Kiedy czytam na forum pochwalne teksty do np. Saulniera ręce mi wręcz opadają i zastanawiam się czemu jest mi aż tak kompletnie nie po drodze z częścią forumowiczów jeśli chodzi o nowych, autorskich i niszowych twórców. Tak samo myślałem o Zahlerze (Saulnier nie jest dla mnie niczym więcj jak znośnym rzemieślnikiem) i kompletnie nie przekonywało mnie uwielbienie jakim go niektórzy otoczyli. Był jednak chwalony także w innych zakamarkach internetu więc ostatecznie obejrzałem "Brawl in Cell Block 99" i już tak mi do śmiechu nie było - film, w swoim gatunku i konwencji, okazał się znakomity. Z "Bone Tomahawk" zwlekałem, trochę z powodu opinii osób takich jak Mierzwiak. Teraz po seansie jestem w stanie zrozumieć wszelaką krytykę podobnie jak każde słowa zachwytu. Bo i ja jestem zachwycony.
Konkretne, nie pieszczące się z widzem kino. Długie, ślamazarne i rozwleczone jak cholera, ale jednocześnie niesamowicie hipnotyzujące i na swój surowy sposób - pasjonujące. Generalnie uważam, że najlepszym punktem filmów Zahlera nie jest "męskość", brutalność czy realizm a DIALOGI. No coś wspaniałego. Można ich słuchać bez przerwy i nawet chwilowego poczucia nudy, są diabelnie inteligentne, przyjemne dla ucha i naturalne. Nie raz (nawet tu!) zdarza się autentycznie zabawny tekst. Co interesujące to kolejny przykład, że Zahler wcale nie potrzebuje zmuszać bohaterów do wykrzykiwania "fuck" na wszelkie możliwe sposoby aby te rozmowy był dojrzałe, zero sztuczności nawet w tym aspekcie.
Sam świat przedstawiony jest brutalny, niebezpieczny. Kanibale i sposób pokazania ich ..nie kojarze bardziej przerażającej nacji dzikusów. Ich odgłos (to jest na bazie jakiś prawdziwych dźwięków Indian?) mrozi krew w żyłach, wygląd, klimat jaskinii i niesłychana, odpychająca brutalność - to wszystko powala. Znakomita robota, również w przedstawianiu przemocy, mimo, że bardzo dosłownej, niepokojącej to jednak "potrzebnej". To nie jest sztuka dla sztuki, jak było w Bloku, z czego tam jest to umotywowane konwencją, tak po prostu Zahler musiał to pokazać. Zejście do poziomu zwyczajnej Rki i już nie byłoby takiego wrażenia.
Aktorsko to też jest klasa. Właściwie każdego. Co prawda Brooder widać, że napisany jest z myślą o Olyphancie i będe zawsze żałował, że ten go nie zagrał, ale Fox mocno zaskakuje świetną kreację. Generalnie uważam, że w kinie hollywoodzkim w bardzo słuszny i właściwy sposób przedstawia się morderców Indian/samurajów/wstaw dowolną inną kulture zniszczoną przez białych, ale nieco inne, mniej pretensjonalne, nachalne i moralizatorskie podejście jakie prezentuje Zahler teżjest spoko. Tutaj znowu przeszkadza reklama jaką niektórzy robią jego filmom, czytając opinie człowiekowi wydaje się, że gość dla popisówy z nonszalancją wystawia środkowy palec Holly i gloryfikuje własną niepoprawność. Nic z tych rzeczy, Zahler i tu i w Bloku jest po prostu do bólu obiektywny i stara się faktycznie przedstawić realistycznie wiele rzeczy.
Russell to klasa, nie ma co tu dużo mówić. Jenkins też fantastyczna rola a Wilson tradycyjnie daje z siebie wszystko.
Żeby nie było za różowo. Zgadzam się z techniczną biedą. Nawet nie wiem czy wynika ona z budżetu (może w temacie mega ubogich scenografii, widać, że kręcono w maksymalnie paru miejscach) a po prostu braku wyczucia Zahlera i jego operatora. Film nie ma stylu wizualnego a większość scen akcji, ale również tych bardziej statycznych, kręcona jest dość sztywno i siermiężnie. Oczywiście reżyser wykonał świetną robotę w budowie klimatu, napięcia, ale wielka szkoda, że nie postarali się o ciekawsze kadrowanie, bardziej pomysłowe pokazywanie...właściwie wszystkiego. Bo z takim Deakinsem za kamerą i większą wprawą reżyserską Zahlera moglibyśmy dostać wizualną perłe. Niestety, tak się nie stało.
Mimo, że zarzut do części technicznej jest w rzeczywistości spory (po prostu nie chce za bardzo wjeżdżać na ten cholernie udany film :D) to całość oceniam bardzo wysoko i aż mi głupio, że tyle czasu przekonywałem się do twórczości tego pana. Jak mówiłem, umiem zrozumieć w pełni rozczarowanie bo nie każdego musi przekonywać takie podejście i realizacja. 8/10 z realną szansą na więcej. DAC wlatuje jak tylko pojawią się napisy.