25-06-2012, 16:14
|
LOST (ABC, 2004-2010)
|
|
Całą masę rzeczy opartych na zasadzie "a bo tak". Nie wrócicie na wyspę, to stanie się coś ZŁEGO! Ale dlaczego? Bo tak. Na wyspie mają miejsce niewyjaśnione zjawiska, duchy, projekcje, zjawy, magnetyzm, uzdrawianie itd! Dlaczego? A bo tak. Po wpadnięciu w spłuczkę facet zamienił się w czarną chmurę! Dlaczego? Bo tak. Przekręcenie jakiegoś koła powoduje zniknięcie wyspy i podróże w czasie. Ale czemu? Temu. Pod ziemią znajduje się kamienna zatyczka do wielkiego zlewu! Ale dlaczego? Co to jest? Shut the fuck up, jest bo jest.
Gdzie jest sens? Gdzie jakaś spinająca to wszystko klamra? Tak, w tym miejscu potrzebne jest wyjaśnienie, ale wystarczyłoby jedno, drobne acz kluczowe, np. że wyspa jest jaką kurewsko starożytną siedzibą dwóch, walczących ze sobą od zawsze bogów bla bla bla, albo nawet że to mityczna Atlantyda i nagle WSZYSTKO nabrałoby sensu i naprawdę nie obchodziłyby mnie te spłuczki, bo osadzone w odpowiednim kontekście miałyby sens, nawet jeśli ich geneza czy zasady działania nie byłyby łopatologicznie wyjaśnione. Brak tego kontekstu powoduje, że LOST można wyjaśnić na ileś tam sposobów, przez co wyjdzie nam, że jest to serial o wszystkim, czyli o niczym. To dobrze, że coś daje do myślenia, że pewne rzeczy nawet trzeba sobie dopowiedzieć, ale nie do kurwy nędzy wyręczać scenarzystów we wszystkim, bo poruszali się po stworzonym przez siebie świecie po omacku :) Zakończenie było znane od samego początku, tak? Gdyby przyszli do mnie z takim pomysłem na serial, wywaliłbym ich na zbity pysk. 25-06-2012, 16:46 (25-06-2012, 16:46)Mierzwiak napisał(a): Całą masę rzeczy opartych na zasadzie "a bo tak".Więc poczytaj tumblra. Cytat:Nie wrócicie na wyspę, to stanie się coś ZŁEGO! Ale dlaczego?Bo jeżeli Jacob zostanie zabity, a Dym będzie chciał ją opuścić to nie będzie kto miał chronić Wyspy. Źródło Wyspy pozostawione bez opieki będzie mogło zostać wyłaczone, co doprowadzi do końca [wszech]świata. Cytat:Na wyspie mają miejsce niewyjaśnione zjawiska, duchy, projekcje, zjawy, magnetyzm, uzdrawianie itd! Dlaczego? Cytat:Po wpadnięciu w spłuczkę facet zamienił się w czarną chmurę! Dlaczego? Cytat:Przekręcenie jakiegoś koła powoduje zniknięcie wyspy i podróże w czasie. Ale czemu?Ponieważ to miejsce magiczne. Wiara vs. Nauka - motyw przewodni serialu. Dlaczego Gandalf może czarować? Ponieważ istnieje magia. Cytat:Pod ziemią znajduje się kamienna zatyczka do wielkiego zlewu! Ale dlaczego? Co to jest?Magiczne źródło. Cytat:Gdzie jest sens?W serialu. Cytat:Tak, w tym miejscu potrzebne jest wyjaśnienie, ale wystarczyłoby jedno, drobne acz kluczowe, np. że wyspa jest jaką kurewsko starożytną siedzibą dwóch, walczących ze sobą od zawsze bogów bla bla bla, albo nawet że to mityczna Atlantyda i nagle WSZYSTKO nabrałoby sensuNie jest siedzibą dwóch bogów - Jacob i Dymek są pionkami. Wyspa jest Bogiem, jeżeli już chcesz używać tego terminu. Jest źródłem Magii i Życia, więcej w tekście z cracked i bloga. Nie wiem w jaki sposób nazwanie Wyspy Atlantydą coś by zmieniło. To nie mityczna Atlantyda, to mityczna Wyspa, która nawet nie ma cech mitycznej Atlantydy. Cytat:Brak tego kontekstu powoduje, że LOST można wyjaśnić na ileś tam sposobów, przez co wyjdzie nam, że jest to serial o wszystkim, czyli o niczym.Nie, wyjaśnienia są dość konkretne. Mitologia serialu mimo wszelkich chęci internetu jednak trzyma się kupy. Naprawdę polecam lekturę wspomnianych tekstów. Nie ma w nich niczego, co zmuszałoby do wymyślania sobie odpowiedzi z dupy, a pomaga uporządkować informacje nabyte podczas oglądania. Cytat:To dobrze, że coś daje do myślenia, że pewne rzeczy nawet trzeba sobie dopowiedzieć, ale nie do kurwy nędzy wyręczać scenarzystów we wszystkim, bo poruszali się po stworzonym przez siebie świecie po omacku :)Ale przecież masz wprost powiedziane bądź pokazane: kim jest Jacob i Dymek, czym jest Wyspa, itp. Więc co tu skomplikowanego? Ja nie miałem problemu ze zrozumieniem CZYM jest Wyspa juz po obejrzeniu, tyle że do mnie nie przemawiało magiczne wytłumaczenie, bo liczyłem na jakies pseudonaukowe gadanie. Ale to naprawde nie jest taki serial. Tak jak wspomina Cody - tu zawsze chodziło o walkę nauki i magii/wiary. Ta teza zawsze była w serialu i to nie jest tak, że nagle z nikąd pojawił się motyw magiczny na końcu. Duchy pewnie możnaby wyjasnić pseudonaukowo, ale po co? Są projekcjami magicznej Wyspy. Szepty są duszami zbrodniarzy uwiezionych na Wyspie. To też jest wytłumaczenie sensowne. Nie byłoby może sensowne w CSI, ale w seriali, który ZAWSZE był sci-fi/fantasy to nic błędnego. I nie jest też żadnym Deus Ex Machina. 25-06-2012, 17:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2012, 17:14 przez Gal Anonim.)
Niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć i sobie tylko dopowiadać, bo gdyby zaserwowali nam jakieś rozwiązanie, to zapewne spadłaby fala krytyki jakie to słabe, bezsensowne i żenujące. A tak wciąż nie wiemy do końca np. co oznaczają liczby 4815162342, skąd się wzięła statua, w której Jacob sobie pomieszkiwał. Dostalibyśmy odpowiedzi na wszystko i też byłoby źle.
25-06-2012, 17:13
Bo, kiedy robisz historię z tajemnicami to nigdy wszystkich nie zadowolisz. Dlaczego? Bo ludzie zawsze chcą dalszych odpowiedzi (patrz: niektóre ze 108 pytań, na które odpowiada Cody na Cracked, w stylu: skąd wzięła się matka Jacoba i Dymka?). Twórcy LOST zaprezentowali wizję świata, w której mamy naukę i do pewnego momentu niektóre rzeczy można naukowo wyjaśnić, ale dalej - poza tą nauką - jest już ich świat, ich mitologia, ich "bóg" (Wyspa) i magia. Ostateczna odpowiedź.
25-06-2012, 17:23
Crov, nic z tego co napisałeś mnie nie satysfakcjonuje a tumblra czytać nie zamierzam, bo LOST nie znajduje się już w kręgu mojego zainteresowania, chociaż chętnie powtórzę sobie kiedyś sezony I-V.
Przykład z Gandalfem jest chybiony, bo to czarodziej - ma różdżkę i posługuje się magią, to jest jasne i klarowne. "Magiczna wyspa" oznacza wszystko i nic zarazem. Magiczna, czyli jaka? Powtarzam: kontekst, klamra, sens. "Magiczna wyspa" nie jest żadną z tych rzeczy. Jest nieskończenie pojemnym, a zarazem zupełnie pustym określeniem. To znaczy że może zamienić się w stumetrowego, różowego słonia latającego na skrzydełkach kolibra? Nie wiem, ponieważ serial nigdy nie zadbał o to, by konsekwentnie trzymać się jakichś zasad rządzących tym światem. No ale czego ja się czepiam, przecież to magia :) Jeśli faktycznie scenarzyści mieli coś takiego na myśli, to by wiele wyjaśniało - umieszczali w scenariuszu wszystko co im przyszło do głowy nie bacząc na sens - bo to magia. Nie da się jej określić, zdefiniować ani wyjaśnić. Jakie to proste... Naprawdę, jeszcze chwila i stwierdzę że cały serial był totalnym dnem. Wolę jednak gniewać się na scenarzystów, niż brać pod uwagę takie wyjaśnienia, choćby nie wiem jak pasowały do tego, co zobaczyliśmy. 25-06-2012, 17:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2012, 17:35 przez Mierzwiak.) (25-06-2012, 17:27)Mierzwiak napisał(a): Crov, nic z tego co napisałeś mnie nie satysfakcjonuje a tumblra czytać nie zamierzamWięc po co zadajesz głupie pytania, na które już ktoś dawno udzielil mądre odpowiedzi? Krytykujesz rzeczy, których nie rozumiesz, a nie są wcale skomplikowane. Cytat:"Magiczna wyspa" oznacza wszystko i nic zarazem. Magiczna, czyli jaka? Powtarzam: kontekst, klamra, sens. "Magiczna wyspa" nie jest żadną z tych rzeczy. Jest nieskończenie pojemnym, a zarazem zupełnie pustym określeniem. To znaczy że może zamienić się w stumetrowego, różowego słonia latającego na skrzydełkach kolibra?Nie. Magiczne właściwości Wyspy zostały jasno określone przez całe sześć sezonów serialu - potrafi dawać życie, odbierać je, przenosi się w czasie, uzdrawiać, sprowadzać do siebie ludzi oraz dawać wizje obecnym na niej osobom. Wszystko to zostało jasno zaznaczone w serialu, a ostatecznie została określona przez najbardziej kompetentne osoby (i pokazane jako) źródło Życia i źródło Śmierci. Czyli początek i koniec. To nie jest skomplikowane Mierzwiak i tak jak powiedziałem, wbrew temu, co zdajesz się sugerować, to nie Deus Ex Machina, ani wytrych. Magia istnieje w serialu i jest prezentowana już od pierwszych odcinków. Cytat:Nie wiem, ponieważ serial nigdy nie zadbał o to, by konsekwentnie trzymać się jakichś zasad rządzących tym światem.Bzdury opowiadasz. Jakiś przykład, gdzie świat magiczny przeczy sam sobie w serialu? Cytat:No ale czego ja się czepiam, przecież to magia :)Nie bardzo rozumiem dlaczego jest sarkastyczny tu i w dalszej części posta, skoro nawet nie zastanowiłeś się nad tym. Ja wiem, jesteś błyskotliwy i piszesz takie cięte posty, ale może lepiej tę energię poświęcic na przeczytanie tekstu i wprowadzenie czegoś inteligentnego do dyskusji, zamiast kilku słownych brzytw? Ja lubię LOST i podoba mi się, co pisze ten gość - nie dlatego, że jestem fanatykiem i muszę sobie na siłe wytłumaczyć serial, tylko dlatego, że to, co gośc pisze ma sens. Z chęcią jednak posłucham mądrej krytycznej odpowiedzi, a nie głupawego pierdolenia, że beka bo magia w serialu, w którym była magia to żenada. 25-06-2012, 17:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2012, 17:47 przez Gal Anonim.)
