Grunt, że czuć tu znacznie więcej tej "ambitnej historii" niż prostej blockbusterowej rozrywki.
19-07-2019, 00:38
|
Ad Astra (2019) reż. James Gray
|
|
Podpisuje się pod wszystkimi pozytywnymi głosami. Wygląda to jak zupełnie inny film i to właśnie tej produkcji spodziewam się we wrześniu w kinie :) Jedynym problem zdają się faktycznie te zdjęcia. Niby dobre, ale jednak jakoś po Hoytemie spodziewałem się znacznie więcej a póki co mamy dość bezpieczny standard który nie robi żadnego wrażenia zwłaszcza po zestawieniu z innymi kosmicznymi filmami ostatniej dekady.
Grunt, że czuć tu znacznie więcej tej "ambitnej historii" niż prostej blockbusterowej rozrywki. 19-07-2019, 00:38
To ujęcie gdy Pitt otwiera spadachron - sztos.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
19-07-2019, 00:55
Kabura z pistoletem przymocowana do łazików? Ten film już teraz ma u mnie 10/10 :)
19-07-2019, 10:52 (19-07-2019, 00:38)Kuba napisał(a): Jedynym problem zdają się faktycznie te zdjęcia. Niby dobre, ale jednak jakoś po Hoytemie spodziewałem się znacznie więcej a póki co mamy dość bezpieczny standard który nie robi żadnego wrażenia zwłaszcza po zestawieniu z innymi kosmicznymi filmami ostatniej dekady. Co wy chcecie od zdjęć? Zdjęcia jak zdjęcia. Z Gravity ten film raczej nie będzie konkurował. Być może nawet z First Manem też nie. Ale co z tego? Oby ten film miał to, czego zabrakło u Curona, Nolana i częściowo też Chazelle'a, czyli dobrą historię i emocje wynikające z czegoś innego niż operatorskie popisy (z całą moją sympatią do Gravity). Van Hoytema moim zdaniem to nie jest jakiś operatorski geniusz. Dużo bardziej podobają mi się jego zdjęcia w tych wcześniejszych, bardziej kameralnych produkcjach. Gray to też nie mistrz kina akcji więc nie narzekam, jeśli nie ma to być super widowisko do IMAXA. A kilka ujęć, przecież całkiem spoko. 19-07-2019, 11:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2019, 16:04 przez PropJoe.)
Oczywiście, w pełni się zgadzam, historia i emocje sa najważniejsze i pod tym względem Ad Astra ma szanse bez problemu przebić Gravity, Interstellar i na pewno First Mana.
Zdjęcia są okej, po prostu spodziewałem się czegoś więcej. 19-07-2019, 11:26
Co do tych zdjęć - pamiętajmy że jednak często inaczej odbiera się je już w samym filmie gdzie mają szansę odpowiednio, powiedzmy, wybrzmieć. Trailer to jednak głównie krótkie migawki, a przecież zdjęcia to też praca kamery.
Chyba pierwszy tu po pierwszym zwiastunie narzekałem że wizualnie wygląda to nijako, nie robiło też na mnie żadnego wrażenia to co widziałem w trailerach Blade Runnera 2049... 19-07-2019, 11:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2019, 11:34 przez Mierzwiak.)
Więcej nie oglądam. Hype wrócił. Swietnie sie zapowiada druga połowa roku w kinach.
20-07-2019, 16:14
Uwaga, mam suchar.
Biorąc pod uwagę jak bardzo plakaty skupiają się na tym że w filmie gra Pitt i w sumie nic innego z nich nie wynika, pomyślałem że polski tytuł filmu powinien brzmieć... BRAD ASTRALNY Nie ma za co. 30-07-2019, 01:10
Czemu oczywiste? Z to akurat wyjątek w filmografii Graya.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 08-08-2019, 11:42
Drugi trailer sugeruje film który może byc dojrzały i poważny, ale niekoniecznie potrzebować Rki.
Film ma budżet chyba około 90 milionów a po wynikach BR pewnie nadal producenci nie palą sie do ryzyka. Sam Gray też nie jest Nolanem który przyciąga nazwiskiem do wszystkiego. Już Z było finansową porażką. 08-08-2019, 11:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-08-2019, 11:48 przez Kuba.)
Lorne Balfe dołącza jako drugi kompozytor obok Maxa Richtera, a więc nie wróży to nic dobrego:
http://filmmusicreporter.com/2019/08/23/james-grays-ad-astra-to-feature-music-by-lorne-balfe/ Nie chodzi tylko o samą jakość muzyki, ale podobną sytuację mieliśmy już przy Ghost in the Shell, gdzie kompozytorem był Clint Mansell, a potem do niego dołączył też Lorne Balfe. Oznacza to zwykle następujące scenariusze, gdyż nie jest normalnym, że w trakcie postprodukcji, nagle zatrudniony kompozytor otrzymuje drugiego kompozytora do "pomocy". - Producenci nie są zadowoleni z muzyki Richtera, który jest bardziej klasycznym kompozytorem. Balfe jest kojarzony jako bardziej "współczesny" kompozytor, a więc możemy wyjść z założenia, że twórcy chcą trochę "unowoczesnić" "uwspółcześnić" ścieżkę dźwiękową przez angaż Balfe. - Często kompozytorzy są zwalniani i zastępowani innymi. Chociażby w przypadkach, że właśnie reżyser, producenci nie są zadowoleni z muzyką jaką otrzymali. Zważywszy, że jednak Richter dalej widnieje jako jeden z kompozytorów może oznaczać znowu oznaczać wiele. Może w niektórych miejscach wedle twórców muzyki Richtera się sprawdza, a w innych nie? Może trochę się obawiają zwalniać tak znane i szanowane w branży nazwisko. Albo co jest dla mnie prawdopodobne, film zmieniany i montowany na nowo. Richter nagrał muzykę pod pierwszą wersję filmu i zakończył swoją robotę. Producenci nie byli zadowoleni z tej wersji filmu i teraz zmieniają ją po raz kolejny. A to oznacza też, że oprawa dźwiękowa musi być inaczej dopasowana. Możliwe więc, że Richter jest związany innymi terminami i dlatego teraz Balfe to robi? To wiadomo wszystko domysły, ale z doświadczenia wiem, że taka sytuacja nie wróży nic dobrego, jeżeli chodzi o soundtrack, ale przede wszystkim sam film. 27-08-2019, 00:46 Cytat:Film ma budżet chyba około 90 milionów a po wynikach BR pewnie nadal producenci nie palą sie do ryzyka. Terminator 3 kosztował $200 mln (podaję za Mojo) i miał R. 27-08-2019, 00:57
Terminator 3 - premiera na początku wieku kiedy wszystko wyglądalo inaczej, sequel kasowego/artystycznego hitu od Camerona, rozpoznawalna marka.
Ad Astra - setny film o podróżach w kosmosie bez żadnego RDJ/The Rocka czy innego Cruisa w obsadzie, stworzony przez reżysera którego filmy nie zarabiają a jego samego kojarzy jakoś z siedem osób. Na dodatek film kompletnie nie wygląda jak typowy blockbuster. Jest co porównywać, faktycznie. 27-08-2019, 01:10 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |