba nie było. Czym zresztą sam się mocno zdziwiłem.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#6
Takie produkcje się pamięta O wiele bardziej wolę obejrzeć taki film niż Batmana
kanarus, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Oct 2012.

Odpowiedz
#7
Łapiący za serce film. Szczególnie ucieszył mnie fakt, że z historii wyciśnięto maksimum, a poprowadzona jest w taki sposób, że nie idzie się nudzić. Jedyny zgrzyt, to oczywiście efekty specjalne i ogólna skromność przedstawionego świata. Widać to już od pierwszych minut filmu. Atak na główną, dryfującą w kosmosie bazę ludzi przeprowadzany jest przez cztery sztuki lekkich jednostek wroga. Można się upierać, że to mogli być jedynie zwiadowcy, ale ci nie mieliby powodu atakować, bo w ich przypadku liczyłaby się tylko informacja o położeniu przeciwnika. Czyli mam wierzyć, że zmasowany atak czterech stateczków na statek-matkę ziemian miał szansę wypalić.

Jeśli o tenże ostatni bastion ludzkości chodzi, to scen w nim jest garstka i ma się wrażenie, że cała potężna infrastruktura składa się z kilku korytarzy i jednego hangaru. Zero poczucia potęgi. To już tysiąc razy mniejszy statek Scavengerów sprawia lepsze wrażenie, także ze względu na liczbę statystów, których nie jest góra pięciu.

Jasne, że nie o to tutaj chodzi, i że najważniejsze są relacje dwóch (plus jedna) postaci, ale ta historia zasługuje na nieco przepychu i epickich miejscówek tam, gdzie to jest możliwe. Mało któremu filmowi przydałby się porządnie zrobiony remake, jak właśnie "Enemy Mine".
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
#8
Remake? Nie powinni tego tykać, nawet jeśli niektóre efekty są za skromne w dzisiejszych czasach.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#9
Efekty w kosmosie może nie powalają. Ale za to i tak większość filmu dzieje się na planecie i ta część w ogóle się nie zestarzała i wygląda dalej bardzo dobrze. Szczególnie sama charakteryzacja. Czy też parę fajnych kosmicznych stworów.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#10
Boże broń nas przed ewentualnym rimejkiem. Byłoby to zupełnie zbędne i chybione działanie. Poza efektami cgi nic nowego nie dodaliby kreatywni inaczej producenci. To by się po prostu nie udało. Niech lepiej zekranizują wreszcie jakąś powieść Lema albo może Raya Bradbury'ego. Tony dobrego sci-fi leży i czeka na porządne adaptacje filmowe.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Code of Silence (1985) i inne filmy Chucka Norrisa slepy51 5 481 11-04-2026, 07:34
Ostatni post: Rozgdz
  Lifeforce (1985) reż. Tobe Hooper Scheckley 2 810 07-05-2024, 15:36
Ostatni post: al_jarid
  The Breakfast Club (1985) reż. John Hughes SonnyCrockett 50 14,126 07-06-2023, 11:50
Ostatni post: Gieferg
  Year of the Dragon (1985) Milord 16 4,274 27-04-2023, 09:35
Ostatni post: Mental
  Idi I Smotri (Idź i patrz | Come and see) [1985, reżyseria - Elem Klimov] Norton 1 2,753 22-08-2015, 06:04
Ostatni post: teufelsbrut
  The Quiet Earth (1985) Glut 24 4,754 20-10-2012, 20:27
Ostatni post: OGPUEE
  Behind Enemy Lines (reż. John Moore, 2001) Glut 12 4,497 01-05-2010, 23:49
Ostatni post: Hitch
  In The Line Of Fire (reż. Wolfgang Petersen) Mental 4 2,778 14-04-2009, 20:25
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości