Zdecydowanie najlepszy komrom od wielu, wielu lat, a przynajmniej nic lepszego na chwilę obecną nie przychodzi mi do głowy. Obsada palce lizać, mnóstwo przezabawnych sytuacji (Dirty Dancing!!!) i brak wrażenia, że ogląda się tę samą, zdartą do granic możliwości historyjkę. Oczywiście fabuła nie jest szczególnie odkrywcza, a zakończenie łatwe do przewidzenia, ale mamy tu do czynienia z niesamowicie zgrabnym i odbiegającym od schematów zakończenie. Weźmy np. wątek bohatera granego przez Goslinga - kobieciarz wyrywający laski na jedną noc w kocu odnajduje tę jedyną i po raz pierwszy się zakochuje. Przecież to materiał na banalny film, w którym 10 minut przed końcem ona dowiaduje się że miał przed nią 300 partnerek i ostatecznie on goni ją na lotnisko. Tutaj to tylko wątek poboczny, który toczy się gdzieś w tle i nie ma w nim miejsca na kiczowate klisze. Ot po prostu facet znalazł miłość i tyle.
Przesympatyczne, zaskakująco świeże jak na ten gaunek kino. Polecam.
Przesympatyczne, zaskakująco świeże jak na ten gaunek kino. Polecam.
23-10-2011, 12:59





