LOST (ABC, 2004-2010)
Spokojnie, Clyde :)

A co do ocinka, rzeczywiscie najslabszy. W sumie ciekawa bylo tylko koncowka.

Mierzwiaku, po co mieliby strzelac do nich? "O, patrzecie, tam plyna jacys ludzie na lodce! Zabijmy ich!" Tworcow Lostow stac na troche wiecej :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Hitch napisał(a):A co do ocinka, rzeczywiscie najslabszy. W sumie ciekawa bylo tylko koncowka.
Z dotychczasowych owszem, ale i tak mi się podobał. Do szczęścia zabrakło mi tylko Walta również wracającego na wyspę. Miałem nadzieję że jeszcze go zobaczymy.

Hitch napisał(a):po co mieliby strzelac do nich? "O, patrzecie, tam plyna jacys ludzie na lodce! Zabijmy ich!" Tworcow Lostow stac na troche wiecej :)
Bo ktoś ukradł im łódkę? Poza tym w łódce była butelka z logiem linii lotniczych Ajira, halo! Pewnie i tak okaże się że było inaczej, ale czy to nie byłoby zabawne?:)

Mam czuja że ten obcokrajowiec na lotnisku który składa Jackowi kondolencje, a potem widać go w samolocie, na pewno będzie na wyspie. Równie dobrze mógł trzymać tabliczkę z napisem "To ja! Nowa postać!".

Odpowiedz
Poza tym to w miarę rozpoznawalny już aktor (drugoplanowa rola w "Traitor" z Donem Cheadlem i Guyem Piercem) także nie wzięli by go tylko do epizodu.

Odpowiedz
Spoiler

No i pojawił się także Frank Lapidus,który miał pilotowac lot 815.Czyżby przeznaczenie ściągnęło go na wyspę?Jeśli tak to postac ta powinna regularnie pojawiac się w tym sezonie.
koronex1989

Odpowiedz
No dobrze, ukradli im lodke, ale chyba warto najpierw sprawdzic, kto ja ukradl i po co (w koncu to wyspa o dosc ograniczonej populacji). A butelke owszem, pamietam. Nie zaprzeczam skad sie tam wziela, chill the fuck out :)
Uwazam tylko, ze to nie O6 strzelaja do Sawyera oraz zalogi.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Odnoszę wrażenie, że niektórzy mają zbyt dużo wolnego czasu - nie wiem jak inaczej wytłumaczyć fakt czytania postów nt. serialu, którego się NIE ogląda i do tego czepiania się jego samego, oraz ludzi oglądających.
Tyle w tej kwestii.

Natomiast co do odcinka - jestem zaskoczony, że sprawy potoczyły się tak szybko. Spodziewałem się, że będą tę kwestie ciągnąć do końca sezonu.
Rzeczywiście trochę perfidnie ucięli rozwiązali kilka problemów, ale okej.
Aha - nie wiem jak wy, ale podejrzewam, że to Desmond tak załatwił Bena :p

Odpowiedz
Cytat:Aha - nie wiem jak wy, ale podejrzewam, że to Desmond tak załatwił Bena :p

Ja obstawiam coś gorszego-Ben zabił Peny dlatego Desmond z zemsty trafi na wyspę
koronex1989

Odpowiedz
Ten serial robi się coraz cięższy w odbiorze. Nie podoba mi się sposób w który nasze ulubione postacie wracają na wyspę, nie podoba mi się wprowadzenie nowych postaci przy okazji rozbicia owego samolotu. Cała ta gadka tej babuni i magicznego wahadełka wydała mi się maxymalnie głupia. Powinni zdecydowanie lepiej to uporządkować. Odcinek jest naprawdę porywający i mógł zaślepić co niektórych swoją naiwnością, mnie nie nabrał jestem na "nie" , niestety. Zobaczymy co będzie dalej. Mam nadzieję że twórcy serialu zaoszczędzą mi 5 nowych odcinków opowiadających o odnajdywaniu się nowych postaci w serialu i ich kij komu potrzebnych flashbacków z przeszłości.

Odpowiedz
Predator895 napisał(a):Nie podoba mi się sposób w który nasze ulubione postacie wracają na wyspę
Zgadzam się. Powinni byli wyskoczyć z samolotu i wpaść w lewitujący nad oceanem świetlisty portal:)

Odpowiedz
Wystarczyło wyczarterować prywatny samolot i polecieć dokładnym kursem wyspy, skoro ta lunatyczka wiedziała dokładnie kiedy i w jakim czasie znajdzie się ona na trasie samolotu. To nie wciągnijmy do serialu 20 nowych rozbitków i zapchajdziur ;]

Odpowiedz
Wystarczyło. Ale Hawking kazała lecieć tym konkretnym lotem, tak?

Odpowiedz
Predator895 napisał(a):Cała ta gadka tej babuni i magicznego wahadełka wydała mi się maxymalnie głupia.
Podobne przeświadczenie miałem słuchając tych bredni... ;-)

Kiedyś Inni sobie pływali w tą i z powrotem na wyspę (vide jak któryś z nich odwiedził Michaela jak ten już opuścił wyspę) i jakoś zawsze trafiali na nią z powrotem... Teraz się okazuje, że ciągle wyspa jest w ruchu... No i jakoś trudniej tam trafić... Już znajomość tego, gdzie ona jest nie starczy... Trzeba polecieć konkretnym samolotem, rozbić go bo inaczej nie ma szans z trafieniem tam z powrotem...

Przy okazji skoro wyspa jest ciągle w ruchu to czemu jak się przenoszą w czasie to w tym samym miejscu lądują? Nie powinni na środku oceanu wylądować? No chyba, że poza skokiem o kilkadziesiąt lat jeszcze kilka tys km robią przy okazji... ;-)

Odpowiedz
Wątpliwe by twórcy walnęli tak dużego boba i jednym monologiem pani Hawking zaprzeczyli wszystkiemu czego się wcześniej dowiedzieliśmy i co sami wcześniej wymyślili, na pewno poznamy kolejne wyjaśnienia i cała sytuacja się wyklaruje.

piXi, jak jesteś na wyspie, przenosisz się razem z nią. To jest aż tak proste:)

Odpowiedz
Cytat:piXi, jak jesteś na wyspie, przenosisz się razem z nią. To jest aż tak proste:)
Chodzi mi o podróże w czasie a nie przenoszenia wyspy...

Mamy 2 możliwości:

a) zmieniają też współrzędne swojego umiejscowienia na planecie aby "wpasować się" w miejsce, gdzie w danym momencie znajduje się wyspa skoro jest ciągle w ruchu

albo

b) scenarzyści spieprzyli sprawę i nasi dzielni bohaterowie powinni po pierwszych przenosinach w czasie utopić się w oceanie... ;-)



http://img243.imageshack.us/img243/1350/lostce4.png - jeśli dalej nie rozumiesz...
Przykład po lewej: Zielone wyspa w ich chwili obecnej, czerwone miejsce (powiedzmy współrzędne geograficzne gdzie przebywają), po podróży w czasie wyspa jest już w innym miejscu (niebieska wyspa), a oni dalej w tym samym bo nie zmienili swojego położenia (na ciemno zielono)... Są więc na oceanie i topią się... Byłoby sensowniejsze...
Przykład po prawej: Najpierw wyspa na zielono, oni na czerwono... Po podróży w czasie wyspa na niebiesko, oni na ciemno zielono... Zmienili współrzędne geograficzne o odcinek zaznaczony na żółto... Więc poza podróżą w czasie przemieścili się dodatkowo o zapewne sporą odległość... Mniej sensowne... ;-)

A gdyby mieli balon i nie stali na wyspie tylko latali kilka metrów nad ziemią to też by się przenieśli czy nie? Jak sądzisz? ;-)

Odpowiedz
Doskonale cię rozumiem i właśnie o tym napisałem - jesteś na wyspie więc przenosisz się razem z nią w czasie/przestrzeni.

piXi napisał(a):A gdyby mieli balon i nie stali na wyspie tylko latali kilka metrów nad ziemią to też by się przenieśli czy nie? Jak sądzisz? ;-)
Wyspa i wody wokół niej to autonomiczna "struktura", dlatego Faraday i ludzie na motorówce przenieśli się razem z nią. Wyspę otacza "szklana kula" jak to określił bodajże Desmond.

Odpowiedz
Ech..

Zanim Ben użył koła i O6 wydostali się z Wyspy, to ta CAŁY CZAS skakała w czasie, ale tylko z punktu widzenia świata zewnętrznego. Na samej wyspie nic się nie zmieniało. Dla tego inny kurs podawał Ben Michaelowi, a inny wyliczył Daniel.
Można przypuszczać, że po odnalezieniu Wyspy, Dharma znalazła wygodniejszy sposób dostawania się na nią (łódź podwodna, dokładne koordynaty).

Po użyciu koła w Orchidei wszystko się popieprzyło, dlatego teraz czas skacze także na Wyspie (chociaż nie dla wszystkich), a ona sama również zmieniła swoją pozycję w czasie na jakiś nieokreślony punkt. Dlatego Hawking ponownie musiała korzystać z wahadła, aby odnaleźć przypuszczalne miejsce pojawienia się "okna".

Wiem, że to brzmi zawile ale naprawdę nie widzę w tym nic dziwnego. Jak dla mnie to Hawking wyjaśniła BARDZO dużo.

Odpowiedz
W takim razie na wyspę w dowolnym miejscu i czasie mogą spadać samoloty z całego świata bo akurat znalazły się w uskoku czasowym - trasie wysypy. Bezsens ;/ Już wolałbym aby się dostali na nią drogą wodną lub za pomocą innego magicznego Steru, po co komplikować sobie sprawy samolotami ;/

Odpowiedz
Taki sam bezsens jak zagadka Trójkąta Bermudzkiego :P
Jak ja lubię wasze czepialstwo :)

Odpowiedz
Khet napisał(a):Jak ja lubię wasze czepialstwo :)
Skoro oglądam odcinek i co chwilę myślę sobie "ale to jest idiotyczne"... I co chwilę zastanawiam się czemu wcześniej było inaczej to chyba coś jest nie tak?

Nie czepiał bym się gdyby takie rozwiązania (znaczy jakie ostatnio serwują scenarzyści) nie przeszkadzały mi w oglądaniu tego serialu... A przeszkadzają...

Odpowiedz
Tym bardziej nie rozumiem... czepialstwa :p. Tak, to nadal jest dla mnie czepialstwo - zwłaszcza w połowie piątego sezonu. Wiem, że nie wszystkie rzeczy mogą pasować ale skoro już zdecydowałem się oglądać serial, to znaczy, że łykam cała konwencję.
I w ciągu ostatnich 5 sezonów spokojnie doliczyłbym się większych "głupot", niż te wymieniane, ale nie chcę. I naprawdę nie rozumiem, czemu raptem teraz niektóre rozwiązania fabularne zaczęły wam przeszkadzać :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Glina (TVP, 2004-2008) shot 164 31,131 17-03-2026, 13:29
Ostatni post: shamar
  Friends (NBC, 1994-2004) Mefisto 307 75,654 04-03-2026, 20:43
Ostatni post: Bucho
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) patyczak 126 30,707 26-11-2025, 08:20
Ostatni post: simek
  Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) dillinger 339 95,254 21-03-2025, 18:10
Ostatni post: slepy51
  Justified (FX, 2010-2015) Luis Cyfer 141 32,713 16-09-2023, 16:40
Ostatni post: michax
  Oficer (TVP, 2004-2008) Hitch 12 3,928 14-09-2019, 10:29
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Shameless (2010) nawrocki 7 3,856 07-04-2014, 14:57
Ostatni post: michax
Wideo Coupling (Każdy z każdym) (2000-2004) anormalnychiromanta 1 1,934 05-03-2012, 11:14
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości