31-10-2013, 10:50
|
Gra Endera (2013)
|
mefisto napisał(a):film jest nijaki. Kolejny "Oblivion" ? 31-10-2013, 11:00
Oblivion - zwiastun po mnie spłynął, film po mnie spłynął.
Elizjum - zwiastun mi się podobał, film mnie wkurwił Pacific Rim - zwiastun mi się podobał, film mi się też podobał (choć trochę mniej niż się spodziewałem) Iron Man 3 - zwiastun mi się podobał, film mnie wkurwił W związku z powyższym tylko Oblivion mi pasuje do porównania :) 31-10-2013, 11:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2013, 11:11 przez Gieferg.)
Bardziej Elizjum, choć z tą różnicą, że Ender przynajmniej nie ma większych aspiracji społecznościowych, więc lepiej się broni. Młodszym widzom zresztą bardziej powinien się spodobać. Ja już swoje s-f w życiu widziałem, więc Ender był mocno zieeeewującym seansem. Jakiś tam jednak procent uroku/kosmicznej przygody jest. Widać jednak spory dysonans - z jednej strony poważnie, z drugiej sielankowo. Z jednej strony film się dłuży i ma zdecydowanie za bardzo rozbudowany "wstęp", z drugiej końcówka to takie rach-ciach-ciach i kuniec. Widać, że jest to produkcja po przejściach po prostu. Tak czy siak na fotelu reżysera zabrakło kogoś konkretnego, kto potrafiłby nadać tej historii charakteru i jajec.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 31-10-2013, 14:25
Wszystko co Mef napisał potwierdza wydźwięk trailera (słabowitego). Szkoda, był potencjał (w sensie w książce).
31-10-2013, 20:36
Niewybaczalne jest kompletnie niepotrzebne pomieszanie w głównym motywie, zmiana trzech inwazji na dwie, spoilery na ekranach, durna zmiana sytuacji taktycznej Ludzie/Formidzi. Kompletnie, kompletnie niepotrzebne.
Poza tym: - Przeskoki, w szkole bojowej wrażenie, że jak mrugnąłem ktoś wyciął 30 minut filmu (między dwiema bitwami) - Film krótki w czasach gdy film o supermanie ma 2,5 h. - Graff nietrafiony, w pierwszej połowie zupełnie nie przekonujący. - Łał gra wyobraźni wyszła dobrze a to nie był łatwy motyw. - W tym filmie wszyscy odliczają. Z pięć razy ktoś krzyczy 3, 2, 1... - Aktorzy tłumaczący co się dzieje na ekranie. No ja pierdole... Nie wiem jak można tak sprawie zrobić pewne cięcia, jak można tak dobrze kilka trudnych rzeczy rozegrać a jednocześnie tak koncertowo spierdzielić coś w zupełnie niepotrzebny sposób. 01-11-2013, 00:28
Hm, chyba sobie odpuszczę wypad do kina, mimo tego wielkiego twistu, który mnie ciekawił. OK, czytam, że film nie jest tragiczny, ale też nie do końca dobry. A chyba najbardziej nie lubię chodzić na filmy z gatunku "Meh", które zostawiają mnie obojętnym. W tym roku się tak na "Irona Mana 3" wybrałem i mi wystarczy.
03-11-2013, 03:24
OK, strasznie jestem niezdecydowany. Czy w ogóle ktoś poza Cravenem i Mefisto oglądnął ten film? U mnie trochę ciężko z budżetem, ale z drugiej strony coś mnie kusi, aby zobaczyć tego Endera i jego Grę. Hm, może po prostu fakt, że to science fiction. W sumie po ocenach na IMDb i RT i innych portal, to nawet jest w porządku. Nikt nie zjeżdża, niektóre rzeczy są chwalone. Zważywszy jakie problemy miał ten film, to nawet przychylne recenzje i chyba niezły start w Box Office.
07-11-2013, 00:44
Byłem, jak dla mnie średniak który dobrze się ogląda. Teoretycznie jak się nie czytało książki to może się nawet spodobać, ale po lekturze miałem wrażenie że to takie słabo skrojone streszczenie. Reszta niby wykonana poprawnie, ale nic ponad przeciętność.
6/10 ale tylko ze względu na to że u mnie kosmiczne SF mają "free pass". 07-11-2013, 10:02
Ja też chcialem sie przejsc ale no kurcze w zły moment trafil ten film, w tamtym miesiacu bylem 7 razy w kinie, teraz w weekend zamierzam isc na aż 3 filmy (Thor, Wyscig, Kapitan Philips), a jak sie podliczy do tego laskę to za duża kwota, takze sorry Ender :P
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
07-11-2013, 13:56
No za laskę teraz te dziewuchy bardzo żyłują ceny ;D
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 07-11-2013, 15:00
A jednak się wybrałem do kina i nie żałuję, mimo że też jakoś wielce zachwycony nie jestem.
Jakby co to nie czytałem książki, właśnie też po to, aby nie zepsuć sobie tego twistu. Twist był, może mi głowy nie urwał, ale jest OK. Tak samo jak cała historia mi się podoba, szczególnie końcówka i w sumie jestem ciekaw co dalej? Film pewnie może się nie spodobać, jak ktoś oczekuje tutaj wielkiej kosmicznej rozwalanki. Nie, jest to naprawdę dość stonowany obraz i za wiele "fajerwerków" tu nie ma. Niektórzy twierdzą, z tego co tu czytam, że strasznie skroili ten film. Ja nie wiem czy przy dłuższym już bardziej bym się nie nudził. Wszak 2/3 filmu to ten kosmiczny Hogwarts, a więc się domyślam, że w książce pewnie dokładniej przedstawione jest kształcenie się Endera. Oj, nie wiem czy gdyby poświęcić temu więcej czasu, to filmowi by to wyszło na dobre. Coś jest w tym, że film sobie trwa, trwa, potem coś się dzieje i się kończy. W sumie to zakończenie, które mi się podobało, tak dość szybko dochodzi do skutku. Pochwalić w sumie muszę także młodych aktorów, ten np. co grał tytułowego Endera, był dla mnie mocno przekonywujący. Efekty specjalne, też dobre, jakoś nie czułem sztuczności, plus podobało mi się wykonanie Formidan. Ogólnie to taka bardzo stonowana historia. I tak też muzyka Jablonsky'ego, która na początku strasznie mnie wynudziła, w filmie jak najbardziej spełniła swoją rolę i dobrze że nie była ona wielce rozbuchana. W sumie to porządne kino s.f. parę rzeczy mi się naprawdę podobało, jak np. motyw gry. Parę mniej, jak np. zbyt często zbliżenia na twarze. Ale ogólnie w porządku film. A dam: 6,5/10 Najwyżej teraz mogę od znawców książki się dowiedzieć, co można było lepiej zrobić i czego im zabrakło. I nie ukrywam, że jestem ciekaw, gdyż dość cicho w tym temacie. 12-11-2013, 16:59
Słabiutka ekranizacja, której spodziewałem się po kiepskim trailerze oraz po czasie trwania filmu. Szkoda, gdyż materiał źródłowy, który specjalnie nadrobiłem w org. wersji językowej przed obejrzeniem, doceniam i szanuję - można powiedzieć, że (banał alert) wyprzedzał swoje czasy. Nie jestem co prawda z tych co nazywają Grę Endera arcydziełem sf (czytałem lepsze) czy wręcz słowa pisanego, ale na ekranizację historia zasługiwała dobrą, tymczasem prześlizgnięto się zaledwie po temacie, z końcowego twista robiąc przy tym niemal parodię. W dodatku Ender nijak nie jest przedstawiony jako strategiczny geniusz, raczej reszta rekrutów to zgraja przypadkowych dzieciaków, zupełnie zniknął klimat elitarności szkoły i ogólnej powagi sytuacji. Casting też na minus, zwłaszcza Bonzo i siostra Endera. Na plus niewiele: wywalenie z filmu zbędnego już w książce wątku na upartego wizualizacja "mindgames" i tyle.
4/10. 24-01-2014, 04:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2014, 04:13 przez und3r.)
Strzeżcie się, narody!
GRA ENDERA jest taka, że nie chce mi się sięgać po książkę Carda mimo niewątpliwego kultowego statusu. Tyle złego może wyrządzać film. To jednak zaskoczenie, bo może i nie spodziewałem się rzeczy wybitnej, ale kawał solidnego sajfaja to chyba nie tak dużo, no nie? A dostałem jednak wypraną z emocji blockbusterową papkę, bez właściwości, bez ambicji, bez jakiegokolwiek elementu, który intryguje, jest czymś nowym w ogranym do cna świecie. Jednak największa zagwozdka tyczy samego Endera i tego, że jest "the special one". Dlaczego?! Bo tak! Od początku gadają, że to właśnie Ten, on to również wie, widz teoretycznie przyjmuje tę wiedzę... I tyle. Miałkie i nieistotne konflikty, kompletnie spartolona dramaturgia, schematyczne motywacje. Słabe to było. 5 28-01-2014, 22:51 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler




