Escape Plan (2013)
#81
Brak kinowych hitów nic nie znaczy.:) Mogli zniknąć ze względu np. na teatr, emeryturę, bawienie się w produkcję itp. Connery'ego też nie widziałeś od dawien dawna, ale mimo wszystko uchodzi za aktora z klasą i gdyby miał w czymś wrócić, to chyba w czymś lepszym. Taki Sam Neill chyba na brak gotówki nie narzeka, żeby w występować w Commando vs Rambo. Gość kojarzył mi się zawsze z czymś bardziej ambitnym.

Odpowiedz
#82
Connery od 10 lat jest na emeryturze, więc kiepski to przykład. Neill to teraz bardziej telewizja niż kino, a jeżeli już to w takich produkcjach jak "Daybreakers" czy "I że cię nie opuszczę" - ambitnym bym tego nie nazwał. Caviezel też telewizja, D'Onofrio zaś to raczej antygwiazda - świetny aktor, który częściej ryzykował niż stawiał na "pewniaki" (takie jak "Men in Black"). To solidni aktorzy, ale dziś ich udział w takim "Escape Plan" wcale nie dziwi.

Odpowiedz
#83
Mieszane uczucia.

Niektóre durnowate rozwiązania są naprawdę ciężkie do przełknięcia, sama koncepcja superwięzienia mnie niespecjalnie przekonała (może dlatego że wcale nie było takie super), a całość przez większość czasu była jakoś słabo angażująca. Zakończenie wyjaśnia na szczęście jeden z podstawowych problemów
. Do tego dochodzi jeszcze nieciekawa, waląca po oczach ogólną taniością warstwa wizualna. Zdaje się, że tylko sympatia do Sly'a i Arniego sprawiła, że mi się to w miarę przyjemnie oglądało, ale wątpię by ktoś kto nie przepada za filmami ery VHS (również B-klasą) miał tu czego szukać.

5/10 może 6. Jeszcze się zastanowię.


PS. czy dobrze widziałem że w jednej scenie panowie beztrosko rozmawiali sobie o tym jak to będą uciekać stojąc metr od strażnika?

Odpowiedz
#84
widzę więc że niewiele straciłem oglądając screenera.

Odpowiedz
#85
To zdanie zabrzmiało jakby "screener" był inaczej zmontowaną wersją filmu.

A ja se to obejrzę jednak. Np. żeby potwierdzić, że Arnoldowi już raczej nic nie pomoże.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#86
[Obrazek: EP103.jpg]

Na tle ubiegłorocznych, solowych występów obu panów (Likwidator, Kula w łeb) jest to zdecydowanie pozytywne zaskoczenie. Oczywiście aktorsko kuleje, efekty specjalne są jak z filmu straight to dvd, a scenariusz nie jest najmocniejszą stroną Escape Planu, ale to typowy akcyjniak robiony w stylu lat 80-tych i niezła rozrywka. Oglądało się znośnie, mimo naciąganych strzelanin (Arnie i Sly biegają i nikt w nich nie trafia), CGI planów więzień i świata, oraz przewidywalnych twistów i taniej/zbędnej retrospekcji na końcu. Dużo akcji, trochę humoru, i dwie ikony kina akcji. Mnie to kupiło. 6/10

Odpowiedz
#87
Wow, film przy 50-milionowym budżecie zebrał na świecie 130 milionów. Fajnie, cieszę się - choć widać, że Sly i Arnie w USA już się nie liczą, mimo że reszta świata o nich pamięta.

Odpowiedz
#88
Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego polski dystrybutor nie wypuścił filmu do kin. 200-300 tysięcy widzów w zasięgu - nadal z sentymentem odnosimy się do Sly'a i Arniego, podobnie jak reszta Europy. Ech, powinni już się nauczyć, żeby nie patrzeć tylko na amerykański box-office.

Odpowiedz
#89
Zajebiście oldschoolowy film. Sly i Arni wreszcie dopasowani i obsadzeni w odpowiednich rolach. Przez cały seans czuje się klimat i przede wszystkim brak karykaturalnych akcji w wykonaniu obu panów. Bardzo duży plus za znakomita trzymającą w napięciu muzykę. Cały disajn wiezienia i wygląd strażników niczym z THX dodaje odpowiedniego realizmu. Arni w końcu przypomniał sobie co to znaczy gra aktorska i w końcowych akcjach czuć epę w jego wykonaniu. Sama intryga nieco naciągana , ale wszystko to zanika podczas przygód Slaja i Arniego w puszce. Krótko jedyny jak na razie akceptowalny duet obu tych panów na wielkim ekranie ( filmidło bije na głowię Niezniszczalnych 1 i 2 ) . Polecam dla oldschoolowców 7-/10

Odpowiedz
#90
Zastanawiam się, czy to nie jest przypadkiem najgłupszy film, w którym zagrał Arnold.

Odpowiedz
#91
Widziałeś jego debiut? Herkules w Nowym Jorku, mówi ci to coś? ;)

Odpowiedz
#92
Fajny, podobał mi się. Gdyby powstał 30 lat temu, dziś byłby kultowy. Teraz to bardziej sympatyczna ramotka straight to dvd, ale bawi lepiej niż niejeden współczesny akcyjniak.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#93
Bida z nędzą.

Technicznie w miarę, nie wygląda to jak taniocha, koncept więzienia i strażnicy prezentują się nieźle. Arnold i Sylwester też trzymają jakiś sympatyczny poziom. Ale do czasu... tak do 1/3 filmu, od kiedy nagromadzenie absurdów sprawia , że zastanawiasz się czy to nie jest ekranizacja "Lonney Tunes".
Do tego SAM NEIL. Po cholerę zatrudniać SAMA NEILA, jeśli widać go 3 razy na ekranie i to samo mógłby zagrać jakiś żul z ulicy?

