24-09-2018, 17:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2018, 17:48 przez Pelivaron.)
|
Kler (Wojciech Smarzowski, 2018)
|
|
TVP Kultura też pięknie ocenzurowalo moment wręczenia nagrody dla Smarzowskiego. Ucieło jego wypowiedź o prezesie TVP i dało tylko klaszczaca publikę i podziękowania.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
Mam nie odparte wrażenie, że Smarzowski zrobił ten film, żeby się wykupić w łaski świata filmu w Polsce, po tym jak nakręcił ten "Wołyń", który tymże elitom był nie w smak.
Sent from my Mi A1 using Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
24-09-2018, 18:01 (24-09-2018, 17:27)Mental napisał(a): Gdyby Smarzowski nakręcił film o pakistańskich gwałcicielach, miałby nawet 10x bardziej pod górkę z promocją i reklamą. O ile w Polsce może jeszcze nie do końca, tak podobny film w Europie zostałby zatrzymany już na etapie preprodukcji.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 24-09-2018, 18:10
Tylko po co miałby kręcić film o pakistańskich gwałcicielach? Przeciętnego Polaka (jak i mnie) gówno obchodzą pakistańscy gwałciciele.
24-09-2018, 19:46
Dokładnie.
Kwestia kleru to zreszta moim zdaniem znacznie ważniejszy temat. O pedofilii nie wspominam, dla mnie bez porównania. 24-09-2018, 21:14 (24-09-2018, 19:46)Monika napisał(a): Tylko po co miałby kręcić film o pakistańskich gwałcicielach? Przeciętnego Polaka (jak i mnie) gówno obchodzą pakistańscy gwałciciele. Pojedynczy gwałciciel też mnie nic nie obchodzi, ale już zjawisko instytucjonalnej pedofilii i biernego przyzwolenia lokalnych społeczności na nią, to temat na naprawdę mocny, głęboki i uniwersalny pod względem przedstawienia ludzkiej małości film czy powieść, a przecież w przypadku gwałcicieli z Rotherham jak i gwałcących księży zadziałał bardzo podobny mechanizm - zmowa milczenia powodowana w pierwszym przypadku obawą o oskarżenia o rasizm, a w drugim niemożnością zaakceptowania, że przedstawiciel instytucji z zasady dobrej jest potworem. Póki co, jedyny sensowny film o takiej tematyce to duński Jagten, ale on nie jest stricte o pedofilii, a raczej o konsekwencjach nieprawdziwych oskarżeń. Brakuje jakiegoś reżysera z jajami, który zrobiłby w temacie dobry film. 24-09-2018, 22:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2018, 22:25 przez simek.)
I takiego filmu (mówię o pakistańskich gwałcicielach) nie zrobisz ani w UK, ani we Francji, ani w Szwecji. W UK prawdopodobnie posłaliby reżysera do mamra (o ile wcześniej jakiś nadpobudliwy wyznawca religii pokoju nie zamordowałby go razem z rodziną - tam wystarczy złożyć świąteczne życzenia chrześcijaninowi, żeby skończyć martwym z nożem w plecach).
Dlatego dalej twierdzę, że tylko polski reżyser mógłby nakręcić fabułę osnutą wokół wydarzeń z Rotherham czy innych podobnych miasteczek. Mam nadzieję, że Smarzowski czyta ten wątek i już pisze scenariusz ;) 24-09-2018, 22:46 simek napisał(a):Pojedynczy gwałciciel też mnie nic nie obchodzi, ale już zjawisko instytucjonalnej pedofilii Spoko. O zjawisku w jakieś szerszej skali warto robić filmy = jak na przykład film "Miasto śmierci'. Tylko dlaczego film o pakistańskich gwałcicielach miałby robić Smarzowski, który zajmuje się portretowaniem patologii (przerysowanej czasami ale jednak) z własnego podwórka. On "portretuje" Polskę a nie Pakistan. Opowiadaniem o Pakistanie i jej gwałcicielach niech zajmie się jakiś człowiek siedzący bliżej tego zjawiska lub na przykład jakiś pakistański odpowiednik Smarzowskiego jeżeli taki istnieje. Bo to tak jakby jacyś nagle Pakistańczycy na swoim filmowym forum zaczęli zarzucać jakiemuś pakistańskiemu reżyserowi, że robi filmy o własnym kraju a nie o polskich gwałcicielach. A właśnie tutaj czytam to o Smarzowskim. 25-09-2018, 14:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2018, 14:12 przez Monika.)
Jacek Karnowski szaleje:
Cytat:Reżyser Wojciech Smarzowski nakręcił film „Kler” bezpośrednio po filmie „Wołyń”. A tu gada z jakimś gościem, który na początku rozmowy porównuje "Kler" do "Żyd Susse" Czego tu nie ma - poza wspomnianym zestawieniem z propagandówką hitlerowską - jest zarzut do Smarzowskiego, że nie zrobił "epopei o reżyserze gwałcącym 13-letnią dziewczynkę"; wyrzut, że opozycja z PRL chowająca się w kościołach dziś pluje na instytucję, która im pomogła, więc ZDRADA; problem do Gajosa, że ma taką a nie inną rolę. KOSMOS
.
26-09-2018, 14:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2018, 14:43 przez srebrnik.)
http://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,23973005,kler-pobije-rekord-w-liczbie-seansow-we-wroclawiu-zagraja.html#s=BoxOpImg1
Rekord otwarcia "Awendżersów" poważnie zagrożony :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
27-09-2018, 10:49
Takie coś...
![]() Sent from my Mi A1 using Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
28-09-2018, 17:34
Zdecydowanie najgłośniejszy film roku! Obraz, który jeszcze przed premierą wywołał prawdziwą burzę i podzielił opinię publiczną na dwa mocno spolaryzowane obozy. Trzeba było go więc zobaczyć, by móc się o nim wypowiadać. A skoro miałem taką możliwość to postanowiłem z niej skorzystać.
I powiem wam, że jestem mocno zaskoczony. Idąc na seans byłem bowiem przekonany, że film mi się nie spodoba. Na podstawie (mylnego jak się okazało) zwiastuna miałem wrażenie, że Smarzowski bawi się tu w Patryka Vegę czyli tworzy film, którego główną grupą docelową są ludzie uważający rzucane rzez ekranowego bohatera przekleństwa za szczyt wyrafinowanego humoru. W tej kwestii niestety mocno się nie pomyliłem, ponieważ podczas wczorajszego seansu widownia zgromadzona na Sali raz po raz wybuchała śmiechem w najbardziej niestosownych momentach. Co mnie, tak na marginesie dodam, niemile zaskoczyło, jako że był to pokaz dla elitarnej grupy członków portalu Filmweb. Można by zatem przypuszczać, że na sali znajdowały się osoby, które należy podejrzewać o kinowe wyrobienie. Dodatkowo miałem wątpliwości czy da się powiedzieć coś nowego kiedy mamy niemalże przesyt informacji o czarnej stronie Kościoła ponieważ media raz po raz ujawniają grzechy i grzeszki, których dopuszczać się mieli kapłani. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że niektóre z opisywanych spraw mogą być i pewnie są sztucznie rozdmuchane. Że większość księży nie skrzywdziła nawet muchy. Chyba jednak dla nikogo, kto całego życia nie spędził pod kamieniem nie powinno być wątpliwości, że w Kościele, jak w każdej innej instytucji mają miejsce również ewidentne nadużycia, za których winnych należałoby surowo ukarać. Dlatego tak bardzo podobał mi się sposób w jaki Smarzowski podszedł do zagadnienia. Bo choć z jednej strony zabrakło mi tu większego zniuansowania i podkreślenia, że nie wszyscy księża błądzą, jednak z drugiej strony stworzył obraz na tyle mocny i sugestywny, iż udało mu się sprawić, że jestem głęboko poruszony tym, co zobaczyłem. Warto również podkreślić kapitalne kreacje aktorskie (zwłaszcza tę w wykonaniu Arkadiusza Jakubika). To także dzięki nim „Kler” jest obrazem, który daje „emocjonalnego kopa” i na długo pozostaje w pamięci.
