Dragged Across Concrete (2019) reż. S. Craig Zahler
Elegancki trailer :)
To będzie u nas w kinach w ogóle?
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Oczywiście, że nie. W piątek za to będzie w kinach domowych na całym świecie. ;)

Odpowiedz
Tymczasem recenzent New Yorkera studzi nastroje:
https://www.newyorker.com/culture/the-front-row/dragged-across-concrete-reviewed-a-stylish-repugnant-crime-thriller-starring-mel-gibson

Cytat:Along with the ethnic stereotypes that fill the movie is a skein of gender stereotypes to match. Zahler’s world is a man’s world, in which men have the active roles and women take the passive ones—in which women are enfeebled and endangered, and men must either defend them or be implicitly complicit in their abuse by other, evil men.


Cytat:There’s no shortage of significant works of art in which characters voice repellent ideas and do repellent things that, however, are distinguished artistically from the artist’s own point of view. This isn’t one of them.

Heh. :)

Odpowiedz
No nie wiem. Jeśli Zahler chce, żeby jego kolejny film pokazali choć w jednym kinie w USA, to musi się bardziej postarać. Jakaś historia o czarnoskórym geju pobitym przez rasistę z bejsbolówką MAGA mogłaby katapultować go na sam szczyt najbardziej gorących nazwisk w Holly :) Mahershala Ali powinien zagrać w tym główną rolę i zgarnąć trzeciego oscara.

Odpowiedz
To już jutro, dziwki! Ekscytuję się jak dziewica przed studniówką.

Swoją drogą na pełnym sączących wino biseksualistów RT film mimo wszystko dociągnął do szacownych 81%.
W ramach przystawki obejrzałem dziś klasyczny kawał policyjno-murzyńskiej jatki: Aross 110th Street z Quinnem i Kotto. Polecam jak ktoś nie widział.

Odpowiedz
Wiadomo na jakim VOD to wychodzi? Czy wszyscy uderzają na torrenty? Ja bym dołożył Zahlerowi parę dolców.

Odpowiedz
Podłączam się. Bardzo chętnie za to zapłacę.
.

Odpowiedz
Tradycyjnie już w sklepiku na półce 1080p ;)

Odpowiedz
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Jak ktoś chce jednak kupić to jest do wypożyczenia za 7 dolców na Amazonie Prime Video:

https://www.amazon.com/Dragged-Across-Concrete-Mel-Gibson/dp/B07PPC64Z3/

Chyba nie ma blokady po geolokalizacji, ale nie testowałem jeszcze, więc na 100% nie mogę tego potwierdzić.

Odpowiedz
Nie no, Zahler to prawdziwy człowiek renesansu, ależ ten soundtrack jest świetny:)



Film poleci od razu po robocie a wizyta w przyszłym miesiącu w kinie obowiązkowa.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
No i po seansie.

Podziwiam Zahlera za konsekwencję - jego najnowsze dziełko ma jeszcze wolniejszą i bardziej metodyczną narrację, niż poprzednie dwa i obfituje w jeszcze więcej znakomitych dialogów i porządnie nakreślonych, nieźle umotywowanych postaci. Przy tym jest też najbardziej przyziemnym i najmniej brutalnym jego filmem jak dotąd. Myślę, że nowych fanów nie zyska, a dotychczasowych zadowoli, bo chociaż nie jest tak dobry, jak "Brawl...", to i tak dostarcza.

Generalnie niewiele mam mu do zarzucenia, bo to po prostu nihilistyczny, skrupulatnie (momentami przesadnie) opowiedziany, surowy i do bólu realistyczny, choć nie rezygnujący z pulpowych elementów kryminał, który eksploduje w końcówce. Całość ma posmak kina z lat 70. w rodzaju "Friends of Eddie Coyle", czy filmów Peckinpaha, pobrzmiewają też tutaj melville'owskie echa.

Te wszystkie zarzuty o promowanie rasizmu i prawicowego punktu widzenia można oczywiście wsadzić między bajki - w ani jednym momencie Zahler nie stawia tutaj żadnych tez, nie ineteresuje go też promowanie jakichkolwiek ideologii.

Jedyne, co mi zgrzytało, to IMO niepotrzebna scenka z Jennifer Carpenter, bo nie do końca czaję, jaki cel przyświecał Zahlerowi, kiedy umieszczał tę postać w scenariuszu. Chyba, że to miał być taki okrutny comic relief, wtedy spoko. :) Chwilami mialem też poczucie, że intryga jest nieco za bardzo rozrzedzona, a metraż trochę ciąży i skrócenie tego do 120-130 minut mogłoby zrobić robotę. I to w sumie tyle z wad, bo reszta jest tip-top.

Mel z Vaughnem tworzą fajny duet i to z ich ust pada najwięcej świetnych tekstów. Nie mają jakiejś wybitnej chemii, ale dobrze się uzupełniają na ekranie i są na tyle charyzmatyczni (ze wskazaniem na Gibsona), że spokojnie dają radę przykuwać do ekranu w momentach "nic nie dziania się". Technicznie również bez zarzutu, film nie ma posmaku taniochy, zdjęcia są chyba najlepsze z trzech filmów Zahlera.


Odpowiedz
Do wad dorzuciłbym jeszcze nadmierną chwilami kwiecistość dialogów - ta charakterystyczna dla Zahlera dekoracyjność języka chwilami trochę tu zgrzyta. Z drugiej strony dostajemy tu niektóre z najlepszych dialogów, jakie popełnił w karierze.
Mnie też film mniej podobał się od Brawl, bo choć tam też był potężny build-up, to sam finał był triumfalny i satysfakcjonujący, że hej. Tutaj oczywiście finałowe starcie jest świetnie zrealizowane, ale ostatecznie tonie w moralnej i emocjonalnej szarości. Pod tym względem skojarzenie z Friends of Eddie Coyle wydaje mi się trafione w dziesiątkę. Po dwóch godzinach taplania się w Zahlerowskim pesymistycznym bagnie chciałoby się tej odrobiny katharsis, jaką oferowały jego poprzednie filmy.
Zarzuty o rasizm są oczywiście wyssane z palce, pomijając wszystko inne to biali są tu największymi zwyrodnialcami.
Motyw z kluczem to mistrzostwo czarnej komedii serwowanej z poważną miną. Wątek Carpenter też uważam za przejaw złośliwego humoru reżysera.
To chyba mój najmniej ulubiony film Zahlera, choć do ostatecznej decyzji będę potrzebował powtórki. Mimo wszystko 9/10, bo w przypadku tego reżysera "najmniej ulubiony" dalej oznacza tyle co "wysoko ponad resztą hałastry".

Odpowiedz
Z tego co widzę na Amazonie opcja kupna US only :-(

ma ktoś angielskie napisy?
.

Odpowiedz
Pasują doskonale. Dzięki
.

Odpowiedz
Myślałem, że będą tu opowiedziane jakieś policyjne przygody Mela i Vince'a. Nie oglądałem żadnych zwiastunów, więc w sumie się zaskoczyłem. Historia jest super, Mel jest super, Vince też, na wątku z dzieciatą laską lekko przysypiałem, ale potem zaczęła się inba w banku. Film ma dobre tempo, nie spieszy się, serwuje mocne, nieprzewidywalne akcje. 8.5/10, i nie wiem czy jeszcze do tego wrócę. Prędzej nadrobię pozostałe dwa filmy Zahlera.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
"Dragged Across Concrete"' reż. Najlepszy reżyser świata (2018);

[Obrazek: kCHT1mR.jpg]

Był sobie niedawno taki film jak "Whiplash". Fajny, może nawet i bardzo fajny, kilka super scen plus spoko zagrane role. Ale miał jeden problem - jeszcze troszkę wcześniej, niejaki Buddy Rich, najlepszy jazzowy perkusista świata zagrał coś, z czego pamięta się go do dziś. W sumie nic wielkiego, bo tylko solo na perkusji - miał gdzieś wszystkie konwenanse muzyczne, robił po prostu to, co mu grało w serduchu.

"Whiplash" to spoko film, fajnie próbuje odtworzyć ten moment dopowiadając ciekawą historię. Ale - cytując klasyka - "(...) to nie moje tempo (...)" - powiedział pewnie Zahler jak to oglądał. Nie wierzę, ale po seansie jego najnowszego filmu właśnie to sobie wyobraziłem - ktoś coś fajnie kopiuje, ale to tylko kopia. Nie ma startu do oryginału.



Co robi Zahler? Proste. Niczego i nikogo nie kopiuje, tworzy swoją własną historię i powstaje jego najlepszy film. Takie to proste.

Każdy porównuje go do Tarantina - błąd - on nie bierze z tego co było i nie wrzuca tego w ksero. Nie robi zdjęć ala epoka, nie podpierdala muzy itp. Nie KOPIUJE. Tworzy coś własnego, ale głęboko zakorzenionego w epoce, do której się odnosi. Tutaj pewnie najbliżej byłoby kryminałów i filmów o policjantach i złodziejach z lat 70-tych.

Problem jest taki, że akcyjka "Dragged Across Concrete" rozgrywa się współcześnie; mamy telefony komórkowe, konsole i inne cuda techniki. Co robi Pan reżyser? Wpisuje swoją historię z lat 70-tych w dzisiejsze ramy, dodaje do tego napisaną przez siebie muzę i kręci wszystko w szerokich kadrach, jak nikt obecnie.

Pojebany? Możliwe. A co wychodzi? Najlepszy film tego roku, który jest głęboko zakorzeniony w epoce 7'ties ale nic z niej nie kopiuje; Coś jakby sam, nomen omen, Sam Peckinpah postanowił dziś nakręcić dramat/thriller policyjny. Film, który wg mnie nie ma żadnych wad, żadnej zbędnej sceny no i żadnego zbędnego dialogu - po prostu wszystko w nim brzmi tak zajebiście i naturalnie, jak we wspomnianym solo Buddy'ego Richa.

Anchovies.

Ps. Jest w filmie taki utwór, który już dziś wrzucałem, ale jest na tyle dobry, że dam go jeszcze raz:



Co robi Zahler, twórca tego, no ku.rwa, świetnego kawałka? Ano sam sobie robi z niego bekę. Humor w tym filmie jest na poziomie nieosiągalnym dla żadnego współczesnego reżysera; w mega poważnym filmie są takie sceny - perełki i sceny - dialogi, że mucha nie siada. Przykład? Zawsze wkurwiało mnie, że w każdym amerykańskim filmie ludzie wchodzą do swojego domu w butach. To samo próbuje zrobić Mel - na co żona - zdejmij buty! Zahler, kocham cię:)

Ps2. Oglądam drugi raz, w sumie AŻ godzina minęła od poprzedniego seansu;)

Ps3. Szacun za napisy końcowe w stylu "Predatora" - dawno czegoś aż tak samoświadomego nie widziałem:)

Ps4. Ktoś coś tu piszczał, że film wygląda "tanio". No nie, wygląda pięknie - jak pisał nawrocki - to najlepiej "wyglądający" film Zahlera.

[Obrazek: CwP6H1p.jpg]
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Właśnie, co do tych anchovies... Zdaje mi się, czy w tym filmie ani razu nie pada słowo fuck?
Akurat porównanie z Peckinpahem (którego już ktoś wcześniej użył w jednej z recenzji) jest moim zdaniem trochę chybione. Bliżej temu albo do wspomnianego przez nawrockiego Melville'a, albo jeszcze bardziej do Lumeta.

Odpowiedz
A najbliżej po prostu do Zahlera;)

Czemu chybione? Przecież u Peckinpaha chodziło dokładnie o to samo co tutaj - pokażemy wam ludzi, którzy nie są idealni, a potem wrzucimy ich w jeszcze mniej idealne okoliczności przyrody.

Zapomniałem wspomnieć o strzelaninach - pewnie ktoś tutaj się zna ode mnie lepiej na broni, ale wszystko jest nakręcone tak (wg mnie) realistycznie, że czapki z głów; albo inaczej - tak mało "hollywoodzko". Prosto, skutecznie i w cel ale z minimalną domieszką chaosu - jak w "Dajcie mi głowę Alfredo Garcii". Ale pewnie za mało kryminałów/westernów z tamtych lat widziałem, Tarantino na pewno lepiej by to zrobił;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bone Tomahawk (2015) reż. S. Craig Zahler Crash 46 15,423 05-04-2026, 01:24
Ostatni post: slepy51
  The Bookie and the Bruiser - S. Craig Zahler slepy51 7 1,434 26-03-2026, 01:56
Ostatni post: slepy51
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 240 42,165 25-03-2026, 00:09
Ostatni post: slepy51
  Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie zombie001 96 8,735 21-12-2025, 05:18
Ostatni post: slepy51
  Parasite (2019) reż. Bong Joon-hoo Kryst_007 96 17,775 06-08-2025, 19:59
Ostatni post: Bucho
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 62 12,361 10-02-2025, 22:30
Ostatni post: Gieferg
  Gemini Man (2019) reż. Ang Lee Martinipl 70 11,091 03-02-2025, 21:51
Ostatni post: Debryk
  Cruella (2021) - reż. Craig Gillespie Kryst_007 112 16,778 08-12-2024, 18:09
Ostatni post: marsgrey21
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 41 15,029 15-10-2024, 04:13
Ostatni post: Bucho
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,159 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości