(14-12-2025, 14:58)Pelivaron napisał(a): Był jakimś tam nazwiskiem, ale żadna to byla gwiazda.
Był jak najbardziej gwiazdą - tym bardziej wg dzisiejszych standardów.
Cytat:Nie twierdzę że Craig był większym nazwiskiem przed Bondem od RDJ, ale też zaliczył występy w kilku znanych tytułach.
Przed Bondem grał głównie drugi plan - solidny, ale drugi. Jak już ruszył 007, to zaliczył kilka dobrych ról/filmów, ale żaden nie był ani wielkim hitem, ani też nie wiadomo jaką kreacją aktorską. No i potem przyszedł ten Knives out, z którego nagle zrobiono universum podpięte pod jego postać, która w oryginale jest w sumie wręcz trzecim planem. Dorzucono do tego ideologię (nagle "wielki" detektyw jest pedałem) i ogłoszono niby wielki sukces (choć jak teraz patrzę, to sequel był wtopą finansową). A to wszystko w ramach nie tyle kina nawet, co streamingu. I tak, czasy się zmieniają, ale jak dla mnie Craig poza Bondem nie ma do zaoferowania aż tyle, żeby mieć takie wymagania finansowe. W sumie można go porównać do Daltona, który też ani przed 007, ani po nie miał jakiejś oszałamiającej kariery (choć był jednak uznanym aktorem scenicznym).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
14-12-2025, 15:23





