Halloween (1978-2020)
Druga zapowiedź...

Odpowiedz

Odpowiedz
Ich już chyba do reszty pojebało. To już całkiem wygląda jak parodia. Na dodatek dorzucili jakiś mistyczny bełkot. Jeśli wprowadzą Cierń, to 10/10 ode mnie.

Odpowiedz
Nie podoba mi się głównie ten gore i szybkie tempo, siłą Halloween zawsze była spokojna narracja, napięcie, prostota, a tutaj wszystko jest na odwrót by przeciętna widownia się nie nudziła. H18 ma swoje wady i zalety, ale to jedna z lepszych części w serii, czytałem scenariusz tego filmu bo wyciekł rok temu i wydaje mi się, że naprawili pewne problemy z poprzedniego filmu.

Odpowiedz
Ten film sprzed kilku lat to był niebywały syf i wciąż nie rozumiem jego powiedzenia.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
https://deadline.com/2021/06/halloween-kills-venice-film-festival-jamie-lee-curtis-golden-lion-lifetime-achievement-1234783993/

Światowa premiera "Halloween zabija" na festiwalu filmowym w Wenecji :)

Odpowiedz

Odpowiedz

Odpowiedz

Odpowiedz
Halloween Kills trafi do kin i na streaming (Peacock) tego samego dnia 15 października
https://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-news/halloween-kills-release-theaters-peacock-1235010752/?utm_medium=social&utm_source=twitter
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria






Odpowiedz
Ostatni zwiastun przed październikową premierą...

Odpowiedz
Obejrzałem Halloween Kills.

Nie zostało nic z oryginalnego filmu którym rzekomo David Gordon Green i Danny McBride się tak bardzo inspirowali.

To nie jest produkcja która miałaby choć odrobrinę spokojnej, nastrojowej narracji budującej klimat niepokoju który nawet poprzedni film miał.

Halloween Kills przypomina bardziej Piątek 13, a James Jude Courtney jako Michael Myers jest świetny, samą mową ciała potrafi oddać chłód i brak empatii, ale niestety twórcy tego filmu robią z niego maszynkę do mielenia mięsa jakim jest Jason Voorhees, a nie cichego zabójcę którego bawi wpajanie strachu w swe przyszłe ofiary.

Ten film nie ma głównego bohatera, akcja skacze od samego początku pomiędzy dziesiątką różnych bohaterów przerywając to pokazem brutalności Michaela (co w oryginale w ogóle nie było częścią jego charakteru). Tutaj liczy się gore i kill count. Tempo jest szaleńsze i montaż wygląda komicznie gdy dialogi są przerywane cięciem jeszcze zanim postać skończy mówić.

Całość mogłaby się trzymać kupy jako kampowy slasher z lat 80, ale tak nie jest, bo ten film traktuje się zbyt serio, jeśli w poprzednim filmie tylko Jamie Lee Curtis grała po bandzie tak teraz wszyscy to robią, dosłownie każda postać jest przemelodramatyzowana i wszyscy przez cały film podejmują najgłupsze możliwe decyzje, więc gdy giną nie można nie odczuć satysfakcji. Jeszcze nigdy nie widziałem by jakiekolwiek postacie w horrorze dosłownie pchały się w we własną śmierć pomimo tego, że tytułowy zabójca nie jest nimi nawet zainteresowany.

Halloween Kills wybrzmiewa niemal jak parodia. Wielkie mowy o tym czym jest zło są przerywane groteskową przemocą i gore, albo absurdalnym humorem... Wyobraźcie sobie takich bohaterów. Para gejów którzy przez cały film mówią do siebie "Big John" i "Little John".

Gdyby nie niesamowite zdjęcia, muzyka i James Jude Courtney jako Michael Myers, ten film byłby dokładnie tym czym jest naprawdę, czyli jednym z najgłupszych i niezamierzenie śmiesznych horrorów jakie kiedykolwiek zrobiono.

4/10

Odpowiedz
Najlepszy myk jest z tym, że Michael

:)

Nie no, oprócz momentami całkiem fajnego goru to słabiutki filmik.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Zawód w chuuuj, bo poprzedni film poza paroma słabszymi elementami mimo wszystko się starał odtworzyć magię oryginału, a tutaj?

To co mi się nie podobało poprzednio zostało teraz podkręcone na maksa, nie wiem co tu się odjebało.

PS. A ta scena tańca jednego z gejów, ze zbliżeniami i tym dziwnym montażem... Co to miało być?

Odpowiedz
Skąd te zaskoczenia :)? Przeca wiadomo było, że będzie do kitu i wyjęty z generatora slasherów przydługich serii, które powinny skończyć na jednym lub dwóch filmów.

Czy w ostatnim ujęciu Myers magicznie wraca do życia :)?

Odpowiedz
Stąd, że film z 2018 był przyzwoity.

Mnie osobiście nie przeszkadza fakt, że kręcą dziesiątki sequeli, tylko gdy kręcą słabe sequele.

Jeśli chodzi o Myersa, to powiem tyle, on zawsze miał w sobie nadnaturalne elementy, ale w większośći filmów były one stonowane, tutaj są wyjebane w kosmos co gryzie się z poprzednim filmem który nie był w tym aspekcie przesadzony i nawet reżyser mówi, że woli gdy Myers jest traktowany jak zwyły człowiek co jest histeryczne biorąc pod uwagę ten film i wywiad który udzielił parę dni temu w którym powiedział po raz kolejny, że dla niego Myers nie ma nadnaturalnych umiejętności. Szkoda gadać.

Z resztą problemem tego filmu nie jest Myers tylko ludzie którzy wiedząc co potrafi idą na niego z bejsbolem albo nożykiem o długości 7cm.

Odpowiedz
Ta, w tym filmie wszyscy tak są podjarani tym ruchem obywatelskim pt. "idziemy zajebac Majkela", że każdy z nim praktycznie wychodzi na solo jakby to była jakaś bitka gikow pod szkołą :)

Wysłane z mojego H8216 przy użyciu Tapatalka
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(17-10-2021, 16:31)marsgrey21 napisał(a): Gdyby nie niesamowite zdjęcia, muzyka i James Jude Courtney jako Michael Myers, ten film byłby dokładnie tym czym jest naprawdę, czyli jednym z najgłupszych i niezamierzenie śmiesznych horrorów jakie kiedykolwiek zrobiono.

4/10

To tak samo jak poprzedni. Idiotyzm na idiotyzmie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
W sequelu Green z McBride'em odpieli wrotki i przez to film robi robote - Michael chodzi i napierdala, wokół ludzie śmiesznie histeryzują, małomiasteczkowi mściciele biegają z kijami i żelazkami, a czarny szeryf siedzi i załamuje ręce. A to wszystko w poważnym tonie, z finałem, który wręcz bezczelnie robi sobie jajca z takich mędrków jak shamar, którzy w slasherach wyliczają idiotyzmy. Bawiłem się świetnie, 100 minut zleciało jak kwadrans. Czekam na trójkę. :)

Odpowiedz
Bo poprzednia część powstała kilka lat temu. Nie w latach 80. A głupotami stoi jak tamte filmy.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Invisible Man (2020) reż. Leigh Whannell Trailery Srailery 68 11,633 12-02-2025, 11:42
Ostatni post: Spoilerowo
  tworczosc Roba Zombiego (Halloween i inne) Mental 186 39,578 10-12-2024, 17:53
Ostatni post: shamar
  Underwater (reż. William Eubank, 2020) Pelivaron 44 8,112 23-10-2023, 21:14
Ostatni post: slepy51
  Army of the Dead (reż. Zack Snyder, 2020) Pelivaron 132 18,191 05-11-2021, 03:49
Ostatni post: Rozgdz
  The Superdeep (2020) reż. Arseny Syuhin slepy51 11 4,560 02-07-2021, 08:11
Ostatni post: raven.second
  Possessor (2020) reż. Brandon Cronenberg nawrocki 14 3,591 03-03-2021, 18:59
Ostatni post: Norton
  Halloween II - Rob Zombie - 2009 slepy51 55 20,617 07-11-2013, 15:06
Ostatni post: Gwahlur



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości