Świetni bohaterowie, wkręcająca podróż... a potem finał w teatralnej, taniej scenerii groty (skąd ci kanibale wzięli takie idealnie proste i gładkie pręty do cel?), z naprawdę rozczarowującymi bad guyami.
Spodziewałem się czegoś bardziej klimatycznego niż kolesie wysmarowani gównem. Gore fajne, ale trochę mi nie współgrało z lekkim tonem całej reszty filmu. W ogóle taki dysonans, kiedy Wilson wycina gwizdek z tchawicy kanibala, a to wszystko jest sprzedane komediowo - WTF, to jest zabawny film w stylu Evil Dead czy "poważny" horror? Sporo tu takich sytuacji, kiedy nie wiem, co twórca właściwie chciał osiągnąć i jaki klimat mi sprzedać.
Finał rozczarowujący - może odzywa się we mnie pies Pawłowa, ale liczyłem na "Karla z Die Hard", na coś jeszcze po opuszczeniu jaskini.
Pierwsza połowa to znakomity western drogi. Druga to niezbyt udany horrorek. 7/10
Spodziewałem się czegoś bardziej klimatycznego niż kolesie wysmarowani gównem. Gore fajne, ale trochę mi nie współgrało z lekkim tonem całej reszty filmu. W ogóle taki dysonans, kiedy Wilson wycina gwizdek z tchawicy kanibala, a to wszystko jest sprzedane komediowo - WTF, to jest zabawny film w stylu Evil Dead czy "poważny" horror? Sporo tu takich sytuacji, kiedy nie wiem, co twórca właściwie chciał osiągnąć i jaki klimat mi sprzedać.
Finał rozczarowujący - może odzywa się we mnie pies Pawłowa, ale liczyłem na "Karla z Die Hard", na coś jeszcze po opuszczeniu jaskini.
Pierwsza połowa to znakomity western drogi. Druga to niezbyt udany horrorek. 7/10
09-01-2017, 13:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2017, 13:08 przez military.)






