LOST (ABC, 2004-2010)
sezon 4 pnie się w górę - jest coraz lepszy.

odcinki 6 i 7 - bardzo dobre.

a LOST to w dechę serial jest. ciesze się, że go poznałem.

Odpowiedz
z jednej strony żałuj, że tak późno, a z drugiej - ciesz się, bo nie musisz przeżywać tej katorgi związanej z oczekiwanem na kolejny odcinek :)
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
No, ale zaraz skończy i też będzie musiał czekać do stycznia. :) Nie wiem jak wy, ale ja po zakończeniu emisji sezonu LOST jestem nagłodzie góra przez miesiąc, a i tak szybko jakiś dobry serial na zapełniacz znajduje. Po prostu wypełnić czymś trzeba.

Mental napisał(a):a LOST to w dechę serial jest. ciesze się, że go poznałem.
Nie ma za co. :)

Odpowiedz
Crov, daruj sobie, wysłałem Mentalowi PW polecającą LOST kiedy ty jeszcze robiłeś w pieluchy. No, może trochę później ; )

Odpowiedz
O rany, panienki teraz będą się wykłócać, kto polecił Mentalowi serial. Dorośnijcie :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
pamiętacie scenę pod koniec drugiego sezonu - Sayid dostrzegł olbrzymi posąg sterczący na brzegu wyspy - odłamaną tuż pod kolanem gigantyczną stopę z czterema palcami. będzie coś na ten temat w sezonie 5?

TAK/NIE?

Odpowiedz
TAK ;)

Odpowiedz
Mental napisał(a):pamiętacie scenę pod koniec drugiego sezonu - Sayid dostrzegł olbrzymi posąg sterczący na brzegu wyspy - odłamaną tuż pod kolanem gigantyczną stopę z czterema palcami. będzie coś na ten temat w sezonie 5?

TAK/NIE?
Nie. Nigdy już o tym nie będzie, a Sayid powie, że zapomniał o wielkim posągu z czteroma palcami. :)

Duh, zostały tylko dwa sezony (wliczając piąty), men.

Odpowiedz
czwarty sezon za mną i w sumie nie wiem, co o nim myśleć. szybko zleciał:)

obok realistycznych (w LOSTowskim rozumieniu) i wciągających po uszy wątków w klimatach "grupa najemnych zbirów, dowodzona przez Martina Keamy'ego, morduje kogo popadnie" (przy czym motyw, że trzech rozbitków wybiega zza winkla i każdy po kolei obrywa kulkę mocno niefortunny), pojawiły się też niestety watki, delikatnie mówiąc, "kontrowersyjne", takie jak:


zdaje se sprawę, że tego typu rozwiązanie wisiało w powietrzu, lecz jego całkowita kuriozalność dotarła do mnie dopiero po obejrzeniu. jasne - wcześniej LOST nie grzeszył jakąś specjalnie nadmierną logiką, poświęcając ją na ołtarzu ekstremalnej przygody (i było super). ale teraz... teraz ciężko mi "kupować" ot tak, bez zająknięcia wszystkie cuda na kiju serwowane przez twórców, choć jak mowie - przeczuwałem, że prędzej czy później wymęczą oni jakiś twist, od którego mózgownica wyparuje. LOST pomału zaczyna uginać się pod naporem własnej mitologii - normalnie jak swego czasu inny tasiemiec pełen tajemnic, czyli X-Files.

no i najgorsza chyba rzecz: rozbitkowie z ofiar wyspy, zaszczutej zwierzyny i królików doświadczalnych wraz z końcem sezonu 4 i zgodnie z zapewnieniami Linusa stają się niezbędnymi graczami, którzy MUSZĄ wrócić na wyspę albo stanie się coś strasznego (znając życie, pewnie kosmos zapadnie się w osobliwość). to już totalnie odmienia mój do nich stosunek. wcześniej byli tylko szczurami, próbującymi wydostać się z pułapki, i to nadawało fabule rysów absurdalno-tragiczno-heroicznych, a tu nagle okazuje się, że "wyspa ich potrzebuje", "świat ich potrzebuje", "trzeba wrócić", "wszyscy muszą wrócić", "to ważne, żebyście wrócili" itp. hasła. za dużo w tym gromkopierdzenia i wydumanych motywacji.

czwarty sezon zapamiętam z powodu sceny:

[Obrazek: beztytuuaj.jpg]

oraz tradycyjnie już z powodu czarnego dymu. pojęcia nie mam, co to jest, ani na jakiej zasadzie "działa", ale robi wrażenie.

[ Dodano: Czw Paź 08, 2009 23:24 ]
sezon 1 - 10/10
sezon 2 - 8/10
sezon 3 - 9/10
sezon 4 - 4/10

Odpowiedz
Mental napisał(a):LOST pomału zaczyna uginać się pod naporem własnej mitologii

Pomalu?


Cytat:za dużo w tym gromkopierdzenia i wydumanych motywacji.


Czyli jednak zgodzisz sie z tm, ze to najslabszy sezon? ;)

Odpowiedz
Cytat:Pomalu?

no pomału, pomału:) a tak między nami mówiąc, wszystko zaczęło się sypać w momencie, gdy twórcy zdecydowali się na rozpiskę postaci Desmonda - retrospekcje z jego udziałem były naciągane i nieprzekonywujące. a na końcu i tak okazało się, że chodzi o wątek melo. kiepsko.

Cytat:Czyli jednak zgodzisz sie z tm, ze to najslabszy sezon? ;)

bezdyskusyjnie najsłabszy.
5 oczywiście będę oglądał, bo skoro obejrzałem już 4 sezony, to niedorzecznością byłoby nie obejrzeć piątego.

Odpowiedz
Mental napisał(a):skoro obejrzałem już 4 sezony, to niedorzecznością byłoby nie obejrzeć piątego.

Ja tak wlasnie zrobilem. ;)
Ale poinformuj jak wypada piatka, jesli ocenisz pozytwnie, to moze rzuce okiem.

Odpowiedz
a Sawyer to się idealista zrobił, że ho, ho. aż przykro patrzeć, jak się ten niegdysiejszy cynik stacza w otchłań "poświęcania się dla dobra ogółu":)

Odpowiedz
Jestem tobą zawiedziony Mental. Mam nadzieję, że po piątym sezonie wrócisz do swojego lostowego onanizmu, inaczej pojde edytowac posta i cię zabije w "Zarejestrowanych"! :/

A jakuz to w ogole ferment szerzy, bana mu. Tyle pozytywnych opinii o piatym sezonie, a tobie - tj. jakuzzowi - przeszkadza wyspa ruszająca sie w czasie!

Mental napisał(a):LOST pomału zaczyna uginać się pod naporem własnej mitologii
Takie bajki to możesz córeczce opowiadać albo mamie przy obiedzie. :) Nic się nie ugina, jeno wątek fantasy wysunął się bardziej na pierwszy plan.

Odpowiedz
Ja po finale 4 sezonu czułem się zniesmaczony i zrobiony w ch*ja :) Generalnie pomysł na rzecz, którą Mental oznaczył spoilerem, jest bzdurny i to, co mówi Mental to prawda. Jakoś jednak przełknąłem tę falę goryczy, która mnie zalała po obejrzeniu tego sezonu i (co prawda po długim czasie, bo już chciałem sobie ten serial darować po takim numerze) zabrałem się za sezon piąty. I tutaj już czekała mnie miła niespodzianka w postaci bardzo dobrego sezonu. Niektóre kroki podjęte przez twórców po prostu trzeba jakoś przeżyć :)
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Crov napisał(a):A jakuz to w ogole ferment szerzy, bana mu. Tyle pozytywnych opinii o piatym sezonie, a tobie - tj. jakuzzowi - przeszkadza wyspa ruszająca sie w czasie!

Eh, te lostowe nerdy.. ;)
To akurat mi tak bardzo nie przeszkadzalo, Lost w czwartym sezonie stal sie po prostu meczacy w odbiorze. Jakby wnet producenci postanowili wymienic dotychczasowych scenarzystow i rezyserow (bo nawet rezyseria czesto kulala!) na innych, duzo slabszych.
Aha, rozumiem, ze pisanie mojego nicka z malej litery ma byc taka swego rodzaju, nerdo-lostowa kara? :)

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):Lost w czwartym sezonie stal sie po prostu meczacy w odbiorze.
Okej, kupuję to. ;) Ale piąty sezon zobacz, man. Nie przypopominam sobie nawet czy piąty miał jakieś nudne zapychacze... chyba nie. Może to po prostu spojrzenie z perspektywy czasu i słaba pamięć, ale wydaje mi się, że piąty jest znacznie bardziej zwarty niż czwarty i ma dużo więcej 'mięcha' fabularnego.

Cytat:Aha, rozumiem, ze pisanie mojego nicka z malej litery ma byc taka swego rodzaju, nerdo-lostowa kara? :)
Nie, po prostu jest bardziej kul i trendy wtedy (jak military-zawsze-z-małej). :)

Odpowiedz
Jeśli zniknięcie wyspy jest bzdurne, to taką samą bzdurą jest cała reszta tego serialu. Mieści się to (i pasuje, a jak) do tego konkretnego uniwersum. I tyle.

Łykacie latającą czarną chmurę ale przestajecie oglądać dalej bo wyspa zniknęła? Śmieszne i smutne zarazem.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Łykacie latającą czarną chmurę ale przestajecie oglądać dalej bo wyspa zniknęła? Śmieszne i smutne zarazem.

tak, łykamy. tak samo jak łykamy predatora z kosmosu biegającego po dżungli. ale jeśli nagle dżungla zniknie (teleportuje się?) na skutek tego, że jakiś ziomek pokręcił kółkiem w jaskini, to robi się niesmacznie. znikająca wyspa to już jest dowód na to, że dosłownie wszystko może się wydarzyć i cokolwiek przyjdzie twórcom do łbów, zostanie uzasadnione, choćby nie wiem, jak kuriozalna była treść uzasadnienia.

pierwsze dwa odcinki sezonu 5 nadspodziewanie dobre. co więcej, podoba mi się to, w jaki sposób twórcy podchodzą do podróży czasoprzestrzennych - nagły błysk i jesteśmy w innym "czasie", a przedmioty nieorganiczne znikają. przy czym skoro np. znikają całe osady i sprzęt w nich pozostawiony, to jakim cudem nie znika np. giwera, którą Sojer odebrał osadnikowi? czyżby poprzez kontakt z czymś organicznym (w tym wypadku Sojerem)?

do zapamiętania:
Sojer (do Juliet): Who came in this? Other others?

Odpowiedz
Trzymasz coś więc przenosi się razem z tobą. Tak, to takie proste : )

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Glina (TVP, 2004-2008) shot 164 31,129 17-03-2026, 13:29
Ostatni post: shamar
  Friends (NBC, 1994-2004) Mefisto 307 75,649 04-03-2026, 20:43
Ostatni post: Bucho
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) patyczak 126 30,707 26-11-2025, 08:20
Ostatni post: simek
  Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) dillinger 339 95,248 21-03-2025, 18:10
Ostatni post: slepy51
  Justified (FX, 2010-2015) Luis Cyfer 141 32,711 16-09-2023, 16:40
Ostatni post: michax
  Oficer (TVP, 2004-2008) Hitch 12 3,928 14-09-2019, 10:29
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Shameless (2010) nawrocki 7 3,856 07-04-2014, 14:57
Ostatni post: michax
Wideo Coupling (Każdy z każdym) (2000-2004) anormalnychiromanta 1 1,934 05-03-2012, 11:14
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości