Ankieta: Idi i smotri się podobało?
Tak
Nie
Nie czaję tego filmu
Wolę "Back to the Future" Zemeckisa.
[Wyniki ankiety]
 
 





Idi I Smotri (Idź i patrz | Come and see) [1985, reżyseria - Elem Klimov]
#1
http://i.imgur.com/jDSEa0k.jpg?1 (tagi nie działają)

Młody Flora chce iść na wojnę. Matka jest temu przeciwna, ale młody Flora jest zajadły. Panowie z karabinami przychodzą po młodego Florę. Młody Flora dołącza do białoruskiej partyzantki. To już 20-sta minuta filmu, a młody Flora czyści kocioł. Młody Flora zostaje z dziewczyną. To już 30-sta minuta filmu, a ja zastanawiam się, czy Elem Klimov to pseudonim Davida Lyncha. Nie, to jednak nie Lynch, ale jest psychodela. Młody Flora z towarzyszką podróży przeżywają ostrzał artyleryjski. Młody Flora jest zszkokowany (i lekko ogłuszony). Młody Flora wraca z kobitką do rodzinnej wioski. Młody Flora przeprawia się z kobitką przez bagno. Trwa to 5 minut. Jest psychodela. Młody Flora wariuje. Młody Flora trafia na oddział partyzantów. Młody Flora dostaje pierdolca. Jest psychodela. Młody Flora biegnie z krową przez 3 minuty.

,,,

Długo zabierałem się do tego filmu. Nie wiem, czy to była kwestia braku czasu, ochoty czy jakiegoś podskórnego uczucia (obawy?) mówiącego mniej więcej "nie oglądaj tego filmu". Bo to ponoć jeden z najmocniejszych obrazów wojny, ludzkiej znieczulicy i wszechobecnego zezwierzęcenia. No, trochę tak.

Klimov postawił na naturalizm i Idi i smotri to rzeczywiście brudny i cuchnący zgnilizną portret (nasz rodzimy Dom Zły przy całym swoim syfie wypada przy nim relatywnie "ładnie") wojny z punktu widzenia białoruskiego chłopca. Klimat jest - podobały mi się częste zbliżenia na twarze (bohaterowie w zasadzie patrzą sie w kamerę i wypowiadają kwestie) i muzyka chóralna jako składowa w budowaniu "tego"" świata i podkreślaniu "tych" wydarzeń. Podobało mi sie to przez jakieś 40 minut.

To jest właśnie mój główny (i w sumie jedyny) kłopot z tym filmem. To, że wojna jest zła (wybaczcie banalność stwierdzenia) powszechnie wiadomo. To, co robi z ludzkim umysłem można sobie wyobrazić. "Idi i smotri" pokazuje to świetnie (dodajcie do tego fakt, że film zrobili Rosjanie słynący z naturalistycznego podejścia do sprawy), takoż oddziaływuje ostro na psychikę. Ja natomiast pytam - po co to? Po co przez dwie godziny z okładem pokazywać w taki sposób wojnę? Wydarzeń nie ma tu za wiele - wrzuca się chłopaka w wir wojny, rozrzuca po kilku miejscówkach, pokazuje rzeź ludności, funduje mu dożywotni brainfuck. Szkoda, że gdzieś tak przed połową filmu nic mnie to już nie obchodzi. Bo wiem, że lepiej nie będzie, wiem, że młody Flora będzie miał przejebane, wiem, że happy endu nie uświadczę. Filmu nie oceniam, bo to ciężkie zadanie. Generalnie poniżej oczekiwań, ale czy to jest zły film? Nie. Czy niepotrzebny? Może tak, może nie. Na pewno nie dla mnie. Wolę już taki Gruz 200, który prócz ludzkiego skurwysyństwa (i bardzo, bardzo czarnego humoru) ma do zaoferowania jakąś historię.

Bardzo chętnie zaznajomię się z opiniami opozycyjnymi w stosunku do mojej. Ewentualną zjebkę i/lub stek wyzwisk przyjmę na klatę.

Odpowiedz
#2
Ciekawy temat :) ''Podobal sie'' to chyba zle wyrazenie w moim przypadku ale zaznaczylam ''tak''. Widzialam kilka lat temu, tylko jeden raz, nie mam sily wracac do tego filmu poki co (jestem jeszcze niedojrzala malpka). Nie zmienia to faktu, ze plakat wisial w sypialni w moim poprzednim mieszkaniu. 
[Obrazek: 2wfr1vo.jpg]


Cytat:To, co robi z ludzkim umysłem można sobie wyobrazić.

Ciezko jest sobie takie rzeczy wyobrazic ''na sucho'' (przynajmniej mi jest ciezko). Dobrze zrobiony film oddzialywuje jeszcze na innym poziomie. Bardzo cenie tego rezysera za to, ze zmaterializowal swoja wizje, otworzyl przede mna bramy tamtego piekla i zapraszajaco powiedzial: idz i patrz. Dalej to juz kwestia tego na ile potrafisz/chcesz utozsamic sie z glownym bohaterem. Jezeli robisz to w 100% to Twoja twarz powinna przybrac grymas tego chlopca z ostatnich kilku sekund. Mysle, ze wiekszosc ludzi tak przez to nie przejdzie a i wystarczajaco sie naooglada, zeby chociaz maly fragment wszedl pod czache. Stwierdzenie, ze wojna jest zla to uproszczenie. Taki banal, ktory jest troche jak abstrakt w glowie, regulka ze szkoly. Dlaczego jest zla? (mlodzi i piekni chlopcy ciagle oddaja swoje ciala wojsku! Znam kilku;(((( ). Mozesz sprobowac cos przezyc, posluchac tego ''przekazu''. Chodzimy po tej samej ziemi, jestesmy ludzmi z tej samej kurwa materii.. Kolejny ''banal''. Z drugiej strony to jest oczywiscie ''tylko'' film i mozesz go obie czytac jako tekst propagandowy (sowieci:)), jako podniete dla wynaturzen, probe wytrzymalosci zoladka czy wrazliwosci.
Po co? Nie wiem jak to nazwac. Zapewnianie dodatkowego materialu dla mozgu? :p Wiadomo, ze nie mozna miec pewnosci jak ten film zadziala (dlatego jest bardzo dobry, wchodzi w takie rejony glowy, ze tracisz panowanie), mi np. tak pieknie podpasowal ten obraz Niemca z malpka :) (Szwaby to sa kukly bez duszy, co nie? :D) 
Bylo to na pewno jakies doswiadczenie, uaktywnilo cos, poruszylo, poplatalo. Bardzo dobry pomysl na spedzenie dwoch godzin i nastepnych kilkudziesieciu ??? zeby to przetrawic

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Code of Silence (1985) i inne filmy Chucka Norrisa slepy51 5 485 11-04-2026, 07:34
Ostatni post: Rozgdz
  Lifeforce (1985) reż. Tobe Hooper Scheckley 2 810 07-05-2024, 15:36
Ostatni post: al_jarid
  The Breakfast Club (1985) reż. John Hughes SonnyCrockett 50 14,132 07-06-2023, 11:50
Ostatni post: Gieferg
  Year of the Dragon (1985) Milord 16 4,274 27-04-2023, 09:35
Ostatni post: Mental
  Enemy Mine (1985) (Reż. Wolfgang Petersen) Lawrence 9 3,678 30-11-2012, 22:41
Ostatni post: paj
  The Quiet Earth (1985) Glut 24 4,768 20-10-2012, 20:27
Ostatni post: OGPUEE
  Azazel (reżyseria: jakiś kolo niebędący Królem) Mental 10 5,577 29-11-2009, 17:20
Ostatni post: Azgaroth
  Black Book (reżyseria: Verhoeven) Mental 9 4,150 11-08-2008, 22:08
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości