A dla mnie Jungle Book jest spoko. Trochę razi stylistyka, bo niektóre zwierzątka są po prostu brzydkie i wyraźnie odstają na tle reszty, ale już taki Shere Khan czy pewien wielki orangutan powodują prawdziwy opad szczęki i śmiem twierdzić, że są to najlepiej wykonane zwierzaki jakie widziałem od dawna na ekranie... pewnie się mylę, ale serio nie jestem w stanie przypomnieć sobie innego filmu który robił równie wielkie wrażenie. King Kong Jacksona? Planeta Małp? Chyba tylko tyle tego będzie. No i dzieciak mógłby być lepszy, jakoś tak jestem teraz wyczulony na młodziutkich aktorów i aktorki po Stranger Things i Nice Guys. Co tu jeszcze napisać? Kreskówkę widziałem z piętnaście lat temu albo i jeszcze dawniej i pamiętam ją jak przez mgłę, film mi się spodobał, głosy świetnie dobrane, no prawie klasyczny Disney z całą jego magią.
16-08-2016, 09:15





