To klasyczny slow burner gdzie pieczołowicie przygotowane dialogi stanowią akcje i powoli, ale to bardzo powoli wprowadzają nas do świata dwóch niesłusznie, w śmieszny wręcz sposób zawieszonych detektywów i półświatka wyrafinowanych przestępców - bandytów. S. Craig Zahler jest mistrzem w tym co robi, trzymając się założeń jakie sobie postawił do zrealizowania, to już trzeci tak bardzo bliski mojej cinematic satysfakcji obraz. Miło że jeszcze po tylu niezliczonych seansach móc być zaskoczonym i to po raz trzeci przez tego samego reżysera. Mel i Vince Vaughn są tutaj prostymi detektywami jeden oddany swojej pracy przez lata ignorującym przemiany polityczne, skupiający się na robocie bez względu na konsekwencje tylko po to aby uchronić świat przed złem czyhającym się za rogiem co widać w fabule wyszło mu dupą, a drygi to starający się ułożyć swoje życie z kobietą która jak się okazuje nie zasłużyła na takiego faceta. To jest prawie cały film, człowiek przywiązuje się do nich aby w ostatniej godzinie przeżyć jedno z najlepszych doznań w historii kina. Dostajemy w pysk i jesteśmy ciągnięci za chabety po brudnym szorstkim betonowym chodniku. Mega film pokłony dla reżysera i wielki hejt z mojej strony dla przeciwników tego dziełka przypisującym mu rasistowskie przesłanie między innymi dlatego że rillly ??. Mega po prostu mega 9/10 minusik za końcówkę w której Film na pewno nie dla Januszy szukających akcji , wybuchów i innego tego bezmózgiego szlamu jaki ostatnio jest nam serwowany. Rzeczywiście rozmowa Johnsona z Melem o tym że głupie nagranie rozmowy telefonicznej może uczynić cię w dzisiejszych czasach na forum publicznym rasistą niszczy system i idealnie pasuje do sytuacji w jakiej znajduje - znajdował się Mel, a tych smaczków i aluzji do dzisiejszych poprawnie politycznie czasów jest jeszcze wiele. Dawać to na Blu-ray lub UHD
24-03-2019, 08:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-03-2019, 09:03 przez Predator895.)
Spoiler




