Coś mi tutaj śmierdzi, szczególnie chwalony jest humor i gra aktorska, a przecież pokazał je słabiutki zwiastun. Akurat dobrali sceny w których robią z siebie błaznów, a w reszcie filmu grają satyrę na wysokim poziomie, czy może nie wiem, poprawiając foliową czapeczkę napiszę, że Rian Johnson stał się symbolem walki z tym okropnym, toksycznym internetem? Tak, wiem jak to brzmi, ale dziennikarze cały rok odstawiają swój taniec wymuszonych, podyktowanych pozafilmowymi czynnikami opinii, a gdy wytkniesz to palcem to zostajesz nawiedzonym kretynem.
Z części opinii które jeden z użytkowników wrzucił na szybko usuniętym filmiku, wynika, że to po prostu krytyka Trumpa na najbardziej prostackim poziomie, który zawsze najbardziej cieszy pozujących na inteligentnych i wykształconych. W sumie mogłem się domyślić skąd taki rozdźwięk między zwiastunem, a recenzjami.
Na przykład dziennikarz Indie Wire
https://twitter.com/davidehrlich/status/1170535807532371968
Ogólnie ciekawe czy Johnsona tak zaklepali po plecach, że autentycznie uwierzył, że krytyka Last Jedi wynika z nienawiści do kobiet i lewicy, że każdy niezadowolony przyszedł do kina w czerwonej czapeczce. Możliwe, że tak wmówiło mu towarzystwo w którym się obraca, możliwe, że nakręciły go przypadki skrajne, ale nie wiem czy zdaje sobie sprawę, że adoracja skończy się po klapie finansowej Knives Out i dużych spadkach Epizodu 9. Publicznie jego dotychczasowi adoratorzy będą krzyczeć o toksyczności, bo cóż mają zrobić, ale za kulisami winny będzie tylko Johnson.
Z części opinii które jeden z użytkowników wrzucił na szybko usuniętym filmiku, wynika, że to po prostu krytyka Trumpa na najbardziej prostackim poziomie, który zawsze najbardziej cieszy pozujących na inteligentnych i wykształconych. W sumie mogłem się domyślić skąd taki rozdźwięk między zwiastunem, a recenzjami.
Na przykład dziennikarz Indie Wire
https://twitter.com/davidehrlich/status/1170535807532371968
Ogólnie ciekawe czy Johnsona tak zaklepali po plecach, że autentycznie uwierzył, że krytyka Last Jedi wynika z nienawiści do kobiet i lewicy, że każdy niezadowolony przyszedł do kina w czerwonej czapeczce. Możliwe, że tak wmówiło mu towarzystwo w którym się obraca, możliwe, że nakręciły go przypadki skrajne, ale nie wiem czy zdaje sobie sprawę, że adoracja skończy się po klapie finansowej Knives Out i dużych spadkach Epizodu 9. Publicznie jego dotychczasowi adoratorzy będą krzyczeć o toksyczności, bo cóż mają zrobić, ale za kulisami winny będzie tylko Johnson.
09-09-2019, 09:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2019, 10:14 przez Szaman.)





