To tak na maksa bazarowy film, że bardziej już być nie może. Taniochą wieje na kilometr. Reżyser potrafił (przepraszam za wyrażenie) zjebać nawet potencjał scenografii, która aż prosi się o egranizację Stalkera. Miejscami czułem że tłuką się gdzieś w mojej dzielnicy. Do tego Van Damme z ryjem niedożywionego bernardyna i mistrz MMA, który w finale daje się pokonać jak dziecko.
Jedyną osłodą w tym żenującym, przepoconym kacapskim olewactwem filmie jest megaepiczny pojedynek van Damme - Lundgren, aczkolwiek kończy się on o jakieś 20 minut za szybko.
Rosjanie chleją!
1/10 - ten jeden punkt właśnie za mordobicie dwóch legend kina akcji.
BTW. Regeneration jest i tak lepszy niż druga część.
Jedyną osłodą w tym żenującym, przepoconym kacapskim olewactwem filmie jest megaepiczny pojedynek van Damme - Lundgren, aczkolwiek kończy się on o jakieś 20 minut za szybko.
Rosjanie chleją!
1/10 - ten jeden punkt właśnie za mordobicie dwóch legend kina akcji.
BTW. Regeneration jest i tak lepszy niż druga część.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
02-01-2010, 18:57





