(08-05-2014, 22:06)Mental napisał(a): Ale nie ma racji nie dlatego, że jest lewakiem-komuchem-szkodnikiem, tylko dlatego że system jest silniejszy od lewackich ideałów. Ten film nie jest potępieniem bohatera debila, ale gloryfikacją obranej przez niego drogi życiowej, nawet jeśli zakończonej spektakularnym fiaskiem.
Ciężko się rozmawia z kimś kto cały czas posługuje się niczym nieuprawnionymi stwierdzeniami.
Bohaterowi grozi śmierć, zaczyna więc uciekać - wg ciebie czyni to z niego komunistę. Moim zdaniem jest to człowiek który próbuje przeżyć, co jest zachowaniem wspólnym dla wszystkich ludzi o wszystkich poglądach. Rozumiem, że każdy kapitalista sam by poszedł oddać serce?
Człowiek z młotkiem widzi gwoździe. Ty widzisz komunizm w prostej próbie ratowania życia.
Dalej znowu:
"ten film jest gloryfikacją obranej przez niego drogi" A może by tak jakiekolwiek potwierdzenie dla tej tezy? Bo wiesz, tak przerzucać się nie starając się o żadną argumentację to ja mogę cały wieczór. W czym zatem przejawia się ta gloryfikacja postawy bohatera?
(08-05-2014, 22:05)RandoMan napisał(a): To porównanie nie ma sensu. Czy służba zdrowia w "Repo Men" jest prywatna? Tak. Czy jest przedstawiona w negatywnym świetle?
No i? Jak obejrzysz film w którym demokracja jest przedstawiona w złym świetle, to będzie to oznaczało, że automatycznie autor opowiada się za totalitarnym państwem?
A może, że za monarchią? A może za oświeconym despotyzmem?
Nie chcę was chłopcy martwić, ale świat to nie tylko prawacyzm na jednym biegunie i komunizm na drugim.
(08-05-2014, 22:05)RandoMan napisał(a): Natomiast "Repo Men" nie pozostaje złudzeń: Unia jest prywatna, ma pod sobą służbę zdrowia, i jest zła -> służba zdrowia w wyłącznie prywatnych rękach jest czymś złym.
Czyli np. jak powiem, że duże korporacje nie są zainteresowane wyleczeniem pacjenta, są zainteresowane wyłącznie jego leczeniem, i że nie jest to zdrowa sytuacja, to jestem komunistą? Bo krytykowanie patologii w korporacyjnym świecie = komunizm?
A jak powiem, że banki rąbią ludzi lichwiarskim oprocentowaniem i napędzają kredytową spiralę = komunizm?
A jak powiem, że wielkie korporacje wstrzymują wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań, żeby jak najdłużej czerpać zyski z już przestarzałych technologii = komunizm?
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
08-05-2014, 22:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-05-2014, 22:42 przez Negatywny.)





