LOST (ABC, 2004-2010)
Żal. Czekam tutaj na refleksje związane z zakończeniem i przeczytam wszystkie możliwe spoilery. Przez te parę lat emisji niezwykle śmieszne były zwykłe streszczania fabuły kolejnych sezonów - zero jakiegokolwiek samokrytycyzmu ze strony twórców, wkładają do serialu każdy pomysł jaki im przyjdzie do głowy, czego koronnym dowodem jest to co kolega napisał powyżej. Normalnie wyobrażam sobie posiadówę scenarzystów:
Wiem, jadę sobie po serialu którego nie oglądałem, to znaczy oglądałem dwa sezony do momentu kiedy zrozumiałem, że jest do dupy i podziękowałem, ale mam taką potrzebę.

Odpowiedz
To nie do końca tak :)

Finał osobiście mnie rozczarował. Ale miał parę wzruszających momentów...

Odpowiedz

Odpowiedz
Mój punkt widzenia:


Odpowiedz
Tak to jest jak się nie o wie o czym mówi,, albo ogląda nieuważnie ;-) :


Odpowiedz
Cytat:

jak wrócili? ta wyspa istniała gdzieś naprawdę?

Odpowiedz
Jejku, źle to rozumujesz :D:


Odpowiedz
Crov napisał(a):A jeszcze co do Jacka jako nowego Strażnika Wyspy. Osobiście obstawiam, że Jack nie będzie ostatecznie Strażnikiem i ktoś go zabije w następnym odcinku, a Strażnikiem zostanie Hurley.
Ha, wiedziałem!

Odpowiedz
simek napisał(a):Wiem, jadę sobie po serialu którego nie oglądałem, to znaczy oglądałem dwa sezony do momentu kiedy zrozumiałem, że jest do dupy i podziękowałem, ale mam taką potrzebę.
Ba, mało że jedziesz, sadzisz takie debilizmy, że głowa boli, ale tak to jest jak się nie wie o czym się mówi...

Alterospekcje, które mamy przez cały szósty sezon, są tak naprawdę bramą do "zaświatów", gdzie wszyscy bohaterowie są już martwi. I nie, nie chodzi o to, że ot, nagle w finale wszyscy giną. Christian Shepherd, który jest w tym świecie przewodnikiem dla Jacka (i dla nas) mówi wyraźnie: każdy kiedyś umiera - "niektórzy przed tobą, a niektórzy długo po tobie". Zresztą dodatkowo potwierdza to krótki dialog ALT-Hurleyego i ALT-Bena:

- Byłeś naprawdę dobrym numerem dwa [zastępcą].
- A ty byleś świetnym numerem jeden, Hugo.


Co wyraźnie pokazuje, że chłopaki do końca pełnili swoje obowiązki na Wyspie.

O ile oglądając podobało mi się to zakończenie (a pewnie zaraz ktoś zacznie pierdolić: jak to? Nie wytłumaczyli tego naukowo?! Serial właśnie dżampnął szarka! OMG nie odpowiedzieli co z Waltem!!!) to niech trochę poleży i zobaczymy jak wtedy będę się czuł... Na razie jestem zadowolony.

Zabawne jest to, że pardoksalnie to ta rzeczywistość, która wydawała się być normalna okazała się być fantastyczna. ;)

Odpowiedz
Dokładnie chodziło mi właśnie o alterspekcje (mylą mi się te pojęcia), w których...

Odpowiedz
Cytat:O ile oglądając podobało mi się to zakończenie (a pewnie zaraz ktoś zacznie pierdolić: jak to? Nie wytłumaczyli tego naukowo?! Serial właśnie dżampnął szarka! OMG nie odpowiedzieli co z Waltem!!!) to niech trochę poleży i zobaczymy jak wtedy będę się czuł... Na razie jestem zadowolony.
<ok>
Popieram i sam nie mam zamiaru się czepiać, bo uważam finał za świetny i mimo wszystko poruszający. Po prostu.

Kwestia "światełka" wydała mi się dość logiczna - jeśli oprzeć się na teorii związanej ze źródłami energii elektromagnetycznej i jej wpływem na Wyspę, ludzi i świat.
Owszem, szkoda olania pewnych wątków ale w chwili obecnej nawet nie zawracam sobie nimi głowy.

Odpowiedz
Kurwa mać.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Bez jaj:) Chciałem czekać do środy, a widzę, że finał już jest:)

Odpowiedz
Szóstym sezonem twórcy udowodnili, że niestety w przeciwieństwie do lat 1-5 nie mieli zbyt ciekawych pomysłów. Pomijając perełki jak odcinki z Richardem, Desmondem czy kilka pojedynczych scen, serial nie tylko marnował monstrualny potencjał jaki został zbudowany w finale 5 sezonu, ale zdawał się zmierzać donikąd.

Finał... jakoś tak ciężko uwierzyć że to już koniec, przez tyle czasu LOST rozpalał wyobraźnię, ekscytował i zachwycał, może to i dobrze że wszystko zaczęło się psuć tych kilkanaście odcinków temu, przez co samo zakończenie nie jest tak złe jak mogłoby być gdyby reszta sezonu trzymała poziom poprzednich.

Jak twórcy ogółem poradzili sobie z zamknięciem serii? Słabiutko; składają się na to dwie rzeczy:
1) Flashsidewaysy. Przemilczę ich wyjaśnienie, będące niczym innym jak powtórką Słynnego Twista Z Pewnego Filmu, ale wątek ten okazuje się być niczym innym jak piątym kołem u wozu. Co to wniosło do serialu? Nic, poza tym że zastąpiło wcześniejsze flashbacki i flashforwardy i dało miłośnikom teorii kolejną pożywkę. W jaki sposób łączy się z tym co oglądaliśmy przez 5 lat? W żaden, stanowi tylko totalnie zbędny, kiczowaty dodatek.
2) Wydarzenia na wyspie. Jak się okazało cały ten galimatias z Jacobem, kandydatami, Smokeyem i Desmondem prowadził do... w zasadzie to sam nie wiem do czego. Co prawda Serce Wyspy sprawiło, że wrócił stary, dobry lostowy klimat, ale naprawdę, tylko na tyle było ich stać?

Nie ukrywam że na końcu mocno się wzruszyłem bo, pomijając kilka drobnostek jak np. scenę z Sawyerem i Juliet, samo zakończenie jest jedyną rzeczą która w kontekście finału finałów naprawdę się udała. Nie wyobrażam sobie lepszej ostatniej sceny. Piękne (oczywiście pomijając ten kicz który tam wmontowano).

Odpowiedz
Cytat:Co to wniosło do serialu? Nic...

Zależy jak na to patrzeć. Ze słów Christiana wynika, że oni sami sobie "zapracowali" na to jak wygląda ich pośmiertne życie. Możliwe więc, że sensem tego wszystkiego miało być ostateczne odnalezienie się i sztandarowe "let it go" dopiero po śmierci.
Dead is dead i whatever happened happened, ale nie znaczy to, że nie można wszystkiego naprawić, chociaż mało kto się mógł spodziewać, że właśnie w taki sposób :P

Nadal podtrzymuję, że nie uważam 6 sezonu za zły. Zgadzam się jednak w pełni, że niepotrzebnie wprowadzali do serialu masę - na dobrą sprawę niepotrzebnych - wątków i historii, które zostały całkiem zapomniane, albo urwane.

Odpowiedz
Khet napisał(a):Ze słów Christiana wynika, że oni sami sobie "zapracowali" na to jak wygląda ich pośmiertne życie. Możliwe więc, że sensem tego wszystkiego miało być ostateczne odnalezienie się i sztandarowe "let it go" dopiero po śmierci.
Nie mówię że to nie ma sensu, tylko że jest zbędne. Zapychacz, który na dodatek ciągnął się przez cały sezon.
Może przesadziłem z twierdzeniem że w żaden sposób nie łączy się to z resztą serialu, ale czy to było konieczne? Moim zdaniem nie.


Odpowiedz
Bardziej interesuje mnie teraz jak wyglądają alternatywne zakończenia serii bo jeszcze ich nie widziałem. Pokazali to już gdzieś?

Trudno, skończyło się tak a nie inaczej - ale i tak zakupię pełne 6 sezonów bo że wyjdzie to w jakimś ładnym pudełeczku to nie mam żadnych wątpliwości.

Odpowiedz
Tak, wyjaśniają wszystko - co z Waltem, co z Wyspą, co ze wszystkim:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=YyKyjeRodd4[/youtube]

:)

Odpowiedz
Taaa...ale na serio, bo tego nie wiem, te alternatywne zakończenia istnieją naprawdę czy to od początku miał być żart?

Odpowiedz
Tak, LOST naprawdę miał się okazać odcinkiem reality show Survivor :roll:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Glina (TVP, 2004-2008) shot 164 31,132 17-03-2026, 13:29
Ostatni post: shamar
  Friends (NBC, 1994-2004) Mefisto 307 75,654 04-03-2026, 20:43
Ostatni post: Bucho
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) patyczak 126 30,709 26-11-2025, 08:20
Ostatni post: simek
  Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) dillinger 339 95,255 21-03-2025, 18:10
Ostatni post: slepy51
  Justified (FX, 2010-2015) Luis Cyfer 141 32,714 16-09-2023, 16:40
Ostatni post: michax
  Oficer (TVP, 2004-2008) Hitch 12 3,929 14-09-2019, 10:29
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Shameless (2010) nawrocki 7 3,858 07-04-2014, 14:57
Ostatni post: michax
Wideo Coupling (Każdy z każdym) (2000-2004) anormalnychiromanta 1 1,934 05-03-2012, 11:14
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości