Dobra, niech wam będzie :) Ale na pewno nie zgodzę się, że Deadwood jest na czele seriali feministycznych i mam parę zastrzeżeń.
Zakładając kolejny burdel, mało to feministyczne :D
Tu się kompletnie nie zgadzam. Hearstowi zależało tylko na kopalni i nie miało znaczenia kto ją prowadzi. Równie dobrze mógł to być Marsjanin.
Nie było tylko jednego wątku o jednej postaci. Handel opium, handel kobietami, warunki przewożenia imigrantów i ich życia, walka o wpływy w chińskiej dzielnicy itd. Wątek chiński też jest całkiem spory.
(05-01-2012, 16:38)Quay napisał(a): Joanie próbuje uniezależnić się do Tollivera mimo wątpliwości, czy da radę.
Zakładając kolejny burdel, mało to feministyczne :D
(05-01-2012, 16:38)Quay napisał(a): albo stara się je złamać (Hearst). W każdym razie zaczynają być świadomi, że coś się zaczyna dziać i na to reagują.
Tu się kompletnie nie zgadzam. Hearstowi zależało tylko na kopalni i nie miało znaczenia kto ją prowadzi. Równie dobrze mógł to być Marsjanin.
(04-01-2012, 00:29)Artemis napisał(a): Ale widzisz różnicę pomiędzy komiczną, pojedynczą postacią Chińczyka-od-świń, a szerokim przeglądem kobiecych charakterów, które funkcjonują w scenariuszu na równych prawach z postaciami męskimi?
Nie było tylko jednego wątku o jednej postaci. Handel opium, handel kobietami, warunki przewożenia imigrantów i ich życia, walka o wpływy w chińskiej dzielnicy itd. Wątek chiński też jest całkiem spory.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
05-01-2012, 17:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2012, 17:20 przez Azgaroth.)





