(14-12-2025, 14:20)Mefisto napisał(a):(14-12-2025, 08:39)simek napisał(a): Zresztą wg mnie Craig jest wielką gwiazdą, w top5 bym go umieścił
Zabierz Bonda i co masz?
To tak można z każdym - zabierz Downeyowi Marvela i co masz?
14-12-2025, 14:45
|
Knives Out (2019) reż. Rian Johnson
|
(14-12-2025, 14:31)simek napisał(a): tylko że jest wśród największych gwiazd, czyli że jest popularny i bajecznie opłacany. Inaczej zatem rozumiemy status gwiazdy (zwłaszcza największej). Bo już pomijam fakt, że generalnie gros obecnego Holly to przepłacane primadonny. Cytat:Netflixowi przelewającemu mu >100 baniek jakoś nie przeszkadzało że zabierzesz Bonda i niewiele zostanie, prawda? Nie widziałem jego umowy, to trudno się odnieść do tego, co tam im przeszkadzało, a co nie. (14-12-2025, 14:45)Pelivaron napisał(a): To tak można z każdym - zabierz Downeyowi Marvela i co masz? No nie, nie można tak z każdym. I chyba przegapiłeś, ale Downey był dużym nazwiskiem jeszcze w latach 90.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 14-12-2025, 14:50
A zabierz Day-Lewisowi "Nić Widmo" i co masz :D
No nie, tak nie można z każdym.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
14-12-2025, 14:50
A Tom Cruise albo Harrison Ford to gwiazdy czy aktorzy?
Jednak aktorzy bo tak pasuje do schematu? Trochę nie wierzę, że toczymy taką dyskusję xD.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
14-12-2025, 14:56 (14-12-2025, 14:50)Mefisto napisał(a): No nie, nie można tak z każdym. I chyba przegapiłeś, ale Downey był dużym nazwiskiem jeszcze w latach 90. Był jakimś tam nazwiskiem, ale żadna to byla gwiazda. Nie twierdzę że Craig był większym nazwiskiem przed Bondem od RDJ, ale też zaliczył występy w kilku znanych tytułach.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
14-12-2025, 14:58 (14-12-2025, 14:56)Dr Strangelove napisał(a): A Tom Cruise albo Harrison Ford to gwiazdy czy aktorzy? No co ja Ci poradzę na to, że ludzie prędzej pójdą na film z Cruisem (aczkolwiek on jest połączeniem gwiazdy kina z AKTOREM), The Rockiem czy Tomaszem Karolakiem niż Day-Lewisem.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
14-12-2025, 15:01 (14-12-2025, 14:57)simek napisał(a): Gwiazda = popularność i kasa (14-12-2025, 15:01)Pelivaron napisał(a): No co ja Ci poradzę na to, że ludzie prędzej pójdą na film z Cruisem (aczkolwiek on jest połączeniem gwiazdy kina z AKTOREM), The Rockiem czy Tomaszem Karolakiem niż Day-Lewisem.Ej ale nie o tym jest ta dyskusja. Tylko o tym, że są gwiazdy z dużym dorobkiem i gwiazdy które na dobrą sprawę poza jedną rolą nie mają nic. Czyli nie da rady jak Ty chcesz wrzucić wszystkich do jednego wora i na tym kończę dyskusję bo ktoś musi zrobić obiad.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
14-12-2025, 15:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2025, 15:05 przez Dr Strangelove.) (14-12-2025, 14:58)Pelivaron napisał(a): Był jakimś tam nazwiskiem, ale żadna to byla gwiazda. Był jak najbardziej gwiazdą - tym bardziej wg dzisiejszych standardów. Cytat:Nie twierdzę że Craig był większym nazwiskiem przed Bondem od RDJ, ale też zaliczył występy w kilku znanych tytułach. Przed Bondem grał głównie drugi plan - solidny, ale drugi. Jak już ruszył 007, to zaliczył kilka dobrych ról/filmów, ale żaden nie był ani wielkim hitem, ani też nie wiadomo jaką kreacją aktorską. No i potem przyszedł ten Knives out, z którego nagle zrobiono universum podpięte pod jego postać, która w oryginale jest w sumie wręcz trzecim planem. Dorzucono do tego ideologię (nagle "wielki" detektyw jest pedałem) i ogłoszono niby wielki sukces (choć jak teraz patrzę, to sequel był wtopą finansową). A to wszystko w ramach nie tyle kina nawet, co streamingu. I tak, czasy się zmieniają, ale jak dla mnie Craig poza Bondem nie ma do zaoferowania aż tyle, żeby mieć takie wymagania finansowe. W sumie można go porównać do Daltona, który też ani przed 007, ani po nie miał jakiejś oszałamiającej kariery (choć był jednak uznanym aktorem scenicznym).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 14-12-2025, 15:23 (14-12-2025, 15:23)Mefisto napisał(a): Dorzucono do tego ideologię (nagle "wielki" detektyw jest pedałem) Nie dorzucono, bo nie jest. Z tego co pamiętam gadanie o tym że jest gejem (w tym gadanie Riana Johnsona) wzięło się stąd że w drugiej części mieszka z męskim przyjacielem. Tyle że jest to ściągnięte z Sherlocka Holmesa (i dr Watsona). Ludzie nie zrozumieli że Rian Johnson ich trolluje. W filmach na temat preferencji seksualnych Blanca do tej pory nic nie ma (chyba że o czymś zapomniałem). 14-12-2025, 16:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2025, 16:53 przez Rozgdz.) (14-12-2025, 15:02)Dr Strangelove napisał(a): Ej ale nie o tym jest ta dyskusja.Dyskusja jest o tym czy Craig jest topową gwiazdą kina. Wg mnie jest, bo raz że jest powszechnie rozpoznawalny na całym świecie, dwa że kasuje gigantyczne wypłaty. 14-12-2025, 16:52
Pogodze was:
https://www.google.com/search?q=zbigniew+buczkowski&client=ms-android-motorola-rvo3&hs=uayo&sa=X&sca_esv=be6047ef5dda0c71&biw=411&bih=773&sxsrf=AE3TifNBXfeRC0io3IFTLNQQTIRBw9ga6w:1765724902032&udm=2&fbs=AIIjpHxU7SXXniUZfeShr2fp4giZrjP_Cx0LI1Ytb_FGcOviEiTm5uW1q0uNfK7KsnoL8hUyUYUJLZ_b-p0lT09DIkR7E52OS9FwRXFg4aWd1i6bzJKCpg1-SLZExK7UxAf7WEcWP7KnIq17DgJAE80xPRLHFk_-5sP4I5tNcJ3Gi78S0rxCecE&ved=0ahUKEwiF6rnsrb2RAxWrNxAIHeAzC-UQtKgLCB0 Wielki gwiazdor, wielki talent, wielki aktor...i najlepszy Bond, ktorego nie bylo.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
14-12-2025, 17:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2025, 17:09 przez Bucho.) (14-12-2025, 16:52)simek napisał(a): Dyskusja jest o tym czy Craig jest topową gwiazdą kina. No nie do końca - bardziej chodziło o to, czy jest na tyle topowy, żeby otrzymywać aż takie gaże. Przecież to jest budżet niejednego państwa.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 14-12-2025, 18:16
No ale o czym tu dyskutować, skoro Netflix tyle dał? Oczywiście na prywatny użytek możemy sobie uważać, że dowolna gwiazda w historii kina nie zasługiwała na swoją wypłatę, tylko co z tego?
14-12-2025, 18:20 (14-12-2025, 15:23)Mefisto napisał(a):(14-12-2025, 14:58)Pelivaron napisał(a): Był jakimś tam nazwiskiem, ale żadna to byla gwiazda. A który aktor po zakończeniu przygody z Bondem był wciąż gwiazdą filmową? Jedyne nazwisko które mi przychodzi do głowy to Sean Connery, którego uważałem za czasów bondowskich, gdy grał, za średniego aktora (choć miał jedną dobrą rolę gdy był Bondem we Wzgórzu Lumeta) , który kariery raczej nie zrobi, ale gdzieś tak od lat 70, 80, to czym dalej, czym był starszy to okazał się być coraz lepszym aktorem, jakoś tak dojrzałość i siwizna mu się przysłużyła (no i do mojego dziadka od strony taty był podobno, choć to nie ma żadnego znaczenia w tym temacie). No i prawie w ogóle wtop filmowych nie miał w latach 80 i 90, nawet jak słabe filmy to on nie zawodził. Gdy grał Bonda w latach 60 i 70 to nie był mój ulubiony aktor, ale od lat 80 to numer jeden, widzialem go we wszystkim, od lat 70, nawet jak grał epizod i w największym gównie. Przed rola w Bondzie to Roger Moore był gwiazdą, ale telewizyjną, dzięki Świętemu, ale gdy grał w Bondach to potrafił jakoś równoważyć swoje występy w Bondach występami w innych produkcjach,z ktorych też się go pamięta, głównie w wojenno przygodowych filmach jak Ucieczka na Atenę, Wilki morskie. Teraz sprawdziłem i po ostatnim Bondzie zrobił sobie pięć lat przerwy. Dalton był i jest wciąż docenianym aktorem teatralnym. Brosnan znany z Remington Steele, a po Bondach nie potrafił się długo odnaleźć. Co ciekawe przed Bondami i w filmach w ktorych grał w czasie swojej ery w Bonda uważałem go za niezlego aktora, ale po Bondach kilka razy tak zagrał tragicznie że zacząłem uważać go za naprawdę slabego aktora np role w Mamma Mia (w ogóle komediowe role po Bondach to tragedia) czy w Worku kości, choć czasami miał dobre role np w Autorze widmo czy Kumple na zabój, a w ostatnich latach trochę lepiej mu się wiedzie (Mobland, Black Bag). 14-12-2025, 22:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2025, 23:01 przez michax.) (14-12-2025, 22:59)michax napisał(a): A który aktor po zakończeniu przygody z Bondem był wciąż gwiazdą filmową? Jedyne nazwisko które mi przychodzi do głowy to Sean Connery Ani Connery, ani Moore, ani Brosnan nie utracili bynajmniej swojego statusu po zakończeniu szpiegowskiej przygody. Fakt, Connery w sumie jako jedyny stał się marką, czyli w pewnym momencie był bardziej znany jako człowiek, niż jako gość, który dawniej był Bondem. Plus repertuar miał najlepszy prawie do końca (początek XXI wieku pomińmy milczeniem). Moore po Bondzie nie miał kariery prawie żadnej pod względem aktorskim, ale on z kolei poszedł w nieco innym kierunku i trochę bawił się tym swoim bondowskim wizerunkiem, który przecież różnił się od interpretacji Connery'ego. Więc można napisać, że stał się takim post-bondowskim celebrytą, ale status dużej gwiazdy miał do samego końca (a w Azji to już w ogóle). U Pierce'a jak dla mnie całkiem sporo się dzieje wciąż, tyle lat po 007 - po drodze miał choćby przecież te Mammy Mia - i swój status jak najbardziej utrzymuje, nawet jeśli z uwagi na wiek, to nie są blockbustery (ale i u młodszego Craiga też o to trudno). Zresztą powtórzę, że chodziło mi o status względem gaży, a nie o samo bycie mniejszą lub większą gwiazdą. Bo te pieniądze powyżej to jest poziom Schwarzennegera w primie, a gdzie Rzym i Krym. Ale ponownie - nie wiem jak ta umowa została spisana, może to nie jest jednorazowy hajs, tylko jakaś suma wszystkich strachów... eee noży.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 15-12-2025, 04:30
dla mnie lepiej się to oglądało niż Glass Onion, pewnie, że bliżej tej części do klimatów Agathy Christie (kościół, las, grobowiec) chociaż nadal bez szału i jakiegoś wielkiego zaciekawienia
jak jeszcze nie mieliście okazji oglądać to polecam https://forumkmf.pl/Thread-And-Then-There-Were-None-2015-re%C5%BC-Craig-Viveiros--6506 16-12-2025, 18:14 (14-12-2025, 14:20)Mefisto napisał(a):(14-12-2025, 08:39)simek napisał(a): Zresztą wg mnie Craig jest wielką gwiazdą, w top5 bym go umieścił Właśnie. Craig ma na koncie jakies wielkie hity oprocz Bonda? Bonda, ktorego nie był wyznacznikiem sukcesu.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-12-2025, 21:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2025, 21:52 przez shamar.)
Panowie, ale to mówcie to wszystko Netflixowi: Craig wcale nie jest światową gwiazdą, poza Bondem nic nie zagrał, nie płaćcie mu 100 baniek za dwa filmy, bo eksperci KMF ocenili, że 10 to byłaby odpowiednia stawka, bo Bonda nie jest wyznacznikiem sukcesu :) Craig pewnie by przytaknął i stwierdził, że macie rację, zagram nawet za 8 baniek.
16-12-2025, 22:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2025, 22:08 przez simek.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |