Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 0
Ok, a może jakiś konkretny powód nienawiści do Supernatural?
Nie oszukujmy się - to nie serial, który ogląda się dla wielkiego aktorstwa. Ale zaraz... drugi plan niejednokrotnie lśni jak diament. Nawet sami bracia z czasem się wyrabiają, autoironiczne lub po prostu jajcarskie odcinki pokazują jak aktorzy świetnie się bawią.
Fabuła? Prosta jak budowa cepa, ale... No właśnie. Prawie każdy odcinek to rewelacyjna zabawa gatunkiem horroru, niejednokrotnie delikatne nawiązania do klasyki, których rozpoznawanie sprawia wielką frajdę. Czy postacie są takie jednoznaczne? Też bym się o to kłóciła. Główni bohaterowie też mają za uszami, a same potwory... czy aby na pewno są zawsze tymi złymi?
Owszem, pierwsze sezony nie są rewelacyjne, ale z czasem jest coraz lepiej. Może przeciągają trochę emisję, może w końcowych sezonach jest spadek formy ale pomimo tego Supernatural to i tak rewelacyjny serial do "odsapnięcia". Albo po prostu to taka guilty pleasure.
P.S. A tak swoją drogą Des, ile odcinków obejrzałeś by wydawać osąd ;)?
30-08-2013, 19:14
Fhtagn
Liczba postów: 5,370
Liczba wątków: 9
Dziewiąty sezon już jest - pierwszy odcinek całkiem fajny, nieźle sobie poradzili z punktem wyjścia z zakończenia poprzedniego sezonu. Mogło być lepiej, oczywiście, bo po raz kolejny pojawił się motyw
jak jeden z braci umiera i drugie chce się poświęcić. Tym razem jednak do akcji wkroczył Śmierć i wszystko wyglądało naprawdę solidnie.
09-10-2013, 12:02
Fhtagn
Liczba postów: 5,370
Liczba wątków: 9
Ok, dość. Najnowszy odcinek to nie Supernatural, a jakieś Vampire Diares/Twilight w Chicago. Serio. Zmęczyłem pół odcinka, nie mam ochoty oglądać dalej. Były tylko trzy króciutkie sceny z Winchesterami, reszta to teen drama o wilkołakach, wampirach i shapeshifterach związanych romansami, kłótniami i wojną o władzę w mieście.
Smutne.
30-04-2014, 22:00
悟
Liczba postów: 11,558
Liczba wątków: 37
Ten nowy odcinek to taki pilot do spin-offa. Można spokojnie olać i nie martwić się o spójność z resztą fabuły :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
30-04-2014, 22:21
Fhtagn
Liczba postów: 5,370
Liczba wątków: 9
Wiem o tym bardzo dobrze. Ubolewam, bo trzeba czekać tydzień na normalny odcinek, ale sam nie jestem - na stronie SPN na fejsbuku sporo ludzi się burzy i nie jest zadowolonych z takiej zmiany. Zresztą, do tej pory tego typu odcinki, gdzie Sam i Dean byli postaciami tła były naprawdę fajne, robione z pomysłem i sercem. Ta reklama innego serialu jest po prostu słaba :)
30-04-2014, 22:33
悟
Liczba postów: 11,558
Liczba wątków: 37
Swoją drogą, ciekawe kiedy Mental zarzucił oglądanie tego serialu. Coś czuję, że chyba nie dotrwał do finału pierwszej serii. Albo został największym fanem Sama i Deana, tylko się nie przyznaje. Więcej opcji nie ma :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
01-05-2014, 06:52
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
(30-04-2014, 22:21)Hitch napisał(a): Ten nowy odcinek to taki pilot do spin-offa. Można spokojnie olać i nie martwić się o spójność z resztą fabuły :)
Żeby było zabawniej, The CW go ostatecznie olało i anulowało :)
Nie oglądałem 9 sezonu, da się to oglądać? Skoro ma powstać 10 sezon, to chyba odpuszczę sobie nadrabianie.
09-05-2014, 02:33
悟
Liczba postów: 11,558
Liczba wątków: 37
Da się jak najbardziej. Serial trzyma wyjątkowo równy poziom, choć stonowali nieco odcinki jajcarskie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
09-05-2014, 08:07
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Fani Supernatural dają radę :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
09-05-2014, 08:23
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
raven.second napisał(a):Ta reklama innego serialu jest po prostu słaba
A mi się podobało. Zresztą po tym, co napisałeś, to myślałem, że Winchesterowie pojawią się w jednej scenie, a tu dość fajnie się wpasowało to w historię, która sama w sobie też przypadła mi do gustu. "Supernatural" dorobił się już dość rozbudowanego uniwersum, na bazie którego można by zrobić całkiem przyzwoitego spin-offa, więc ja jednak dałbym kredyt zaufania skasowanemu "Bloodlines" (skasowanemu pewnie przez jojczenie die-hard fanów - żeby nie było, reakcja mojej żony, wielbicielki Winchesterów była podobna - bez Sama i Deana to ona nie będzie oglądać i basta!).
Ogólnie historia mogła mieć potencjał, chociaż cały odcinek był oparty o mniej (znowu zakazana miłość między przedstawicielami rywalizujących ze sobą rodzin / gatunków?) lub bardziej (trzymające w ryzach miasto mafie ;-) lubiane klisze. "Pilot" cierpiał jednak chyba najbardziej na brak ciekawych, charyzmatycznych postaci - ani czarnoskóry policjant ani gogusiowate i lalkowate mordki "głów" rodzin, jakoś mnie nie ujęły. Fajna była jedynie postać samozwańczego łowcy, choć mocno przerysowana.
Odcinek oglądało mi się fajnie, ale czy w spin-offa bym się wciągnął? Cóż, na to pytanie nie będzie mi dane poznać odpowiedzi :)
15-05-2014, 13:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-05-2014, 13:31 przez BezcelowyAlbatros.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,370
Liczba wątków: 9
Cytat:myślałem, że Winchesterowie pojawią się w jednej scenie
No, byli aż w... trzech scenach? Na początku - w środku - pod koniec odcinka, reszta to fatalnej jakości romansidło potworów. Spinoff powinien dotyczyć albo Man of Letters, albo młodych lat Johna Winchestera, to bym oglądał z przyjemnością, a nie "zakazaną miłość w mieście pełnym potworów".
Swoją drogą, ostatnie odcinki są już na dobrym poziomie, nawet z "wszechwiedzącym" Metatronem a
First Blade fajnie działa na Deana, robiąc z niego bestię. To mi się naprawdę podoba i chyba jest to najlepszy kierunek, w którym mogli pójść. Ciekawe tylko, czy pojawi się ktoś, na kogo ta kość nie działa...
15-05-2014, 13:45
悟
Liczba postów: 11,558
Liczba wątków: 37
Ja bym chętnie zobaczył spin-off o Samuelu Colcie. Dziki Zachód + mitologia "Supernatural" + geniusz konstruujący broń przeciwko ludziom i potworom = brałbym bez popitki :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
15-05-2014, 15:22
Fhtagn
Liczba postów: 5,370
Liczba wątków: 9
Finał taki... niezbyt specjalny. Parę fajnych akcji i tyle, reszta średnia i zdecydowanie nie miałbym nic przeciwko, gdyby wszystko trwało dłużej. Za szybko to się skończyło po prostu, raz dwa i po sprawie.
Sama końcówka jest jednak interesująca - Dean stał się demonem - i chociaż to kolejny powerup dla Winchesterów, to mam to gdzieś, będę oglądać dalej :)
21-05-2014, 13:00
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Powiem szczerze, że dla mnie finał był jednym z najciekawszych od czasu odcinka wieńczącego sezon trzeci. W ogóle "Supernatural" znane jest z tego, że w dość szybki sposób rozwiązywane jest wiele problemów, które wcześniej wydają się wręcz nie do pokonania (jeśli nie w finale, to przeważnie w pilocie kolejnego sezonu) i akurat z tym problemu nie miałem. Chociaż przyznam, że oczekiwałem, jakiegoś spektakularnego twistu, na przykład pojawienie się znanego z, bodajże z sezonu 4, proroka Chucka (który - jak zasygnalizowano - mógł być TYM Bogiem), lub tego super-mocnego-dzieciaka, który był tak potężny, że musiano go ukryć, gdzieś, gdzie nikt go nie znajdzie (ale najwyraźniej o tych postaciach już dawno zapomniano. Szkoda.).
No, a sama końcówka rzeczywiście daje pewne pole do popisu dla scenarzystów (i pole do niekończących się rozmów, czy raczej utarczek, braci ;-). Dziwi jednak opieszałość Castiela w ostatnich minutach finału - skoro wiedział, co się stało, czemu nie pośpieszył ku pomocy? A może, podobnie, jak Crowley, znał prawdę odnośnie znamienia?...
Ogólnie, finał bardzo na plus, mimo typowych dla SN "tanich" zagrań :)
23-05-2014, 13:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2014, 13:06 przez BezcelowyAlbatros.)
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Napotykam w necie tyle memów z tego serialu, sugerujących fajnych bohaterów i dialogowe interakcje, że chyba w końcu wypadało by się zapoznać z tym tytułem.
Stąd pytanie do fanów na forum: ile wyrozumiałości dla tasiemcowatości i proceduralności, należy wykazać, zanim serial się rozkręci, a postaci zapuszczą korzenie?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
16-08-2014, 15:18
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Jeszcze nie ogladalem, ale wszystko sugeruje, ze tyle, co Buffy czyli sezon-dwa.
(23-05-2014, 13:04)BezcelowyAlbatros napisał(a): (jeśli nie w finale, to przeważnie w pilocie kolejnego sezonu)
Bezcelowy! Nie ma czegoś takiego, jak pilot kolejnego sezonu: http://en.wikipedia.org/wiki/Television_pilot
16-08-2014, 15:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2014, 16:37 przez Gal Anonim.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Rzecz w tym, że to co zajmuje w Buffy dwa sezony, czyli budowanie uniwersum, postaci, mitologii, na dobrą sprawę trwa w Supernatural sezonów 5. Serial jest strasznie rozwodniony, jest mało postaci powracających i mało metaplotu, nawet takie Fringe, wielokrotnie przeze mnie krytykowane za niesamowite rozciągnięcie w 2 pierwszych sezonach, nie miało aż mizernego stosunku fabuły do ilości odcinków. A od 5 sezonu jeszcze leci zupełnie absurdalny wątek aniołów, potem mamy coraz głupsze twisty z Czyśćcem, potem Ludźmi Pisma... Ma trochę dobrych momentów w sezonach 2-4, ale dla mnie nie uzasadnia to dostatecznie przygody z tym serialem.
16-08-2014, 16:23
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Serial ogólnie cierpi na to, co można by nazwać - z braku lepszych określeń - "jazdą bez hamulców". Twórcy zwyczajnie nie wiedzą, kiedy powiedzieć sobie dość, i tym "dość" jest tu motyw "złoczyńców", z którymi serialowi protagoniści muszą się, na przestrzeni kolejnych sezonów, zmagać. Zło przybiera tu różne formy, przeważnie prymitywne, ale co niekoniecznie się z tym dobrze komponuje, przegięte - były demony, był Szatan, były Lewiatany, Abaddony i ch... cholera wie, co jeszcze. Dla mnie najlepsze lata Supernatural, to sezony, 2 - 5, potem zjazd po równi pochyłej jest mocno odczuwalny. Jakby nie było, w późniejszych seriach robi się z tego (jakkolwiek by to nie brzmiało) całkiem przyjemne guilty pleasure. Duet braci, strasznie cheesy momentami, to jest to, co ten serial ciągnie do przodu - jest to ten przykład serialu, w którym główni bohaterowie znakomcie się bawią swoimi rolami i to widać w każdym calu (co fajnie widać w bloopersach z wydań DVD).
Ogólnie wolałem to SN z czasów, kiedy bawili się motywami z horrorów, niż z okresu "budowania" mitologii. Moja żona za to kocha Supernatural bezwarunkowo. :)
Swoją drogą - w pewnym okresie jarałem się bardzo serią, i jeśli ktoś cierpi na nadmiar wolnego czasu, zapraszam do zapoznania się z niniejszą dyskusją z zamkniętego już forum Grozy w każdym calu (w do której sporego nakładu sił, swego czasu, dołożyłem): http://free4web.pl/3/2,11628,414508,5502763,0,Thread.html
16-08-2014, 23:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2014, 23:45 przez BezcelowyAlbatros.)
悟
Liczba postów: 11,558
Liczba wątków: 37
Cytat:ile wyrozumiałości dla tasiemcowatości i proceduralności, należy wykazać, zanim serial się rozkręci, a postaci zapuszczą korzenie?
Trzeba przebrnąć przez pierwszy sezon, który buduje wszystko. Od połowy drugiego wszystko jest już na swoim miejscu, łącznie z kapitalnymi odcinkami jajcarskimi. Mitologia serialu jest absurdalna (choć ogromna, zróżnicowana i ciekawa), ale o to chodzi. Na początku, kiedy wrogowie są bardziej przyziemni (jak na standardy tego uniwersum :)) jakoś jeszcze nie mogłem zapałać miłością do serialu. Teraz kiedy bracia pokazywali kto rządzi aniołom, bogom, szatanom, śmierci, feniksom, dżinom, wróżkom i całej masie innych koksów to nie wyobrażam sobie innej formuły w "Supernatural".
Co najlepsze, większość spraw jest rozwiązana w duchu kultu broni palnej. Serial mógłby spokojnie robić za jej reklamę :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
18-08-2014, 08:42
Fhtagn
Liczba postów: 5,370
Liczba wątków: 9
Cytat:wolałem to SN z czasów, kiedy bawili się motywami z horrorów, niż z okresu "budowania" mitologii
Pierwsze dwa sezony mają według mnie właśnie najlepsze odcinki mitologiczne - motyw zemsty, szukanie winnego, tego typu akcje są proste, logiczne i naprawdę przyziemne, ale po prostu świetne. Diaboł zabił matkę głównych bohaterów, ojciec się wkurzył i przysiągł, że dopadnie demona i go ubije, przy okazji szkoląc synów by mu pomogli. Potem, w dalszych sezonach, wszystko się zmienia i jest już totalna jazda bez trzymanki, jak pisał Hitch. Smoki, wampiry, zombie, wilkołaki, wróżki, bogowie, anioły, demony, prabibijne bestie, batjaskinia...
18-08-2014, 09:35
|