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood Najlepszy film 2019: Parasite Najlepszy film 2018: Suspiria 29-09-2018, 01:09 Cytat:Idąc na seans byłem bowiem przekonany, że film mi się nie spodoba. Na podstawie (mylnego jak się okazało) zwiastuna miałem wrażenie, że Smarzowski bawi się tu w Patryka Vegę Wystarczyło posłuchać kilku wywiadów ze Smarzowskim, żeby się przekonać, że nie bawi się w Patryka Vegę. Cytat:widownia zgromadzona na Sali raz po raz wybuchała śmiechem w najbardziej niestosownych momentach Dlatego ja raczej nie obejrzę tego filmu w kinie. A jeśli już zdecyduję się na wyjście, to tak za dwa tygodnie, jak największa fala plebsu przetoczy się przez kina. 29-09-2018, 01:20 Bradesinaurus napisał(a):To także dzięki nim „Kler” jest obrazem, który daje „emocjonalnego kopa” i na długo pozostaje w pamięci. Skąd wiesz, że na długo skoro dopiero obejrzałeś? :> A opinia z gatunku tych po których ani nie wiem nic o filmie, ani nawet tego czy ten kto ją napisał faktycznie go widział :P 29-09-2018, 06:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2018, 06:23 przez Gieferg.)
Spoko, typowy Smarzowski.
Dobre tempo, montaż rwany tutaj pasuje (nie jest zreszta tez aż taki eksperymentalny), 4y główne role absolutna klasa - ich wątki dzialaja głównie dlatego, ze są tak fantastycznie sportretowani. W kilku scenach Smarzowski zapomina jednak o zaletach bycia subtelnym i absolutnie wali obuchem w łeb. Końcówka pozostawia zle wrażenie właśnie z tego powodu, bo to OGROMNE przeskoczenie rekina. Poza tym czułem jakby film trwał 1,5 h - naprawdę dobre tempo, podkreślam raz jeszcze. Gdy chce być zabawny to jest, gdy ma trzymać w napięciu to tez trzyma. Byłem zaskoczony jak szybko wciągnąłem się w losy każdego z kapłanów. Gryzie mnie tylko wątek Wieckiewicza, bo wydaje mi się trochę bez pointy i zbędny - sama Kulig bardzo dobrze grała, ale chemii między nimi za grosz. Gajosa to jest może dwa razy więcej niż w zwiastunach, ale wątki z nim związane są najbardziej wciągające i zabawne. Aaa, no i kościołowi dostaje się mocno za pudrowanie pedofilii (kilka bardzo dobrych scen!), ale głowni bohaterowie (no, nie wszyscy) to dobrzy ludzie którzy trochę zabłądzili. Jeśli miałbym powiedzieć jaka film stawia tezę, to ze kościół to zło, ale trafiają się w nim ludzie dobrzy i skorzy do walki o lepszy świat. Generalnie to nawet nie jego top 3, ale jak ktoś lubi twórczość można śmiało oglądać. Z Vega to oczywiście miało wspólne tylko montowanie zwiastunu. A, średnia wieku na seansie Pod Baranami - 55, 60 może nawet. 29-09-2018, 13:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2018, 13:11 przez Snuffer.)
To chyba jakiś rekord otwarcia wyśrubuje. W najbliższym Heliosie seanse o 18,19,20,21, 21:30, 22 - niemal wszystkie miejsca zajęte, nawet te najgorsze, a do tego Helios zrezygnował z internetowych rezerwacji i trzeba od razu kupować bilety. o.O
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
29-09-2018, 15:41 (29-09-2018, 13:08)Snuffer napisał(a): Jeśli miałbym powiedzieć jaką film stawia tezę, to że kościół to zło, ale trafiają się w nim ludzie dobrzy i skorzy do walki o lepszy świat. Dokładnie! Jestem zaskoczony jak dobry jest to film. Bardzo, bardzo dobry. Czasami Smarzowski bywa zbyt dosłowny (kilka retrospekcji zbędnych), ale opanował się tu znacznie z typowym dla siebie ciętym montażem i nazbyt podkoloryzowanym, przedstawianym środowiskiem (księża to jednak nie taka patola jak policja w Drogówce). Kler to świetnie przedstawiona historia trzech księży, dobrego, złego i zagubionego, który szuka dla siebie drogi. Reżyser zmyślnie oszukuje widza, gubi tropy i dopiero pod koniec wychodzi na jaw, który z nich to ten dobry, który przechodzi największą przemianę i odnajduje ukojenie, a który to istny szarlatan. Jest trochę humoru, ale to głównie dramat, który pozostawia po sobie mocne, depresyjne wrażenie. Aktorstwo - jak zwykle - na najwyższym poziomie, a Jakubik przeszedł tu samego siebie. Polecam. 29-09-2018, 17:42 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |



![[Obrazek: fd1b4abff505ca92b45ac6af3781f79a.jpg]](https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180928/fd1b4abff505ca92b45ac6af3781f79a.jpg)
Spoiler