Mieli oklepany pomysł, nieźle zaczęli ale dennie skończyli... Arnold przejmujący karabin i to ujęcie na jego oczy... To nie było kul, to było żenujące.

4/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#94
Pomysł na scenariusz był całkiem niezły. Futurystyczne więzienie, naszpikowane elektroniką do tego stopnia, że każdy pracownik miejskiego monitoringu oglądając filmowe patenty dotyczące inwigilacji więźniów z przepastną zazdrością zatracał się w marzeniach ... Przezroczyste ściany, zamaskowani strażnicy, klaustrofobiczna atmosfera, brak jakichkolwiek wskazówek dotyczących położenia placówki - jednym słowem doskonały system penitencjarny. Z drugiej zaś strony ikony kina akcji, których celem jest wydostanie się z tego innowacyjnego więzienia. Choć Arnold i SLY trzymają aktorski poziom według swoich możliwości, film ogląda się znakomicie tylko do pewnego momentu. Moim zdaniem całą koncepcja obrazu upada w chwili, gdy okazuje się że nie mamy co liczyć na finezyjny plan ucieczki. Zdaje sobie sprawę, że to ukłon w stronę fanów oldskulowych akcyjniaków. Jednak od tego momentu w mojej głowie zapaliła się czerwona lampka, każda kolejna strzelanina, mordobicie oraz na siłę implementowane onelinery ciągną ten film w mojej opinii na dno.
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''

Odpowiedz
#95
Jakoś tak wyszło, że poza "Sly i Arnie uciekają z więzienia" nie miałem zielonego pojęcia o czym to jest, dlatego z niekłamaną przyjemnością przywitałem bardzo fajne zawiązanie akcji w postaci zawodowego uciekania. (ciekawe jak Breslin poradziłby sobie w Cube :D)

Dalej? Dalej jest, o dziwo, równie w porządku, film wciąga, i chociaż jest mocno naiwny i kiczowaty, oglądałem go z czystą frajdą. Arnie i Sly tworzą całkiem fajny duet, a całość przywołuje na myśl erę VHS, ale nie w ten nachalny, meta sposób, tylko zupełnie szczerze, bo tak im wyszło i tyle.

Solidne 6/10.

Odpowiedz
#96
Obejrzałem ten film dwa razy, za drugim razem z kumplem miałem podobne odczucia, że to chyba najlepszy powrót Stallone'a i Schwarza w ciągu ostatnich lat. Jest głupiutko, ale wszystko podane jest bardzo lekko i w niewymuszony sposób. Poza tym Arnold pozamiatał sceną, w której modli się po niemiecku. :D
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz
#97
(12-07-2014, 23:28)Red napisał(a): Poza tym Arnold pozamiatał sceną, w której modli się po niemiecku. :D
Tak! Świetne to było.

Poza tym:

[Obrazek: k4t648.jpg]

Odpowiedz
#98
W sumie przyjemny filmik. Takie b-klasowe coś, ale paradoksalnie jeżeli chodzi o ostanie filmy Arniego to ten jest chyba najlepszy. (Choć aktorsko jest lepszy - bo bardziej wymagającą rolę ma - w SABOTAGE.) Oczywiście - absurdalny, naiwny, naciągany, kiczowaty, ale sympatyczny. Brakuje więcej zabawy interakcjami Sly'a i Arniego, ale mimo to obejrzałem bezboleśnie. Największy minus to chyba Caviezel, który nie jest szczególnie groźnym przeciwnikiem dla dwóch klasycznych bohaterów kina akcji, oraz lekko zmarnowany Vinnie Jones, który też, gdyby nie był Vinnie Jonesem, to pewnie nie zwróciłbym na niego większej uwagi.

Odpowiedz
Film wart swojej ceny tj. kupiłem go za 4,99 zł. ;) Jeżeli ktoś nie wychowała się na b-klasowych VHSach może mieć multum problemów z tą "Gorączką" kina akcji lat 80. Głupoty scenariuszowe aż kola w oczy, aktorstwo Schwarza to żart i co do cholery robił tam Sam Neill w sensie nawet nie aktor tylko jego postać? ;)
Ale ja akurat zahaczam o adresata takich filmów więc ten odpowiednik ceny 5/10 mogę dać.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Lone Survivor (2013) reż. Peter Berg Danus 103 27,380 17-01-2026, 20:14
Ostatni post: simek
  Oblivion (2013) reż. Joseph Kosinski Craven 356 59,211 07-01-2026, 21:14
Ostatni post: Gieferg
  Snowpiercer (2013) (Reż. Joon-ho Bong) Lawrence 86 22,508 15-02-2025, 13:23
Ostatni post: shamar
  47 Ronin (2013) Gieferg 89 24,569 25-10-2022, 15:48
Ostatni post: Snappik
  Out of the Furnace (2013) reż. Scott Cooper Mental 5 2,761 17-08-2022, 17:47
Ostatni post: Derelict Machine
  Nymphomaniac (2013) reż. Lars von Trier Azgaroth 247 55,566 14-08-2022, 03:09
Ostatni post: Mefisto
  Dallas Buyers Club (2013) reż. Jean-Marc Vallée PropJoe 42 15,960 01-05-2020, 12:18
Ostatni post: Wyatt Earp
  Elysium (2013) reż. Neill Blomkamp koronex1989 676 131,986 24-07-2019, 17:49
Ostatni post: Mefisto
  The Lone Ranger (2013) reż. Gore Verbinski Lawrence 236 52,196 17-12-2017, 16:17
Ostatni post: Badus
  Escape from L.A. military 27 8,678 11-05-2016, 11:13
Ostatni post: Predator895



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości