Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(28-01-2017, 22:34)Huntersky napisał(a): pod ślicznym, efektownym płaszczykiem ukryta jest smutna prawda o tym, jak toksyczne mogą być związki.
Racja. Co prawda film później od tego ucieka i motyw ten kończy się banalnym "Przepraszam", ale Seb miał rację w tym co powiedział Mii przy kolacji, co zresztą jest uniwersalną prawdą o ludziach w ogóle - w chwilach porażki "cieszymy" się, gdy innym też się nie udaje. Czujemy się wtedy choć trochę mniej źle.
28-01-2017, 22:44
12FU
Liczba postów: 576
Liczba wątków: 3
Nie znam się na tego typu filmach, wolę S/F, DCEU, MCU i tak dalej. ;) Ale przy La La Land... bawiłem się tak dobrze, że... daję 10/10. :) Rewelacyjny film.
28-01-2017, 22:44
Stały bywalec
Liczba postów: 18,546
Liczba wątków: 148
Kocham tę scenę
Ryan w tym stroju mnie rozpieprza xD
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
29-01-2017, 01:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-01-2017, 01:44 przez Pelivaron.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,056
Liczba wątków: 43
Madafaka. Emma Stone to nie jest jakaś super laska ale po odpowiednim retuszu potrafi być całkiem, całkiem. Natomiast w tym filmie wygląda szkaradnie. :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
29-01-2017, 16:15
psych0
Liczba postów: 176
Liczba wątków: 0
Oleszczyka recenzja 1/10 buhaha nie zebym hejtowala ale koles nie ma chyba serca co w sumie juz mocno sygnalizowal swoim komentarzem do last tango in paris xD
29-01-2017, 17:43
Nowy
Liczba postów: 413
Liczba wątków: 2
nie wiem czemu poświadczyłeś nieprawdę. oleszczyk ocenił film 5/10. chyba, że 1/10 to twoja ocena oceny 5/10, ale to byłoby dziwne
29-01-2017, 23:46
psych0
Liczba postów: 176
Liczba wątków: 0
1/10 to moja ocena zawartosci mozgoczaszki oleszczyka heheheh mam nadzieje, ze teraz wyrazilam sie wystarczajaco jasno? :D a tak na serio, chodzilo mi o tresc recenzji tego pana.. sorry za offtop
Smackey, sam jestes dziwny! xD
30-01-2017, 15:49
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
http://jezebel.com/what-the-fuck-kind-of-monstrosity-does-ryan-gosling-pul-1791792744
Też zwróciliście uwagę na to co Gosling wyjął z piekarnika? Bo ja tak. W sumie trudno było tego czegoś nie zauważyć :)
31-01-2017, 01:46
Stały bywalec
Liczba postów: 756
Liczba wątków: 9
Nieudany tort Pavlova ?
31-01-2017, 18:47
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Ależ piękny film.
O dziwo pierwsze pół godziny mnie podnudziło i przerwałem oglądanie, wracając do niego po dwóch tygodniach.
Przepiękne kadry z idealnie dobranymi barwami - szczególnie niebieski był użyty w taki sposób, że aż się przyjemnie patrzyło. Ostatni raz miałem takie pozytywne wrażenie po "John Wick" (nawet kolor był ten sam). Błyskotliwy montaż, ładna muzyka, świetna Emma Stone i standardowy ale solidny Ryan Gosling. To taki Bollywood po Hollywoodzku, trochę laurka dla kinematografii, tysiąckrotnie lepsza wersja "Artysty". A najlepsze jest zakończenie z bardzo zgrabną puentą zawiązującą cały scenariusz i film w jedno, ozdobne i pyszne ciastko.
Chazelle znowu to zrobił, 10/10.
05-02-2017, 01:01
Stały bywalec
Liczba postów: 13,391
Liczba wątków: 77
Fajny film, ale jajec mi nie urwał. Dobrze się go ogląda, ma świetną Emmę i boską realizację. Ale z musicali Moulin Rouge zrobił na mnie większe wrażenie. Chazelle ma wielki talent i wolałbym jednak, aby jego twórczość była bardziej podobna do Whiplash. Notabene, do Whiplash zdążyłem już wrócić 2 razy. Do La La Land nie zamierzam wracać w ogóle. Jak dla mnie to ten sam casus co The Artist i Chicago - robimy klasyce dobrze, ale generalnie nie wskrzeszamy gatunku.
No i jeszcze jedna rzecz. Oile początek filmu to dla widzów prawdziwy test wytrzymałości na "musicalowość" tak zakończenie powinno się podobać prawie każdemu. Ostatnie 5 minut wycisnęło ze mnie niewiarygodne pokłady emocji.
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
07-02-2017, 23:13
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
No powiem, że początek był ciężki. Zakończenie jest perfekcyjny, im więcej człowiek o nim myśli tym wydaje się lepsze, Chazelle ma talent do finiszów bo ten w "Whiplash" też był znakomity.
Muzyka nadal się mnie trzyma, ciągle słucham piosenek. Jest jednak jedna która już mi się nieco "przejadła"...."City of Stars". W sensie to fantastyczny utwór, świetnie brzmiący w filmie, ale "Audition" chyba podoba mi się bardziej, lepiej się słucha bez filmu a i w nim samym wywoływało większe emocje.
15-02-2017, 00:24
Pan Drzewo
Liczba postów: 1,767
Liczba wątków: 14
Żeby nie powielać wielokrotnie użytych w tym temacie peanów zwrócę uwagę na epizod gościa, którego uwielbiam od czasu obejrzenia Oz. Wiadomo, Simmons swoje 5 minut miał w genialnym Whiplash, ale jego kilkaset sekund czasu ekranowego w La La Land (na czele z zapraszającym gestem w sekwencji marzenia/"co by było gdyby") to złoto.
Mocne 9/10. Niech zgarnie 100 Oscarów (takie, dla przykładu, Chicago czy The Artist wciąga nosem).
15-02-2017, 01:07
Rzeźnik ze wschodu
Liczba postów: 1,020
Liczba wątków: 9
Przyznam się szczerze, że poza kilkoma wyjątkami nigdy nie byłem fanem musicali. Ponieważ jednak wszyscy wokół dosłownie zwariowali na punkcie tej produkcji, zbiera ona wszystkie możliwe nagrody filmowe i wyrosła na oscarowego pewniaka wypadało ją obejrzeć i przekonać się, czy faktycznie jest ona aż tak dobra.
I wiecie co? Absolutnie nie żałuję, że zdecydowałem się na seans, ponieważ "La La Land" mi się bardzo podobał!
Jasne! Można się czepiać, że fabuła jest, delikatnie rzecz biorąc niespecjalnie oryginalna i była wykorzystana jakieś, lekko licząc, milion razy jednak jeśli mam być szczery to jest w tej chwili bez znaczenia.
Liczy się bowiem ogólne wrażenie a to jest jak najbardziej pozytywne! Dostałem bowiem bardzo dobra produkcję, która, czego nie będę ukrywał, przemówiła do mojego wewnętrznego marzyciela i romantyka głęboko ukrytego pod maską zgorzkniałego cynika-nihilisty.
Ponadto całość jest znakomicie zrealizowana, opowiedziana z wdziękiem, świeżością i energią a przede wszystkim nie da się zaprzeczyć temu, iż wywołuje autentyczne emocje oraz posiada niemalże magiczny nastrój. Ewidentnie widać, że film powstał z miłości do kina czemu niejednokrotnie daje wyraz.
Powinienem dodać, że Emma Stone jest przeurocza a z Ryanem Goslingiem łączy ją nieprawdopodobna ekranowa chemia, ale to akurat wiedziałem przed seansem choćby z ich wspólnego występu w rewelacyjnym "Crazy Stupid Love"
Podsumowując. Choć osobiście wolałbym zwycięstwo "Arrival" czy "Manchester By The Sea" (Nie mówiąc już o niesprawiedliwie pominiętych "Nocnych Zwierzętach" Toma Forda) jednak nie będę zaskoczony ani specjalnie zawiedziony jeśli film Damiena Chazelle zgodnie z przewidywaniami rozbije bank podczas oscarowej gali!
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
15-02-2017, 02:54
Nowy
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 1
Mnie podobał się bardzo, dziewczynom z którymi byłam na ladies night też, ale podejrzewam, ze mój M by momentmai przysnął. ;) Ja bardzo lubię tę parę i stroną wizualną filmów... ;)
aloha, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Dec 2012.
16-02-2017, 01:05
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,380
Liczba wątków: 30
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
Żart pewnie tkwi w słowach piosenki, której ni w ząb nie rozumiem, ale i tak mnie rozbawiło. Od 52 sekundy:
EDIT: W ogóle ten rosyjski Jimmy Kimmel XD
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
05-03-2017, 22:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-03-2017, 22:24 przez Persona non grata.)
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,380
Liczba wątków: 30
Koleś nie powinien nigdy śpiewać, ale poza tym szacun
09-04-2017, 22:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2020, 23:46 przez Phlogiston2.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Wielkie dzięki za info :D
18-05-2017, 12:31
Don Sinatio
Liczba postów: 2,949
Liczba wątków: 11
Powtórka na blu-ray i seans jeszcze lepszy niż za pierwszym razem. Ten film to ideał. Żadnej zbędnej sceny, świetnie zagrany (Emma Stone zasłużyła na Oscara za samą scenę przesłuchania z "The Fools Who Dream"). Już sam soundtrack z tego filmu to arcydzieło. Dwie godziny znakomitego kina musicalowego, często będę wracał do tego zacnego dzieła (no ale genialny "Whiplash" i tak lepszy minimalnie ;) 9/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
19-05-2017, 22:40
|