Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Ad Astra (2019) reż. James Gray
#61
Podpisuje się pod wszystkimi pozytywnymi głosami. Wygląda to jak zupełnie inny film i to właśnie tej produkcji spodziewam się we wrześniu w kinie :) Jedynym problem zdają się faktycznie te zdjęcia. Niby dobre, ale jednak jakoś po Hoytemie spodziewałem się znacznie więcej a póki co mamy dość bezpieczny standard który nie robi żadnego wrażenia zwłaszcza po zestawieniu z innymi kosmicznymi filmami ostatniej dekady.
Grunt, że czuć tu znacznie więcej tej "ambitnej historii" niż prostej blockbusterowej rozrywki.

Odpowiedz
#62
To ujęcie gdy Pitt otwiera spadachron - sztos.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#63
Kabura z pistoletem przymocowana do łazików? Ten film już teraz ma u mnie 10/10 :)

Odpowiedz
#64
(19-07-2019, 00:38)Kuba napisał(a): Jedynym problem zdają się faktycznie te zdjęcia. Niby dobre, ale jednak jakoś po Hoytemie spodziewałem się znacznie więcej a póki co mamy dość bezpieczny standard który nie robi żadnego wrażenia zwłaszcza po zestawieniu z innymi kosmicznymi filmami ostatniej dekady.

Co wy chcecie od zdjęć? Zdjęcia jak zdjęcia. Z Gravity ten film raczej nie będzie konkurował. Być może nawet z First Manem też nie. Ale co z tego? Oby ten film miał to, czego zabrakło u Curona, Nolana i częściowo też Chazelle'a, czyli dobrą historię i emocje wynikające z czegoś innego niż operatorskie popisy (z całą moją sympatią do Gravity). 

Van Hoytema moim zdaniem to nie jest jakiś operatorski geniusz. Dużo bardziej podobają mi się jego zdjęcia w tych wcześniejszych, bardziej kameralnych produkcjach. Gray to też nie mistrz kina akcji więc nie narzekam, jeśli nie ma to być super widowisko do IMAXA. A kilka ujęć, przecież całkiem spoko. 


Odpowiedz
#65
Oczywiście, w pełni się zgadzam, historia i emocje sa najważniejsze i pod tym względem Ad Astra ma szanse bez problemu przebić Gravity, Interstellar i na pewno First Mana.
Zdjęcia są okej, po prostu spodziewałem się czegoś więcej.

Odpowiedz
#66
Co do tych zdjęć - pamiętajmy że jednak często inaczej odbiera się je już w samym filmie gdzie mają szansę odpowiednio, powiedzmy, wybrzmieć. Trailer to jednak głównie krótkie migawki, a przecież zdjęcia to też praca kamery.

Chyba pierwszy tu po pierwszym zwiastunie narzekałem że wizualnie wygląda to nijako, nie robiło też na mnie żadnego wrażenia to co widziałem w trailerach Blade Runnera 2049...

Odpowiedz
#67


Coraz bardziej jestem na tak! :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#68
Więcej nie oglądam. Hype wrócił. Swietnie sie zapowiada druga połowa roku w kinach.

Odpowiedz
#69
Uwaga, mam suchar.

Biorąc pod uwagę jak bardzo plakaty skupiają się na tym że w filmie gra Pitt i w sumie nic innego z nich nie wynika, pomyślałem że polski tytuł filmu powinien brzmieć...

BRAD ASTRALNY

Nie ma za co.

Odpowiedz
#70
Celowo nawiązałeś do klasyka "Phil 'Oszust' Collins"? ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#71
Może od razu "Brad Astral - strażnik kosmosu".

Odpowiedz
#72
Na IMDb jest informacja, że film ma PG-13.

Raczej oczywiste (Z też miało), ale może niektórzy liczyli na Rke.

Odpowiedz
#73
Czemu oczywiste? Z to akurat wyjątek w filmografii Graya.

Odpowiedz
#74
Drugi trailer sugeruje film który może byc dojrzały i poważny, ale niekoniecznie potrzebować Rki.
Film ma budżet chyba około 90 milionów a po wynikach BR pewnie nadal producenci nie palą sie do ryzyka. Sam Gray też nie jest Nolanem który przyciąga nazwiskiem do wszystkiego.

Już Z było finansową porażką.

Odpowiedz
#75
Film potrwa 124 minuty.

Odpowiedz
#76
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#77
Szkoda, że według strony Cinema City to my Ad Astry w IMAX nie uświadczymy :)

Odpowiedz
#78
Lorne Balfe dołącza jako drugi kompozytor obok Maxa Richtera, a więc nie wróży to nic dobrego:
http://filmmusicreporter.com/2019/08/23/james-grays-ad-astra-to-feature-music-by-lorne-balfe/

Nie chodzi tylko o samą jakość muzyki, ale podobną sytuację mieliśmy już przy Ghost in the Shell, gdzie kompozytorem był Clint Mansell, a potem do niego dołączył też Lorne Balfe. Oznacza to zwykle następujące scenariusze, gdyż nie jest normalnym, że w trakcie postprodukcji, nagle zatrudniony kompozytor otrzymuje drugiego kompozytora do "pomocy".
- Producenci nie są zadowoleni z muzyki Richtera, który jest bardziej klasycznym kompozytorem. Balfe jest kojarzony jako bardziej "współczesny" kompozytor, a więc możemy wyjść z założenia, że twórcy chcą trochę "unowoczesnić" "uwspółcześnić" ścieżkę dźwiękową przez angaż Balfe. 
- Często kompozytorzy są zwalniani i zastępowani innymi. Chociażby w przypadkach, że właśnie reżyser, producenci nie są zadowoleni z muzyką jaką otrzymali. Zważywszy, że jednak Richter dalej widnieje jako jeden z kompozytorów może oznaczać znowu oznaczać wiele. Może w niektórych miejscach wedle twórców muzyki Richtera się sprawdza, a w innych nie? Może trochę się obawiają zwalniać tak znane i szanowane w branży nazwisko. Albo co jest dla mnie prawdopodobne, film zmieniany i montowany na nowo. Richter nagrał muzykę pod pierwszą wersję filmu i zakończył swoją robotę. Producenci nie byli zadowoleni z tej wersji filmu i teraz zmieniają ją po raz kolejny. A to oznacza też, że oprawa dźwiękowa musi być inaczej dopasowana. Możliwe więc, że Richter jest związany innymi terminami i dlatego teraz Balfe to robi?

To wiadomo wszystko domysły, ale z doświadczenia wiem, że taka sytuacja nie wróży nic dobrego, jeżeli chodzi o soundtrack, ale przede wszystkim sam film. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#79
Cytat:Film ma budżet chyba około 90 milionów a po wynikach BR pewnie nadal producenci nie palą sie do ryzyka.

Terminator 3 kosztował $200 mln (podaję za Mojo) i miał R.

Odpowiedz
#80
Terminator 3 - premiera na początku wieku kiedy wszystko wyglądalo inaczej, sequel kasowego/artystycznego hitu od Camerona, rozpoznawalna marka.

Ad Astra - setny film o podróżach w kosmosie bez żadnego RDJ/The Rocka czy innego Cruisa w obsadzie, stworzony przez reżysera którego filmy nie zarabiają a jego samego kojarzy jakoś z siedem osób. Na dodatek film kompletnie nie wygląda jak typowy blockbuster.

Jest co porównywać, faktycznie.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 241 42,295 30-05-2026, 07:49
Ostatni post: Debryk
  Dragged Across Concrete (2019) reż. S. Craig Zahler Mental 181 39,536 20-05-2026, 01:20
Ostatni post: slepy51
  Nuremberg (2025) reż. James Vanderbilt Spoilerowo 21 1,894 22-02-2026, 19:40
Ostatni post: Spoilerowo
  Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie zombie001 96 8,742 21-12-2025, 05:18
Ostatni post: slepy51
  Parasite (2019) reż. Bong Joon-hoo Kryst_007 96 17,790 06-08-2025, 19:59
Ostatni post: Bucho
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 62 12,369 10-02-2025, 22:30
Ostatni post: Gieferg
  Gemini Man (2019) reż. Ang Lee Martinipl 70 11,116 03-02-2025, 21:51
Ostatni post: Debryk
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 41 15,037 15-10-2024, 04:13
Ostatni post: Bucho
  Eden Lake [reż. James Watkins] Mental 100 30,066 03-10-2024, 08:47
Ostatni post: Melvin27
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,163 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości