Cytat:It is also her first masterpiece.Dla mnie również to bez wątpienia jej najlepszy film.
Kiedy wreszcie dvd wyjdzie, bo już 4 miesiące czekam...
07-07-2009, 18:07
|
The Hurt Locker (reż. Kathryn Bigelow)
|
Cytat:It is also her first masterpiece.Dla mnie również to bez wątpienia jej najlepszy film. Kiedy wreszcie dvd wyjdzie, bo już 4 miesiące czekam... 07-07-2009, 18:07
również nie sądziłem, że bigelow kiedykolwiek da rade nakręcić coś, co mogłoby choćby zbliżyć się do jej największego osiągnięcia w karierze, mających już 14 lat na karku 'dziwnych dni', a tu proszę - nieoczekiwanie, w zaciszu małej wytwórni powstał pod wieloma względami film wyjątkowy. the hurt locker spełnia wszystkie najważniejsze niepisane postulaty jankeskiej filozofii kręcenia filmów. fragment recki: It's a psychological drama, a suspense thriller, and an action flick all rolled into one unbelievably entertaining package.
07-07-2009, 19:45
Dla mnie przebiła Strange Days, ale ten film akurat muszą sobie przypomnieć. Co mnie natomiast cieszy, to że jednocześnie zrehabilitowała się po koszmarze pt. K-19.
Wracając do filmu: scena z płatkami i jej przesłanie są kapitalne. Coś tak trywialnego jak wybór płatków staje się dla faceta problemem; to nie Irak, gdzie wybór jest tylko jeden - życie albo śmierć. I bez tego James nie może żyć. Przerażające i fascynujące. 07-07-2009, 20:04 Mierzwiak napisał(a):Szacun dla Bigelow również za bardzo inteligentne użycie slo mo, dokładnie wtedy, kiedy to było wymagane. Czyzby? Dla mnie to slo mo bylo w tym filmie kompletnie niepotrzebne. Bigelow powinna konsekwentnie utrzymywac ten realistyczny, surowy styl, a nie ni z gruchy, ni z pietruchy ladowac w Hurt Locker pseudoartystyczne slowmotiony. A sam film spoko. Sekwencja snajperska rzadzi (oczywiscie przez nieoznaczenie spoilera we wstepniaku pozbawiony zostalem potencjalnie wypasionego zaskoczenia), ale brakowalo mi tu jakiejs fabularnej linii; ten film to w zasadzie zbior fajnych scenek spojonych taka sobie teza, ze adrenalina uzaleznia. Generalnie jest niezle, ale raczej do tej pozycji nie wroce, chyba ze do poszczegolnych motywow. Glut napisał(a):Ostatnie o co bym podejrzewał "Hurt Lockera" to antywojenne, czy anty jakiekolwiek, przesłanie. A o jakie bys podejrzewal, prowojenne? ;) 07-07-2009, 20:24
Nie, ale w filmie nie widzę krytyki konfliktu, czy czegokolwiek. To historia trzech kolesi, którzy rozbrajają bomby, brak szerszego spojrzenia nie pozwala na zabawę w politykę bez pieprzenia fabuły.
Jakuzzi napisał(a):ten film to w zasadzie zbior fajnych scenek spojonych taka sobie teza, ze adrenalina uzaleznia. Mam bardzo podobne odczucia. No może bez tego "taką sobie", to świetny film tylko faktycznie trochę brakuje mi jakiegoś spoiwa między kolejnymi akcyjkami.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 07-07-2009, 20:40
a czego byście chcieli pomiędzy kolejnymi akcjami? psychopaty o ksywie 'piroman' podkładającego bomby jak w 'blown away'?
jakuz, a ty coś masz z tym spoiwem chyba:) to samo zarzucałeś generation kill, że brakuje jakiegoś spoiwa. 07-07-2009, 20:56 Jakuzzi napisał(a):Bigelow powinna konsekwentnie utrzymywac ten realistyczny, surowy styl, a nie ni z gruchy, ni z pietruchy ladowac w Hurt Locker pseudoartystyczne slowmotiony.Dlaczego pseudoartystyczne? Styl jest realistyczny i surowy, owszem, ale nie wyklucza to wzmocnienia pewnych elementów poprzez użycie zwolnionego tempa. Osobiście nie wyobrażam sobie eksplozji z początku filmu bez slo mo. Ujęcie z rdzą odpadającą od samochodu pod wpływem siły wybuchu jest kapitalne. 07-07-2009, 20:58
Filmu jeszcze nie widziałem, ale może to właśnie jest Irak - zlepek pompujących krew w żyłach akcji, które dla pospolitego sapera nic nie znaczą. Taka sobie egzystencja z dnia na dzień. Może się mylę. Niebawem będę wiedział na 100%. :)
07-07-2009, 20:59
ok, bo zaraz zacznie się dyskusja na temat slo-mo w hurt lockerze: zwolnione tempo pojawia się w filmie dwukrotnie na 3-4 sekundy. raz podczas eksplozji ładunku i drugi raz w ujęciu pokazującym upadającą łuskę (notabene, kapitalny motyw). na tym koniec slo-mo.
07-07-2009, 21:00
Pytanie tylko: po co? Dlaczego nie zostawic Bayowi - zeby uzyc takiego prostackiego porownania - celebrowania eksplozji w ten sposob. Znacznie lepiej sfilmowany wybuch jest w scenie na 'poligonie': normalne, statyczne ujecie, wielka eksplozja, sliczny parasol, calosc robi wrazenie i to bez grama efekciarstwa.
Cytat:jakuz, a ty coś masz z tym spoiwem chyba:) to samo zarzucałeś generation kill, że brakuje jakiegoś spoiwa. To Glut powiedzial, ze mu brakuje spoiwa, mi tym razem brakuje linii fabularnej. :) 07-07-2009, 21:04
Retardacja nie jest niczym złym jeżeli czemuś służy i do czegoś prowadzi. W "Black Hawk Down" od groma slo-mo zarówno w totalu jak i w detalu, a sprawdza się znakomicie.
07-07-2009, 21:07
Spoiwa, linii fabularnej, czegokolwiek. Film momentami przypomina zbiór luźno rzuconych motywów albo serial.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 07-07-2009, 21:09
poza tym trochę dziwi mnie ta cała nagonka na slo-mo. peckinpah nałogowo stosował zwolnione tempo podczas strzelanin. slo-mo to nie bullet time, będący w 99% pustym efekciarstwem.
Glut napisał(a):Spoiwa, linii fabularnej, czegokolwiek. pytam raz jeszcze: jakiego spoiwa? nie bez powodu największym produkcjom traktującym o wydarzeniach okołoirackich (generation kill, the hurt locker) brakuje skonkretyzowanej linii fabularnej. zastanówcie się. 07-07-2009, 21:10 Jakuzzi napisał(a):Pytanie tylko: po co? Dlaczego nie zostawic Bayowi - zeby uzyc takiego prostackiego porownania - celebrowania eksplozji w ten sposob.Tylko że Bigelow nie celebruje eksplozji, ale stara się wyeksponować i uświadomić widzowi potęgę zagrożenia jakie stanowią te ładunki. I to tylko RAZ na cały film. Nie sądzisz że to niesprawiedliwie porównywać ten zabieg do prymitywnych prób wywołania wzwodu u nastoletnich chłopców w wykonaniu Baya? Glut napisał(a):Spoiwa, linii fabularnej, czegokolwiek. Film momentami przypomina zbiór luźno rzuconych motywów albo serial.Spoiwem jest postać Jamesa, to o nim jest film. Wolelibyście mniej akcji saperskich a więcej scen w których żołnierze zabijają czas w oczekiwaniu na kolejną akcję? 07-07-2009, 21:11 Cytat:pytam raz jeszcze: jakiego spoiwa? nie bez powodu największym produkcjom traktującym o wydarzeniach okołoirackich (generation kill, the hurt locker) brakuje skonkretyzowanej linii fabularnej. zastanówcie się. Tylko że GK jest podzielony na 7 odcinków, a każdy odcinek jest spójny. Nie wiem, może po prostu jestem ułomny i nie potrafię zaakceptować czegoś takiego w filmie, tak czy siak - dla mnie to wada.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 07-07-2009, 21:15 Glut napisał(a):Nie wiem, może po prostu jestem ułomny i nie potrafię zaakceptować czegoś takiego w filmie, tak czy siak - dla mnie to wada. może jesteś:) w konstrukcji fabularnej the hurt locker - czuje to w kościach - jest zbliżony do tego, co niedługo zobaczymy w PE Manna. bigelow bardzo mądrze przełamuje tradycyjne hollywoodzkie schematy narracyjne. nie ma tu oczywistego antagonisty, nie ma ciągłości akcji, nie ma zagłębiania się w osobowości bohaterów, wreszcie, nie ma standardowego zakończenia. to jest film, w którym przede wszystkim liczy się chwila, moment, pojedyncza akcja. po co fabuła, jeśli opowiadasz o facecie, który może nie przeżyć najbliższego wypadu w teren? tu nie może być klasycznej intrygi, a już tym bardziej dalekosiężnego planowania. 07-07-2009, 21:28 Mental napisał(a):poza tym trochę dziwi mnie ta cała nagonka na slo-mo. peckinpah nałogowo stosował zwolnione tempo podczas strzelanin. slo-mo to nie bullet time, będący w 99% pustym efekciarstwem. Nikt tu nie gani slo-mo samego w sobie - czytaj kurna ze zrozumieniem. :) Cytat:pytam raz jeszcze: jakiego spoiwa? nie bez powodu największym produkcjom traktującym o wydarzeniach okołoirackich (generation kill, the hurt locker) brakuje skonkretyzowanej linii fabularnej. zastanówcie się. Z jakiego zatem powodu pozycjom tym brakuje tego spoiwa? I dlaczego Jarhead, ktory bez watpienia nalezy do tego grona, posiada skonkretyzowana linie fabularna? Cytat:Tylko że Bigelow nie celebruje eksplozji, ale stara się wyeksponować i uświadomić widzowi potęgę zagrożenia jakie stanowią te ładunki. Uswiadomic potege zagrozenia zwolnionym tempem? Naprawde? Strasznie naciagane to uzasadnienie. A zagrozenie Bigelow eksponuje z powodzeniem w innych, wcale nie spektakularnych scenach. W ogole to mam juz dosc tej dyskusji o slo-mo - zaczyna wygladac to tak, jakbym jechal ten film i to tylko za ta bzdurke. Cytat:w konstrukcji fabularnej the hurt locker - czuje to w kościach - jest zbliżony do tego, co niedługo zobaczymy w PE Manna. Nie wiem po czym wnosisz, ale moim zdaniem bedzie zupelnie odwrotnie. ;) Mann zawsze opieral sie na zwartych i konkretnych, tradycyjnych w strukturze scenariuszach. 07-07-2009, 21:30 Jakuzzi napisał(a):Uswiadomic potege zagrozenia zwolnionym tempem? Naprawde? Strasznie naciagane to uzasadnienie.Pieprzyć potęgę zagrożenia, nie mam zamiaru bronić tego ujęcia. Po prostu zrobiło to na mnie wrażenie i basta : ) Jakuzzi napisał(a):zaczyna wygladac to tak, jakbym jechal ten film i to tylko za ta bzdurkeNo co ty, wydaje ci się. 07-07-2009, 21:32 Jakuzzi napisał(a):Z jakiego zatem powodu pozycjom tym brakuje tego spoiwa? bo to wojna. powtórze, co napisałem wyżej: the hurt locker to film, w którym przede wszystkim liczy się chwila, moment, pojedyncza akcja. po co fabuła, jeśli opowiadasz o facecie, który może nie przeżyć najbliższego wypadu w teren? tu nie może być klasycznej intrygi, a już tym bardziej dalekosiężnego planowania. Jakuzzi napisał(a):I dlaczego Jarhead, ktory bez watpienia nalezy do tego grona, posiada skonkretyzowana linie fabularna? chodzenie po pustyni i wyczekiwanie, az dowódca pozwoli na strzelanie to ma być skonkretyzowana linia fabularna? Jakuzzi napisał(a):Nie wiem po czym wnosisz, ale moim zdaniem bedzie zupelnie odwrotnie. ;) po recenzjach:) 07-07-2009, 21:33
Wiecie że jednym z ulubionych filmów Bigelow jest pierwszy Terminator?
http://www.rottentomatoes.com/m/hurt_locker/news/1831034/five_favorite_films_with_kathryn_bigelow Szacun! 09-07-2009, 12:07 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| A House of Dynamite (2025) reż. Kathryn Bigelow | michax | 35 | 1,814 |
13-11-2025, 19:21 Ostatni post: Dr Strangelove |
|
| Zero Dark Thirty(Kathryn Bigelow) | Danus | 208 | 38,290 |
17-03-2025, 20:28 Ostatni post: Bucho |
|
| Strange days (reż. Kathryn Bigelow) | Mental | 65 | 15,810 |
08-12-2023, 22:22 Ostatni post: Dr Strangelove |
|
| Point Break (1991) reż. Kathryn Bigelow | Gieferg | 36 | 9,807 |
28-04-2019, 11:54 Ostatni post: Badus |
|
| Detroit (2017) reż. Kathryn Bigelow | Lawrence | 39 | 8,582 |
23-12-2017, 02:43 Ostatni post: Mefisto |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |