Ankieta: Ed Harris chce cię killim! Co robisz?
Uciekam całą noc, całą noc dziwko!
Idę do kina na Run all night - mam czas
Zasadzam się u niego w domu z wódką i śledzikiem na zgodę
Biorę guna i pakuję tych łebków nasłanych, co mi tam!
Pączek
[Wyniki ankiety]
 
 





Run All Night
#1
Film tak oldskulowy zasługuje na osobny temat.

Plakatos:
[Obrazek: PHdcllMP0ussgh_2_m.jpg]

trejleros:





fabułos:

Dwaj starzy towarzysze - irlandzki pijak/cyngiel Liam i boss Harris - wchodzą w konflikt interesów, kiedy ten pierwszy zabija syna tego drugiego, kiedy ten chce zabić jego własną ratoroślę.

Film zaskakuje przede wszystkim świetnym budowaniem postaci - akcja rozwija się powoli, a kiedy już się pojawia, to jest zrobiona w dobrym, starym stylu, czyli wszystko widać, trzyma w napięciu i znakomicie się ogląda. Na plus także aktorstwo i chemia między postaciami oraz ciekawy klimacik.

Na minus kilka efekciarskich, nie pasujących do klimatu CGI ujęć, cheesy końcówka i killer-terminator, który momentami sprawia parodię tego typu postaci.

Mimo to zdecydowanie tytuł warty polecenia, który wyróżnia się na tle srequalizerów, fastów furiosów i innych gówien, od których łeb pęka. Liam at his best.

7 / 10, ale mam ochotę na powtórkę/zakup na blu i tak dalej, więc może wzrosnąć.

[Obrazek: watch-the-official-trailer-for-run-all-n...eson01.jpg]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#2
A Kinnaman spoko? Jest go dużo?

Odpowiedz
#3
No nie wiem Mefi poprzednie filmy z Nessonem od tego reżysera wiały straszna nudą i amatorstwem... Pewnie obejrzę , jak wyjdzie w wypożyczalni :P

Odpowiedz
#4
Ja rozumiem, że poprzednie "Unknown" i "Non-stop" mogły się nie podobać, ale amatorstwo? W którym momencie?

Odpowiedz
#5
(23-04-2015, 20:25)Snuffer napisał(a): A Kinnaman spoko? Jest go dużo?

Spoko, dużo ucieka, choć jego postać trochę pipkowatością zalatuje <Mental mode off>
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#6
Dużo sobie obiecywałem po tym filmie, niestety efekt końcowy to trochę taka chujnia z grzybnią wymieszana z przeblyskami spoko akcyjki. Elementów wkurwiających jest tu od groma, zobaczmy:

- kolorystyka (od dnia dzisiejszego wszystkie filmy z podobnym filtrem będą otrzymywać ode mnie 0/10, choćby na innych poziomach były wartościowe);
- sucharskie dialogi, które dostał do gadania odtwarzajacy po raz 10 rolę z "Taken" Liam Neeson;
- efekciarsko-komputerowe jazdy kamery;
- niezamierzanie śmieszna sekwencja w gettcie (dwoch białych chodzi sobie po blokowisku i na luzaku wypytuje o jakiegoś randomowego czarnego dzieciaka - od razu przypomniał mi się skecz Billa Burra - wiadomo, że biali w USA tak robią);
- Common w roli cyborga-zabójcy wyglądał z noktowizorem na oczach i laserowym celownikiem, jakby się urwał z innej bajki; koleś ma zajebisty talent do odtwarzania ról zwyroli/wyrachowanych morderców (jego epizodzik w "Street Kings" był genialny), ale tutaj przegięli z fantastyką postaci. 
- ogólnie dużo głodnych kawałków w dialogach, cieżkich do wysłuchiwania, jakieś rozterki na linii ojciec-syn, które koło pyty mi latały itp.

Lepsze niż "Equalizer". 5/10

Odpowiedz
#7
Ta opcja z ankiety "Biorę guna i pakuję tych łebków nasłanych, co mi tam!" brzmi jakoś źle... ;)

 

 
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#8
Powiem tak:
- Ed Harris zawsze na propsie
- Nesson zawsze na propsie ( chociaż od Uprowadzonej wali takie kupsztale jak Unknown , Non Stop , Taken 2 i 3 )
- młodziak Joel Kinnaman w sumie też ( podoba mi się jego wieczny gniew na mordzie , w sumie nie wina chłopaka że zaangażował się w projekt, który opierał się na Robo legendzie, ale miał być zupełnie czymś innym. Wiemy dobrze co działo się dalej podczas produkcji tego dziełka ).
- R'ka na propsie , soczyste fucki wykorzystywane w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie
- wszystkie sekwencje z Edem Harrisem wymiatają ( zwłaszcza w jednej pokazał swoją oldschoolowa zwierzęcość ), ma jeszcze krzepę dziadzio
- ogólny klimat nocny na plus
Jednak filmidło zabija:
- napieprzony wątkami scenariusz ( można to było spokojnie podzielić na pół i wykorzystać najlepsze wątki ). Bez kitu ja myślałem że nie dam rady pomieścić tego wszystkiego we łbie a co dopiero biedny starusieńki, zadyszany Liam. Powiedzmy miał jeszcze czas, aby w tym całym zapieprzniku odwiedzić umierającą matkę w szpitalu.
- MTV music awords narracja... , pieprzone 3D - GPS zoomy na miasto nocą , PG -"R" - Rated cięcią które z początku filmu są nie do zniesienia ( jedna konwersacja przy biurku na temat pożyczenia 8 stów w zamian za udawanie podstarzałego Świętego Mikołaja posiada chyba z milion ujęć... na każde mrugnięcie okiem nowe...głowa rozpieprzona).
Gdyby to wszytko uspokoić i bez pośpiechu poprowadzić byłby miodek a tak to z czystego szacunku dla Harrisa i Liams w R-kowym nocnym klimacie daje no te 7/10. Nie najgorzej bo spodziewałem się mega gówna

 

 

 

Odpowiedz
#9
Uważam, że ten film można obejrzeć jeden raz, wieczorem po pracy. Mało scen filmu się zapamięta, gdyż już sporo podobnym było przed nim, na przykład, Taken, Unknown oraz A Walk Among the Tombstones z Liamem Neesonem, John Wick, Edge of Darkness, a także The Equalizer i td.

Odpowiedz
#10
Dobry film. Odpowiednio angażujący i wciągający, bardzo dobrze zagrany (nawet jeśli Harris i Neeson balansują na granicy autopilota). Niby to wszystko gdzieś już było, ale jego siła tkwi w prostocie, tych klasycznych wątkach: grzechy przeszłości, przyjaciele którzy stają się wrogami, trudna relacja ojca z synem, poszukiwani przez całą policję w mieście... Mocne 7/10, nic oryginalnego, ale w tym przypadku to żadna wada.

PS. Prawie wszyscy krytykują ter efektowne loty wirtualnej kamery, a mi się one bardzo podobały, przyczepiłbym się raczej do braku konsekwencji w ich stosowaniu, bo oto w pewnym momencie film porzuca je na rzecz klasycznych panoram miasta, by później okazjonalnie znowu do nich wracać. Zdecydowanie stylistyczne niezdecydowanie, a może budżet na efekty się wyczerpał?

Odpowiedz
#11
Bardzo dobry film, który istnieje gdzieś tam pod warstwą przechujowej realizacji. Świetna postać Neesona-moczymordy (piękna scena z przebraniem Mikołaja), nawet spoko Kinneman, Harris jak zwykle klasa, fajny konflikt, ogólnie film jest cięższy niż myślałem. Ale to jest najbardziej (nie przesadzam) przegięty pod względem korekcji barwnej film, jaki kiedykolwiek widziałem. Nigdy wcześniej zestawienie pomarańczowego z niebieskim mi tak nie przeszkadzało. W tym przypadku nie mogłem wręcz skupić się na filmie, bo kiedy następował przeskok do kolejnej pomarańczowe lokacji, po prostu trafiał mnie szlag. Zupełnie jakby film zmontowano ze stockowych ujęć.

Mieszkanie Kinnemana? Pomarańczowe. Neesona? Pomarańczowe z niebieskimi elementami. Posiadłość Harrisa? Pomarańczowa. Ulice? Pomarańczowe, chyba że w centrum - wtedy niebieskie. Murzyńskie prodżekty? Niebieskie z pomarańczowymi elementami, choć w trakcie pościgu po balkonach nagle stają się pomarańczowe (mimo że dotąd były tylko niebieskie z zewnątrz). Taka paleta barw sprawia, że nie mam poczucia, że film przenosi się z miejsca na miejsce. Nie czuję też, że Jimmy mieszka bardziej żulersko niż np. Michale, skoro ich mieszkania mają taką samą paletę barw. Po prostu nie da się skupić na detalach, miejsc nic nie odróżnia.

Mamy też ten idiotyczny efekt stopklatki i najazdu z dużej odległości, który reżyser porzuca po 20 minucie filmu, bo nagle zdał sobie sprawę, że wygląda to słabo (albo skończył się budżet na zbędne pierdoły).

Ech... Taki dobry film, tacy dobrzy aktorzy, a tak zły wygląd. 6+/10, choć gdyby nie pomarańcz i błękit, byłoby o oczko lub półtora więcej.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  FRIGHT NIGHT (2011) Gal Anonim 12 4,584 31-10-2022, 19:22
Ostatni post: OGPUEE
  The Vast of Night (reż. Andrew Patterson, 2019) Pelivaron 9 2,252 22-08-2021, 19:52
Ostatni post: raven.second
  Long Day's Journey Into Night (2018) reż. Gan Bi nawrocki 1 1,669 20-01-2021, 22:22
Ostatni post: Doppelganger
  The Night Comes for Us (2018) slepy51 8 3,344 27-10-2018, 19:43
Ostatni post: Snappik
  Sleepless Night aka Nuit Blanche Mental 15 4,371 17-04-2017, 11:23
Ostatni post: Mental
  Live by Night reż. Ben Affleck (2016) Kuba 41 10,265 12-03-2017, 01:05
Ostatni post: Kuba
  Judgment Night (reż. Stephen Hopkins) KrzychuS 18 4,680 03-01-2014, 16:36
Ostatni post: Mental
  Ostatni władca wiatru (reż. M. Night Shyamalan) Crash 10 3,546 16-11-2010, 21:14
Ostatni post: Mierzwiak
  Good night and good luck Mefisto 4 2,597 10-07-2007, 19:08
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości