I'm Thinking of Ending Things (2020) reż. Charlie Kaufman
#21
Oleszczyk zrobi odcinek swojego podcastu o nowym filmie Kaufmana (ocenił go na 8/10). Ja tam czekam, bo to w sumie obecnie mój ulubiony podcaster/youtuber zajmujący się kinem (Raczka też lubię posłuchać, on również dał 8).

Odpowiedz
#22
Oj tak. O ile o samych recenzjach i opiniach Oleszczyka można dyskutować tak jego podcast to jest złoto w najczystszej postaci. Mało sprzedawania własnej opinii i recenzowania filmu (co jak sam zaznaczał było jego celem) a głównie zajebiste analizy, masa, masa ciekawostek, goście i świetnie nakreślane tło każdego filmu. Oleszczyk ma na dodatek głos i dykcje idealne pod podcast i sporą swobode w układaniu długich wypowiedzi.
Polecam materiały o Słodkim życiu, Unforgiven czy Nosferatu.

Odpowiedz
#23
Ja oglądam na bieżąco, zazwyczaj jak jadę autem.

Nie tylko Nosferatu, bo cała jego "trylogia" o Murnau to był szczyt merytoryki i przygotowania.

Odpowiedz
#24
Muszę jeszcze akurat te o Murnau dokończyć, słuchałem tylko Nosferatu i przyznam, że nie miałem pojęcia jak ciekaw jest to historia.

Odpowiedz
#25
"Tabu" chyba najciekawsze z tego względu, że to mógłby być spokojnie materiał na film fabularny o jego realizacji, coś na zasadzie "Eda Wooda". Zresztą życiorys Murnaua to scenariusz na film :)

A wracając do "I'm Thinking of Ending Things" - po zwiastunie jakiś odzew był, a chyba mało kto obejrzał sam film. Szkoda.

Odpowiedz
#26
Mnie się bardzo podobał. Mocna 9. Perfekcyjne rozwinięcie pewnych wątków z książki, kiedy indziej Kaufman fajnie eksploruje nieco inne kwestie. Realizacyjnie absolutnie bezbłędne. Ale właściwie nie czuje aby w tym filmie było o czym dyskutować. Bardziej odbieram go jako jednorazowe, fantastyczne, intrygujące doświadczenie niż film do rozkładania na czynniki pierwsze po siódmym seansie.

Rzecz jasna na razie film roku.

Odpowiedz
#27
Czy ja widziałem tu wczoraj fajna recke simka, do ktorej chciałem sie odniesc, czy powienienem przestac pić?
Youniverse

Odpowiedz
#28
Widziałeś. Usunąłem, bo to jest film o którym trzeba pisać po chwili refleksji, a nie na gorąco. Obecnie jestem na etapie rozkminiania czy pewne rzeczy to były wady, czy może ja nie zakapowałem o co chodzi :p najlepiej byłoby powtórzyć, ale to bardzo smutny i ciężki film, więc nie wiem czy znajdę motywację.
Niby mogłem zostawić jako dowód jak odbierałem na świeżo, ale teraz nie podpisałbym się pod większością kwestii :p
Jeszcze wrócę.

Odpowiedz
#29
Jest drugi współczesny filmowiec z szerokiego mainstreamu z tak unikalnym stylem? Jarmusch? Lynch? Nie znam pierwowzoru literackiego, ale autor powieści to musi być alter ego Kaufmana, bo skoro piszecie, że film jest dosyć wierną adaptacją to książka wydaje się idealnie skrojona pod jego styl, tematykę i podejście do niej. Do 3/4 byłem niemal zachwycony. Klimatem, aktorstwem, faktem, że większość filmu to z pozoru przeintelektualizowane dialogi w samochodzie, tym jak autorski to film, mimo, że może sprawiać wrażenie, że porusza się po znanych rejonach. I tym jak czasami Kaufman dotyka pewnych spraw w sposób wyjątkowy, zaskakujący, ale przejmująco prawdziwy i przejmująco smutny. I jak robi to z jednej strony w sposób nie liczący się z przyzwyczajeniami i oczekiwaniami widza (co jest warte pochwały oczywiście), ale jednocześnie w pewien sposób irytujący, nieporadny. I ja nie wiem czy ta nieporadność jest zamierzona czy po prostu Kaufman jest strasznie inteligentnym, oczytanym gościem z ciekawym spojrzeniem na świat, który nie do końca potrafi przełożyć to wszystko co ma w głowie na język filmu. Jest raczej na pewno gorszym reżyserem niż scenarzystą, ale czy dużo gorszym? Nie wiem. Sam fakt, że nie potrafię się zdecydować jest paradoksalnie atutem jego twórczości. 

No, ale dochodzimy do wiadomego momentu (bo myślę, że pisaliście o tym samym i jak rozumiem to jest ta część dodana przez Kaufmana), od którego czar trochę pryska niestety przekreślając w dużej mierze to co się udało zbudować dotychczas. Z poetyckiego stanu, w którym fabuła i łamigłówka ma drugorzędne znaczenie i po prostu chłonąłem klimat i emocje przechodzimy do stanu, w którym film nieco wymusza jednak myślenie o tej łamigłówce i niemożliwość jej rozwiązania staje się nieco męcząca i dominująca. W dodatku, o ile akceptuję a nawet szanuję stylistyczną zmianę, tak realizacyjnie jednak ostatni akt niedomaga i obnaża moim zdaniem warsztatowe braki Kaufmanna albo po prostu zaproponowana przez niego forma mnie nie przekonuje tutaj. Nie wiem czy gdyby było to bardziej efektowane wizualnie, byłbym bardziej zadowolony, ale odczucia mam takie, że w miejsce tajemnicy, niedopowiedzeń, emocji nie dostaliśmy nic równie ciekawego. Na przykład Gondry by to lepiej udźwignął? Jak myślicie? Czy zbyt efekciarska inscenizacja by nie pasowała i trzeba zostawić Kaufmanowi jego unikalny materiał z wszelkimi tego konsekwencjami?

Tak czy inaczej w obecnej sytuacji jest to być może najlepsze co widziałem w tym roku a i jestem przekonany, że w normalnym, silniej obsadzonym roku ten film byłby wydarzeniem. No i nie mogę nie docenić unikatowości stylu Kaufmana, jego inteligencji i bezkompromisowości. I tego, że Netflix takie rzeczy też sponsoruje. 

Nie potrafię ocenić liczbą. Do pewnego momentu może nawet 9, a na pewno mocna 8. Końcówka dużo słabsza. Siódemka dla filmu, który przez większość czasu oscyluje wokół mocnej 8 wydaje mi się niesprawiedliwa, ale zmuszony do oceny nie mogę chyba dać więcej.


Odpowiedz
#30
Podcast Oleszczyka rzeczywiście świetny. Też nie zawsze rozumiem jego oceny i kryteria jakie przyjmuje, ale jak wykorzystuje te samą erudycję i pasję na potrzeby analizy, wychodzi mu to świetnie. Jest bardzo merytorycznie, ale bez snobowania. Jego interpretacja jakoś specjalnie nie zmienia mojej oceny filmu. Przywołane teksty i odniesienia przyznaję są bardzo ciekawe i rzucają trochę inne światło na końcówkę, ale mam przez to co najwyżej wiekszy szacunek dla Kaufmana.

To w sumie ciekawy motyw. Czy mój brak wiedzy, która ma Oleszczyk sprawia, że nie doceniam filmu jak "powinienem"? Niby nie. Przyjmuję, że albo mi sie podoba, albo nie. Bez względu na kontekst. Z drugiej strony, do każdego filmu podchodzimy z jakąś tam wiedzą ogólna i filmową i sam mam przecież filmy, które lubię bardziej, bo doceniam też odniesienia, kontekst itd.

Ktoś jeszcze widział? simek, wrócisz z opinią?


Odpowiedz
#31
Nadal nie wiem jak podejść do tego filmu. Moja pierwsza recenzja tutaj była raczej negatywna (taka na 5-6/10), bo dosyć mocno denerwowała mnie dziwność, nieprzejrzystość fabuły, uważam, że Kaufman trochę przesadza z napakowywaniem znaczeń, symboli, odniesień, aluzji, czy po prostu scen, przy których marszczysz brwi i nie wiesz o co chodzi. Bolało mnie to bardziej, gdy film wydawał się większą zagadką, ale potem poczytałem parę recenzji plus SpoilerMastera od Oleszczyka i sobie pomyślałem, że kurde, sporo tych rzeczy ma sens, a ja ich nie załapałem wcześniej, ale z drugiej strony nadal uważam, że Kaufman przedobrzył, zbyt często przechyla się w stronę, że tak powiem, artystycznego efekciarstwa, zamiast prowadzić fabułę tak, żeby była bardziej zjadliwa dla widza.
Tak bardziej szczegółowo, to nie podobało mi się większość sekwencji u rodziców - za dużo łapatologii (zbyt wiele scen "z przyszłości" zniedołężniałych rodziców, które nic nie wnoszą), za dużo karykatury, no niepotrzebne to dla mnie.
Niby wsiąkłem w tą dziwną opowieść, dialogi były świetne, dwie główne role super, zdjęcia Żala klasa, ale im dalej w las, tym bardziej byłem tym wszystkim zmęczony, niż zaintrygowany, a niezbyt przepadam za takim odczuciem w trakcie seansu.
To taki film, że bardziej doceniam, niż lubię - w takim wypadku jakąś 7/10 chyba mogę zostawić.

Odpowiedz
#32
Ależ ten film siedzi w głowie. Nie obejrzę go już pewnie nigdy, bo zmęczył mnie mentalnie, ale... cholernie doceniam. Karol dobrał idealną formę pod "opowieść" (dziwne cięcia montażowe, przeskoki między planami czasowymi) i uzyskał oniryczny, niepokojący klimat. Przyznam, że akurat w tym przypadku rozwiązanie równania matematycznego (tzn. motywu przewodniego, bo wszystkich nawiązań i symboli z pewnością nie wyłapałem) nie było aż tak wymagające, bo Kaufman podrzucał regularnie dużo tropów, kluczyków i podpowiedzi. Proponowana "fabuła" odarta z formalnych ozdobników wielu osobom nie przypadnie do gustu, bo sprowadza się generalnie do

Postrzeganie całości jest więc uwarunkowane emocjonalnym stosunkiem do egzystencjalnych rozważań autora. Ja byłem poruszony, bo podjęto tu sporo tematów i zadano kilka pytań, nad którymi czasem się głowię. Nie polecałbym seansu ludziom z depresją. Bez oceny, bo to trochę inny rodzaj "filmu".

PS
Aktorsko oczywiście kapitalnie (z jednym drobnym wyjątkiem). Thewlis od czasu Naked stał się jednym z moich ulubionych aktorów, Collete daje kolejny popis, ruda jest rewelacyjna (i ładna w nieoczywisty sposób), a Plemons... pasuje do roli. Właśnie - facet od czasu Breaking Bad gra w zasadzie to samo (Fargo, Black Mirror, Irishman, Power Of The Dog), to jest gościa w mniejszym lub większym stadium autyzmu.

PS2
Zastanawiam się, czy fabuła mocno odbiega od literackiego pierwowzoru. Ktoś coś?

PS3
Zabawnie z perspektywy czasu stwierdzić, że Being John Malkovich okazał się tym bardziej przystępnym dziełem pióra Kaufmana. Wypadałoby chyba powtórzyć Synecdoche, rzecz tematycznie najbardziej zbliżoną do I'm Thinking Of Ending Things (i z podobnym ładunkiem egzystencjalizmu).

Odpowiedz
#33
(24-08-2022, 16:22)Norton napisał(a): Zastanawiam się, czy fabuła mocno odbiega od literackiego pierwowzoru. Ktoś coś?
Zapamiętałem jako bardzo wierną adaptację, do ktorej Kaufman dorzucił trochę od siebie i inaczej porozkładał pewne akcenty.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Eurovision Song Contest: The Story of Fire Saga (Reż. David Dobkin) 2020 (Netflix) Lawrence 15 3,827 10-05-2026, 19:44
Ostatni post: Bucho
  Greyhound (2020) Gieferg 32 6,922 13-02-2026, 10:30
Ostatni post: Bucho
  Poor Things (2023) reż. Yorgos Lanthimos Bradesinarus 139 17,183 03-01-2026, 13:38
Ostatni post: Pelivaron
  O wszystko zadbam / I Care a Lot (2020) reż. J Blakeson michax 51 7,770 12-01-2025, 02:23
Ostatni post: Bucho
  Jungle Cruise (2020) reż. Jaume Collet-Serra Trailery Srailery 44 7,256 18-01-2024, 12:27
Ostatni post: OGPUEE
  The Gentlemen (2020) reż. Guy Ritchie Trailery Srailery 38 7,614 15-01-2024, 18:09
Ostatni post: Trailery Srailery
  Extraction / Tyler Rake: Ocalenie (Netflix 2020) Gieferg 96 14,807 30-07-2023, 15:34
Ostatni post: Mental
  Alone (2020) reż. John Hyams nawrocki 17 4,008 18-09-2022, 20:48
Ostatni post: Debryk
  Mulan (2020) reż. Niki Caro Mierzwiak 84 16,109 24-07-2022, 21:51
Ostatni post: OGPUEE
  Riders of Justice [2020] Snappik 8 2,423 09-01-2022, 04:13
Ostatni post: Pixie



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości