Fabuła filmu "Live by Night" rozgrywa się w latach 20. ubiegłego wieku. Prohibicja nie zakończyła handlu alkoholem, który jest prowadzony przez sieć gangsterów. Szansa na zyskanie władzy i pieniędzy czeka na każdego, kto ma ambicje, by po nią sięgnąć. Joe Coughlin (Ben Affleck), syn komisarza policji Bostonu został jednym z takich gangsterów. Nawet w świecie kryminalistów są zasady, a Joe łamie bardzo ważną – naraził się potężnemu szefowi mafii kradnąc jego pieniądze i towar. Kończy się to tragedią, która rzuca Joe na ścieżkę zemsty, ambicji, romansu i zdrady, dzięki której wspina się po szczeblach gangsterskiej hierarchii.
PREMIERA USA- 13 stycznia 2017 roku, POLSKA- 27 stycznia 2017 roku. Film do limitowanej dystrybucji trafi 25 grudnia.
Obsada:
Ben Affleck- Joe Coughlin
Elle Fanning- Loretta Figgis
Zoe Saldana- Graciella Suarez
Chris Messina- Dion Bartolo
Sienna Miller- Emma Gould
Brendan Gleeson- Thomas Coughlin
Chris Cooper- Irving Figgis
Remo Girone- Maso Pescetore
Robert Glenister- Albert White
Scott Eastwood- Danny Coughlin
Titus Welliver- Tim Hickey
Chris Sullivan- Brendan Loomis
i inni....
Ekipa twórcza:
REŻYSERIA: Ben Affleck
SCENARIUSZ: Ben Affleck
ZDJĘCIA: Robert Richardson
MUZYKA: Harry Gregson- Williams
MONTAŻ: William Goldenberg
SCENOGRAFIA: Mark Friedberg
KOSTIUMY: Jacqueline West
PRODUCENCI: Leonardo di Caprio, Ben Affleck, Jennifer Todd
Trailery:
ZDJĘCIA:
Zdaniem specjalistów jeden z kandydatów do Oscarów 2017. Film powstał w oparciu o prozę Dennisa Lehane, Affleck kiedyś już reżyserował historię tego autora, "Gdzie jesteś, Amando?".
Dwa ciekawe teksty, wywiady dla zainteresowanych procesem powstawania filmu. Mówią między innymi o samym powstawaniu, koncepcjach, budowaniu lokacji czy kostiumach. Do tego dwa zdjątka.
I chyba odbyły się pierwsze pokazy filmu, nie jestem do końca pewien.
Edit. Tak, były wstępne pokazy, ale nie wiem jakiej części filmu, ludzie chwalą. Potem dopisze coś więcej.
Edit 2. Film jakoby wygląda znakomicie, to produkcja piękna i pomysłowa, każda chwila cieszy. Solidny film który podobno będzie mocnym kandydatem Oscarowym acz większe szanse miałby w przyszłym roku lub w tamtym. Stylowe kino i podobno nowa perełka w dorobku Afflecka. Co ciekawe jest to podobno film ważny. Znalazłem również opinię w której gość stwierdził, że film jest świetny wizualnie i ma genialny klimat, bardzo fajny pościg samochodowy, ale historia jest trochę niezdarna a dialogi mało soczyste. Według niego "Live By Night" pokazuje wielkie zdolności reżyserskie Afflecka i obnaża jego słabości jako scenarzysty......biorąc pod uwagę skrypty do "Buntownika z wyboru" czy "Miasta złodziei" nie wiem czy należy brać to na poważnie ;D
28-11-2016, 23:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2016, 00:15 przez Kuba.)
Czemu nie? Scenariusz GWH przecież w większości był autorstwa Damona. Może Affleck wcale nie pisze tak dobrze solo.
Trailer #1 był taki se. Trailer #2 dobry. Choć wolałbym kino gangsterskie w dzisiejszych czasach (obrana epoka mnie nie pociąga) to z pewnością obejrzę nowy film Bena, któremu coś niedobrego dzieje się z twarzą (strasznie spuchł, o wiele lepiej mu z zarostem). W każdym razie, seans czeka mnie w domowym zaciszu, bo zapowiedzi nie przekonały mnie do wizyty w kinie.
A z tymi Oscarowymi szansami - oczywiście, że film miałby większe rok temu, lub za rok. W tym roku musi wygrać coś z czarnymi. ;P
Z tego co wiem Damon miał tylko krótkie opowiadanie na uczelnie które przyniósł Affleckowi który wpadł na pomysł rozbudowania opowiadania do scenariusza i się tym zajął, generalnie różne wersje krążą, niektóre mówią, że Ben odpowiedzialny był za...90% scenariusza. Scenariusz GWH jest tak złożony i rozbudowany, że nawet jeśli Affleck napisał 40% historii to i tak duże brawa. A "Gdzie jesteś, Amando" i "The Town" to według mnie świetne historie z znakomitymi dialogami (nie czytałem książek).
W tamtym roku "Live By Night" mogło spokojnie zdobyć każdą najważniejszą statuetkę. Teraz też według mnie nie jest bez szans. Proza Lehane pozwala napisać spokojnie oscarowy scenariusz a Gleesonowi, Cooperowi i Miller daje takie role które bardzo dobrze zagrane spokojnie gwarantują statuetkę. A po trailerach i zdjęciach uważam, że film w kategoriach "Najlepszej scenografii" i "najlepszych zdjęć" jest wręcz faworytem. Affleck bardzo fajnie dobiera projekty i z każdym z nich się rozwija, uczy czegoś nowego. Oby jego reżyserski rozwój trwał, co prawda teraz z minimum 10 lat straci na DCEU (jeśli to spektakularnie po JL nie upadnie w co wątpię), ale spokojnie może dokończyć trylogię Coughlina, no i jeszcze realizuje "Swiadka oskarżenia" przy którym wyjątkowo nie pisze scenariusza. Czyżby powtórka z "Argo"? :D
Mówicie, tak jakby scenariusz do GWH to była nie wiadomo jaka perła literacka ;). Przecież to banalna historyjka którą niosą głównie aktorzy. Nie ma tam za bardzo pereł dialogowych - pamiętam głównie wątek opowiadania o żonie przez Williamsa, cała reszta to takie okej kino :)
Nie zgodzę się, "Buntownik z wyboru" to naprawdę mądra i wymagająca zastanowienia się historia, zaskakująca tym bardziej jak spojrzymy w jakim wieku byli Affleck i Damon pisząc ją.
Sam nie wiem. Oglądnąłem już parę razy ten trailer i jakoś zwiastują wyłącznie po nim, czuję się jakby ten film za bardzo się silił, jeżeli tak to mogę nazwać. Scena ze strzelaniem do kogoś kto spada, jest już aż nadto efekciarska i właśnie trochę mi efekciarskość wychodzi z tego zwiastuna. I mam nadzieję, że nie przykryje ona fabuły.
Sądzę, że ekipa od trailerów specjalnie wepchnęła te efekciarskie sceny do trailera, w końcu on ma też przekonać niedzielnych widzów i ma zarobić czyli zarobić koło 200 milionów dolarów. Póki co żaden film Bena nie był efekciarski więc mam nadzieje, że i tu tak nie będzie.
Edit. Nowy plakat
29-11-2016, 22:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-12-2016, 00:28 przez Kuba.)
Po za tym ostatnio było sporo nowych pokazów, niektórzy w krótkim czasie byli na 2 pokazach, na BAFT się załapie. No i ludzie nadal bardzo chwalą a zdjęcia są wręcz wychwalane pod niebiosa. Richardson szaleje :D
13-12-2016, 22:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2016, 22:35 przez Kuba.)
@Kuba
BAFT'y, jak sama nazwa wskazuje, to nagrody przyznawane przez Brytyjską Akademię Filmową :D Cięzko to mylić z Emmy :D
Co do filmu, bardzo chętnie się wybiorę na niego do kina :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale na razie po zajawkach i zdjęciach jakoś ten film "przestylizowany" się wydaje, jakby za bardzo się starał. A co do miny Bena Afflecka, to przecież jego normalna twarz i to akurat nie widzę nic dziwnego, czy innego.
@Lawrence możesz mi wyjaśnić co rozumiesz przez "przestylizowany!? To nie hejt czy coś w tym stylu, po prostu nie rozumiem tego stwierdzenia odnośnie tej produkcji i nic takiego nie dostrzegam.
Moim zdaniem film pod względem kostiumów, scenografii i ogólnego klimatu trzyma poziom i dobrze odwzorowywuje tamte czasy, po zajawkachoczywiście oceniam.
Dziś był jakiż duży pokaz filmu, czekam na koniec embarga.
Niby tylko 33 oceny, ale generalnie średnia 9.2/10 na IMDb
Eidt. długi wywiad z Affleckiem o filmie.
14-12-2016, 18:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2016, 17:02 przez Kuba.)
Mam pytanie do osób bardziej rozeznanych w temacie ode mnie. Jeśli 25 jest premiera w wybranych kinach to recenzje z pokazów dla prasy (których już było parę w tym jeden taki bardzo duży) będa po tej dacie czy wcześniej? Jak to działa przy premierze limitowanej i normalnej?
Na IMDb 170 głosów średnia 8,7/10 z czego 129 osób dało "10". Niby IMDb to nic zwłaszcza na początku, ale naprawdę liczę, że nie ujrzę kiedyś takich ocen jak przy BvS, SS czy Księgowym.
(20-12-2016, 18:40)Kuba napisał(a): Niby IMDb to nic zwłaszcza na początku, ale naprawdę liczę, że nie ujrzę kiedyś takich ocen jak przy BvS, SS czy Księgowym.
Ja się nie zdziwię, bo.. Affleck jakimś szczególnie genialnym reżyserem/scenarzystą nie jest. Obecnie to nawet nie poziom reżyserki Eastwooda, ze swoich lepszych lat - taki przykład do porównania, jeśli chodzi o aktorów-reżyserów. Jego scenopisarstwo trudno mi ocenić, ale przypuszczam, że też szału nie ma. Dotychczasowe filmy Afflecka bazowały na bardzo dobrze ocenianych książkach i - co najważniejsze - miały współscenarzystów :). Takie "Live by Night" od pierwszego zwiastuna, nie zapowiadało się dobrze. Nie dość, że zbyt przestylizowane, to obnaża jeszcze nieco wybujałe ego samego Afflecka - bo jak inaczej można nazwać to, że główną rolę, którą powinien grać o wiele młodszy aktor, powierzył sobie...
Nic tylko czekać, aż Affleck zbłaźni się tym swoim "Batmanem" xD.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.