Po pierwsze: nie zamierzam się tu o nic kłócić, więc nie traktuj mojego sarkazmu jako ataku. On był, jest i będzie w moich wypowiedziach :)
Po drugie: serial, którego zrozumienie/docenienie wymaga ślęczenia przed monitorem i czytania odpowiedzi na setki pytań nie jest wart uwagi, wybacz. Może LOST jest zbyt inteligentny, a ja zbyt głupi, ale coś takiego zakrawa dla mnie na żart. Wraz z zakończeniem serialu powinienem wiedzieć O CZYM był. Hasła "Życie i śmierć", "Dobro i Zło" oraz "Wiara i Nauka" brzmią bardzo ładnie i nie myśl, że nie wiem skąd się wzięły, w końcu oglądałem serial, ale powtarzam: nie mam poczucia, że to co obejrzałem miało sens. Gdyby miało, nie musiałbym się posiłkować czyimiś interpretacjami. Bo to wciąż tylko interpretacje. Po trzecie: (25-06-2012, 17:45)Crov napisał(a): Jakiś przykład, gdzie świat magiczny przeczy sam sobie w serialu?Nigdzie nie napisałem, że przeczy sam sobie, tylko że serial nigdy nie zadbał o to, by konsekwentnie trzymać się jakichś zasad rządzących tym światem. Dlaczego? Bo jak już napisałem, jest o wszystkim, co sam zdajesz się potwierdzać: (25-06-2012, 17:45)Crov napisał(a): Magiczne właściwości Wyspy zostały jasno określone przez całe sześć sezonów serialu - potrafi dawać życie, odbierać je, przenosi się w czasie, uzdrawiać oraz dawać wizje obecnym na niej osobom.Jak można mówić o jakichkolwiek zasadach, skoro tak naprawdę wszystko jest możliwe? Paradoksalnie to też jakaś zasada, ale wszyscy wierzyliśmy, że ma to jakiś sens (będę uparcie powracać do tego słowa). Czytając wyjaśnienie, że chodzi o magię (powtarzam: to oznacza wszystko i nic zarazem), a Wyspa to źródło życia (puste, nic nieznaczące hasło), czuję się oszukany, bo to po prostu zbiór fajnych pomysłów, których nie da się sensownie powiązać. Tylko proszę, nie pisz żebym przeczytał tumblra. Rzuciłem okiem na niektóre odpowiedzi i czuję się dokładnie jak wtedy gdy czytałem te wszystkie rozbudzające wyobraźnię teorie kiedy jeszcze serial był emitowany. 25-06-2012, 18:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2012, 18:04 przez Mierzwiak.) (25-06-2012, 18:01)Mierzwiak napisał(a): Po pierwsze: nie zamierzam się tu o nic kłócić, więc nie traktuj mojego sarkazmu jako ataku. On był, jest i będzie w moich wypowiedziach :)Nie odbieram tego jako ataku, po prostu wole post konkretny, do dyskusji, nie do szydery. Jest spoko. Cytat:Po drugie: serial, którego zrozumienie/docenienie wymaga ślęczenia przed monitorem i czytania odpowiedzi na setki pytań nie jest wart uwagi, wybacz.Ale nie wymaga. Tzn. wymaga w podobny sposób, jak wymaga tego na przykład The Wire - jest po prostu złożone i nie wali wszystkim po oczach. Na blogu i tekście w Cracked nie ma nic, czego nie ma w serialu - jest to po prostu uporządkowane. Fakt, że magia rządzi światem LOST jest dość oczywisty, tak samo jak właściwości Wyspy. Błędem scenarzystów było tylko to, że w ostatniej serii nie podkreślili dostatecznie, że Wyspa TEŻ MA ŚWIADOMOŚĆ i SWOJ CEL. Oglądając calość LOST podejrzewam jest to bardziej klarowne (wizje Locke'a itp. i to, jak był prowadzony, było jeszcze wtedy z woli Wyspy, nie Dymka), ale w końcówce może to wygladać jakby chodziło tylko o Jacoba i Dymka. Cytat:Wraz z zakończeniem serialu powinienem wiedzieć O CZYM był.O rozbitkach na magicznej Wyspie, którzy muszą ocalić świat. Tak, to po prostu kolejna opowieść o ratowaniu świata, jeno podana w świeży, interesujący sposób. Ale dużo mozna jeszcze o tym serialu powiedzieć. Był o nauce i wierze. O magii. O tym, czy ludzie się zmieniają. O tym, jak ludzie zachowują sie w ekstremalnych sytuacjach. O tym, czy istnieje mniejsze zło i ile takiego mniejszego zła można zrobić w imię większego dobra... etc. Nauka i Wiara to jeden z motywów przewodnich. Cytat:ale powtarzam: nie mam poczucia, że to co obejrzałem miało sens.OK. Nie wiem z czego to wynika więc. Zewnętrzna warstwa LOST, ta przygodowa, zostaje spełniona, doprowadzona do końca w normlany sposób. W moim przypadku brak satysfakcji brał się z braku akceptacji dla wytłumaczenia magicznego, bo tak bardzo byłem nakręcony na pseudonaukę. Cytat:Gdyby miało, nie musiałbym się posiłkować czyimiś interpretacjami. Bo to wciąż tylko interpretacje.Oczywiscie, ale poparte solidnymi dowodami. To nie są interpretacje w stylu teorii Vozzeka, które były bardzo ciekawe, ale były tylko teoriami i domysłami. Tutaj mamy poważne poszlaki i argumenty. Cytat:Jak można mówić o jakichkolwiek zasadach, skoro tak naprawdę wszystko jest możliwe?Nie jest. Motyw strzelby Czekova. Nigdzie nie zostało zasugerowane, że Wyspa może zmienić się w Słonia, więc się nie zmienia. Gdyby się zmieniła bez podstawnie to byłby wał scenariuszowy. Z kolei na przykład właściwości lecznicze mamy już od początku. Tak samo wizje, pojawiające się postacie, etc. Na końcu nie dzieje się nic, co nie byłoby rozwinięciem wcześniej zaprezentowanych możliwości Wyspy. Cytat:a Wyspa to źródło życia (puste, nic nie znaczące hasło)Więc pod "Wyspa" wstaw "Bóg". To coś zmienia? Nie? To wstaw tę "Atlantydę". Co to zmienia? Wstaw pod "Wyspę" ciąg fizycznych znaków i mądrych teorii wg Hawkinga. Historia pozostaje ta sama, bo ta Wyspa w rzeczywistości i tak nie istnieje. Jest tym, czym chcą by była wg twórców. Czy naprawdę byłoby to bardziej satysfakcjonujące, gdyby się okazało, że Dym to super-zaawansowany technologicznie Cerberus stworzony przez DHARMĘ, a Wyspa jest np. tajnym obiektem eksperymentalnym? Właściwie - to tak się okazało. Tylko, że twórcy postanowili pójść dalej. Tak jak mówi stare powiedzenie: gdzie kończy się nauka, tam zaczyna się bóg. Dostaliśmy maksymalnie naukowe wytłumaczenia, a potem prawdę. W rzeczywistości uznanie Wyspy za swego rodzaju Boga jest najbardziej adekwatne. Problem z magią pojawia się wtedy, kiedy jest wytrychem i deus ex machiną - kiedy nagle pojawia się z dupy, żeby odkręcić wszystko albo wyjaśnić niewytłumaczalne. W tym serialu magia była od początku, choć wcześniej bardziej tajemnicza i subtelna. W LOST magia zawsze była wytłumaczeniem, tylko nie zawsze o tym wiedzieliśmy. Okruszki prowadzace do domu były porozrzucane, ale ciągle myliły nas cienie w lesie w postaci nauki itp. Twórcy nie stwierdzili, że Wyspa jest "Życiem i Smiercią", bo nie mieli lepszego pomysłu (a przynajmniej nie wpadli na niego na koniec tylko znacznie wcześniej), tylko tak zaplanowali. Cytat:czuję się oszukany, bo to po prostu zbiór fajnych pomysłów, których nie da się sensownie powiązać.Ależ są sensownie powiązane. Tylko, że w Twoim narzekaniu (i narzekaniu wielu innych osób) jest złość nie na to, że nie są powiązane, tylko że są powiązane sznurkiem nie takiego koloru, jak myślałeś. Pseudnauka nie jest niczym innym, jak magią. Cytat:Tylko proszę, nie pisz żebym przeczytał tumblra. Rzuciłem okiem na niektóre odpowiedzi i czuję się dokładnie jak wtedy gdy czytałem te wszystkie rozbudzające wyobraźnię teorie kiedy jeszcze serial był emitowany.Patrz moja wypowiedź wyżęj odnośnie Vozzeka. Tamte teorie powstawały na bieżąco, bez znajomości całości i bez ogladania ponownego serialu na spokojnie po poznaniu wszystkich faktów. 25-06-2012, 18:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2012, 18:36 przez Gal Anonim.)
Odniosę się tylko do jednej rzeczy nie dlatego, że na resztę zabrakło mi argumentów, ale dlatego że przyjmuję do wiadomości odpowiedzi których udzieliłeś i chociaż w dalszym ciągu mnie nie przekonują, to nie chcę się dalej spierać; obaj chyba odpowiednio zaprezentowaliśmy swoje stanowiska, ty w rzeczowy, ja w sarkastyczny sposób ;)
(25-06-2012, 18:26)Crov napisał(a): O rozbitkach na magicznej Wyspie, którzy muszą ocalić świat. Tak, to po prostu kolejna opowieść o ratowaniu świata, jeno podana w świeży, interesujący sposób. Ale dużo mozna jeszcze o tym serialu powiedzieć. Był o nauce i wierze. O magii. O tym, czy ludzie się zmieniają. O tym, jak ludzie zachowują sie w ekstremalnych sytuacjach. O tym, czy istnieje mniejsze zło i ile takiego mniejszego zła można zrobić w imię większego dobra... etc. Nauka i Wiara to jeden z motywów przewodnich.Te wszystkie pomniejsze kwestie, wątki i motywy są rewelacyjne i nic do nich nie mam, ale chodzi mi o ogół, o sedno całego serialu, o to ratowanie świata właśnie. To jest problem, o którym pisałem. Piszesz o ratowaniu świata, a ja się pytam przed czym? Ok, przed Dymkiem, ale ja nie wiem co to jest (Zło? Zbyt banalna, ogólna, może nawet infantylna odpowiedź), a co za tym idzie nie rozumiem, dlaczego robi się z tego takie wielkie halo. Mam uwierzyć scenarzystom na słowo, a tego bardzo nie lubię. LOST był pod wieloma względami bardzo odważnym serialem, ale zabrakło imo odwagi w postawieniu kropki nad i prostym powiedzeniu "Wyspa to...", które pozwoliłoby sobie wszystko ułożyć. Wyspa to Bóg? No ok, ale mnie to ani nie satysfakcjonuje, ani nie przekonuje, ani tym bardziej nie sprawia, że nagle inaczej patrzę na całość czy też chcę do serialu wrócić. Chciałem wyrazistego digital paintingu, a dostałem delikatny, ołówkowy szkic, w którym można dostrzec kilka różnych rzeczy :) Chyba stąd wynika moje rozczarowanie. 25-06-2012, 18:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2012, 18:52 przez Mierzwiak.)
Pisałem tu niedawno że nie mam ochoty na powtórkę, ale naszło mnie z dnia na dzień żeby odświeżyć sobie całość. Jestem po dwóch odcinkach pilotażowych i kurczę, nie dziwię się dlaczego 7 lat temu tak bardzo się wciągnąłem w ten serial - końcówka odcinka z odebraniem sygnału Rousseau nadal robi wrażenie i jest cholernie niepokojąca. Będę oglądać dalej, potem się okaże czy po obejrzeniu wszystkiego jednym ciągiem też będę tak rozczarowany zakończeniem.
05-07-2012, 14:44
O tak, końcówka drugiego odcinka wryła mi się w pamięć na długo. Poczułem wtedy przeogromny dreszczyk, niepokój i nawet strach. W pierwszym sezonie pełno było takich momentów. Locke bijący do włazu, porwanie Walta, "szczęśliwe" numery, które Hugo znajduje wyryte na bunkrze. Oh, jak ja miło wspominam tamte czasy. Te wszystkie tajemnice po prostu sprawiały, że nie można było oderwać się od ekranu. Ile to było tych teorii, pytań typu "Co jest w bunkrze?", "Kim są inni?" . Mówię tu tylko o pierwszym sezonie, który bezapelacyjnie jest najlepszym. Genialny, genialny, genialny.
05-07-2012, 20:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-07-2012, 20:35 przez leszek samo zuo.)
Nie wiem jak ty ale ja przy rewatchu zawsze przewijałem wszystkie retrospekcje bohaterów poza tymi od Locka, które zawsze wymiatały. O, dzięki, że mi przypomniałeś o tej scenie z czwartego odcinka. Aż sobie włączyłem to na youtubie. Piękne i ta muzyka w tle.
05-07-2012, 23:18
Pierwszy najlepszy? Pierwszy przy drugim oglądaniu mnie potrafił nudzić, bo miał dużo dłużyzn i również niepotrzebnych epizodów. Najlepszym pozostanie dla mnie piąty.
06-07-2012, 14:09
Odświeżyłem sobie odcinek o Nikki i Paolo. Cholera, ale to jest dobry odcinek. Twórcy napisali ciekawą i przerażającą (moment, gdy Nikki otwiera oczy na końcu) jednoodcinkową historię, dla epizodycznych postaci, którą spokojnie można oglądać bez znajomości reszty serialu. Bardzo dobra rzecz.
25-07-2012, 17:55
Plus, o ile dobrze pamiętam, okazało się, że wiele spraw z głównego wątku mogłoby przybrać inny obrót, gdyby Nikki i Paolo nie trzymali pewnych rzeczy w tajemnicy...
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 26-07-2012, 00:03 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Glina (TVP, 2004-2008) | shot | 164 | 31,132 |
17-03-2026, 13:29 Ostatni post: shamar |
|
| Friends (NBC, 1994-2004) | Mefisto | 307 | 75,659 |
04-03-2026, 20:43 Ostatni post: Bucho |
|
| Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) | patyczak | 126 | 30,710 |
26-11-2025, 08:20 Ostatni post: simek |
|
| Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) | dillinger | 339 | 95,260 |
21-03-2025, 18:10 Ostatni post: slepy51 |
|
| Justified (FX, 2010-2015) | Luis Cyfer | 141 | 32,718 |
16-09-2023, 16:40 Ostatni post: michax |
|
| Oficer (TVP, 2004-2008) | Hitch | 12 | 3,931 |
14-09-2019, 10:29 Ostatni post: Capt. Nascimento |
|
| Shameless (2010) | nawrocki | 7 | 3,858 |
07-04-2014, 14:57 Ostatni post: michax |
|
|
|
Coupling (Każdy z każdym) (2000-2004) | anormalnychiromanta | 1 | 1,934 |
05-03-2012, 11:14 Ostatni post: Gieferg |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |





