Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Trzeci film w reżyserii jednego z najbardziej oryginalnych scenarzystów w Hollywood, tym razem nie będący o dziwo jego autorskim projektem, lecz adaptacją świetnie przyjętej swego czasu powieści Iaina Reida pod tym samym tytułem. Powieści, którą kilkadziesiąt minut temu skończyłem czytać (całosć zajęła mi raptem kilka godzin, bo jej objętość nie przekracza 250 stron) i po lekturze której łatwo mi zrozumieć, dlaczego Kaufman uznał ją za świetny materiał na swój kolejny film, bo Reid - świadomie lub nie - porusza dokładnie te same motywy, które przewijają się przez całą dotychczasową twórczość autora "Adaptacji" - i robi to w równie pokręcony, intelektualnie stymulujący, dziwaczny sposób. To co na pierwszy rzut oka wydaje się być opowieścią o rozpadzie związku, szybko przekształaca się w coś zupełnie innego, a całość ciąży w coraz mroczniejsze rejony, stopniowo budując klimat i otaczając odbiorcę aurą dyskomfortu.
Rzecz wydaje się wręcz perfekcyjnie skrojona pod wrażliwość i pióro twórcy takiego jak Kaufman i jestem cholernie ciekaw efektu. W obsadzie Jesse Plemons, David Thewlis, Toni Collette i Jessie Buckley. Za zdjęcia odpowiada Łukasz Żal.
Premiera 4 września na Netfliksie.
02-08-2020, 19:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2020, 19:22 przez nawrocki.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,294
Liczba wątków: 5
Synekdocha to absolutnie uniknalne dzieło - wielka szkoda, że nie doczekaliśmy się nigdy kaufmanowskiej adaptacji Philipa K. Dicka (jego scenariusz A Scanner Darkly odrzucono), to by dopiero było! Też się jaram i oglądam w dniu premiery.
02-08-2020, 19:47
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
(02-08-2020, 19:47)Albertino napisał(a): wielka szkoda, że nie doczekaliśmy się nigdy kaufmanowskiej adaptacji Philipa K. Dicka (jego scenariusz A Scanner Darkly odrzucono), to by dopiero było!
Nic mi o tym nie wiadomo. Chociaż akurat z adaptacją A Scanner Darkly jaką otrzymaliśmy jestem bardzo zadowolony.
03-08-2020, 20:43
Stały bywalec
Liczba postów: 10,294
Liczba wątków: 5
Stały bywalec
Liczba postów: 1,637
Liczba wątków: 0
Zwiastun...
06-08-2020, 15:16
Rzeźnik ze wschodu
Liczba postów: 1,020
Liczba wątków: 9
Cudownie to wygląda! Czuję, że to będzie mój typ kina. Plus Jessie Buckley <3
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
06-08-2020, 15:24
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Normalnie przyśpiesze czytanie książki, wygląda rewelacyjnie.
06-08-2020, 15:38
Stały bywalec
Liczba postów: 10,294
Liczba wątków: 5
Potwierdzam, chyba sam sobie trzasnę tę książkę, ale muszę wpierw skończyć "Czarne oceany" Dukaja.
06-08-2020, 15:59
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Zapowiada się na wierną adaptację powieści, a jednocześnie wygląda bardzo kaufmanowsko. Can't wait.
06-08-2020, 16:10
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Wygląda to aż za dobrze. Widać ogólnie, że Żal się świetnie odnajduje ze swoją ręką operatorską nawet za oceanem. Nic tylko czekać na kolejne angaże od czołowych reżyserów.
06-08-2020, 18:33
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Przeczytane. Dobra, ciekawa książka z zakończeniem o którym jeszcze nie wiem co myśleć. Z jednej strony jest dobre ma świetny klimat i w miarę klarownie podsumowuje temat, ale z drugiej czegoś mi w nim zabrakło, całość pozostawia lekki niedosyt, jest jednak świetnie napisana i faktycznie - tworzy atmosferę niepokoju, odrealnienia. Na plus są także dialogi, przy tematach jakie poruszają postaci łatwo było popaść w pretensjonalizm, łopatologie albo przemielic całość na niezrozumiały, pseudo inteligentny bełkot. Reid unika tych pułapek i za to mu chwała.
Na pewno jest tu wielki potencjał na zabawę materiałem, dodawanie kolejnych elementów i wizualną fantazje. Szczególnie ciekawi mnie fragment w szkole.
07-08-2020, 17:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2020, 17:08 przez Kuba.)
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Stały bywalec
Liczba postów: 18,527
Liczba wątków: 148
Jestem w trakcie czytania książki, zostało mi jeszcze około 30-40 stron. Jesse Plemons gra Jake'a? Tak lekko nie pasuje, bo w zwiastunie nadal przypomina tego Plemonsa z El Camino :)
27-08-2020, 19:13
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Akurat wygląd postaci to w tej historii kwestia raczej marginalna.
27-08-2020, 19:31
Stały bywalec
Liczba postów: 18,527
Liczba wątków: 148
Niby tak, ale w książce kilka razy główna bohaterka wspomina tę kwestię. No, ale przy przekładzie książki na język filmu nie jest to aż tak koniecznie.
27-08-2020, 19:40
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Tym bardziej, że Plemons akurat dobrze się wpisuje wizualnie w niektóre kwestie związane z tym bohaterem.
27-08-2020, 19:42
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Plemons zazwyczaj gra jedno i to samo, ale trzeba przyznać, że ten jego styl grania zdaje się idealnie pasować do tego jaką postacią jest Jake. Wygląd się przeżyje - chociaż imo też pasuje. Jake był opisywany inaczej, ale nadal jako dość specyficznie wyglądający gość i Plemons też trochę taki jest.
Film trwa 134 minuty.
27-08-2020, 19:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2020, 19:52 przez Kuba.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,527
Liczba wątków: 148
Nolan: Mam zamiar nakręcić pokręcony film, nad którym widzowie będą rozkminiali godzinami.
Kafuman: Potrzymaj mi piwo.
:)
Miałem już możliwość obejrzenia tego filmu i cóż.... Dobre to było i muszę przyznać, że nadal jestem dosyć mocno zmieszany po seansie, pomimo tego, że zapoznałem się z pierwowzorem literackim. Niby jest to całkiem wierna adaptacja powieści, ale Kaufman nie omieszkał dodać czegoś ekstra od siebie. I właśnie z tym ekstra mam lekki problem, ponieważ reżyser wchodzi na surrealistyczne tereny, które momentami wprowadzają sporo chaosu i zagadkowości. Pod tym względem książka wydaje się wręcz banalna, a wizja Kafumana to istna łamigłówka. Czytając książkę wydawało mi się, ze będzie to mega ciężkie do przeniesienia na język filmu, jednak te wszystkie książkowe elementy grają, jak należy. No, ale skoro wziął się za to ktoś taki, jak Kafuman to nie powinienem być zaskoczony. Odniosłem też wrażenie, że Kaufmanowi udało się pozbyć lekkiej pretensjonalności w dialogach, którą posiada książka (szczególnie w pierwszym akcie).
Sekwencja kolacji u rodziców Jake'a, którą można zobaczyć w zwiastunie to majstersztyk, a drugoplanowy duet Toni Collette - David Thewlis daje prawdziwy popis, są niczym wulkan energii. Są zabawni, są przerażający, są żenujący - po prostu są wszystkim w tym filmie (był taki moment, że poczułem taką żenuę, jakiej nie doświadczyłem od czasów odcinka The Office, w którym Michael i Jan zapraszają ludzi z pracy do siebie). Będzie skandalem, jeśli zostaną oni pominięci w sezonie nagród, a w szczególności ta pierwsza. Jessie Buckley i Jesse Plemons też dają radę - moje obawy, co do angażu tego drugiego okazały się niepotrzebne.
Naprawdę dziwny film, od którego pewnie odbije się niejeden widz. Ja pewnie też bym się odbił, ale znajomość książki mocno pomocna.
Łukasz Żal z kolejną nominacją do Oscara. Jestem tego pewny :P
01-09-2020, 22:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2020, 22:55 przez Pelivaron.)
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Nie wszystko tutaj zagrało, jak powinno, ale to wciąż Kaufman, ktorrego stylu nie można pomylić z żadnym innym - pełen niespodziewanych rozwiązań formalnych, dziwacznych inscenizacji, rwanego montażu, kontrolowanego chaosu, jakiegoś dogłębnego smutku, ktory bije z całości. Film pełen niewygodnych pytań, po brzegi wypełniony dialogami, które na pierwszy rzut oka wydają się być zapychaczami, jak w typowym filmie drogi, ale praktycznie każda dłuższa rozmowa ujawnia pewne tropy, które będą miały znaczenie w dalszej części historii. Kaufman z lekkością żongluje stylistyką, płynnie przechodząc pomiedzy gatunkami - raz jest to mumblecore, raz czarna komedia, innym razem thriller, a nawet pełnoprawny horror. Aktorstwo jest fantastyczne, realizacja bardzo dobrze rezonuje z treścią. Na ten moment film roku (nie jest to zbyt duża nobilitacja, zważywszy na ilość tegorocznych tytułów, jakie widziałem, ale zawsze), aczkolwiek chyba będę potrzebował powtórki, żeby go w pelni docenić.
Znajomosć książki z jednej strony pomaga zrozumieć pewne elementy, z drugiej nieco przeszkadza w odbiorze i trochę żałuję, że tę historię poznałem najpierw za sprawą Reida, a nie Kaufmana.
Do poziomu "Synecdochy..." trochę zabrakło, ale spokojnie stawiam go na równi z "Anomalisą".
04-09-2020, 19:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2020, 19:55 przez nawrocki.)
Rzeźnik ze wschodu
Liczba postów: 1,020
Liczba wątków: 9
Właśnie skończyłem "Może pora z tym skończyć" czyli jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku. I muszę powiedzieć, że absolutnie pokochałem tę szaloną podróż w jaką zabrał mnie Charlie Kaufman. Nie do końca wiem, czy wszystko właściwie zrozumiałem (konieczna będzie powtórka, by elementy układanki poukładać we właściwej kolejności), ale jestem absolutnie pewny, że to właśnie będzie mój osobisty film roku! Ten niesamowicie intrygujący klimat, cudowne zdjęcia (Łukasz Żal znów się popisał), genialne aktorstwo a przede wszystkim kolejny przebłysk talentu Jessie Buckley. Jednocześnie czuję, że ten film mocno podzieli widownię na zagorzałych fanów i zapiekłych wrogów dla których ta produkcja będzie jedynie przeestetyzowanym bełkotem. Ja w każdym razie gorąco polecam!
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
05-09-2020, 17:08
|