Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Cytat:. Odziera to obraz z jakiejkolwiek filmowości, a jeszcze w połączeniu z wysoką rozdzielczością i HDRem wygląda to jakby telewizor był oknem za którym są ludzie których można dotknąć, wysoki klatkaż sprawia że wszystko staje się dziwnie prawdziwe, a zarazem zwyczajne.
Dlatego to wg mnie bardzo dobrze działało w Hobbitach. Nagle ten sztuczny, komputerowy świat nabrał życia. Zwłaszcza stworzenia wygenerowane za pomocą CGI, sprawiały wrażenie jakby naprawdę tam były. Przy powtórkach na Blu już w standardowej ilości klatek, był to Bilbo biegający na greenscreenie, walczący z animkami.
06-01-2020, 17:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2020, 17:47 przez Grievous.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,767
Liczba wątków: 150
SĄ SPOILERY
Jestem naprawdę zdziwiony, że tego typu kino wyszło spod ręki takiego reżysera, jak Ang Lee (tak, pamiętam - nakręcił on też Hulka, ale tamten film był przynajmniej jakiś). Jest to strasznie nijakie kino sensacyjne, w którym brakuje całkowicie miejsca na jakąś autorską wizję reżysera. Chyba faktycznie Lee chciał pobawić się technikaliami, a nie skupiać na samej historii. Szkoda, że nawet to mu nie wyszło.
O ile młody Will Smith czasami naprawdę daje radę, tak sceny, które w zamierzeniu miały być efektowne trącą strasznym amatorstwem. Wygląda to jak gra komputerowa, a takiego efektu po prostu NIENAWIDZĘ. W sumie w filmie są... trzy sceny akcji i każda kolejna wygląda coraz gorzej:
- scena z motorami, których urywki możemy zobaczyć w zwiastunie (moment finałowej sekwencji, w której młodszy Smith "bije" za pomocą motoru starszego Smitha to niezłe kuriozum)
- katakumby i pojedynek na pięści Smithów (autentycznie wygląda to jak jakaś cutscenka z Tekkena albo Mortal Kombat)
- zamaskowany super Smith biegnący zabić głównych bohaterów (w ogóle cała ta sekwencja z tym klonem, te płomienie, które chyba czerpały inspirację z Terminatora (XD), to też niezły facepalm)
Mimo wszystko oglądało mi się to bezboleśnie. Podejrzewam, że wszystkiemu winne są moje zerowe oczekiwania co do tego filmu. Raczej spodziewałem się całkowitej chały, a dostałem typowy kin stworzony z myślą o polsatowskim Mega Hicie. Obejrzeć i do spania. Pewnie gdyby nie te nieudane, nowatorskie próby z efektami specjalnymi oglądałoby się to nieco lepiej, ale już mniejsza.
Myślałem nawet o 5/10, ale jednak sceny rodem z PlayStation i ten komputerowy potwór na końcu (LOOL, co to było?) sprawiają, że muszę obniżyć oczko - co pewnie i tak będzie jedną z wyższych ocen na tym forum. No, ale cóż - bardzo lubię Willa Smitha i jeszcze bardziej MEW :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
07-01-2020, 00:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-01-2020, 00:48 przez Pelivaron.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Patrzcie i podziwiajcie:
[musicie ustawić odpowiednią jakość, 60 klatek dostępne jest od 720p w górę]
12-01-2020, 00:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2020, 00:14 przez Mierzwiak.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,590
Liczba wątków: 67
To wygląda znakomicie - nie jestem fanem realizmu obrazu w kinie, ale pod względem technicznym to jest naprawdę cymes.
12-01-2020, 04:05
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Nie potrafię przypomnieć sobie jakiegokolwiek innego aktora który dobierałby role gorzej niż Will Smith, finansowo wychodzi na swoje, ale wizerunkowo stał się symbolem potężnych flopów.
W tym klipie przy 60 fps wygląda to jak cutscenka z gry... Za nic nie obejrzałbym tego w całości.
12-01-2020, 09:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2020, 09:37 przez marsgrey21.)
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Fajny bajer ale pasuje właśnie do takich 5 minutowych klipów na YT, cały film w takim formacie by mnie wykończył.
12-01-2020, 09:36
Miami Vice
Liczba postów: 8,068
Liczba wątków: 43
Koszmar. Jak tani serial albo pornol. A CGI wygląda przez to jeszcze bardziej pokracznie. Żyg.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
13-01-2020, 01:06
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Wygląda jak najdroższy filmik z wakacji jaki widziałem. :) 60 FPS kompletnie psuje filmowość, muzyka wydaje się przez to zupełnie odseparowana od obrazu, ale nie powiem, że nie jest to też na swój sposób fascynujące. Sama akcja ma fajne momenty, jak te fragmenty FPP, albo zwracanie uwagi na przeładowanie pistoletu. Za to motor-fu pod koniec to żenada.
13-01-2020, 09:21
Stały bywalec
Liczba postów: 2,732
Liczba wątków: 0
Ładnie teraz kręcą te telefony.
13-01-2020, 09:32
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
Chciałbym to jeszcze zobaczyć w tych oryginalnych 120fps, bo to jest jednak chyba jeszcze co innego. Obejrzałem cały film w 60fps i niestety fabuła się nie poprawiła ;) Ale nie skreślam tego formatu bo według mnie w odpowiednich warunkach może się sprawdzić. Akurat uważam, że scena zamieszczona wyżej wygląda w HFR lepiej. W kinie gdy to oglądałem to miałem wrażenie chaosu, te zoomy, szwenki kamery... wszystko zblurowane. W HFR ta scena robi się bardziej czytelna. Paradoksalnie najgorzej prezentują się sceny gdzie nic się nie dzieje. Totalnie widać wtedy aktorów na planie z makeup'em na twarzy :P Ja bym szedł raczej w filmy z mieszanym framerate, gdzie wyższy klatkaż działa jak narzędzie w arsenale reżysera. Cameron dobrze kiedyś kombinował, chyba miał taki pomysł, że wszystkie sceny aktorskie są normalne w 24fps a jak wchodzimy do avatara to oglądamy Pandorę w 60fps. I to by było najlepsze rozwiązanie według mnie.
Po seansie jeszcze stwierdzam że następujące rzeczy prezentują się świetnie w HFR:
- sceny wodne
- Mary Elizabeth Winstead
- Mary Elizabeth Winsted w scenach wodnych
;)
Co do fabuły to mam wrażenie, ze scenariusz tego filmu leżał w szufladzie co najmniej od roku 1985 i gdyby wtedy został nakręcony to byłby pewnie hitem :P
13-01-2020, 13:39
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,971
Liczba wątków: 15
Cytat:Co do fabuły to mam wrażenie, ze scenariusz tego filmu leżał w szufladzie co najmniej od roku 1985 i gdyby wtedy został nakręcony to byłby pewnie hitem :P
Raczej od 1999 i zmierzchu VHSowców ;). Przecież to idealny materiał dla ówczesnego Van Damme'a
13-01-2020, 14:14
Stały bywalec
Liczba postów: 13,538
Liczba wątków: 77
Najlepszy w tym materiale jest fragment od 1:10 w którym widać paskudnie twarz dublera Smitha, która następnie równie paskudnie w 1:41 transformuje się w prawdziwego Smitha ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
13-01-2020, 15:27
.
Liczba postów: 28,078
Liczba wątków: 62
(13-01-2020, 13:39)Ash_9001 napisał(a): Chciałbym to jeszcze zobaczyć w tych oryginalnych 120fps, bo to jest jednak chyba jeszcze co innego.
Moje oczy ni cholery nie odróżniają różnicy płynności od jakichś 50 FPS wzwyż, więc dla mnie bez sensu.
13-01-2020, 16:24
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
Mnie jak w grze fps spadnie o klatkę mniej niż 60 to zaczynam się wkur.... ;)
13-01-2020, 17:11
.
Liczba postów: 28,078
Liczba wątków: 62
Ale po spojrzeniu na licznik w rogu, czy sam to wyczuwasz?
13-01-2020, 17:18
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
Nie no z tą jedną klatką to tak przerysowałem, ale w grach dobrze akurat widać jak ci się nagle framerate zmniejsza... i nie robi się wcale filmowo ;)
13-01-2020, 17:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2020, 17:25 przez Ash_9001.)
.
Liczba postów: 28,078
Liczba wątków: 62
No tylko czym innym jest nagły spadek klatek z 60 do 15, co pozna każdy, a czym innym dostrzeżenie różnicy że jednego dnia grasz w 80 FPS, drugiego w 115, trzeciego w 59 - według mnie tego nikt nie rozpozna gołym okiem.
13-01-2020, 17:45
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
To musisz sobie poszukać jakieś badania na temat tego ile ludzkie oko jest w stanie przyjąć klatek na sekundę... z tego co pamiętam to ludzkie oko jest wybitnie przystosowane z tym, że faktycznie od pewnego momentu problemem zaczyna być mózg, który nie nadąża z analizą tego co widzi... Ale 120 chyba jeszcze nasz komputer w czaszce przeliczy bez problemu , albo przyjmie to co widzi jako idealne odwzorowanie rzeczywistości na ekranie i przestanie obliczać ;) Gdzieś jest ta granica ale 60 to na pewno jeszcze nie to.
13-01-2020, 18:13
.
Liczba postów: 28,078
Liczba wątków: 62
Kiedyś się interesowałem zagadnienie i jedyne wnioski do jakich doszedłem były takie, że pytanie jest źle zadane :p nie ma czegoś takiego jak "częstotliwość odświeżania oka", bo człowiek widzi ruch jako coś ciągłego, a dopiero kino wprowadziło sztuczkę żeby seria statycznych obrazów udawała ruch. Zresztą ja jestem zdania, że kiedyś ludzie wymyślą technologię, która będzie w telewizorach fizycznie poruszać plamki kolorów, a nie jak teraz wygaszać te plamki w jednym miejscu, żeby za chwilę wyświetlić je pół milimetra dalej - może nasze prawnuki nie będą wiedzieć o co chodzi w tym odświeżaniu obrazu, cóż to za prymitywna technologia?
13-01-2020, 18:43
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Teraz to mówisz o czymś jeszcze innym, bo o częstotliwości odświeżania matrycy. Chyba.
.
13-01-2020, 20:38
|