Świetnie, że w końcu powstał o tym film. Czekam na kolejny odcinek z ekscytacją. W międzyczasie odświeżyłem sobie "Bitwa o Czarnobyl" - cholernie dobry dokument o wydarzeniu. Można go zobaczyć na YT w calości - polecam.
11-05-2019, 17:42
|
Chernobyl (HBO, 2019)
|
|
Ja też podchodzę emocjonalnie do tego tematu. Pamiętam jak stałem w kolejce po Lugola, rodzice byli cholernie zdenerwowani ale starali się tego nie pokazać. Było dużo milicji obok przychodni i każdy "milczał" bo bali się rozmawiać o tym, co się stało. Plotek było dużo. Wieczorem sąsiedzi spotkali się na ulicy i gadali, że amerykańce atomówkę na ZSRR zrzucili - wyobraźnia działała, plotek takich i podobnych było od zatrzęsienia. Miałem wtedy 5 lat. Myślę, że w społeczeństwie po tym wydarzeniu energia atomowa tylko źle się kojarzyła. Kurde, tak wiele z tego pamiętam!
Świetnie, że w końcu powstał o tym film. Czekam na kolejny odcinek z ekscytacją. W międzyczasie odświeżyłem sobie "Bitwa o Czarnobyl" - cholernie dobry dokument o wydarzeniu. Można go zobaczyć na YT w calości - polecam.
loading podpis...
11-05-2019, 17:42
Oby tylko serial nie okazał się mimowolnie wodą na młyn środowisk przeciwnych energii atomowej ;)
11-05-2019, 17:49 (07-05-2019, 22:08)Arahan napisał(a): Byłem tam. Widziałem. Gdyby było po rosyjsku to 10/10.Zgadzam się - wielka szkoda, że nie po rusku/ukraińsku, no ale HBO nie jest ideałem, jest tylko zajebiste :) ten kawałek na początku gdy widzimy na ekranie zapisy rozmów cyrylicą na ekranie i w tle głosy rozmów telefonicznych po rusku miał mega klimat. Pierwszy odcinek oczywiście klasa, chociaż mi dupy nie urwał, tak sobie myślę że serial znakomicie korzysta z tego że opowiada o prawdziwych wydarzeniach, o których każdy widz wie, więc groza od samego początku zapewniona - tego efektu by nie było gdyby w identyczny sposób nakręcić serial o fikcyjnej awarii. 13-05-2019, 06:11 (13-05-2019, 06:11)simek napisał(a): ten kawałek na początku gdy widzimy na ekranie zapisy rozmów cyrylicą na ekranie i w tle głosy rozmów telefonicznych po rusku miał mega klimat.czy to były oryginalne nagrania? bo w sumie tak to brzmiało rozumiem ze w kolejnych odcinkach dostaniemy pewien procedural odkrywający przyczyny tragedii. jestem ciekaw jak bardzo zrozumiałe to będzie dla przeciętnego widza
tak że o.
13-05-2019, 09:12
Ja myślę, że raczej dostaniemy próby opanowania katastrofy, a nie procedural odkrywający przyczyny tragedii. Napisałeś tak, jakby teraz miałoby być już spokojnie, bo już wszystko się zdarzyło :D
A pierwszy odcinek to dla mnie 10/10. Idealny miszmasz horroru, filmu katastroficznego i thrillera politycznego. Trzymało mnie w napięciu, przeraziło, wkurzyło i wzruszyło. 13-05-2019, 09:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2019, 09:30 przez patyczak.)
z tego co czytałem serial ma być miszmaszem gatunkowym.
natomiast na procedural zbierający wszystko do kupy (mocno zaprawiony thrillerem ofc.) wskazuje choćby prolog. a same skutki katastrofy są usuwane do dziś więc wiadomo że będą się w fabule przewijać
tak że o.
13-05-2019, 09:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2019, 09:37 przez f.lamer.)
Wszystkim polecę jeszcze wysłuchanie oficjalnego podcastu od HBO, który jest komentarzem twórcy serialu do każdego odcinka.
https://podcasts.apple.com/us/podcast/the-chernobyl-podcast/id1459712981 13-05-2019, 09:47 (13-05-2019, 09:12)f.lamer napisał(a): czy to były oryginalne nagrania? bo w sumie tak to brzmiało Od 4:45 I chyba zgadzam się z simkiem, że w dużej mierze robotę robi tu fakt, że to autentyczne wydarzenia. Do tego stopnia, że aż dziwne, że nikt tego wcześniej nie zrobił. Były jakieś fabuły na ten temat? Niby trudno z tego czynić zarzut, bo ogólnie też jestem bardzo zadowolony. Ale skutkuje to też moim częściowym może nie niedosytem, ale na pewno zrozumieniem zarzutów, o których pisał Martinipl. Akcje zarówno w samej elektrowni, jak i w mieście (fala uderzeniowa, łuna światła itd.) są bardzo fajnie zrobione. Niewiele niby można tu zarzucić. Ale aż się prosi o jeszcze większe napięcie. Może rzeczywiście montaż jest tu problemem i wystarczyłoby po prostu na dłużej, bez skakania po bohaterach, skupić się na tym co się działo najbliżej. Bo o ile są jakieś tam nagrania archiwalne z kolejnych godzin i o całej otoczce można opowiadać na spokojnie w kolejnych odcinkach tak najbardziej tajemnicze i emocjonująca jest przecież sama katastrofa, to co trzeba zrekonstruować w formie fabularnej. Na moje to nawet można było zrobić cały pierwszy odcinek bez niepotrzebnego wychodzenia poza elektrownie, z tylko pojedynczymi przebitkami na miasto, może w czasie rzeczywistym. A dopiero w drugim przechodzimy do tego schronu itd. Swoją drogą zgadzam się, że postaci władz elektrowni i aparatczyków bardzo solidnie napisane i zagrane. Mam za to mieszane uczucia co do chwalonej chyba przez nawrockiego sceny z opadaniem pyłu na dzieciaki. Niby był to spoko przerywnik, taki bardziej artystyczny. Ale dla mnie trochę za bardzo łopatologiczny. Nie wiem, może my wiedząc od razu co jest problemem nie potrzebujemy tej informacji a widzowie w krajach mniej dotkniętych skutkami by bez tego nie skumali. Ale na mnie większe wrażenie zrobiły same sceny obserwowania tragedii z oddali przez niczego nieświadomych mieszkańców ("Idziemy tam bo lepiej widać"). 13-05-2019, 13:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2019, 13:55 przez PropJoe.) Cytat:Do tego stopnia, że aż dziwne, że nikt tego wcześniej nie zrobił.Rosjanie mają raczej bogatą historię do zamiatania pod dywan swoich grzeszków - co zresztą sam serial mocno punktuje ;) Obstawiam, że mimo widma nadchodzącego rozpadu ZSRR robiono wszystko, by prawdziwy przebieg wydarzeń nigdy nie wydostał się poza Rosję. 13-05-2019, 14:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2019, 14:23 przez Badus.) (13-05-2019, 09:47)Sulej napisał(a): Wszystkim polecę jeszcze wysłuchanie oficjalnego podcastu od HBO, który jest komentarzem twórcy serialu do każdego odcinka. Bardzo fajne jako uzupełnienie odcinka, dzięki. Jest na YT takoż 13-05-2019, 14:56
Było parę dokumentów, a fabuły to same gówna.
Po pierwszym odcinku jeszcze bardziej doceniłem jaki ta historia ma fabularny potencjał. W kinie wiele razy były (mniej lub bardziej udanie) podejmowane próby pokazania jakiegoś tajemniczego, może nawet magicznego zagrożenia - co robi z ludźmi, jak na to reagują, jak radzą sobie z nieznanym. Uciekano się do fikcji, a niestety, jak to w wielu przypadkach bywa, potem rozwiązanie tej tajemnicy okazywało się trywialne i filmy nie dostarczały tego co obiecywały. Tutaj wchodzi rzeczywistość i energia atomowa, która obecnie jest całkiem nieźle poznana, to znaczy jakby ludzie zobaczyli świecące niebo, to nie będą podziwiali jego piękna, tylko schowają się do najgłębszej dziury jaką znają, bo wiedzą, że to śmiertelne zagrożenie, ale te ~30 lat temu w ZSRR wiedzieli tyle co nic i to właśnie jest fascynujący punkt wyjścia dla opowieści Jest taki fragment, gdy jeden strażak dotyka, w jego mniemaniu zwykłego kamienia, w rzeczywistości niezwykle radioaktywnego grafitu (zgodnie z trzecim prawem A.C Clare'a), potem ma poparzoną rękę i najpewniej za kilka dni umrze w męczarniach nie wiedząc nawet co go spotkało. Przecież to jest scena jak z filmu fantasy, tylko naprawdę - chłopi dotykają magicznego kamienia o potężnej mocy, który ich zabija, więc teraz magowie będą szukać odpowiedzi cóż to się stało i jak temu zaradzić. Świetna sprawa. 13-05-2019, 15:16
simku, trafne spostrzeżenie.
Jest w tym zresztą coś fascynującego - nie macie tak że sami chcielibyście zajrzeć do tego reaktora jak jeden z techników? Oczywiście abstrahując teraz od tego co by nas po tym spotkało, ale po to by zobaczyć na własne oczy i poczuć TO, o, taka chora ciekawość :) 13-05-2019, 15:20
Dobrze piszecie :D Pierwszy odcinek zrobił na mnie kolosalne wrażenie właśnie dlatego, że widzimy tutaj konfrontację z czymś Nieznanym - zgodnie z zasadą, że najbardziej przeraża to czego nie znamy i to, czego nie widać. Ci wszyscy ludzie umierają i nie wiedzą co się z nimi dzieje. To nie jest konwencjonalna śmierć w płomieniach czy pod gruzami. Jest w tym coś z jakiejś niszczącej siły z filmu fantasy.
13-05-2019, 15:38
Parę tygodni temu czytałem jakiś artykuł o Czarnobylu i była poruszana kwestia tego snopu niebieskiego światła (plazmy??), zjawiska, które fizycy znają tylko teoretycznie, a mieszkańcy Prypeci byli jedynymi ludźmi w historii, którzy mogli zobaczyć to na żywo i przypłacili za to życiem lub zdrowiem - to są szczytowe poziomy epy jak się o tym czyta, a co dopiero zobaczyć.
13-05-2019, 15:40 (13-05-2019, 15:20)Mierzwiak napisał(a): Oczywiście abstrahując teraz od tego co by nas po tym spotkało, ale po to by zobaczyć na własne oczy i poczuć TO, o, taka chora ciekawość :) No nie wiem czy chora, ale właśnie to miałem między innymi na myśli pisząc o niedosycie w pokazaniu tego jak najbliżej, jak najwięcej. Oczywiście bez przegięcia w drugą stronę. Lepszej szansy niż serial HBO na szczęście mieć nie będziemy. 13-05-2019, 16:06 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |