Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):dla mnie die hard to kino akcji.
A dla mnie to wlasnie klasyczna sensacja. Jesli mialbym wymienic piec flagowych pozycji gatunku, w tej piatce znalazlby sie Die Hard.
Cytat:chcecie obejrzeć genialną sensacje? ale taką naprawdę wybitną? maratończyk i leżycie.
Czy to rzeczywiscie jest sensacja? :)
Wyglada na to, ze probujac ustalic prawdziwych reprezentantow kina sensacyjnego, kluczymy troche po omacku. To mi nasunelo pewna mysl: czy w jezyku angielskim funkcjonuje termin kino sensacyjne?
23-03-2009, 23:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
czemu die hard to kino akcji? bo jeden koleś w pojedynkę pokonuje terrorystów na zasadzie: najpierw zabijam cieniasów, potem silniejszych, potem przybocznego szefa, a na końcu rozprawiam się z szefem. die hard wyróżnia sie jednak z tłumu akcyjniaków. powód: fenomenalnie napisany scenariusz, że na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się możliwe i wykonalna. bohater postępuje logicznie, źli także działają sensownie. to samo w przypadku inside mana.
23-03-2009, 23:26
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Widzę, że skupiliście się na filmach z USA, zapomnieliście o Piekielnej Grze :P (z 2002 r. czyli roku NARC ;) ).
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
23-03-2009, 23:26
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
Jakuzzi napisał(a):Wytlumacz dlaczego. Dla mnie ten pierwszy, a juz z pewnoscia ten drugi, to ewidentni przedstawiciele kina sensacyjnego.
Dobrze, będzie więc poważnie. ;-) Poważna sensacja opowiada o poważnych sprawach a nie pierdółkach gdzie mamy kuloodpornych bohaterów a akcja goni akcję (czyli samo przez się wychodzi film akcji). Dla mnie główny bohater Taken to unowocześniona wersja Arnolda z Commando a Die Hard to Rambo* ;-) Czyli filmy akcji. ;-)
*Rambo od części II oczywiście.
Mental, Harsh Time określiłabym jako dramat sensacyjny. ;-)
23-03-2009, 23:30
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
otóż to.
taken to commando, ale na poważnie. czy przez to lepsze? nie wiem. commando uwielbiam za bycie ewenementem w skali światowej - ile razy w historii zdarzyło się, żeby film będący prawodawcą gatunku, stał się jednocześnie jego autoparodia?:) taken z kolei lubie (doceniam) za konkret i niepatyczkowanie się.
23-03-2009, 23:36
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Monika napisał(a):Poważna sensacja opowiada o poważnych sprawach a nie pierdółkach gdzie mamy kuloodpornych bohaterów a akcja goni akcję (czyli samo przez się wychodzi film akcji). Dla mnie główny bohater Taken to unowocześniona wersja Arnolda z Commando a Die Hard to Rambo* ;-) Czyli filmy akcji. ;-)
Co do Taken sie zgodze, ale co do Die Hard nie. McClane nie jest kuloodporny, nie likwiduje tuzina badguy'ow z lekkoscia Rambo lub Jamesa Bonda. Trzeba sie cholernie nakombinowac i napocic, zeby przezyc w Nakatomi Plaza. Nie pakujmy tego filmu do worka z napisem kino akcji tylko dlatego, ze jeden staje przeciwko wielu.
PS. A dla mnie Harsh Times to dramat. Po prostu.
23-03-2009, 23:37
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
To ja, tak w zasadzie na marginesie, rzucę Wam dodatkową trudność, choć to niby o niczym nie świadczy: spróbujcie przetłumaczyć "film sensacyjny" na angielski ;)
23-03-2009, 23:39
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Jakuzzi napisał(a):Trzeba sie cholernie nakombinowac i napocic, zeby przezyc w Nakatomi Plaza.
jakuz, daj se powiedzieć - die hard jest kinem akcji:) bond w casino royal też nie miał łatwego życia (swoją drogą, casino royal i die hard 1 uważam za dwa najlepsze filmy akcji w historii kina).
23-03-2009, 23:40
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Cytat:rzucę Wam dodatkową trudność, choć to niby o niczym nie świadczy: spróbujcie przetłumaczyć "film sensacyjny" na angielski ;)
Gdybys sledzil watek wiedzialbys, ze zadalem juz pytanie w tym przedmiocie. ;)
23-03-2009, 23:41
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Mental napisał(a):kino sensacyjne = kino policyjne. dyskutujcie z tym:)
Mental napisał(a):chcecie obejrzeć genialną sensacje? ale taką naprawdę wybitną? maratończyk i leżycie.
Que? ;)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
23-03-2009, 23:41
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
Kiedy ja oglądam Die Hard definiuję go tak. Jest tam więcej zdecydowanie akcji niż sensacji dlatego przypisuję go do tego pierwszego gatunku. :-)
23-03-2009, 23:42
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
a może usuniemy ten topic?
glut mi właśnie uświadomił, ze zamotałem sie w zeznaniach i juz nie wiem, co jest sensacja, a co nią nie jest.
usuńmy ten topic, plizzz:)
jedziemy na jałowym biegu:)
tzn. ja jade:)
ok, over and out.
23-03-2009, 23:45
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Jakuzzi napisał(a):Gdybys sledzil watek wiedzialbys, ze zadalem juz pytanie w tym przedmiocie. ;)
Żebyś wiedział, że śledzę -- to dobre słowo :) Przeciwieństwie do "czytam uważnie" :) No, umknęło mi. A jednak nikt nie podchwycił tematu i nic dziwnego. No bo nie, nie ma po angielsku takiego gatunku jak "kino sensacyjne". Z jednej strony jest "thriller", z drugiej: "action movie". Zresztą po polsku stosunkowo niedawno zaczęło się mówić o "akcyjniakach". Kiedy ja latałem do wypożyczalni VHS, o wszystkich tych głupotkach mówiło się "filmy sensacyjne".
W każdym razie trudno się dziwić, że "nie robi się" kina sensacyjnego w takim rozumieniu, o jakim tu mowa (a przez "się" macie przecież na myśli głównie Hollywood), skoro coś takiego jako odrębny gatunek nie funkcjonuje w świadomości tamtejszych twórców ;)
23-03-2009, 23:51
Nowy
Liczba postów: 124
Liczba wątków: 3
Pomimo ze różnica między Dh a DH4 jest ogromna (artystyczna - Dh4 to film raczej w stylu non-stop action.), to obydwa filmy są dla mnie akcyjniakami. Częścią wiodącą w obydwu jest tutaj akcja, reakcja i akcja na reakcje. Bo rozmówki Willisa z żoną, gliniarzami czy terrorystami to elementy mającymi nasycić narrację, wzbogacić scenariusz/dialogi nieco odwieść od przewidywalnej końcówki
Samo pojęcie filmu kina sensacyjnego chyba nie istnieje ale wydaje się że to można je zastąpić np: crime drama czy gangster movie. Choć w sumie jakie to ma znaczenie, przecież bo tymi nazwami może kryć się rasowy czy niedaj Boże lekki akcyjniak jaki pełnokrwista-tłusto-gęsta sensacja)
"What is locked can be opened. What is hidden can be found. What is yours can be mine". - Garrett
The Dark Mod - Stories From The Shadows
23-03-2009, 23:51
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
Taken i Die Hard to zwykłe akcyjniaki, tyle że w starym, dobrym stylu, gdzie bohaterowie nie są zrobieni z kevlaru. Po prsotu w dzisiejszych czasach, gdy postawimy Taken obok np. xXx, Bad Boys czy Fast and Fourious, to wydaje nam się, że oglądamy coś innego niż film akcji. Tak samo Casino Royale i trylogia Bourne'a to nie filmy szpiegowskie, tylko tak samo akcyjniaki.
Filmem sensacyjnym nazwałbym Spy Games (film szpiegowski z niego taki średni, bo jest to raczej jego tło), Patriot Games czy Suma wszystkich strachów (czyli to, co na podstawie książek Clancy'iego).
23-03-2009, 23:53
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Cytat:Tak samo Casino Royale i trylogia Bourne'a to nie filmy szpiegowskie, tylko tak samo akcyjniaki.
Sedno. Akcyjniak sprowadza się, nawet pod płaszczykiem dobrze nakreślonych postaci i dramatyzmu, do dużego wybuchu/rozwałki. Sensacyjniak nie.
Również chyba odpowiedź na to czemu Mental próbuje stawiać znak równości między kinem policyjnym a sensacyjnym. Poważny film policyjny nie prowadzi do rozwałki. Nie da się tak.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
23-03-2009, 23:55
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):nie wiem, co jest sensacja, a co nią nie jest.
Od samego poczatku probuje ci to uswiadomic. :)
Negrin napisał(a):No, umknęło mi. A jednak nikt nie podchwycił tematu i nic dziwnego. No bo nie, nie ma po angielsku takiego gatunku jak "kino sensacyjne". Z jednej strony jest "thriller", z drugiej: "action movie". Zresztą po polsku stosunkowo niedawno zaczęło się mówić o "akcyjniakach". Kiedy ja latałem do wypożyczalni VHS, o wszystkich tych głupotkach mówiło się "filmy sensacyjne".
No wiec wlasnie. Z powyzszego wychodzi, ze kino sensacyjne = stare kino akcji. :)
Garrett napisał(a):Częścią wiodącą w obydwu jest tutaj akcja, reakcja i akcja na reakcje.
I reakcja na akcje.
Cytat:Samo pojęcie filmu kina sensacyjnego chyba nie istnieje ale wydaje się że to można je zastąpić np: crime drama czy gangster movie.
No na pewno nie gangster movie. To wyraznie wyodrebniony, autonomiczny gatunek o przejrzystych cechach.
Guzeppe napisał(a):Taken i Die Hard to zwykłe akcyjniaki, tyle że w starym, dobrym stylu, gdzie bohaterowie nie są zrobieni z kevlaru. Po prsotu w dzisiejszych czasach, gdy postawimy Taken obok np. xXx, Bad Boys czy Fast and Fourious, to wydaje nam się, że oglądamy coś innego niż film akcji.
Cos w tym jest.
Cytat:trylogia Bourne'a to nie filmy szpiegowskie, tylko tak samo akcyjniaki.
A tego nie rozumiem.
24-03-2009, 00:01
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Spróbujcie wyciąć ostatnią scenę z Taken i zostawić tylko Liama karającego frajerów na statku. Da się. Teraz spróbujcie wyciąć Pacino i DeNiro podających sobie grabki w finale Heat, ale przebłyski obłąkańczej obsesji z finału Francuskiego Łącznika. Te dwa filmy mogą funkcjonować bez scen akcji (no wiadomo że kastrowanie Łącznika z pogoni za francuzem to zbrodnia, ale ...), ale wycięcie z nich scen dramatycznych je zabija. Odwrotnie sprawa ma się z akcyjniakami. Można zostawić Liama siejącego rozkurw w szeregach wroga, i można zostawić McClanea po prostu rozwalającego terrorystów.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
24-03-2009, 00:12
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
Cytat:quote:
trylogia Bourne'a to nie filmy szpiegowskie, tylko tak samo akcyjniaki.
A tego nie rozumiem.
Bo Bourne to ultra-bajka. USA ma całą siatkę wywiadowczą, super komputery, oprogramowanie, o którym możemy tylko śnić (akurat w ten soft jestem w stanie uwierzyć, bo w dzisiejszych czasach, gdy istnieją takie firmy jak google, które specjalizują się w przetwarzaniu danych i pokazują publicznie programy, które powodują opad szczęki, nawet nie chcę myśleć, co mają na wyposażeniu najbogatsze instytucje rządowe), tetrylion agentów, a Bourne podróżuje po całym świecie i orientuje się w sytuacji nie gorzej niż inni. Możemy powiedzieć: no to ma być wyjątkowa postać, człowiek niespotykanie utalentowany w tym, co robi. Ok, wierzę, że potrafi skopać tyłki 4 kolesiom na raz, osłużyć każdą broń i prowadzi auto nie gorzej niż Sebastian Loeb, ale całe to robienie w konia wywiadu, to już trochę za bardzo s-f (jeśli mówimy o poważnych filmach sensacyjnych).
W Spy-Games Redford kieruje się poszlakami, robi w konia współpracowników, kradnie informacje, blefuje, a i tak wszystko balansuje na ostrzu noża, mimo że on sam jest długoletnim pracownikiem agencji.
W Patriot Games nawet rząd USA nie jest wszechmogący i musi stawić czoła takim kwestiom jak konieczność przestawienia satelity, aby można było zrobić zdjęcia.
To, że nikt nie jest wszechmogący, ani wszechwiedzący i potrzebuje niejednokrotnie trochę szczęścia, żeby mu się wszystko udało, jest głównym czynnikiem odróżniającym wymienione przeze mnie obrazy. Nie jestem wyrocznią i trzeba pamiętać, że granica między tymi gatunkami jest płyna.
24-03-2009, 00:12
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Jakuzzi napisał(a):No wiec wlasnie. Z powyzszego wychodzi, ze kino sensacyjne = stare kino akcji. :)
No nie za bardzo. Bo wyraźnie wszyscy tutaj (ja w sumie podświadomie też) utożsamiają "sensację" z czymś bardziej ambitnym (a w każdym razie bardziej osadzonym w rzeczywistości) niż "akcyjniak". A stare kino akcji do realistycznych nie należało, tylko w inny sposób niż nowe :)
24-03-2009, 01:07
|