Ankieta: Na ile oceniasz "Mroczne Widmo"?
1/10
2/10
3/10
4/10
5/10
6/10
7/10
8/10
9/10
10/10
[Wyniki ankiety]
 
 





Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas
(18-11-2015, 22:43)Mierzwiak napisał(a): Do tego, że Jar Jar w małym palcu ma budowę Nubiana J-327 najwyraźniej.
Nie stary, jeśli już, to raczej Ty próbujesz podważyć całą teorię założeniem (głupim), że Jar Jar musiałby "mieć w małym palcu budowę Nubiana J-327" żeby spowodować awaryjne lądowanie.

Ty zakładasz (bo nawet patrzyłeś na plany Nubiana J-327, rotfl), że uszkodzenie napędu musiałoby wymagać jego "wyjechania z podłogi na poziomie wyżej" (jesteś pewien, że sam nie projektowałeś tego statku przypadkiem?), a ja twierdzę, że totalną głupotą jest definitywne stwierdzanie czegoś takiego. A druga rzecz, że jeśli tylko masz na tyle otwartą głowę aby założyć, że Binks tylko udawał debila na potrzeby fortelu, to wystarczyłoby aby wcześniej widział plany tego statku, a te mu spokojnie mógł dostarczyć ziomal Palpatine (ziomal, bo Naboo jest rodzinną planetą obu), z którym od początku wspólnie knuli intrygę przeciw Amidali (patrz cytat Besta o anulowanej scenie z Zemsty Sithów).

(18-11-2015, 22:43)Mierzwiak napisał(a): Wracając na ziemię: czyli olewamy rozkład pomieszczeń na statku i położenie hipernapędu (widoczne w FILMIE, potwierdzone przez schemat który zalinkowałem, innymi słowy: DOWODY), ale "gdyby", "byłoby" i "poza kadrem" to święta prawda?
Patrz wyżej, ja nic nie olewam.

(18-11-2015, 22:43)Mierzwiak napisał(a): Teoria: Jar Jar uszkodził hipernapęd
Dowód: brak
Ja: nie mógł tego zrobić, bo był wtedy w innym miejscu statku
Ty: ale to było poza kadrem! poza tym oglądałem filmy sci-fi! a SW to jest fantasy! rozkład statku BUAHAHAHA Mierzwiak wyciąga rzeczy z tyłka
Gubisz się ale już niosę kaganek oświaty i tłumaczę jak było:

Teoria: Jar Jar mógł uszkodzić napęd
Dowód: WTF, jaki dowód, nawet wg tej fanowskiej teorii (z definicji nie ma jednoznacznych dowodów, że na pewno jest prawdziwa) uszkodzenie napędu nie mogłoby zostać w TPM pokazane, a jedynie scenariusz musiałby coś takiego dopuszczać, w sensie nie wykluczać, zostawiając miejsce na późniejsze potwierdzenie.
Ty: Jako ekspert od statków klasy Nubian J-327 stwierdzam, że uszkodzenie napędu definitywnie nie byłoby możliwe, ponieważ wymagałoby to jego "wyjechania z podłogi na drugim poziomie", a wiem na 100%, że Jar Jar nie miałby jak tego dokonać, a też inne sposoby uszkodzenia napędu nie wchodzą w grę.
Ja: WTF człowiekuDuży uśmiech

(18-11-2015, 22:43)Mierzwiak napisał(a): Teoria nie mówi o czymkolwiek, tylko o "podejrzanym zachowaniu" (które akurat JEST W KADRZE i nie ma w nim niczego podejrzanego).
Podejrzane zachowanie = obcy kręci się po statku, coś dotyka, niby z ciekawości wiejskiego głupka.
R2 nie robi z tego afery = usprawiedliwił te zachowania ogólną fajtłapowatością Gungana, którą Jar Jar wręcz epatuje przy każdej okazji.

(18-11-2015, 22:43)Mierzwiak napisał(a): ...i w minutę wymyślił plan na 10 lat wprzód, czy może za każdym razem improwizował na zasadzie "zobaczymy co z tego wyjdzie"?
Plan w ogólnym zarysie mógł już być wymyślony znacznie wcześniej. Palpatine wiedział przecież, że Jedi przylatują na Naboo, Jar Jar mógł być jego człowiekiem na miejscu (albo nawet: Palpatine mógł być człowiekiem Jar Jara "w delegacji", jeśli tytułowym zagrożeniem dla galaktyki miał być Jar Jar właśnie, co byłoby Mrocznym Widmem roztaczającym się na części po OT, bo przecież w OT wybili wszystkich "głównych złych" rzekomo, a jednak w TFA Imperium jak hulało tak hula).

A improwizacji też by musiało być sporo, to oczywiste. Jak to ostatnio przeczytałem w The Martian: żaden plan nie przetrwa pierwszego zderzenia z implementacją. Jedi też co chwila improwizują w GW.

(18-11-2015, 22:43)Mierzwiak napisał(a): Od 1999 roku jest to dla mnie oczywiste, że Obi-Wan mówi wtedy o Anakinie.
Jest dla Ciebie od 1999 oczywiste, że Obi-Wan wyczuwa z Naboo Anakina na Tattooine, mimo że nawet nie wie o istnieniu kogoś takiego? A jak już jest na Tattooine to nic nie wyczuwa?

Zobacz jak to wygląda scenariuszowo: Obi-Wan rzuca swoją uwagę o tajemniczym zaburzeniu Mocy i kilka minut później wpadają przypadkowo na Jar Jara, znajdującego się dokładnie w strefie lądowania (teoria: mógł być na statku Federacji już wcześniej, Obi-Wan wyczuwa zaburzenie jeszcze na orbicie).

(18-11-2015, 22:43)Mierzwiak napisał(a): W sensie że to Anakina przyciągnęło do Jar Jara? Bzdura, Jar Jar Sith na pewno celowo trafił przekąską do miski Sebulby! Jak teoria może nie uwzględniać takiej oczywistości?
W sensie, że Jar Jar jako potężny Sith mógł rozumieć znaczenie przepowiedni i też szukał "wybrańca", znalazł go na Tattooine już wcześniej, ale nie mógł go sam zacząć szkolić - aby przepowiednia się ziściła, Anakin musiał sam chcieć przejść na ciemną stronę. Jar Jar wykorzystał więc zjawienie się dwóch Jedi na misji dyplomatycznej, spowodował lądowanie awaryjne i doprowadził do zwrócenia ich uwagi na Anakina. Reszta planu to właściwie formalność i prosta sprawa.

(18-11-2015, 22:43)Mierzwiak napisał(a): To ty dopatrujesz się w ruchu głowy / spojrzeniu Jar Jara ukrytego znaczenia, nie ja, więc po co mnie pytasz? Chyba sobie jaja robisz.
Muszę chyba przypomnieć, że wkleiłem tę scenę jako dowód na to, że Jar Jar, kiedy rzeczywiście jest sam, NIE zachowuje się jak wiejski głupek, co twierdziłeś, podpierając się (błędnie) sceną z droidami.

Odpowiedz
(18-11-2015, 23:48)und3r napisał(a): Ty zakładasz (bo nawet patrzyłeś na plany Nubiana J-327, rotfl), że uszkodzenie napędu musiałoby wymagać jego "wyjechania z podłogi na poziomie wyżej" (jesteś pewien, że sam nie projektowałeś tego statku przypadkiem?), a ja twierdzę, że totalną głupotą jest definitywne stwierdzanie czegoś takiego. A druga rzecz, że jeśli tylko masz na tyle otwartą głowę aby założyć, że Binks tylko udawał debila na potrzeby fortelu, to wystarczyłoby aby wcześniej widział plany tego statku, a te mu spokojnie mógł dostarczyć ziomal Palpatine (ziomal, bo Naboo jest rodzinną planetą obu), z którym od początku wspólnie knuli intrygę przeciw Amidali (patrz cytat Besta o anulowanej scenie z Zemsty Sithów).
Starałem się znaleźć punkt zaczepienia dla obalenia tej teorii, czy też tego jej konkretnego punktu, ale widzę że mam złe podejście, bo tu wcale nie chodzi o argumenty i dowody. Teoria jest słuszna i chuj, a jakiekolwiek moje próby dyskutowania z nią są śmieszne, bo czego bym nie napisał na wszystko masz gotową odpowiedź, którą jest oczywiście opis nieistniejącej sceny mającej miejsce poza kadrem, która stanowi dopowiedzenie / dopełnienie innych scen, które też rozegrały się poza kadrem.

(18-11-2015, 23:48)und3r napisał(a): Dowód: WTF, jaki dowód, nawet wg tej fanowskiej teorii (z definicji nie ma jednoznacznych dowodów, że na pewno jest prawdziwa) uszkodzenie napędu nie mogłoby zostać w TPM pokazane, a jedynie scenariusz musiałby coś takiego dopuszczać, w sensie nie wykluczać, zostawiając miejsce na późniejsze potwierdzenie.
Jedno mnie zastanawia: skąd to zapieranie się, że absolutnie każdy punkt tej teorii jest słuszny? Skąd to upieranie się przy tym, że w EII/EIII każda scena scena z Jar Jarem, każdy jego dialog zostałby łopatologicznie wyjaśniony?

Czy Jar Jar może być Sithem bez uszkadzania hipernapędu? Oczywiście, że tak, ale nieeeeeee, bo KAŻDA jego scena, KAŻDY jego dialog i KAŻDY jego gest ma drugie znaczenie!!!!!!! Tak i już.

(18-11-2015, 23:48)und3r napisał(a): R2 nie robi z tego afery = usprawiedliwił te zachowania ogólną fajtłapowatością Gungana, którą Jar Jar wręcz epatuje przy każdej okazji.
R2 widzi Jar Jara pierwszy raz w swoim robocim życiu i usprawiedliwia jego zachowanie ogólną fajtłapowatością Gunganina, z którym nigdy wcześniej nie miał do czynienia?

(18-11-2015, 23:48)und3r napisał(a): Jest dla Ciebie od 1999 oczywiste, że Obi-Wan wyczuwa z Naboo Anakina na Tattooine, mimo że nawet nie wie o istnieniu kogoś takiego? A jak już jest na Tattooine to nic nie wyczuwa?
Pomyliłem się, myślałem o innej scenie.

Ten dialog pada akurat na początku filmu, na pokładzie statku Federacji, nie bezpośrednio na powierzchni Naboo.

(18-11-2015, 23:48)und3r napisał(a): Muszę chyba przypomnieć, że wkleiłem tę scenę jako dowód na to, że Jar Jar, kiedy rzeczywiście jest sam, NIE zachowuje się jak wiejski głupek
A ja wciąż nie dostałem odpowiedzi na pytanie jak powinien się zachowywać będąc samemu i dlaczego w obliczu - powtarzam po raz trzeci - ścian, okien i podłogi miałby robić coś innego niż po prostu iść tam, gdzie szedł.

Inna sprawa, skoro po EI Lucas porzucił pomysł Jar Jara Sitha, skąd w Ataku klonów scena, według ciebie i autora teorii, sugerująca że wciąż udaje kogoś kim nie jest?

Odpowiedz
(19-11-2015, 00:13)Mierzwiak napisał(a): Starałem się znaleźć punkt zaczepienia dla obalenia tej teorii, czy też tego jej konkretnego punktu, ale widzę że mam złe podejście, bo tu wcale nie chodzi o argumenty i dowody. Teoria jest słuszna i kurcze pieczone, a jakiekolwiek moje próby dyskutowania z nią są śmieszne, bo czego bym nie napisał na wszystko masz gotową odpowiedź, którą jest oczywiście opis nieistniejącej sceny mającej miejsce poza kadrem, która stanowi dopowiedzenie / dopełnienie innych scen, które też rozegrały się poza kadrem.
Nie tyle "mam gotową odpowiedź", co po prostu staram się unaocznić sceptykom, że to się wszystko nieźle trzyma kupy i właśnie dobrze, że szukasz punktów zaczepienia, ponieważ pozwala to poddać teorię krytyce i jeśli udaje mi się znajdywać logiczne dla niej wyjaśnienia to tylko dlatego, że ta teoria jest w istocie niegłupia.

(19-11-2015, 00:13)Mierzwiak napisał(a): Czy Jar Jar może być Sithem bez uszkadzania hipernapędu? Oczywiście, że tak, ale nieeeeeee, bo KAŻDA jego scena, KAŻDY jego dialog i KAŻDY jego gest ma drugie znaczenie!!!!!!! Tak i już.
Chodzi o to, że JEŚLI Jar Jar był planowany jako Sith, to te sceny z nim, które bez tej teorii są głupimi zapychaczami i comic-reliefami, nagle nabierają realnego znaczenia fabularnego i mi się to bardzo podoba. A sprawa hipernapędu jest o tyle istotna, że tylko dlatego Jedi spotykają Anakina, więc jeśli Jar Jar jest Sithem i nie miał nic wspólnego z tym awaryjnym lądowaniem, to wtedy on też się tam znajduje czystym przypadkiem, a to już jest słabe.

(19-11-2015, 00:13)Mierzwiak napisał(a): R2 widzi Jar Jara pierwszy raz w swoim robocim życiu i usprawiedliwia jego zachowanie ogólną fajtłapowatością Gunganina, z którym nigdy wcześniej nie miał do czynienia?
A co to przeszkadza? Jaki problem widzisz? Można kogoś spotkać 5 min temu i odnieść przekonujące wrażenie, że to fajtłapa i głupek. W ogóle Jar Jar zachowuje się w TPM tak, jakby właśnie celowo wyolbrzymiał to swoje bycie "clumsy" przy każdym spotkaniu z jakąś nową postacią.


(19-11-2015, 00:13)Mierzwiak napisał(a): Ten dialog pada akurat na początku filmu, na pokładzie statku Federacji, nie bezpośrednio na powierzchni Naboo.
Tak napisałem, sądząc po czasie jaki mija od tego dialogu do lądowania, są już na orbicie Naboo. Więc (idąc za teorią) albo Obi wyczuwa Jar Jara już orbity, albo Jar Jar jest w tym czasie już na statku i razem z Jedi wysiada, żeby za moment na nich wpaść (celowo).

(19-11-2015, 00:13)Mierzwiak napisał(a): A ja wciąż nie dostałem odpowiedzi na pytanie jak powinien się zachowywać będąc samemu i dlaczego w obliczu - powtarzam po raz trzeci - ścian, okien i podłogi miałby robić coś innego niż po prostu iść tam, gdzie szedł.

Inna sprawa, skoro po EI Lucas porzucił pomysł Jar Jara Sitha, skąd w Ataku klonów scena, według ciebie i autora teorii, sugerująca że wciąż udaje kogoś kim nie jest?
Po prostu nie kojarzę innych scen (dlatego wkleiłem akurat tę, innych nie pamiętam), gdzie Jar Jar robiłby cokolwiek, będąc rzeczywiście sam. Ale skoro postać była "scaled back", to jest to zrozumiałe. Po prostu ta scena została w filmie z jakiegoś powodu, pewnie błahego.

EDIT:
A propos zmian w ep. II i III ale też tego, co w filmach zostało... Powiedzcie, że statek Dooku nie wygląda jakby miał być statkiem Jar Jara...

http://i.imgur.com/cE3d9TO.jpg

Odpowiedz
Und3r, ja ci kibicuję, ale nie czepiaj się tak tego "something elusive", bo moim zdaniem to akurat kiepski argument. Jak na moje to zawsze chodziło o to (i tak to odbierałem i nadal odbieram), że on wyczuwa, że ta cała heca z blokadą to przykrywka do czegoś większego, nikt nie chce negocjować, za tym kryje się coś innego / ktoś inny, kto chce osiągnąć inny, bardziej złowrogi cel. Po prostu czuł wpływ Sidiousa na nemoidianinów, czy jak się ta rasa nazywa.

Odpowiedz
(19-11-2015, 00:42)und3r napisał(a): Chodzi o to, że JEŚLI Jar Jar był planowany jako Sith, to te sceny z nim, które bez tej teorii są głupimi zapychaczami i comic-reliefami, nagle nabierają realnego znaczenia fabularnego i mi się to bardzo podoba. A sprawa hipernapędu jest o tyle istotna, że tylko dlatego Jedi spotykają Anakina, więc jeśli Jar Jar jest Sithem i nie miał nic wspólnego z tym awaryjnym lądowaniem, to wtedy on też się tam znajduje czystym przypadkiem, a to już jest słabe.
OK, ale skoro upierasz się, że prequele miały stanowić odbicie oryginalnej Trylogii, a ujawnienie Jar Jara Sitha być odpowiednikiem I'm your father, to ja tego dalej nie kupuję, bo w tamtych filmach nigdzie nie było montażu na wzór serii Piła i wracania do wcześniejszych scen z tego czy poprzedniego (poprzednich) filmów żeby coś wyjaśnić.

Tak jak pisałem - jestem w stanie wyobrazić sobie Jar Jara Sitha (choć uważam, że byłoby to bardzo słabe i pomysł kompletnie mi się nie podoba ze względu na tę postać właśnie), ale nigdy nie łyknę tego, że miałby mieć wpływ na wszystko w Mrocznym widmie i na oczach widzów kreował fabułę.

Co do lądowania na Tattooine, to weź pod uwagę, że nie miał żadnego wpływu na to gdzie wylądują, no ale zawsze można powiedzieć, że na odległość, poza kadrem, użył Mocy i jednak to on o tym zdecydował... heh :/


(19-11-2015, 00:42)und3r napisał(a): A co to przeszkadza? Jaki problem widzisz? Można kogoś spotkać 5 min temu i odnieść przekonujące wrażenie, że to fajtłapa i głupek.
OK, przyznaję. Nie wiemy co Jar Jar tam wyprawiał pod pokładem poza kadrem Oczko


(19-11-2015, 00:42)und3r napisał(a): A propos zmian w ep. II i III ale też tego, co w filmach zostało... Powiedzcie, że statek Dooku nie wygląda jakby miał być statkiem Jar Jara...

http://i.imgur.com/cE3d9TO.jpg
Ja tam widzę rozdziawioną japę Binksa z wywalonym jęzorem Duży uśmiech

Co jest oczywiście zabawne, ale nie, patrząc faktycznie na sylwetkę statku, na całość, nie. Zajrzałem też do artbooka, na początku (w nieco zmodyfikowanej wersji) to miały być myśliwce używane w finałowej bitwie przez Geonosian, ale pomysł porzucono i zrobiono z niego statek Dooku.

Odpowiedz
Zabawnie się czyta ten temat.

Obejrzałem video z teorią na temat Jar Jara i uśmiałem się. Beka w ch**. Ktoś kto myśli, że tak miało być musi mieć nie równo pod sufitem, a dyskusja z kimś takim nie ma sensu.

Jar Jar Sithem, bo wysoko skoczył do wody - LOL. Duży uśmiech

Odpowiedz
Sam nie wiem co jest śmieszniejsze, und3r broniący tej zabawnej teorii, czy Mierzwiak walczący z nim z takim zaangażowaniem, jakby od tego zależało jego życie Duży uśmiech This is madness.

Odpowiedz
Myślę że obaj napisaliśmy już wszystko (ja owszem), dlatego teraz czekam na dwie rzeczy:

1) Wywiad z Lucasem w którym przyznaje, że faktycznie Jar Jar miał być czarnym charakterem

lub

2) Przyznanie autora teorii / filmiku, że robi sobie jaja

To drugie jest bardziej prawdopodobne Uśmiech

Odpowiedz
(19-11-2015, 07:29)military napisał(a): Und3r, ja ci kibicuję, ale nie czepiaj się tak tego "something elusive", bo moim zdaniem to akurat kiepski argument. Jak na moje to zawsze chodziło o to (i tak to odbierałem i nadal odbieram), że on wyczuwa, że ta cała heca z blokadą to przykrywka do czegoś większego, nikt nie chce negocjować, za tym kryje się coś innego / ktoś inny, kto chce osiągnąć inny, bardziej złowrogi cel. Po prostu czuł wpływ Sidiousa na nemoidianinów, czy jak się ta rasa nazywa.
Ależ ja to tak samo zinterpretowałem, jednak jak przeczytałem support tej teorii (film tu wstawiony to jest montaż na szybko niektórych poszlak, tego jest znacznie więcej i to nie tylko w TPM) i zacząłem rozważać czy faktycznie taki mógł być pierwotny plan, to już nie jestem taki pewien. Dlaczego np. scenarzysta uznał za wskazane dodać do tego dialogu kwestię, w której Kenobi wręcz wyjaśnia, że jego przeczucie nie jest związane z misją, tylko dotyczy czegoś innego, "elsewhere". Jak Mierzwiak nie jest nawet w stanie zakumać (i uważa to za śmieszne, poza tym przeczytał plany Nubiana - sorry ale wciąż nie mogę z tegoDuży uśmiech), że coś może być poza kadrem, to tutaj mówimy o jak najbardziej w kadrze scenie, w której Obi-Wan z jakiegoś powodu celowo podkreśla, że nie mówi o ich misji.

(19-11-2015, 10:25)Mierzwiak napisał(a): w tamtych filmach nigdzie nie było montażu na wzór serii Piła i wracania do wcześniejszych scen z tego czy poprzedniego (poprzednich) filmów żeby coś wyjaśnić.
Nic takiego nie byłoby potrzebne. Właśnie o to chodzi, że to co widzimy w TPM nie musiałoby być zmieniane, po prostu spojrzenie widza na to co robi Jar Jar zmieniłoby się o 180 stopni po ujawnieniu jego intencji w AotC.

(19-11-2015, 10:25)Mierzwiak napisał(a): Co do lądowania na Tattooine, to weź pod uwagę, że nie miał żadnego wpływu na to gdzie wylądują, no ale zawsze można powiedzieć, że na odległość, poza kadrem, użył Mocy i jednak to on o tym zdecydował... heh :/
Jak nie miał wpływu? Czego konkretnie nie zrozumiałeś w teorii, że Jar Jar celowo doprowadza do tego lądowania, uszkadzając w odpowiednim momencie statek? Poza tym oczywistością jest, że jeśliby JJ współpracował z Palpatinem, to ich "przedarcie się przez blokadę Federacji" (nieuzbrojonym statkiem rządowym...) też nabiera zupełnie innego znaczenia. Po prostu ich przepuścili przez blokadę, dla niepoznaki strącając kilka droidów.

(19-11-2015, 10:25)Mierzwiak napisał(a): http://i.imgur.com/cE3d9TO.jpg
Ja tam widzę rozdziawioną japę Binksa z wywalonym jęzorem Duży uśmiech

Co jest oczywiście zabawne, ale nie, patrząc faktycznie na sylwetkę statku, na całość, nie. Zajrzałem też do artbooka, na początku (w nieco zmodyfikowanej wersji) to miały być myśliwce używane w finałowej bitwie przez Geonosian, ale pomysł porzucono i zrobiono z niego statek Dooku.
Z ŻAGLEM SŁONECZNYM? Myśliwce, których głównym źródłem napędu jest żagiel słoneczny? No chyba, że to jest "drobna modyfikacja". Ale to nieważne, ponieważ głupim jest podpieranie się concept artami, one dlatego są concept, że jeszcze na etapie ich rysowania, twórcy nie wiedzą zbyt wiele o fabule. A już na pewno nic nie wiedzą o planowanych przez Lucasa twistach.

Wracając do statku Jar Jara, znaczy Dooku... Po pierwsze, tam są nawet zaznaczone nozdrza, z jakiegoś powodu (i oczy, uszy...). Po drugie, jak dla mnie statek na żagiel słoneczny idealnie pasowałby do Gungana (rasa żyjąca blisko natury i używająca takich eko rozwiązań technologicznych), podczas gdy do Dooku zupełnie nie*. To nawet było szeroko komentowane w czasach premiery. Ludzie często pisali, że statek nie pasuje do Dooku. A do Jar Jara by idealnie pasował.

*Kto uważa, że gdyby hrabia Dooku żył dziś na Ziemi, to jeździłby Nissanem Leaf? Do gościa pasuje elegancka limuzyna, spalająca na litr ekwiwalent pieniężny dwóch miesięcy życia plebsu.

Odpowiedz
(20-11-2015, 00:36)und3r napisał(a): Jak nie miał wpływu? Czego konkretnie nie zrozumiałeś w teorii, że Jar Jar celowo doprowadza do tego lądowania, uszkadzając w odpowiednim momencie statek?
Jaki Jar Jar miał wpływ na WYBÓR PLANETY na której mieli wylądować? Obi-wan podsunął pomysł Tattoine, a nie była to jedyna planeta na jaką mogli lecieć, Qui-gon mówi do kapitana Panaki oburzonego wyborem miejsca rządzonego przez Huttów, że mogą lecieć na planetę kontrolowaną przez Federację.

(20-11-2015, 00:36)und3r napisał(a): Z ŻAGLEM SŁONECZNYM?
Bez, chodzi o sam pojazd. Żagiel dodano gdy statek przypisano hrabiemu.


(20-11-2015, 00:36)und3r napisał(a): Ale to nieważne, ponieważ głupim jest podpieranie się concept artami, one dlatego są concept, że jeszcze na etapie ich rysowania, twórcy nie wiedzą zbyt wiele o fabule. A już na pewno nic nie wiedzą o planowanych przez Lucasa twistach.
No wiadomo, w ogóle wszystko co piszę i wklejam jest głupie, za to morda Jar Jara (fajny inside joke ze strony Lucasa, szczerze) widoczna w statku Dooku to pełna powaga i niepodważalny dowód Uśmiech

PS. Możesz sobie "nie móc z tego", rozkład pomieszczeń i położenie hipernapędu WIDOCZNE NA FILMIE potwierdziłem planem statku. To takie śmieszne?

Odpowiedz
(20-11-2015, 00:44)Mierzwiak napisał(a): Jaki Jar Jar miał wpływ na WYBÓR PLANETY na której mieli wylądować? Obi-wan podsunął pomysł Tattoine, a nie była to jedyna planeta na jaką mogli lecieć, Qui-gon mówi do kapitana Panaki oburzonego wyborem miejsca rządzonego przez Huttów, że mogą lecieć na planetę kontrolowaną przez Federację.
...no właśnie?

(20-11-2015, 00:44)Mierzwiak napisał(a): Bez, chodzi o sam pojazd. Żagiel dodano gdy statek przypisano hrabiemu.
...co wręcz idealnie pasuje do charakteru i pochodzenia hrabiiDuży uśmiech

Zupełnie jakby to nie była decyzja wymuszona, że np. już rendery żagla zrobione, $$$ za animację zapłacony, cały statek Jar Jara przygotowany do wstawienia w film, a tu nagle "scaled-backują" Jara JaraSmutny

(20-11-2015, 00:44)Mierzwiak napisał(a): No wiadomo, w ogóle wszystko co piszę i wklejam jest głupie, za to morda Jar Jara (fajny inside joke ze strony Lucasa, szczerze)
Aha, czyli to oficjalne, że wszystko co potwierdza teorię i JEST W KADRZE to inside joke Lucasa (btw, cała sala się uśmiała, jak zakumali ten żart!), którego upiłeś przy okazji i stąd to wiesz?

(20-11-2015, 00:44)Mierzwiak napisał(a): PS. Możesz sobie "nie móc z tego", rozkład pomieszczeń i położenie hipernapędu WIDOCZNE NA FILMIE potwierdziłem planem statku. To takie śmieszne?
Śmieszne w cholerę jest to, że z jakiegoś (dla mnie osobiście niepojętego) powodu nie możesz ogarnąć, że nawet wg zwolenników tej teorii, w TPM nie mogłoby być pokazane uszkadzanie napędu, ponieważ na tym etapie historii w żaden sposób nie mogli zdradzić Jar Jara, mogli tylko hintować subtelnie i dbać o to, żeby po ujawnieniu wszystko w jego zachowaniu i udawaniu głupiego Gungana dalej trzymało się logiki.

Odpowiedz
(20-11-2015, 01:03)und3r napisał(a): Aha, czyli to oficjalne, że wszystko co potwierdzą teorię i JEST W KADRZE to inside joke Lucasa, którego upiłeś przy okazji i stąd to wiesz?
Ty możesz twierdzić i być pewnym na 100%, przy okazji ośmieszając jakiekolwiek próby dyskutowania z tym, że to niepodważalny dowód na to, iż statek miał należeć do Jar Jara Sitha, ale ja nie mogę twierdzić, że to inside joke, chociaż dysponujesz taką samą liczbą dowodów na poparcie swojej tezy, co ja, czyli zerową.
Ty możesz podpierać się obrazkiem, ale ja już obrazka na poparcie czegoś wkleić nie mogę, bo to śmieszne i głupie.

Kocham twój sposób prowadzenia dyskusji Uśmiech

Odpowiedz
(20-11-2015, 01:11)Mierzwiak napisał(a): Ty możesz twierdzić i być pewnym na 100%, przy okazji ośmieszając jakiekolwiek próby dyskutowania z tym, że to niepodważalny dowód na to...
Oczywiście każdy widzi, że nigdzie czegoś takiego nie twierdzę (nie nauczyłeś się jeszcze, że wytykam taką tanią demagogię momentalnie i nawet z nutką satysfakcji?). Jeśli mimo wszystko uważasz, że "ośmieszam Twoje próby" to przepraszam. Widocznie te próby dają się ośmieszyć dość łatwo.

(20-11-2015, 01:11)Mierzwiak napisał(a): , iż statek miał należeć do Jar Jara Sitha, ale ja nie mogę twierdzić, że to inside joke, chociaż dysponujesz taką samą liczbą dowodów na poparcie swojej tezy, co ja, czyli zerową.
Tyle tylko, że ja na poparcie tezy Sitha Jar Jara (nie mojej, btw) właśnie mam sporo argumentów i poszlak (nigdzie ich nie nazwałem dowodami), a Ty na obronę twierdzenia o "inside joke Lucasa" nie masz dosłownie nic w tym przypadku, po prostu tak Ci się wydaje. Wiesz co to jest? To jest, Twoja w 100% subiektywna opinia. (<-- to jest inside joke, obiektywnie znacznie bardziej niż ten Lucasa)

(20-11-2015, 01:11)Mierzwiak napisał(a): Kocham twój sposób prowadzenia dyskusji Uśmiech
Możesz ironizować do woli, ale nie jest moją winą, że dyskutujesz ze mną z użyciem tak słabych (czasami) argumentów, że nawet target na zabawki z Jar Jarem by je obalił jak Kwachu Finlandię.

Odpowiedz
(20-11-2015, 01:26)und3r napisał(a): po prostu tak Ci się wydaje. Wiesz co to jest? To jest, Twoja w 100% subiektywna opinia.
Za to stwierdzenie, że jak Jar Jar gestykuluje podczas rozmowy to używa Mocy, subiektywną opinią, wydawaniem się i rzeczą na obronę której nie ma nic - nie jest. Tak jak pisałem: KOCHAM :*

---

Materiał na spekulacje:

Kiedy Lucas zdecydował o porzuceniu wątku Jar Jara Sitha?

Dla formalności dodam (uwaga, będzie śmiesznie, bo podaję fakty!) Mroczne widmo miało premierę w maju 1999 roku, a grupa artystów koncepcyjnych rozpoczęła prace nad projektami do Ataku klonów we wrześniu 1999 roku, czyli 4 miesiące później. Scenariusz nie był wtedy jeszcze gotowy.

Odpowiedz
 
A na tle forum KMF grafika z Jedi i Jar Jarem będącym w środku. I have a bad feeling about this Uśmiech.

A co do tego, jakby to faktycznie doszło do skutku i nagle Jar Jar okazał się Sithem. W "Harrym Potterze" także wszystko wskazywało na Snape'a, a prawdziwym złym był wystrachany jąkała Quirrel Oczko. I wyszło niezwykle dobrze (i były tam subtelne wskazówki).
 

Odpowiedz
Jest roznica pomiedzy wystrachanym jakala, w rasowym wkurwiajacym debilem. Na moje niech bedzie, ze Jar-Jar to Sith...w tym momencie ten film jest jeszcze gorszy - nie przez twist, ale przez przeszarzowana postac ZabyDebila. Super film 2/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Nie zamierzam 3tać tej bzdurnej dyskusji o Jar-Jarze bo to istny absurd ale, dodam od siebie, że z 1 prostej przyczyny Jar-Jar sithem być nie mógł:
Because... UWAGA ... Zawsze dwóch jest ich !! Uśmiech DWÓCH. Uśmiech Sidious i Maul Oczko
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
W sumie nie zawsze jest ich dwóch. W starym kanonie w czasie TPM było ich trzech - Sidious, Maul i Plagueis Oczko

Odpowiedz
A tak, też czytałem książke Luceno. Bardzo mi się podobało. Po prostu nie chciałem zarzutu w stylu, że teoria Jar-Jara opiera się tylko o filmy Oczko Ale nawet jakby brać pod uwagę książke no to już w ogóle ... tam wyraźnie jest chyba pokazane, że Sidious miał tylko jednego ucznia i był to Maul Oczko
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
W sumie to tak Phil. 

Aż mi się przypomniał jeden odcinek TCW w którym Jar Jar był sam, nikt go nie widział itp. Był wtedy otoczony przez droidy i co zrobił? Użył mocy ciemnej strony? Nie, próbował uciekać...

Ta teoria o nim jest tak idiotyczna , że dziwię się, że niektórzy to biorą na poważnie i dyskutują o tym przez 2 strony. xD

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 2,395 334,932 19-05-2026, 23:20
Ostatni post: simek
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,277 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,550 395,044 15-10-2025, 18:44
Ostatni post: marsgrey21
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,058 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 82,804 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,329 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 245,521 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 560 114,195 02-11-2024, 18:28
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 929 156,609 20-10-2024, 15:02
Ostatni post: Lashly
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,857 533,987 15-04-2024, 23:52
Ostatni post: Scheckley



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości