Dragged Across Concrete (2019) reż. S. Craig Zahler
Dlaczego niektóre filmy wyglądają biednie? I pytam poważnie.
Chodzi o użycie gorszych kamer? Kiepskiego zdjęciowca? Brak jakichś filtrów?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Co się stało z facjatą Jai White'a? Nie poznałem go.

Zwiastun nędzny do bólu.

Odpowiedz
Zwiastun rzeczywiście biedny, wygląda jak jakaś produkcja VOD targetowana na Rumunię.

Boję się, że tak instant-klasyczny wygląd Mela będzie jedyną zaletą tego filmu.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Zwiastun przypomina mi ten od Brawl in the cellblock. W obu przypadkach kompletnie nie oddawał tempa i klimatu filmu, więc nie przejmowałbym się zbytnio tym zlepkiem scen
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Oby bo po trailerze kompletnie nie dziwie sie, że film pomija kina, wygląda po prostu biednie i cienko. Oczywiście to tylko trailer i pewnie będzie lepiej

Odpowiedz
Ten stary zwiastun był lepszy. Taki sztampowy hollywoodzko, ale choćby tym sprawiał wrażenie, że jest to poważna produkcja. Tutaj jest jakaś bieda zmontowana w godzinę.

Do tego faktycznie ten wygląd. Te niebieskie sceny z jakimś nałożonym preseten "cold blue" wyglądają fatalnie. To zresztą też kulało w Cell Block 99, ale tamten film ogólnie miał taki dziwny klimat, że jakoś to dało się łyknąć. Tutaj chyba ma być realistycznie, więc tego typu stylówa nie za bardzo pomoże.

@shamar, to jest efekt tego i więcej. Sprzęt gra dużą rolę - zwłaszcza ustawienia czasu naświetlania potrafią zabijać taki filmowy look. Sporo robi także wspomniany grading. Tu nie chodzi o to, że ktoś widzi jakie to presety. Każdy widz gdzieś umie zauważyć, czy ma przed sobą dobrze wyglądającą produkcję, czy jakiś taki tani filmik potraktowany po całości filtrem.
.

Odpowiedz
No dobra ale przecież ten film Edwardsa za 100 tys (?) usd, "Strefa x" czy jakoś tak, wyglądał na drogi.
To samo - czasem amatorskie shorty wyglądają znacznie lepiej.
Więc dlaczego filmy robione przez profesjonalistów wyglądają jak półamatorka

Zaraz, nie znam się ale naswietlanie dotyczy przecież taśmy filmowej a nie cyfry. czy nie?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Matrycę w kamerach/aparatach cyfrowych też się naświetla - jak najbardziej.

Nie nazwałbym tego, jak wyglądają fragmenty DAC półamatorką. Nie ma tam jakichś błędów. Też mam zdanie, że wygląda to dość brzydko, ale to nie oznacza od razu braku profesjonalizmu. Owszem - da się uzyskać film look tanim sprzętem. Nie będzie to poziom takich jazd jak np. "Fury Road", ale coś tam się wyczaruje. Tutaj jednak stawiałbym po prostu na styl Zahlera i jego operatora. Widocznie im się podoba taki cyfrowy, trochę chamsko kolorowany wygląd filmu. Nie znam przebiegu kariery tego operatora, ale widzę, że głównie trzaskał dotąd jakieś krótkie metraże i seriale. Być może tamten styl przenosi do filmów.Może tutaj chodzić o wysokie tempo pracy, brak stosowania różnych finezyjnych zabiegów, niewielkie wsparcie wszelkiego oprzyrządowania. Poza tym znów wrócę do gradingu - ten jest bardzo istotny w uzyskiwaniu filmowego charakteru. Zahler ma jakąś słabość do prostej - wręcz ordynarnej - kolorystyki. Nawet w tym zwiastunie widać, że maksymalnie ciepłe są sceny w domu Vaugha, a np. w siedzibie policji totalnie na zimno.

Przyznam, że mnie też ta stylówka się nie podoba. Jednak widocznie to taki twórca - stawia na prostotę i to podejście skutkuje takim wyglądem. W "Cell Block 99" też nie kojarzę jakichś technicznie zaawansowanych ujęć. Kto wie - może to faktycznie przymus i efekt niskiego budżetu, niekomfortowego terminarza? Może gdyby miał 5 x tyle kasy i 2 miesiące więcej czasu, to by to dopracował? A może nie? Warto przy tym pamiętać, że nawet kręcać za 100 tys. USD, dysponując aparatami z Media Marktu, to uzyskanie film looku kosztuje mnóstwo czasu. Może Zahler nie czuje potrzeby bawienia się w coś takiego?

DAC ciężko mi oceniać póki co, ale "Cell Block 99" faktycznie wygląda tanio. Już nawet pomijając te techniczne aspekty zdjęć i gradingu, to tam z kadrów wieje straszna pustka. Gdzie się nie znajduje bohater, to poza nim jest ile osób? Max. 5? Takie rzeczy też mocno wpływają na odbiór.
.

Odpowiedz
Zahler odnosi sie przecież w swoim kinie do stylistyki kina grindhouse, tani wygląd filmu nie ma nic wspólnego z budżetem, podobnie jest pewnie przy DAC - które wg IMDb kosztowało 15 milionów, więc to nie jest tak, że Zahler kręci za czapkę gruszek i dlatego jego filmy "żle wyglądają". Mi ten surowy styl bardzo pasuje do historii, jakie opowiada. W "Bone Tomahawk" sekwencja w jaskinii kanibali robi wrażenie głównie dzieki temu, że jest nakręcona "na żywca", podobnie jak sceny bójek z Brawl. "Tani" wygląd to w tym wypadku świadomy wybór artystyczny, a nie brak funduszy, bo jest wiele tańszych filmów, które wyglądają "normalnie".

Odpowiedz
(22-02-2019, 12:44)srebrnik napisał(a): Sprzęt gra dużą rolę - zwłaszcza ustawienia czasu naświetlania potrafią zabijać taki filmowy look.
Czas naświetlania to raczej coś, co może być problemem amatorów. Jeżeli w filmie jest przestawiony to raczej umyślnie, w konkretnym celu. Tym bardziej, że w kamerach jest "shutter angle", którego nawet nie trzeba zmieniać przy zmianie klatek (o czym np. w przypadku cyfrówek czy bezlusterkowców trzeba pamiętać, bo tam sie zmienia shutter speed w kontekście klatek).

Enyłej, to całej gadanie o "film look" to takie trochę gadanie o tym czy bóg istnieje. ;) Bo jak interpretujemy "film look"? Pomarańczowo-turkusowe kolorowanie? Dużo dramatycznych cieni? Mocny kontrast? Niska saturacja? "Film look" to coś nieuchwytnego i zmiennego wraz z dekadami filmu, wraz z modą. Pomarańczowo-turkusowa kolorystyka trochę odeszła już do lamusa, wiele filmów nie chce mieć mocnego kontrastu, a kolory powoli wracają, a potem odchodzą.

"Dragged Across Concrete" spokojnie wpisuje się w takie najbardziej ogólne zasady filmowego wyglądu - ma dobrze oświetlone postacie z dramatycznymi cieniami, szerokie kadry, generalnie stonowaną kolorystyke. Tak mysle. W ogole chyba taka najbardziej uniwersalna zasada "film looku" są te dramatyczne cienie.

Wrażenie psuje w tym zwiastunie właściwie tylko scena w banku (?) z Jennifer Carpeneter, która wygląda bardzo dziwnie - jakby była kręcona na green screenie. Nie wiem o co cho.

No i montaż, który jest jak w polskich zwiastunach - taki przypadkowy zlepek, który niewiele mówi. Rzeczywiscie poprzedni zwiastun byl znacznie lepszy.

shamar napisał(a):No dobra ale przecież ten film Edwardsa za 100 tys (?) usd, "Strefa x" czy jakoś tak, wyglądał na drogi.
To samo - czasem amatorskie shorty wyglądają znacznie lepiej.
Więc dlaczego filmy robione przez profesjonalistów wyglądają jak półamatorka
Bo film filmowi nie równy. Łatwiej jest zrobić dopieszczony short, który trwa 10 minut niż dopieszczony pełnometrażowy film, który trwa 90 minut. 100 tysiecy na krecenie filmu w x lokacjach z rodzaju y z ilością x aktorów może być wystarczajace, a 1 milion na kręcenie filmu x2 lokacjach z rodzaju y2 z ilością x2 aktorów może nie być wystarczające. Bo jest mnostwo zmiennych. Wystarczy, zeby aktorzy i ekipa pracowali za darmo albo za pół darmo i już taki Edwards ma wiecej mozliwosci niż ekipa innego filmu, gdzie ekipa pracuje za pełną stawkę. W "Monsters" miałeś w ekipie aktorskiej nołnejmów, za kamerą był Edwards i chyba tyle, a w DAC masz Mela Gibsona i Vince'a Vaughna, którzy nawet jak wierza w projekt to nie mogą zagrać za fistaszki, bo muszą dbać o swoją markę na rynku. I podobnie jest z resztą ekipy za kamerą. No a przez to czas zdjęciowy kosztuje więcej, co oznacza, że mniej można go poświęcić na wizualne kombinowanie i wizualne dopieszczanie pewnych scen. Np. jeżeli okazało, że na sceny w banku z Jennifer Carpenter mieli mniej czasu niż potrzebowali no to są w dupie, bo kolejny dzień to kupa hajsu.

Pamiętam jak Kevin Smith opowiadał, że dzień na planie "Live Free or Die Hard", kiedy NIC nie zrobili kosztował bodajże 100 tysięcy dolarów.

Pozostaje też osobna kwestia tego, że Zahler może woleć też zainwestować swój budżet gdzie indziej niż skupiając się na jakimś super wyglądzie filmów. Może więcej budżetu poszło właśnie na dodatkowe dni zdjęciowe, gdzie skupili się na aktorstwie, albo na kaskaderce, albo mogli kręcić w jakiejś wyjątkowej lokacji, na którą inaczej nie byłoby ich stać.

(23-02-2019, 01:50)nawrocki napisał(a): Zahler odnosi sie przecież w swoim kinie do stylistyki kina grindhouse, tani wygląd filmu nie ma nic wspólnego z budżetem, podobnie jest pewnie przy DAC
No zwiastun wygląda niezbyt grajndhałsowo.

Odpowiedz
(23-02-2019, 01:57)Crov napisał(a):
(22-02-2019, 12:44)srebrnik napisał(a): Sprzęt gra dużą rolę - zwłaszcza ustawienia czasu naświetlania potrafią zabijać taki filmowy look.
Czas naświetlania to raczej coś, co może być problemem amatorów. Jeżeli w filmie jest przestawiony to raczej umyślnie, w konkretnym celu. Tym bardziej, że w kamerach jest "shutter angle", którego nawet nie trzeba zmieniać przy zmianie klatek (o czym np. w przypadku cyfrówek czy bezlusterkowców trzeba pamiętać, bo tam sie zmienia shutter speed w kontekście klatek).

Tak. Dokładnie o tym pisałem - taki, a nie inny wygląd traktuję jako decyzję. Bywają twórcy, którzy kombinują z migawką, przez co uzyskują "dziwne" zdaniem niektórych efekty. O to mi chodziło.



(23-02-2019, 01:57)Crov napisał(a): Enyłej, to całej gadanie o "film look" to takie trochę gadanie o tym czy bóg istnieje. ;) Bo jak interpretujemy "film look"? Pomarańczowo-turkusowe kolorowanie? Dużo dramatycznych cieni? Mocny kontrast? Niska saturacja? "Film look" to coś nieuchwytnego i zmiennego wraz z dekadami filmu, wraz z modą. Pomarańczowo-turkusowa kolorystyka trochę odeszła już do lamusa, wiele filmów nie chce mieć mocnego kontrastu, a kolory powoli wracają, a potem odchodzą.

Chyba jednak istnieje, ale w szerszym znaczeniu, niż teal & orange czy niska saturacja. Moim zdaniem "film look" to więcej elementów. Na niego składa się też np. praca kamery. Zwłaszcza będąc trochę bardziej zorientowanym - jak np. Ty - się to dostrzega. Widząc ujęcia z różnych kranów, sliderów, gimbali i steadicamów od razu inaczej odbiera się obraz. I nie chodzi tutaj o sam fakt, że z tego korzystano oczywiście. Umiejętne, nawet (a może zwłaszcza?) subtelne pracowanie kamerą wprowadza bardzo dużo do obrazu.

Z kolorystyką jest też tak, że czuć, kiedy jest ona zrobiona na wypasie i wypada właśnie filmowo, a kiedy to jakaś partyzantka i 2 presety. We wspomnianym już przeze mnie "Fury Road" mamy grading podkręcony pod sufit, a jednocześnie czuć, że to o wiele więcej niż żółte presety na kolejnych ujęciach, a w sekwencji nocnej niebieskie. Tam maksymalnie widoczna jest wielka praca nad tym aspektem, a efekt jest imponujący. Doskonale wiemy tutaj, że tych samych rezultatów nie uzyska się wrzucając na swój filmik jakiegoś LUTa o nazwie "mad max". Przykładowo ostatnio w kinie miałem takie wrażenie przy filmie "Underdog". On sprawiał wrażenie takiego walniętego kilkoma gotowcami, mimo bardzo intensywnej kolorystyki. Natomiast takie "Civil War", mimo niskiego kontrastu i desaturacji jest dopracowane i jedynym argumentem przeciwko gradingowi w tym filmie jest gust widza. Nie ma tam żadnej wtopy w tym temacie.

Grindhouse nie jest natomiast tym, z czym kojarzy mi się wygląd filmów Zahlera. Oczywiście domyślam się, że mowa jest ewentualnie o tej oryginalnej i naturalnej stylistyce, a nie tym przegiętym i parodystycznym w zasadzie dzisiejszym wyobrażeniem. To co on robi nazwałbym po prostu surowością. Mimo tego, że z tym gradingiem sobie pozwala i mnie akurat tym nie kupuje.
.

Odpowiedz
(23-02-2019, 03:29)srebrnik napisał(a): Moim zdaniem "film look" to więcej elementów.
No właśnie sęk w tym, że każdy ma inne wyobrażenie "filmowości" i po prostu czasem są pewne punkty styczne, jak np. właśnie dramatyczne oświetlenie. Ja zgadzam się z rzeczami, które piszesz, że są filmowe, ale to jest takie słowo wytrych. Właśnie o to mi chodziło z tym bogiem - każdy będzie miał jakąś tam swoją wizję boga. Tak samo każdy ma jakąś tam wizję filmowości w zależności o filmów, na których się wychował i zakochał. Myślę, że nawet różne filmy, które uznajemy za ładne i, którym nie odebralibyśmy tej "filmowości" są "filmowe" na różne sposoby. Wydaje mi się, że ostatecznie rozbija się to po prostu o spójność i przemyślaną wizję. Np. filmy Manna - "Collateral" czy "Miami Vice" łamią elementy często uznawane za "filmowe", ale jednak, no kurcze, są mocno filmowe. Choć może to po prostu wyjątki potwierdzające regułe. ;)

Ale spoko, jakby co, nie chciałem sugerować, że nie masz racji, srebrnik, czy coś, tylko po prostu zawsze dywagacje o "filmowości" budzą we mnie takie przemyślenia. :)

Odpowiedz
Mann to w ogóle jakiś król używania cyfry. Nikt nie robił tego tak dobrze, jak on w wymienionych przez Ciebie filmach. Chociaż nawet jemu w tym temacie się zdarzyła wtopa, jaką jest moim zdaniem "Public Enemies". Tam ten obraz jakoś nie idzie w parze z historią. Swoją drogą muszę ten film chyba powtórzyć w końcu.

Absolutnie nie odebrałem tego w ten sposób :-) Generalnie się z Tobą zgadzam, a przede wszystkim rozumiem, o co Ci chodzi. No a przede wszystkim jakby warto powtórzyć, że filmy Zahlera, w tym te zaprezentowane fragmenty z DAC, nie wyglądają w żadnej mierze amatorsko. A to, że zwiastun jest wybitnie nędzny, to już osobna sprawa.
.

Odpowiedz
Cytat:A rather lengthy at 158 minutes, slow-paced reactionary police procedural film, that's superbly directed, written and minimally sound-tracked by S. Craig Zahler ("Bone Tomahawk"/"Brawl in Cell Block 99 "), the novelist-turned-filmmaker. It's a wrenching violent crime drama, not for the squeamish or the bleeding heart liberal crowd, that takes delight in its perversity, setting its unsettling genre mood, not backing off from its sad social commentary on the horrors of living in American big cities, and it creates just the right sordid characters for its infamous right-wing stars Mel Gibson and Vince Vaughn.

Jeszcze tydzień.

Odpowiedz
infamous right-wing stars? WTF?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
https://www.thehypemagazine.com/2019/03/premiere-butch-tavares-dont-close-the-drive-in-taken-from-the-dragged-across-concrete-original-motion-picture-soundtrack-publish-on-wed-march-20/
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Odpowiedz
Jezu, wreszcie porządny zwiastun.

Odpowiedz
Więcej niż porządny. Szkoda tylko, że na kilka dni przed premierą.

Odpowiedz
Twórcy zwiastunów do tego filmu mają jakieś rozdwojenie jaźni. Pierwsza zajawka to jakieś buddy-movie na poziomie Nice Guys. Ta to z kolei heist-movie w starym stylu ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bone Tomahawk (2015) reż. S. Craig Zahler Crash 46 15,426 05-04-2026, 01:24
Ostatni post: slepy51
  The Bookie and the Bruiser - S. Craig Zahler slepy51 7 1,438 26-03-2026, 01:56
Ostatni post: slepy51
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 240 42,171 25-03-2026, 00:09
Ostatni post: slepy51
  Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie zombie001 96 8,738 21-12-2025, 05:18
Ostatni post: slepy51
  Parasite (2019) reż. Bong Joon-hoo Kryst_007 96 17,777 06-08-2025, 19:59
Ostatni post: Bucho
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 62 12,363 10-02-2025, 22:30
Ostatni post: Gieferg
  Gemini Man (2019) reż. Ang Lee Martinipl 70 11,105 03-02-2025, 21:51
Ostatni post: Debryk
  Cruella (2021) - reż. Craig Gillespie Kryst_007 112 16,803 08-12-2024, 18:09
Ostatni post: marsgrey21
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 41 15,029 15-10-2024, 04:13
Ostatni post: Bucho
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,159 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości