(22-11-2015, 00:20)Phil napisał(a): Wolałbym inną okładkę, ale podoba mi się pomysł. Drukujesz na normalnym papierze czy śliskim? Jak sama płyta? Ma jakąś grafikę? Koniecznie pokaż real foto, jak skończysz .
Na papierze glossy. Płytę zostawiam bez zmian. Może wydrukuje tę jutro, to cyknę fotkę.
(22-11-2015, 00:21)Mierzwiak napisał(a): Mniejsze "Despecialized Edition" dałbym pod "Star Wars", polski tytuł (zwłaszcza z takim fontem) bez sensu, ten napis na dole też niepotrzebny.
Po co ten szturmowiec z tyłu taki wielki?
Tytuły miały być polskie, ale nie mogłem znaleźć logo filmów po polsku, a pisane ręcznie fontem SW wyglądały brzydko. Zdecydowałem, że każda będzie miała klasyczne logo STAR WARS, a pod nim polski tytuł pisany czcionką Episode One.
"Despecialized Edition" i napis na dole to wspomniana przeze mnie pozostałość po ogólnie dostępnych okładkach tych wersji:
Szturmowiec taki duży, bo trzeba było jakimś zdjęciem wypełnić tył. Opis większą czcionką wyglądałby śmiesznie, bez szturmowca było za dużo pustego miejsca. Przy kolejnych w miejscu szturmowca będą Vader i Imperator.
Kurde, przez wasze uwagi zacząłem się zastanawiać. A może spróbować z całkowicie polskimi tytułami (bez żadnego STAR WARS) pisanymi czcionką gwiezdnych wojen i napisem DE poniżej. :/
Po mojemu tak: albo robisz okładkę po angielsku (piszę o froncie, tył to detal), albo po polsku
Inna sprawa, że to nowoczesne logo Star Wars (zdaje się że zaczęło marketingowo obowiązywać jakoś w w latach 90-tych czy na początku 2000) totalnie gryzie mi się z tą klasyczną grafiką.
Ale szturmowca nie zmienię, bo zarówno jego jak i Vadera i Imperatora biorę z frontu nowych steelbooków sagi na blu. Nie znajdę pasującego do nich Yody. :/
Front jest paskudny, w ogóle mi się nie podoba.
Sam pewnie bym użył tego:
Albo tego (gdyby nie było tak niedorobione):
Nagrywasz te starsze wersje na DVD czy dorobiłeś się nagrywarki blu-ray i zaopatrzyłeś w te ulepszone?
Sam trzymam płytki z tymi wersjami w kopertach wsadzonych do pudełek z oryginalnymi DVD i styknie. Przynajmniej na jakiś czas. IV i V, które dostały poprawione jakościowo wersje przepakowałem z MKV na format blu-ray z tym że w 720 bo lepszego nie ma, do IV dorzuciłem trzech lektorów (TVP z pierwszej emisji w Polsce z Matulem, VHS Guild z Szydłowskim i VHS Imperial z Knapikiem).
Kolejna powtórka oryginalnej trylogii (ponownie w Despecialized Edition) za mną.
Pierwsze Gwiezdne wojny to absolutny klasyk kino rozrywkowego, pełny barwnych postaci, humoru, akcji, legendarnych efektów specjalnych i wspaniałej muzyki Williamsa. Jednak od zawsze mam z nim ten problem, że zaczyna się on robić świetny dopiero z pojawieniem się Hana Solo. Wcześniejsze perypetie bohaterów na Tatooine zwyczajnie mnie nudzą. No i brakuje mi w nim wielu klasycznych elementów i postaci z sagi, które pojawiły się później (Imperial March, Yoda, Imperator, Lando). Do tego muszę wspomnieć, że ta część postarzała się najbardziej (nic dziwnego, najstarsza i najtańsza). Ale wszystko rekompensuje finał - kiedy Han wraca pomóc Lukowi i wybucha Gwiazda śmierci - co za emocje!
TESB przebija poprzednika chyba pod każdym względem. To najmroczniejszy i zdecydowanie najlepszy epizod Gwiezdnej sagi. Jedyne uwagi jakie mam to kilka uproszczeń scenariuszowych (Luke mimo blokady Imperium wokół układu Hoth wylatuje sobie i nikt go nie goni w drogę na Dagobah, gdzie rozbija się kilka metrów od poszukiwanej przez siebie osoby! - tak wiem, moc nim kierowała, przeznaczenie, itd.) i ślepi szturmowcy, którzy nie trafiają w bohaterów nawet gdy ci stoją tyłem 20 metrów od nich! Poza tym - świetny film, od początku do końca. Pojedynek Vadera z Lukiem - miazga!
RotJ był w dzieciństwie moją ulubioną częścią i nadal by nią był, gdyby nie kilka drobiazgów. Pierwszy to środek filmu. Po pościgu na Endorze całość siada, i choć miewa kilka fajnych momentów, to można ten kwadrans spokojnie przewinąć, od razu przechodząc do fantastycznego finału. Druga sprawa to zakończenie, które jak się okazuje, mogło być lepsze, bo wersja z 1997 z nową muzyką Williamsa podoba mi się o wiele bardziej od śpiewu Ewoków. No i efekty momentami postarzały się w tej części bardziej niż w poprzedniku. Za to sceny kiedy Luke krzyczy "Nevah!" i rusza na Vadera, oraz "Now young Skywalker... You will die" i to jak Vader zabija Imperatora - chyba moje ulubione sceny z całej sagi.
Ciężko będzie Abramsowi dorównać tym filmom pod względem klimatu. Nie tylko klimatu magii kina nowej przygody, ale także klimatu jaki mają ze względu na wspaniałe efekty praktyczne. Oglądanie tych ogromnych miniaturowych statków w kosmosie to prawdziwa przyjemność. Widząc pierwsze 3 minuty Powrotu Jedi japa nie przestawała mi się cieszyć z zachwytu! CGI to nie to samo.
Oceny: Star Wars (1977) 9/10 The Empire Strikes Back9/10 Return of the Jedi9/10
To trochę nieuczciwe, bo TESB jest o klasę lepszym filmem i zdecydowanie moim ulubionym z tej serii (aczkolwiek uznałem, że jednak nie na dyszkę), ale do wszystkich mam taki sam sentyment, wszystkie lubię podobnie, a więc wszystkim wystawiłem taką samą ocenę.
Ranking sagi póki co:
1. The Empire Strikes Back
2. Return of the Jedi / Revenge of the Sith
4. Star Wars (1977)
5. Attack of the Clones
6. The Phantom Menace
Cytat: Ranking sagi póki co:
1. The Empire Strikes Back
2. Return of the Jedi / Revenge of the Sith
4. Star Wars (1977)
5. Attack of the Clones
6. The Phantom Menace
W sumie, to podobny jak mój Ja chyba jednak bym dał RotS pod RotJ
Cytat:(ponownie w Despecialized Edition)
To jest ten fanowski projekt, będący jakby wersją oryginalną tych filmów (bez późniejszych zmian) ale jakby odrestaurowany cyforowo?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
(26-11-2015, 19:13)Juby napisał(a): Ranking sagi póki co:
1. The Empire Strikes Back
2. Return of the Jedi / Revenge of the Sith
4. Star Wars (1977)
5. Attack of the Clones
6. The Phantom Menace
^ Let the hate begins.
Czemu hate? Bardzo dobry ranking i w sumie nie wiem czy nie podobny do mojego. Przy czym chyba Mroczne widmo jest u mnie wyżej od Ataku klonów.
Nie no na AXN nie da się oglądać filmów, oni w kwestii przerw reklamowych biją każdą telewizję.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#OfficialJames Francis CameronandChristopher Johnathan James NolanHejter# :D
(26-11-2015, 22:57)Lawrence napisał(a): Czemu hate? Bardzo dobry ranking i w sumie nie wiem czy nie podobny do mojego. Przy czym chyba Mroczne widmo jest u mnie wyżej od Ataku klonów.
Bo film z prequeli jest u mnie wyżej niż oryginalne SW? Bo wielu swoje zdanie kopiuje z IMDb i ich rankingi wyglądają tak: TESB > ANH > RotJ > RotS > AotC > TPM, i wyśmiewają przemieszania między trylogiami?
Aha, jeśli recki TFA będą pozytywne to obstawiam, że Chris Stuckmann oceni film niżej niż ANH i TESB, ale wyżej od pozostałych. Gość jest strasznie przewidywalny. W ogóle choćby film był słaby ludzie i tak będą pisać, że Original trilogy > TFA > Preguel trilogy.
26-11-2015, 23:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2015, 23:38 przez Juby.)
(26-11-2015, 23:37)Juby napisał(a): TESB > ANH > RotJ > RotS > AotC > TPM, i wyśmiewają przemieszania między trylogiami?
Fixed:
1. The Empire Strikes Back 10/10
2. Star Wars 10/10
3. Return of the Jedi 10/10 (nieco naciągane)
4. Revenge of the Sith 8/10
5. The Phantom Menace 6-7/10 (co seans, to mi się waha)
6. Attack of the Clones 5/10 (naciągane w pizdu )
(26-11-2015, 19:13)Juby napisał(a): Ciężko będzie Abramsowi dorównać tym filmom pod względem klimatu. Nie tylko klimatu magii kina nowej przygody, ale także klimatu jaki mają ze względu na wspaniałe efekty praktyczne.
Patrząc na te zwiastuny to nawet na to nie liczę. Klasyczne Star Warsy to dla mnie największe arcydzieło w dziejach sztuki, oglądam każdą część po kilka razy w roku i nigdy nie mam dość. Fajnie te filmy też wypadają w porównaniu z dwiema (no, powiedzmy że trzecia też jeszcze podpada) częściami Aliena. Tutaj kosmos baśniowy, pełen kolorów, choć z drugiej strony sprawia wrażenie pewnej pustki, tam kosmos mroczny, pusty (a w Odysei kosmicznej czy Grawitacji to już w ogóle totalny realizm). Jakby na przekór wszystkim ja zawsze najbardziej lubiłem ROTJ, potem ESB, Star Wars jest u mnie najniżej choć oczywiście i tak jest megasuperhiperbomberarcydziełem.
1. Return of the Jedi (10/10)
2. Empire Strikes Back (10/10)
3. Star Wars (10/10)
4. Revenge of the Sith (7/10, gdyby to nie były Star Warsy było o może nawet o dwa oczka wyżej, ale patrząc na ten zalew CGI cały czas mam poczucie zmarnowanego potencjału)
5. Phantom Menace (4/10)
6. Attack of the Clones (4/10)
02-12-2015, 16:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2015, 16:23 przez Megaloceros_____.)