Cats (2019) reż. Tom Hooper
#21
(19-07-2019, 08:57)zombie001 napisał(a): Nie wiem czy dobry, ale inaczej się tego zaadaptować nie da.
Mogli to zrobić albo przy pomocy CGI, albo pełnej charakteryzacji. Z czego strzelam, że użycie tego pierwszego zaoszczędziło im sporo czasu podczas kręcenia.

Raczej CGI, takie bardziej zbliżone do tego z Planety Małp jednak, zostawiające sporo pola do popisów do aktorów jest lepszym rozwiązaniem. Kompletnie nie wyobrażam sobie gdyby mieli wszystkim zrobić charakteryzacje i potem kazali śpiewac, tańczyć etc. Efekt byłby dopiero komiczny. Tutaj jeszcze mają przynajmniej prawie pół roku na dopracowanie już i tak dobrych efektów.

Mnie ciekawi jeszcze ta rewolucyjna, podobno, technologia futra i pomniejszania aktorów.

Odpowiedz
#22
Po prostu to wyraźnie nie jest materiał na film i jak już chcieli koniecznie zaadaptować jakis musical, to mogli wziąć się za coś, gdzie ludzie grają ludzi :P

...albo od biedy poczekać jak technologia się ciut bardziej rozwinie.

Odpowiedz
#23
Fajny materiał zza kulis (scenografia!):



Plus jakby ktoś chciał to tu ma mnóstwo klipów z musicalu:
https://www.youtube.com/user/catsmusical

Odpowiedz
#24
Scenografie robią bardzo duże wrażenie i widać ogrom włożonej tu pracy. Spodziewam się nominacji a nawet statuetki.

Odpowiedz
#25
(19-07-2019, 10:13)Mierzwiak napisał(a): @Grievous
Najpierw Ekspres polarny a teraz Sonic, serio? Gdzie tamtemu ścierwu wyglądającemu jak animacja z lat 90-tych do delikatnie przerobionych twarzy aktorów?

Co z tego że technologia jest imponująca, jak patrzenie na to wprawia mnie w dyskomfort? Podobna sprawa jak z Tarkinem w "Rogue One". Osiągnięcie technologiczne, tona pracy speców od VFX. Ale wygląda chujowo i lepszy efekt by osiągnął aktor w zwykłej charakteryzacji.

Odpowiedz
#26
Musieliśmy widzieć różne trailery bo nie tylko nie widzę tu niczego chujowego ale też nie wiem o co tyle krzyku. Gdyby ktoś mi powiedział ze to tradycyjna charakteryzacja to nie miałbym powodu by to zakwestionować.

Tarkin to kolejny z dupy przykład, tam już sam fakt że widzisz osobę która nie żyje, w dodatku wyglądając jak cztery dekady temu i mając w 100% animowaną twarz nie pozwala oszukać mózgu, a tutaj masz np. Iana McKellena ktory wygląda jak - o Boże! - Ian McKellen w kociej charakteryzacji. Tyle.

Odpowiedz
#27
A poza tym Tarkin nigdy nie wyglądał chujowo a jak na pierwszy taki eksperyment naprawdę dobrze.

Odpowiedz
#28
Tak sądziłem po kinie, dzisiaj nie jestem w stanie patrzeć na ten koszmar.

Odpowiedz
#29
(19-07-2019, 08:46)Kryst_007 napisał(a): BTW. Serio, ktoś uznał że przeniesienie na język filmu scenicznego musicalu z aktorami w kostiumach i warstwie charakteryzacji grającymi uliczne sierściuchy to dobry pomysł?
Nie wiem jak ten musical wygląda na scenie, ale decyzja o zrobieniu z tego filmu dla mnie jest dosyć oczywista - to sceniczna wersja jest problematyczna skoro kostiumami trzeba udawać koty, co pewnie wygląda dosyć śmiesznie (przy czym wiadomo, że na scenie akceptuje się więcej umowności, to znaczy akurat ja nie akceptuję, dlatego średnio lubię teatr, ale to inna kwestia), a kino zapewnia narzędzia ku temu, żeby to wyglądało dobrze.
Niezrozumiała byłaby odwrotna, hipotetyczna, sytuacja, że istnieje sobie animowany klasyczny musical o kotach, a ktoś postanawia zrobić to na żywo, poubierać aktorów w śmieszne kostiumy i niech śpiewają - dla mnie to byłby kiepski pomysł.

Odpowiedz
#30
Myślę, że do teatru trzeba mieć po prostu trochę dystansu. To dosyć prehistoryczna forma sztuki polegająca przez cały okres istnienia na praktycznych metodach. Nie ewoluuje tak jak kino.

I były nawet przypadki, gdy filmy animowane przerabiało się na sceniczne wersje ("Shrek" chociażby).

Odpowiedz
#31
@simek

Odpowiedz
#32
No, wygląda dokładnie tak jak sobie wyobrażałem, czyli mocno średnio i uważam, że idealnie się to nadaje do kina. Trailer intrygujący, do kina się wybiorę.

(19-07-2019, 11:00)Kryst_007 napisał(a): Myślę, że do teatru trzeba mieć po prostu trochę dystansu. To dosyć prehistoryczna forma sztuki polegająca przez cały okres istnienia na praktycznych metodach. Nie ewoluuje tak jak kino.
Więc ja mam ten dystans - polega na tym, że do teatru chodzę bardzo rzadko i jeśli już, to na bardzo kameralne sztuki, a wszystkie te, w których musi być już konkretna scenografia, jest wiele lokacji, to omijam szerokim łukiem, bo po prostu nie lubię zbytniej umowności, a na tym się cały teatr opiera. Dlatego też uwielbiam kino, bo jest najbliższe doskonałej imitacji prawdziwego życia.

Odpowiedz
#33
@Mierzwiak
No przecież o to się rozchodzi. Ty akceptujesz tę konwencję, ale dla mnie tak prezentujący się aktorzy wyglądają strasznie. Ja taką formę mogę zaakceptować w formie scenicznej, ale w filmie gdzie te kociaki mogą przecież wyglądać jak postacie z Zootopii, to jest jakiś absurd. I tego też tyczył się mój przykład z Tarkinem. Skoro znaleźli aktora który jest podobny do Cushinga, który i tak go odgrywa w filmie, to na kiego diabła ta CGI facjata?

Odpowiedz
#34
@Grievous
Czyli nie czepiasz się tego jak to jest zrobione tylko obranej konwencji, spoko, tylko imo totalnie pudłujesz ze swoimi wymaganiami. To jest broadwayowski musical, a nie disneyowskie widowisko na lodzie dla kilkulatków :)

Ja jednak wolę zobaczyć coś totalnie oryginalnego (jak na film oczywiście; ten musical ma już 38 lat!) niż pięćsetny film animowany z gadającymi zwierzakami.

Odpowiedz
#35
Przy takich efektach zwykle mam zagwozdkę typu: "Skoro zrobili CGI, które wygląda jak praktyczna charakteryzacja, to... czemu, do cholery, po prostu nie użyli praktycznej charakteryzacji?!"

Odpowiedz
#36
No ale to nie jest broadwayowski musical, a filmowa adaptacja. To że sceniczna wersja musi polagać na pewnej umowności, nie oznacza że film musi być ograniczony przez takowe.

Odpowiedz
#37
Obejrzałem sobie dzisiaj jeszcze raz, na świeżo, przy porannej kawce i nadal jestem na nie - nie wygląda to dobrze. Kojarzy mi się to z jakimiś kwaśnymi wizjami Burtona z okresu "Alicji w Krainie Czarów", no i ja uncanny valley odczuwam już teraz.
Serio, temat nadaje się albo na dopieszczoną animację (Laika anyone?) albo na odpuszczenie. Oddaję sprawiedliwość, że scenografia super.

Ps. W ogóle to skoro Holly jest takie wyzwolone i w ogóle, to mogli iść po całości w taki koncept :P
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#38
@Grievous
Film animowany ze śpiewającymi zwierzakami rodem z Zootopii nie bylby umowny? :)

Odpowiedz
#39
(19-07-2019, 11:29)al_jarid napisał(a): Przy takich efektach zwykle mam zagwozdkę typu: "Skoro zrobili CGI, które wygląda jak praktyczna charakteryzacja, to... czemu, do cholery, po prostu nie użyli praktycznej charakteryzacji?!"

Większy komfort pracy dla aktorów. Myślę, że to było kluczowe przy doborze technologii.

(19-07-2019, 10:24)Kryst_007 napisał(a): ...albo od biedy poczekać jak technologia się ciut bardziej rozwinie.

A co tutaj ma się rozwijać? Serio, nie rozumiem. Przecież już na tym etapie, pomijając kilka mniejszych niedoróbek, to wygląda jakby aktorzy mieli na planie prawdziwą charakteryzacje :)

To co gryzie wasze umysły, to absurdalny koncept tego musicalu i design postaci, a nie sama jakość ich wykonania.

Zresztą podobnie to wygląda przy tym nieszczęsnym Sonicu. Przecież sam Sonic był dobrze zaanimowanym tworem. Spece od VFX niczego tam nie zwalili. To design był idiotyczny i wszystko psuł.


Ps. Fajnie, że wydzielono temat. W wolnej chwili dopiszę coś w poście otwierającym.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
#40
(19-07-2019, 11:41)Mierzwiak napisał(a): @Grievous
Film animowany ze śpiewającymi zwierzakami rodem z Zootopii nie bylby umowny? :)

Tyle że w przypadku scenicznej wersji koty wyglądają jak wyglądają ze względu na ograniczenia jakie stawia teatr. Film takich ograniczeń nie ma, ale mimo to obiera taką konwencję, ze względu na to, że tak prezentuje się to w pierwowzorze.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 240 41,748 25-03-2026, 00:09
Ostatni post: slepy51
  Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie zombie001 96 8,602 21-12-2025, 05:18
Ostatni post: slepy51
  Dragged Across Concrete (2019) reż. S. Craig Zahler Mental 176 38,659 06-09-2025, 23:49
Ostatni post: Dr Strangelove
  Parasite (2019) reż. Bong Joon-hoo Kryst_007 96 17,564 06-08-2025, 19:59
Ostatni post: Bucho
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 62 12,291 10-02-2025, 22:30
Ostatni post: Gieferg
  Gemini Man (2019) reż. Ang Lee Martinipl 70 10,920 03-02-2025, 21:51
Ostatni post: Debryk
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 41 14,941 15-10-2024, 04:13
Ostatni post: Bucho
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,096 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27
  Lifeforce (1985) reż. Tobe Hooper Scheckley 2 799 07-05-2024, 15:36
Ostatni post: al_jarid
  Last Christmas (2019) reż. Paul Feig Lawrence 10 2,984 26-12-2023, 23:55
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości