Mental napisał(a):aleś na mieszał:) arnie nikogo nie zabił z wiadomych powodów - zostal w pore "nawrócony" na droge cnoty przez młodego connora:) zabijał za to T-1000 aż miło popatrzeć.
Ale zabijał mało - z tego na ekranie pokazali bodajże 4 trupy. Dobrze pamiętam? Policjant na początku, chłopak w przejściu w centrum handlowym, ojczym Johna i kierowca ciężarówki w finale. Jak na kino akcji to wyjątkowo mało trupów, w porównaniu z takim T1 i masakrą na posterunku. T-1000 działał dużo dyskretniej niż T-800 w pierwszej części.
Dla mnie to kino sensacyjne w najczystszym wydaniu, ocierające się czasami o akcję, ale za mało tego, żeby nazwać ten film kinem akcji.
06-05-2009, 12:43
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat: T-1000 działał dużo dyskretniej niż T-800 w pierwszej części.
bo miał dużo większe możliwości dyskretnego działania niż czołg w postaci arniego. T-1000 mógłby na luzaczku wejść do butiku z kobietą i patrzeć, jak ta przymierza kiecke. nikt by się nie skapnął, że to cyborg-morderca. poza tym body count T-1000 należy powiększyć o strażnika w zakładzie psychiatrycznym (wbicia szpikulca w oko) oraz o pilota helikoptera i gliniarza na motorze.
06-05-2009, 12:51
No to masz szokującą ilość 5 trupów na cały film "sensacyjny".
Do tego ani jednej masowej rzezi, a na deser główny bohater, który nikogo nie zabija. MacGyver jeden.
Nie kochany, to nie jest prawdziwe kino akcji i nie przekonasz mnie niczym innym niż argumentami. :)
Mental napisał(a):poza tym body count T-1000 należy powiększyć o strażnika w zakładzie psychiatrycznym (wbicia szpikulca w oko) oraz o pilota helikoptera i gliniarza na motorze.
Nie, bo nie wiemy czy zginęli. Pilot prawdopodobnie tak (choć nie wiemy z jakiej wysokości spadł, mógł przeżyć), za to motocyklista - 50/50. Możesz to jedynie dodać do trupów nie pokazanych. To nie ma dużego znaczenia, skoro tego nie było na ekranie.
06-05-2009, 12:54
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
tak, kochany - to jest prawdziwe kino akcji. takie inteligentne, nieprzeszarżowane, w którym akcja dozowana jest z umiarem, a nie na zasadzie "pół godziny mordobicia" co 10 minut. sorry, solo, w 1991 roku nikt nie kręcił szklanych pułapek 4 ani transformersów.
06-05-2009, 12:57
Mental napisał(a):tak, kochany - to jest prawdziwe kino akcji.
Taaaa... Cóż, koniec dyskusji jak widzę.
06-05-2009, 12:59
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
aha, T-1000 zdjął także macochę connora. ale jako że nie pokazali tego na ekranie, więc to się nie liczy (pomimo że szansa, iż model imitowany przeżyje imitacje była bliska zeru). w wersji reżyserskiej dodatkowo zabił również psa, bo ten szczekał zbyt głośno.
06-05-2009, 13:04
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Ale co to w ogole za argument, ze jak kino akcji to musza byc i trupy? Jak sama nazwa wskazuje - akcja, dzialanie - na ekranie ma sie duzo dziac po prostu. Dzieje sie duzo w T2? Dzieje sie bardzo duzo! Mental juz wyliczyl. I nie chodzi tu o nagromadzenie jakis tam zdarzen, tylko duzo sie strzela, wybucha i mordobije. Kino akcji pelnym ryjem, a ze w dobrym tonie i smaku, to chyba plus, nie?
A psa zabil, zeby dobrac sie mu do obrozy i zobaczyc jak dal sie zrobic w bambuko :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
06-05-2009, 13:06
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
tera mi się przypomniało: casino royal - najlepszy akcyjniak od czasów, bo ja wiem, terminatora 2? i co tam mamy? bohaterowie siedzą i rżną w karty. co za nuda. gdzie trupy? gdzie masowa rzeźnia?
06-05-2009, 13:08
Hitch napisał(a):Ale co to w ogole za argument, ze jak kino akcji to musza byc i trupy?
Zdecydowanie muszą. Bez tego to jest makgajwerszczyzna.
Hitch napisał(a):Jak sama nazwa wskazuje - akcja, dzialanie - na ekranie ma sie duzo dziac po prostu. Dzieje sie duzo w T2? Dzieje sie bardzo duzo!
W niektórych filmach Allena ile się dzieje, aż trudno nadążyć, albo u takiego "Flipa i Flapa"...
06-05-2009, 13:09
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Zedytowalem posta i napisalem konkretnie o nagormadzenie czego mi chodzilo, Soluś :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
06-05-2009, 13:10
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ilość trupów wyznacznikiem gatunku? Bzdura. Transformers to czysta akcja a giną tam co najwyżej statyści (czytaj: upadają bądź trzeba się domyślić, że w danej scenie ktoś mógł zginąć).
06-05-2009, 13:12
Hitch napisał(a):Zedytowalem posta i napisalem konkretnie o nagormadzenie czego mi chodzilo, Soluś :)
Nie ma sprawy Hiczuś, ale ja ustosunkowałem się do tego co było na początku.
I reasumując: mniej więcej o to mi chodziło, żeby pokazać jak trudna do zdefiniowania jest granica o której pisałem. Tego nie da się określić raz na zawsze i jedną definicją.
[ Dodano: Sro Maj 06, 2009 13:13 ]
Mierzwiak napisał(a):Ilość trupów wyznacznikiem gatunku?
Proszę, czytaj ze zrozumieniem.
06-05-2009, 13:12
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Ale ona nie jest wcale trudna. W T2 masz eksplozje, wymiane ognia i potyczki w walce wrecz, ktorych ilosc jest znacznie zwielokrotniona niz na potrzeby kina sensacyjnego. Dlatego Terminator 2 to czystej krwi akcyjniak s-f, nie zadna sensacja.
Dla przykladu, sensacja to Heat lub Departed.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
06-05-2009, 13:14
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Solo napisał(a):mniej więcej o to mi chodziło, żeby pokazać jak trudna do zdefiniowania jest granica o której pisałem.
solo, może dla ciebie to jest wyzwanie, bo kryteria dobierasz z książęca. dla mnie w 90% przypadków określenie gatunku to prościzna jak 2+2 (a szczególnie gdy na tepate brać takie proste i oczywiste historie jak obydwa terminatory).
06-05-2009, 13:16
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Solo napisał(a):Proszę, czytaj ze zrozumieniem.
Czytam. W filmie akcji może paść 100 trupów a może nie paść ani jeden. Nie widzę związku.
06-05-2009, 13:17
Hitch napisał(a):W T2 masz eksplozje, wymiane ognia i potyczki w walce wrecz, ktorych ilosc jest znacznie zwielokrotniona niz na potrzeby kina sensacyjnego.
To samo jest w T1: wymiany ognia, trupy (więcej niż w T2), walka wręcz, eksplozje, strzelaniny.
[ Dodano: Sro Maj 06, 2009 13:17 ]
Mierzwiak napisał(a):Nie widzę związku.
Nie przejmuj się. :)
[ Dodano: Sro Maj 06, 2009 13:18 ]
Mental napisał(a):solo, może dla ciebie to jest wyzwanie, bo kryteria dobierasz z książęca. dla mnie w 90% przypadków określenie gatunku to prościzna jak 2+2
Dla mnie też - ja nie mam problemu z określeniem gatunku T2, w przeciwieństwie do Ciebie.
(Tak, to była ironia i mam nadzieję, że zrozumiałeś co miałem na myśli.)
06-05-2009, 13:17
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Solo napisał(a):To samo jest w T1: wymiany ognia, trupy (więcej niż w T2)
solo, ile trupów pada w obcym 3? 25? 28? wybuch jest? jest i to mega w ciul wielgachny.
teraz pytanie: obcy 3 to kino akcji?
06-05-2009, 13:19
Mental napisał(a):obcy 3 to kino akcji?
W życiu.
Czyste s-f, z elementami horroru, może odrobinę sensacji.
06-05-2009, 13:20
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Ale T1 to tez akcyjniak. Z mniej wyeksponowanymi walorami wizualnymi i wiekszym naciskiem na uczucie zagrozenia, ale wciaz akcyjniak.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
06-05-2009, 13:21
Były tu już głosy, że absolutnie nie. :)
06-05-2009, 13:23
|