Glass Onion: A Knives Out Mystery
Dziadostwo straszne. Pierwszą cześć uwielbiam, jeden z moich ulubieńców, jeśli chodzi o 2019 rok, ale "dwójeczka" to już po mnie spływa jak po kaczce. Przede wszystkim setting jest do dupy - willa na prywatnej wyspie bogatego ekscentryka gdzieś na greckim morzu, meh. Po drugie toksyczna i fałszywa ekipa nie tak fajna jak w "Knives out" - i aktorsko do dupy, i postacie niezbyt interesujące. Twisty nie powodują żadnego efektu wow, ale pod tym względem reżyser i scenarzysta postawił sobie w pierwszej odsłonie poprzeczkę nie do przeskoczenia. Intryga i finałowe rozwiązanie mało satysfakcjonujące, w ogóle śledztwo (było jakieś??) Blanca nudne i szybkie.
Na plus wyśmianie pandemii i maseczek oraz Benoit Blanc, który jest mimo wszystko najmocniejszym punktem tego przeciętnego whodunitu. Bez podjazdu do "Knives out".
5/10
Dziadostwo straszne. Pierwszą cześć uwielbiam, jeden z moich ulubieńców, jeśli chodzi o 2019 rok, ale "dwójeczka" to już po mnie spływa jak po kaczce. Przede wszystkim setting jest do dupy - willa na prywatnej wyspie bogatego ekscentryka gdzieś na greckim morzu, meh. Po drugie toksyczna i fałszywa ekipa nie tak fajna jak w "Knives out" - i aktorsko do dupy, i postacie niezbyt interesujące. Twisty nie powodują żadnego efektu wow, ale pod tym względem reżyser i scenarzysta postawił sobie w pierwszej odsłonie poprzeczkę nie do przeskoczenia. Intryga i finałowe rozwiązanie mało satysfakcjonujące, w ogóle śledztwo (było jakieś??) Blanca nudne i szybkie.
Na plus wyśmianie pandemii i maseczek oraz Benoit Blanc, który jest mimo wszystko najmocniejszym punktem tego przeciętnego whodunitu. Bez podjazdu do "Knives out".
5/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-12-2022, 00:16





