Knives Out (2019) reż. Rian Johnson
(27-12-2022, 14:06)zombie001 napisał(a): Trochę diss? Przecież tam ewidentnie widać, że Johnson gardzi Muskiem. :D
Stąd też krytyka pieje z zachwytu.
O dziwo wszyscy widzą tu Muska, który Twittera po prostu kupił, a nie Cukierberga, który Fejsa przejął "na serwetkę".
No ale co wolno Żymianinowi to nie Tobie białasie :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Obejrzałem zaraz przed świętami - z jednej strony niby nawet nieźle się to oglądało (choć miejscami jest strasznie przewidywalne np. to, że
), ale dokładnie od momentu gdy
jak dla mnie zabrakło pomysłu na satysfakcjonujące rozegranie końcówki i zostaje z tego jeden wielki meh.

Całościowo 6/10, bez szans na powtórkę.

Odpowiedz
No końcówka jest tragiczna
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Zwróć uwagę, że

Odpowiedz
Owszem, zwróciłem uwagę. Przede wszystkim na to, że cała ta "grupa trzymająca władzę" jest wyjątkowo niekumata przez co motyw z zagadkowymi skrzyneczkami i zagadkami które tak lajtowo rozwiązują nabiera dodatkowego ponuro-żenującego posmaczku :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Akurat wydaje mi się że Musk "osobiście" nie jest celem i w sumie skąd taki pomysł? Musk jest już przecież postacią z popkultury, Iron Man, był już villainem w Venomie, sporo już było tych "Musków". Więc.. To jest po prostu najbardziej znany i charyzmatyczny "technologiczny guru". A np nie każdy kojarzy kto to jest Sam Bankman-Fried. A jak ktoś nie wie - niech sprawdzi bo to guru i historia dokładnie z tych przed którymi przestrzega ten film :p

Monnae jest jedną ze "starej paczki". I tak jak w sądzie grupa zeznawała przeciwko niej to jednak



Tzn normalna, najbardziej oczywista końcówka byłaby taka że gdy już wszystko wiadomo a nie ma dowodów, no to...



Tylko tutaj to.. udziwniono i rozwiązano inaczej.

Odpowiedz
A zapomniałem : trollowanie widzów przez Johnsona że Benoit Blanc jest gejem jest naprawdę urocze. Może i jest, ale wbrew temu co się twierdzi - w filmie nie ma absolutnie nic co by to potwierdzało :p

Odpowiedz
Temu dałnowi chyba tylko trollowanie wychodzi. Szkoda, że przy okazji kręci jeszcze filmy.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(27-12-2022, 13:51)PropJoe napisał(a): 3/10 to i tak za dużo chyba.
Nie bo bez przesady, to nie jest aż taki kupsztal. To przeciętny kryminał pełen bufonady i tępej satyry, ale ogląda się to bezboleśnie, czasami nawet przyjemnie, zdarza się, że jest śmiesznie. Typowy Netflix, czyli film idealny do bezrefleksyjnego oglądania z rodziną, gdy co chwila ktoś po coś wychodzi i nie robi to żadnej różnicy w odbiorze. Jedynka miała na siebie dużo lepszy pomysł, a i obsada była półkę wyżej, co swoją drogą dziwne, bo to na dwójkę Netflix wydał jakieś niebotyczne pieniądze i spodziewałem się więcej gwiazd, a tutaj mocna posucha, widocznie Craig tyle zarobił, że nie starczyło na kogoś innego. Jedynka na 6, a dwójka dostaje ode mnie 5/10. Jeśli będzie trójka ponownie z Craigiem, to pewnie też obejrzę.

Cytat:cała ta "grupa trzymająca władzę" jest wyjątkowo niekumata przez co motyw z zagadkowymi skrzyneczkami i zagadkami które tak lajtowo rozwiązują nabiera dodatkowego ponuro-żenującego posmaczku :)
Ta skrzyneczka jest w ogóle kuriozalna: najpierw ją długo oglądają i wymyślają, że trzeba zobaczyć stereogram, który jest tylko po to, żeby... po prostu wcisnąć guzik na środku, który jest delikatnie wybrzuszony :D Albo potem leci melodyjka, w której jakiś nerd rozpoznaje fugę Bacha, co niczego nie zmienia, bo po prostu trzeba otworzyć kolejne okienko w skrzynce :)

Odpowiedz
(28-12-2022, 12:13)simek napisał(a):
(27-12-2022, 13:51)PropJoe napisał(a): 3/10 to i tak za dużo chyba.
Nie bo bez przesady, to nie jest aż taki kupsztal. To przeciętny kryminał pełen bufonady i tępej satyry, ale ogląda się to bezboleśnie, czasami nawet przyjemnie, zdarza się, że jest śmiesznie. 
https://forumkmf.pl/Thread-Jak-oceniacie--3443?pid=345237#pid345237
Plus wklejona przez Ciebie kilka postów niżej skala z Porcys, gdzie: "3.0-3.9 Spoko, ale po co (szum informacyjny) [mizerne]", czyli wszystko się zgadza.
Przy czym, przyznaję, że gdyby się trzymać tej skali to za często z kolei rzucam 8 i 9.
Ogląda się rzeczywiście bezboleśnie, może to powinno wystarczyć na 4, ale z drugiej strony tam nie ma dla mnie naprawdę nic fajnego. Nie zaśmiałem się chyba ani razu. Serce mi szybciej nie zabiło przy jakimś ruchu kamery czy wyborze montażowym. Nawet ten chwalony Norton był przeciętny. Craig nie dużo lepszy. Może ten początkowy montaż ze skrzynkami mógł zwiastować coś głupiutkiego, ale błyskotliwego formalnie. Ale czym dalej, tym gorzej.

Cytat:
Cytat:cała ta "grupa trzymająca władzę" jest wyjątkowo niekumata przez co motyw z zagadkowymi skrzyneczkami i zagadkami które tak lajtowo rozwiązują nabiera dodatkowego ponuro-żenującego posmaczku :)
Ta skrzyneczka jest w ogóle kuriozalna: najpierw ją długo oglądają i wymyślają, że trzeba zobaczyć stereogram, który jest tylko po to, żeby... po prostu wcisnąć guzik na środku, który jest delikatnie wybrzuszony :D Albo potem leci melodyjka, w której jakiś nerd rozpoznaje fugę Bacha, co niczego nie zmienia, bo po prostu trzeba otworzyć kolejne okienko w skrzynce :)
Dla mnie chyba największą dziurą w scenariuszu był fakt, że oni najwyraźniej nie wiedzą...


Odpowiedz
W Glass Onion najgorszy był dla mnie początek - to jedna wielka popisówa Johnsona poprzetykana średnim lub słabym humorem. Ale im dalej w las tym lepiej się bawiłem, intryga robiła się ciekawa, a Craig i Norton rozwijali skrzydła. Końcówka zassysa i jest pójściem na skróty. 


(24-12-2022, 00:16)Pelivaron napisał(a):  Intryga i finałowe rozwiązanie mało satysfakcjonujące, w ogóle śledztwo (było jakieś??) Blanca nudne i szybkie.
I tak i nie ;) Jakby nie patrzeć to
więc w tej kwestii mylisz się mocno, ale biorąc pod uwagę standardową "konstrukcję" fabuły to można przyznać Ci rację.
Żadna to sensacja ani hit roku, ale solidny odmóżdżacz jak najbardziej.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(28-12-2022, 13:21)PropJoe napisał(a): Dla mnie chyba największą dziurą w scenariuszu był fakt, że oni najwyraźniej nie wiedzą...

Postać Hudson gdzieś przy końcu mówi, że o niej wspominała w przeszłości.

I czemu akurat to miałoby być dziurą w scenariuszu? Przecież wcześniej temat nie miał prawa wypłynąć. Tylko postać Nortona powinna mieć świadomość co jest nie tak. Ale on jest kreowany trochę na przygłupa, także wyszło jak wyszło.

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Cytat:oni najwyraźniej nie wiedzą...
To nie jest żadna dziura.

Odpowiedz
(28-12-2022, 19:14)Snappik napisał(a): więc w tej kwestii mylisz się mocno, ale biorąc pod uwagę standardową "konstrukcję" fabuły to można przyznać Ci rację.

No spoko, ale przedstawione jest to w taki sposób, że ja po 30 minutach mam dosyć i zaczynam się zastanawiać się po chuy tam ten Blanc. Ale dalsze wyjaśnienie to jeden z twistów po napisaniu, którego Rian pewnie poszedł zmarszczyć freda.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Tam bardzo dużo rzeczy jest "ponapinanych" w rzeczywistości.

np


Odpowiedz
Przeciętny film a jako kontynuacja "Noży" - fatalny.
Ten film jest tak bardzo na siłę, tak bardzo nieszczery.
Sama historia, zahaczająca o SF, już zabija klimat + miejscówka + słabe rozwiązanie.

3/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nic dodać, nic ująć.


Odpowiedz
Nadrobiłem jedynkę i.. jednak uważam że dwójka lepsza.

Jedynka jest przede wszystkim kryminałem.. Jest humorek i komentarz ale to jednak kryminał. Ma kapitalne wprowadzenie postaci, całej sytuacji a przede wszystkim wprowadzenie Blanca.. Całkiem fajną końcówkę z wyjaśnianiem.. i niezłą chemię Armas/Craig i Armas/Evans.
Ale jakoś po godzinie zacząłem sprawdzać ile jeszcze czasu do końca czego w drugiej części nie miałem. Film stał się historią o sprawie która mnie mało obchodzi, prowadzoną przez mało mnie interesującego dektywa a w którą to sprawę jest uwikłana mało interesująca de Armas.
Benoit Blanc to papierowa wycinanka która ma wypełnić swoją grą/osobowością aktor.. ale sama postać "wielkiego detektywa" sprowadza się właściwie do imienia i nazwiska. Ana de Armas to głównie granie efektem wielkich uczuciowych oczu i po jakimś czasie zwyczajnie nudzi a mimo że są tutaj świetne nazwiska to sumie.. często nie wiadomo po co. Te postacie są jakoś bardzo szybko "porzucane". Szczerze mówiąc aktorzy w drugiej części są dużo lepiej "zagospodarowani" a postacie rozpisane.
Oczywiście Plummer czy Evans mają tu możliwości i je wykorzystują.

a, miałem nadzieję że mordercą okaże się



Ale jednak Johnson poszedł w największą możliwą oczywistość (od pewnego momentu to było naprawdę klarowne).

Ode mnie takie.. 6,5/10. Może być ale.. w sumie można sobie było darować.

Odpowiedz
Za drugim razem miałem wrażenie, że się to jakoś dziwacznie ciągnie. Oczywiście w obu przypadkach byłem zachwycony tym, jak szkatułkowa budowa scenariusza działa. Zamknięcie dwóch zagadek w jednym filmie, z dobrym podziałem na linię czasową działa tutaj magicznie, tym bardziej że przecież sama zagadka, ta druga i właściwa, jest banalnie prosta, i reżyser nie dokonuje żadnych sztuczek w rzeczywistej historii, wykładając karty od razu na stół. Nawet retrospekcja rozszerzająca niektóre wydarzenia jest istnym majstersztykiem, gdy już się zna outcome fabularny. No dobra, zachwyt mija, bo końcówka jest taka... meh to znaczy odstaje od prostoty zbrodni. Nadal uważam, że to perfekcyjny scenariusz i doskonała praca reżysera i aktorów, więc daję ocenę 9/10 z pełną radością, ale tę końcówkę tak trochę żałuję, że zabrakło finezji. Można to tak wytłumaczyć, no ba! przecież destrukcja to najprostsze rozwiązanie, no ale bez przesady, tam aż się prosiło o jakąś fajną voltę.

I szacun za to, że w akcji rzeczywistej wszystko jest czarno-białe, tylko trzeba uważnie oglądać. Wow, just wow! Dodatkowe punkty mej wysokiej oceny, odstającej od gremium z tego forum, są też właśnie za prostotę pod przykrywką i pietyzm w układaniu puzzli.
Wy widzicie Muska w Glass Onion, ja widzę Marka z Facebooka :>
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Wake Up Dead Man: A Knives Out Mystery czyli trzecia część ma mieć aż 210 mln budżet

Cytat:W obsadzie produkcji aż roi się od gwiazd. Daniel Craig powraca do roli charyzmatycznego detektywa Benoita Blanca, a na ekranie partnerować będą mu m.in. Jeremy Renner, Josh Brolin, Glenn Close, Josh O'Connor, Cailee Spaeny, Andrew Scott i Kerry Washington.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie zombie001 96 8,613 21-12-2025, 05:18
Ostatni post: slepy51
  Dragged Across Concrete (2019) reż. S. Craig Zahler Mental 176 38,672 06-09-2025, 23:49
Ostatni post: Dr Strangelove
  Parasite (2019) reż. Bong Joon-hoo Kryst_007 96 17,578 06-08-2025, 19:59
Ostatni post: Bucho
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 62 12,301 10-02-2025, 22:30
Ostatni post: Gieferg
  Gemini Man (2019) reż. Ang Lee Martinipl 70 10,933 03-02-2025, 21:51
Ostatni post: Debryk
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 41 14,947 15-10-2024, 04:13
Ostatni post: Bucho
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,101 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27
  Last Christmas (2019) reż. Paul Feig Lawrence 10 2,989 26-12-2023, 23:55
Ostatni post: OGPUEE
  Rocketman (reż. Dexter Fletcher, 2019) Pelivaron 33 7,767 06-09-2023, 18:24
Ostatni post: shamar
  1917 (2019) reż. Sam Mendes Kuba 140 26,004 04-06-2023, 18:51
Ostatni post: Phlogiston2



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości